sobota, 26 grudnia 2015

kontynuacja

brzuchy bolą?
waga się zepsuła?
pokłóciliście się politycznie przy stole?
obiecujecie sobie, że za rok będzie zupełnie inaczej?

ee tam, chyba nie było tak źle:))

a poza tym serdeczne uściski, i jak macie nieudane prezenty to napiszcie, jakie:)))



200 komentarzy:

  1. Dzień dobry :)
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. caaaałkiem spokojnie, wypiję drugom kawę:))

      Usuń
    2. Ja tez chetnie druga wypije:)

      Usuń
    3. to może i ja się skuszę na kawę.
      u Was też tak wieje?

      Usuń
    4. wieje, wieje
      i psuje cudną słoneczną pogodę

      Usuń
    5. u nas wieje, ale nic nie psuje, bo słabo od rana
      ale ciepło, mielismy cudny spacer:)

      Usuń
  2. Uściski odwzajemniam! :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie bylo tak źle,bo nawet gdybym chciala zjesc wiecej,to się zwyczajnie nie dało..po większości wigilijnych przysmakach,bylo mi niedobrze,mdlo,a po ukochanej kapustce -rewolucja...Wiec wiesz Rybko...:(
    Plus ogromny,bo nic nie ciąży na żołądku:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Waga bardzo sie zepsula, wiec na wszelki wypadek na nia nie wchodze, po co sobie psuc nastroj. Jeszcze zdaze.
    Na tematy nie rozmawialismy, tylko o gupotach i dzieciach z dziecmi...
    A za rok mogloby w koncu byc mniej zarcia, co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie było dużo. Ale goście uznali że biednej Rybeńce co to przyjechała z daleka i na pewno nie miała czasu gotować, że trzeba ją wesprzeć i naniesli tyle że ja cie przepraszam! !!

      Usuń
    2. Nic nie szkodzi, znam ten bol bardzo dobrze. :)))

      Usuń
  5. U mnnie dobrze wszystko było. Dzisiaj poprawka w jedzeniu :-). Już mi ślinka cieknie na myśl o makowcu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze że nie jem słodyczy.
      Bo chyba bym sto kilo przytyla!

      Usuń
    2. Ja sie wlasnie tym martwię... Dobrze, ze tu tysiac schodów muszę non stop pokonywać 😄

      Usuń
    3. ja dziś dopiero naprwdę świątecznie się najadłam:)
      jutro juz mam nadzieje wrócic do normalności jedzeniowej, choc ide na pyszny obiad,

      Usuń
  6. Było żarcie ale i rower dla równowagi:)
    Prezenty trafione, jedzenie dobre, nawet jeszcze się nie pokłóciliśmy:P
    Święta, święta i po świętach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mię może będzie dziś spacer:)

      Usuń
    2. A u mnie katar zamiast spaceru... Ale choc słonko zachęcało, to strasznie wiało i było dość chlodno

      Usuń
  7. U mnie tez przyjemnie :):):)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Pomijając chorego psychicznie anonima który krążył wczoraj po rakowych blogach. Jak musi mu być źle w życiu skoro tak krąży w święta. ..

      Usuń
    2. No samotny pewnie to szuka towarzystwa.

      Usuń
    3. i chce głosić "dobrą" nowinę

      Usuń
    4. żal takiego, zwłaszcza w świeta, ale cóż zrobić
      u mnie będzie kasowany

      Usuń
    5. on tak pewnie ze szczerego serca i miłości bliźniego.

      Usuń
    6. O na pewno.
      Ale nie miałam wyrzutów kasujac go.

      Usuń
  9. U mnie dom pełen ludzi, w tym chłopców trzech
    Teraz do kościoła i na obiad do siostry
    Prezenty udane, bo zamawiane wcześniej (choć bransoletkę nowoczesną w kształcie chyba córce oddam:))
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogłaby Ci się nie spodobać, bo to taka wężowa struktura...

      Usuń
    2. oj tam oj tam:))

      cóka moja za to dostała piękną bransoletkę i chętnie bym przywłaszczyła
      ale nie kce oddać, chytruska:))

      Usuń
    3. A ja myślałam że tylko torepki Cię interesujom ;)

      Usuń
    4. torepkie dostałąm tylko jednom
      dziwne, nie?
      nie licząc dwóch fariatek, które przysłąły mi, ekhm, duuużooo!!!

      Usuń
    5. nie wiem, na czym to polega, ale faktycznie bardzo, bardzo rzadko dostaje torebki w prezentach
      może i dobrze
      lubie dostawać i inne rzeczy
      jak to móią, nie samymi torebkami człowiek żyje:ppp

      Usuń
    6. A niektórzy to żyją mając tylko kilka torebek! ;)
      Pewnie nie możesz sobie tego wyobrazić ;pp

      Usuń
    7. moja wyobraźnia wielu rzeczy nie ogarnia!

      Usuń
  10. Waga sie nie tylko nie zepsula ale nawet nie drgnela:) Atmosfera super, bo jest nas malo:)) i sie jeszcze lubimy:P
    Prezentow nieudanych nie mam od lat, bo sie juz dawno wypisalam ze swiatecznego obowiazku prezentow.
    Moje swieta sa absolutnie niekomercyjne.
    Gdybym byla wierzaca to nawet ksiadz by sie ucieszyl.... oh!!! nie, nie cieszyl by sie, bo na tace tez nie daje:)))
    Jak bez komercji to bez komercji:))
    Za to dzis pojade do kasyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O masz!
      to potem napisz, ile przegrałaś :pp

      Usuń
    2. Topsze, a jak wygram to nie napisze nic:))

      Usuń
    3. jak wygrasz to się podzielisz:))

      Usuń
  11. U nas bylo spokojnie,bez tematow politycznych:)
    Wigilia w malutkim,kameralnym gronie,a wczoraj przy swiatecznym stole mielismy mlodziez,wiec bylo wesolo :)
    Na wage nie wchodzilam,ale obzarstwo bylo i brzuszek boli.
    Milego dalszego swietowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i nawzajem:))

      Usuń
    2. Dziękuję i również życzę miłego świętowania :)
      U nas też absolutnie nie było polityki
      Za to obzarstwo było ;)
      W tym roku zabrakło jednej Osoby ale pojawiła się nowa osobka
      I jako najmlodsza była oblegana przez wszystkich
      Wyrywalismy ją sobie z rąk ;p

      Usuń
    3. U mnie też bezpolitycznie, za to dorośli oblegali gry ,które dostały dzieci ;)

      Usuń
    4. Aaaa.... moje dziecko pokusiło się nawet o rozdawanie prezentów ( bo przecież nauczyła się czytać), ale trwało to tylko dopóki nie wyciągnęła pierwszego prezentu dla siebie ;)

      Usuń
    5. Matka była zadowolona że sobie odpoczela
      Bo mała z tych dzieci co im w nocy czy godziny snu wystarczom ;p

      Usuń
    6. Mel,nie dziwie sie,ze mala byla wyrywana:)
      Nam w tym roku odeszla babcia
      Nadal czekamy na malenstwo w rodzinie. Juz 6 dni po terminie
      Laila,najwazniejsze,ze corcia zadowolona z prezentu:)

      Usuń
    7. U mnie w rodzinie też niedługo pojawi się maleństwo.
      Niestety Wujek prawnuka/prawnuczki nie doczekał...

      Usuń
    8. Olgus :*
      U nas w rodzinie jest malo dzieciaczkow,ale zauwazylam,ze jak tylko ktos odchodzi,to pojawia sie nowy czlonek rodziny:)

      Usuń
    9. U mnie w domu jest bezpolitycznie, na szczęście. Pomyślałam o tym że gdy kogos zabraknie pojawia się ktos nowy, tak o maly wlos mielibyśmy jesienią, wydawało się że tata jedną nogą no drugim świecie gdy rodzila mu się prawnuczka, ale tata przedwojenny materiał, nie dał się: )

      Usuń
  12. u nas prawie bez polityki. wykorzystalismy chwilę nieobecności teściowej przy stole (rozmowa przez telefon) i daliśmy upust emocjom. a gdy teściowa wróciła, znowu spokój.

    OdpowiedzUsuń
  13. Do rozmów o polityce nie dopuściliśmy, po co się nakręcać. Prezenty udane. fajne święta, naprawdę dobre takie mogą być co roku. )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas trochę było. Ale wszyscy jednomyślni więc był spokój.

      Ja też takie święta mogłabym mieć co roku.

      Usuń
  14. Dwa rowery się zepsuły) taki bilans świąt

    OdpowiedzUsuń
  15. My sie politycznie zgadzamy w obecnym gronie wiec zadymy nie było :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakoś tak wyjątkowo doceniam ciszę w eterze, tym politycznym
      sjm chyba do przyszłego roku nie obraduje?

      Usuń
    2. wprawdzie strach chodzić po niektórym blogowisku, wszędzie ciepło, miło, ale są tacy co to nawet w ten cudny czas nie mogą żyć bez poliytycznego komentarza.

      Usuń
    3. rozczarować Cię muszę
      29 XII kolejne posiedzenie...

      Usuń
    4. załąmałam się!!
      jedno wiem na pewno
      nie obejrzę ani minuty!!

      Usuń
    5. a ja ostatnio obserwuję u siebie jakieś zapędy masochistyczne. chyba obejrzę.

      Usuń
    6. no ja nie daje rady
      a żeby o polityce pisać posty w świeta to mnie w ogóle sie w głowie nie mieści

      Usuń
    7. czy to na tym blogu, o którym myślę?

      Usuń
    8. czasami mam wrażenie, że to zupełnie inna osoba.

      Usuń
    9. nie Ty jedna
      wiele osób jest w szoku
      posiadanie innych poglądów to jedno
      a fanatyzm i wyznawanie Jedynie słusznych Poglądów to zupełnie inna sprawa

      Usuń
    10. Też jestem w szoku
      Choć nie znam na pewno tego bloga tak jak wy to i tak przemiana gospodyni jest dla mnie zaskakująca

      Usuń
    11. ja nie wiem, czy to przemiana
      czy wyjście z szafy
      ale kurczę
      wiele milionow tak mysli jak ona, jest tak zfanatyzowanych

      sama mam w rodzinie takich ludzi
      najgorsze, że tych ,oich to Kościół, a raczej, niektórzy z Kościoła tak zindoktrynowali..

      Usuń
    12. Tak długo siedzieć w szafie? ;p

      Usuń
    13. tak serio
      ja wiem na pewno, ze to dobra osoba
      pomaga więcej niz nakazuje ustawa
      ale oszołomiona najgorszymidziennikarskimi mędami ( sorry) rzuca się ludziom o innych pogladach do gardeł
      wg niej jestem np zaprzańcem
      a pzrecież się nie znamy!!!

      Usuń
    14. To bardzo dziwne zjawisko jest

      Usuń
    15. BARDZO!!
      moja kuzynka jest niezwykle dobra osoba
      az tu nagle dostaję od niej oszołomskie mejle o zdrajcach.
      bez ładu i składu

      jak nie rozmawiamy o polityce to to jest bardzo normalna osoba
      a w oka mgnieniu zmienia się w fanatyka
      straszne to

      Usuń
    16. nie znam osobiście aż takich fanatyków. teściowa czasami próbuje coś powiedzieć, ale że ją ignorujemy, nie ma możliwości rozwinięcia się w temacie.

      Usuń
    17. mam wrażenie, że z drugiej strony (tam gdzie stało zomo?) nie ma aż tylu nawiedzonych.

      Usuń
    18. ja doceniam, że z ta moja siostra cioteczna, jak nie rozmawiamy o polityce, to da sie pogadać

      ale nawet jej rodzona siostra, bardzo religijna też osoba, mówi, że z nią nie idzie nawiazać kontaktu:((

      Usuń
    19. Ja też osobiście nie znam takich fanatykow
      I dobrze, bo powiem wam że przerażają mnie tacy ludzie ...

      Usuń
    20. Ruda, w punkt!
      bo w innych pariach sa tylko zwolennicy
      a tutaj jest ogromne grono n WYZNAWCÓW
      to czyni wielka różnice!!

      Usuń
    21. czytałm dziś wypowiedź Giertycha nt. sytuacji w Polsce.
      ubawił mnie czyjś komentarz do zapędów Jarosława - "Taki z niego Piłsudski, jak z jego kota kasztanka"

      Usuń
    22. :DDD
      ale niestety, inni widza to inaczej

      Usuń
    23. a tak w ogóle to cieszmy się i korzystajmy, bo juz niedługo tak sobie nie porozmawiamy.

      Usuń
    24. tego sie nie boje
      jeszcze

      Usuń
  16. U mnie wszyscy chorzy, a ja na dodatek mam archaiczny krztusiec...więc nie jem, bo nie połykam a wręcz się duszę. Pierwsze Świeta bez przyboru na wadze, hurra !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Repo! Zdrówka życzę i moce wysyłam!

      Usuń
    2. No bywa...dzięki za moce kochane :-*

      Usuń
    3. moce wielkie!
      najbardziej ze wszystkiego boje się duszności!!!

      Usuń
    4. na szczęście mam inhalatorek z salbutamolem, też sie boję czuć...jak ryba bez wody :p

      Usuń
    5. Repusiu :*
      Humor Ci dopisuje więc wracasz do żywych!!! :DDD

      Usuń
    6. czyli taki dla astmatyków
      to ciekawe!
      bardzo, bardzo Ci nie zazdroszczę!!

      Usuń
  17. FSzystkio było pyszne, goście fajni, a przy winie to juz najfajniejsi :P prezenty udane, poza jednym bałwankiem który czymie wino i kieliszki. Rozumiem tom krewnom, pewnie jak go zobaczyła to uznała, ze dla mnie wyprodukowany, ale ja tam sama czymam i wino i kieliszek i nie poczebujem bałwanka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak za dużo wypijesz np to balwanek przybiezy z odsieczą ;p

      Usuń
    2. Byle sam sie nie przewrócił :)

      Usuń
    3. To mu nie polewaj zbyt często ;)

      Usuń
    4. :PPP
      To on miał mi polewać :P

      Usuń
    5. I niech tak zostanie ;))
      Wtedy będzie cieszył Cię ten prezent ;p

      Usuń
    6. :) chociaz mowię, jestem kobieta wyemancypowana i sama tez se poleje i nawet nie rozleje ;))
      A co u ciebie Melu? Wszyscy zdrowi?

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    8. Niechcący paluchem dotknelam i się wykasowalam
      U mnie w porządku, wszyscy zdrowi i nawet ja też ;p
      Przygotowujemy sie (psychicznie;p) do przeprowadzki:)

      Usuń
    9. Ze ty to swiąteczny cut! ;)
      A kiedy przeprowadzka?

      Usuń
    10. :))) można to podciągnąć pod cut ;p
      Przeprowadzka za chwillkę
      Od poniedziałku zaczynamy pakowanie
      Za tydzien- półtora już z nowego domu będę nadawać ;)

      Usuń
    11. o to troche roboty przed wami, ale jak fajnie sie potem urządzać na nowych, własnych katach. Dobrze, ze nie ma śnieżnych zamieci w tym roku ;)

      Usuń
    12. a internet juz jest w tym nowem domu??

      Usuń
    13. Z natury leniwa jestem więc trochę się boję tej roboty ;)
      Chciałabym żeby było już "po" :))

      Usuń
    14. ale jak sie domyślam, to rzerowadzka na lepsze
      czyli dobre emocje sie z tym wiążą

      Usuń
    15. Jest, jest internet!
      W tym tygodniu podłączyli bo przecież to jasne że w przeciwnym razie bym się nie przeprowadziła ;pp

      Usuń
    16. to to jest najważniejsze :pp

      Usuń
    17. Tak, na lepsze i oczywiście cieszę się bardzo :D
      Ale nie chce mi się pakować ;p

      Usuń
    18. Tylko rozpakowywanie dłużej potrwa niz bez :P

      Usuń
    19. LOLA:DDD

      jak sie ostatni raz przeprowadzałam, to ja po zapakowaniu smyk do PPolski, a pudła do Lux
      i maż mię zawezwał do Lux przed końcem wakacji, żeby te pudłą ten teges :pp

      Usuń
    20. Lola :DDD

      Rybka, sugerujesz że mam jechać w kierunku przeciwnym do kartonuf???

      Usuń
    21. to nie jest złe rozwiązanie
      ale działa na krutkom metem :pp

      Usuń
    22. oj, tak. rozpakowywanie jest najgorsze. zdecydowanie pakować.

      Usuń
    23. ale jeżeli chodzi o walizki, to wole pakowac
      rozpakowuje czesem tygodniami:((

      Usuń
    24. Jejku
      Jeśli dodać jeszcze do tego moje lenistwo to aż strach tego poniedziałku ;)

      Usuń
    25. Mela, chyba nikt nie jest bardziej leniwy ode mnie :pp
      dasz radę, jako i ja 4 razy wielkie dałam

      Usuń
    26. U mnie to też czwarta przeprowadzka
      Mam nadzieję- ostatnia ;)
      Rybko, ja też jestem leniwa jeśli chodzi o te domowe obowiązki ;p
      Zupełnie odwrotnie jest w pracy :)

      Usuń
    27. to częste zjawisko:))

      ale przeprowadzałas się z kraju do kraju?
      z 3 dzieci?
      he he

      Usuń
    28. No nie :D
      ani z kraju do kraju
      Ani tym bardziej z trójką ;p

      Usuń
    29. Ja tam wołem te odległościowe przeprowadzki bo wtedy zajmowała sie tym firma przeprowadzkowa, a raz w dzieciństwie przeprowadzaliśmy z bloku do bloku które były bliko siebie, ojciec stwierdził ze ciężkie klamoty przewiozą a drobiazgi przeniesiemy i potem czy dni bawiliśmy sie w te mrówki przygraniczne.

      Usuń
    30. Mój mąż został specjalistą od rozpakowywania nas. Nie wynikało to bynajmniej z tego, że to lubi, tylko z tego, że mi zajmowało to tygodnie. Kiedyś zabrakło mu cierpliwości i teraz już się tak utarło, że walizki rozpakowuje on ;)

      Usuń
  18. Dobry wieczór :)
    Brzuszek oszczędzałam, chociaż trudno było:)
    W domu jedna opcja polityczna, wiec zgoda po całości :)
    I jednej toksycznej osoby nie było, a nawet dwóch, tak że spokój i błogostan w te święta.
    Czego i Wam życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. viki:)))
      ale sie Jacek ucieszy :pp

      ściski serdeczne:))

      Usuń
    2. Viki pogodziłaś się już z LI.

      Usuń
    3. cześć, dziewczyny :)
      te święta to tak łogólnie menconce som :P

      Usuń
    4. to jak życie normalnie :pp

      Usuń
    5. a jakie dylematy... zjeść pieroga z kapustą i grzybami czy ruskiego ???

      Usuń
    6. Ja nie mam dylematu i jem sliedja w śmietanie ;)

      Usuń
    7. ja karkufkie ze kszanem

      Usuń
    8. rybcia, u mnie, wierz mi, miałabyś problem z tym wyborem :P
      Lolek, następnom razom wyśle Ci Fedexem :P

      Usuń
    9. nie miałabym
      zjadłabym i te i te:pp

      Usuń
  19. a ja się jeszcze nie wypowiedziałam w temacie prezentuf. ponieważ większość podpowiadanych, więc i udane. jakieś kremiska (chyba nadszedł już czas), perfumy, trochę książek (M.Jaruzelska, M.Stuhr, Dzieci dyktatorów). będę miała co czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ! Jaruzelska?
      Ciekawe.

      Usuń
    2. prawda? trochę niepoprawnie politycznie.
      wcześniejszą mam, ta jest najnowsza, pisana po śmierci ojca. poczytamy, zobaczymy.

      Usuń
    3. nie raz myslałam o Monice J.
      jest niewiele starsza ode mnie
      chodzila do liceum z moimi znajomymi
      w literaturze okresla sie takie postacie jako "tragiczne"
      i nie bez racji..
      mam do niej wielki szacunek...

      Usuń
    4. a za co masz do niej taki wielki szacunek?

      Usuń
    5. o nigdy! z tego co wiem, w kazdym razie, nie jechała na ojcu
      na znajomościach
      nie wypierała się go ale tez NOGDY
      go nie poparła w taki Olusiowokwaśniewski sposób
      poszła swoja droga

      powiedz sama, jaka yś była, jaky WJ był twoim ojcem??

      Usuń
    6. zjada mi litery na lapku :p

      Usuń
    7. No wlasnie, ze uwazam jednak jechala na nazwisku, bedac zara po studiach psychologicznych, zostala szefowa MODY z ktora wogole w zyciu nie miala do czynienia. Ty nawet jakbys pokazala fszystkie torepki bys tej pozycji nie dostala.

      Co do rodziny, to tez mam mieszane uczucia. Oczywiscie, ze nie zeszla do poziomu pani Walensowej, ale jednak w koncu napisala te ksiazki, a tam rozne niuanse rodzinne wywlekla.

      Usuń
    8. Lolek, ona miała przebejane dzieciństwo, matka jej nie akceptowała, ojca nie było, dom bez miłości, a potem nienawiść większości Polaków- nie do pozazdroszczenia :/

      Usuń
    9. viki, ja jej nie zazdroszcze, ale zeby szanowac, czy podziwiac czy zachwycac sie to tez jednak nie.

      Usuń
    10. dlaczego uważasz, że jechała na nazwisku na studiach?
      jakby była na politechnice, to możeale psychologia to bardzo łatwe studia, z całym szacunkiem
      a potem poszła w działkę, gdzie trzeba jednak cos umiec innego niż tylko nazwiskiem błyszczeć, zwłaszcza że czasy były raczej dyskwalifikujace to nazwisko!

      o książkach się nie wypowiem bo nie czytałam

      a Wałęsowej książkę uważam za genialną!

      Usuń
    11. wiesz co
      widziałam, jak ona rozmawia z ludźmi
      prowadziła takie internetowe wywiady
      i tez mi sie podobały
      ja po prostu nie uważam, ze winy ojców naszych na nas spływają
      a na nią wiele spłynęło
      a jakoś z honorem się z tego wydostała
      tak
      szanuje ją za to

      Usuń
    12. w jej przypadku to nazwisko ją pogrążało

      Usuń
    13. Gdzie napisalam, ze jechala na nazwisku na studiach?
      Ale czym blyszczala ze trafila jej sie taka pozycja w Twoim Stylu? Sama w wywiadzie przyznala, ze byla w tej dziedzinie zielona jak ogorek, ze taaaaka szansa jej sie trafila, ze dopiero jezdzila i sie wszystkiego od zera uczyla. Mysle, ze dzieci slawnych dzieci zawsze chcac nie chcac beda jechaly na nazwisku. Czasem bedzie im trudniej, czasem lepiej, czasem trafia im sie szanse ktore innym sie nie trafia.

      A dlaczego ksiazke Walesowej uwazasz ja za genialna?

      Usuń
    14. czytałaś?
      ja podeszłam jak do jeża
      ardzo niechetnie
      urzekła mnie swoja szczeroscią
      i opisem zycia ardzo, ardzo trudnego
      nie bez przyczyny była bestsellerem, a jnda zrobiła na jej podstawie monodram

      sorry, moze źle zrozumiałam, ale jednym tchem napisałaś, ze jechała na nazwisku i ze była na psychologii

      to były takie czasy, ze wszyscy w mediach byli zieloni jak ogórki
      to naprawde "moje" czasy
      mój mąż też zaczynał prace w orporacji jak ten ogórek najzieleńszy

      Usuń
    15. mam kłopot z litera b w lapku

      Usuń
    16. Pamietam, ze z w czasach gdy Monika nie napisala jeszcze zadnej ksiazki o rodzinie uwazala, ze Walesowa piszac ksiazke postapila bardzo nielojalnie w stosunku do meza.

      o, naszlam link:
      http://www.pudelek.pl/artykul/54782/corka_jaruzelskiego_o_walesowej_moja_mama_bylaby_bardziej_lojalna/#

      Usuń
    17. kto wie, może i to ppowiedziała
      ale nie czerpałabym wiedzy o świecie współczesnym z Pudelka jednakowoż

      Usuń
    18. Trudne mają życie te prezydentówny i prezydentowi. O

      Usuń
    19. ja nie doświatczem to nie wiem :pp

      Usuń
    20. Ja to gdzie indziej wczesniej czytalam, ale teraz tylko pudelek wyskakuje.
      Czytalam Walesowa. Dziwilo mnie, ze chlopa nie ma czy dni, wraca i ona nie pyta gdzie byl; dziwilo mnie ze nie pamieta jaka miala sumienke do slubu, tyle dziur w pamieci mnie dziwilo. Nie wiem, mialam mieszane uczucia. Troche tez czulam jak Jaruzelska, ze takie brudy ze maz nigdy sie nie przyzna, ale w ukryciu slucha radia maryja, mogla sobie podarowac.

      Usuń
    21. Podobala mi sie za to reakcja Walesy, ktory przyznal, ze nie chcial czytac tej ksiazki przed wydaniem, bo byl przeciwnikiem, i przeczytal dopiero po, no i skomentowal, "mleko juz sie wylalo". :P

      Usuń
    22. ja nie miałam poczucia, ze to brudy
      tysiace kobiet tak w polsce wtedy żyło
      miała pierońsko trudne życie Wałęsowa
      wkurwialo mnie za to gadanie Kwaśniewskiej, że mieli jedno dziecko, bo ich nie było stac na drugie, to dopiero jest pierdolenie kotka za omoca kotka

      wiesz, nie wiem , może nie mam racji z MJ
      i absolutnie! się nad nią nie użalam!!
      ale wydaje mi sie, że gdzieś jednak jakoś z honorem wyszła z tej sytuacji

      Usuń
    23. Walesowa wydala mi sie kobita bez wiekszych refleksji. Czytalam w tym samym czasie ksiazke jaka napisal dziadek kolezanki ktory przezyl oboz, forma, mysl, ilosc detali jakie zapamital, refleskje nad zyciem, czlowieka ktory pisze to maja 90 lat i zadnego wykszalcenia. No nie wiem, czasami masz tak,ze po przeczytaniu ksiazki o kims, ta osoba jest ci nagle bardzo bliska, tego po przeczytaniu jej ksiazki nie mialam.

      MJ jest madra osoba i dlatego przyjemnie sie jej slucha. Odstaje na tle innych zon i corek.

      Usuń
    24. Te brudy to nie to nie to co pisala o wtedy, o ale to co pisala o teraz, ze sie nie kochaja, ze ze soba nie rozmawiaja itd. Nie wiem, dla mnie to bylo przykre. Ale moze tak chciala trofic do meza?

      Usuń
    25. danusia to prosta osoba
      i bardzo prostym językiem napisana książka jej
      bardzo to do mnie trafiało, bo ja tez pochodze z prostej wiejskiej rodziny
      moja babcia podobnie się wysławiała, podobnie widziała świat
      może dlatego tak mnie uderzyła ta książka
      i miliony kobiet w Polsce

      ale rozumiem tych, którzy tego nie rozumieją

      Usuń
    26. ona faktycznie tak napisała
      ale to ja musiało mocno bolec
      zawsze stała w cieniu męża
      wspierała go, chocby nie wiem co
      a on jest bardzo egocentryczny

      Usuń
    27. On jest bardzo egocentryczny, ale teraz wszyscy sie od niego przez to odwrocili. I tak troche uwazam, jak MJ, ze zona jednak, powinna isc i pogadac o tym z przyjaciolka, a nie pisac o tym w ksiazce. Dlatego jakby co to ja sie wam najpierf wygadam i moj maz moze spac spokojnie. Zwlaszcza ze nie jest prezydentem. :PP

      Usuń
    28. Ale to z założenia osoby publiczne som.
      I ja się raduje czytając.
      Bo to dla mnie żywa historia jest.
      Zawsze ten dylemat co dobre do upublicznienia co zue istnieje.
      Ale cóż

      Usuń
    29. A czytakas ksiazke pani Tusk, ale matki nie corki?

      Usuń
    30. Nie czytalam, ale kolezanka czytala i za glowe sie lapala, ze ona go nie kochala, ze go zdradzala czy cos. Jakos nie mialam poczeby.

      Usuń
    31. to jest dopiero szczerość czy wręcz eksibicjonozm.
      a ja myślałam, że to raczej Donek się źle prowadził.

      Usuń
    32. nie czytalam, moze bylo odwrotnie, choc jestem prawie pewna, ze ona go nie kochala czy cos. :P Ale moze kolezanka bredzi i tam jest takas glebsza glebia, ktorej nie rozumie. Dlatego pytam czy ktos czytal. ;)

      Usuń
    33. nawet nie wiedziałam, że pani premierowa coś skrobnęła.
      jakiś czas temu zakupiłam książkę o Lechu i Marii Kaczyńskich, ale dopiero w domu zorientowałam się, że całość ma formę wywiadu z Martą i na razie poprzestałam na przejrzeniu zdjęć.

      Usuń
    34. Pani MJ jest absolwentką Wydz. Polonistyki UW a nie wydz. Psychologii. Absolwentką Wydz. Psychologii na UW jest Aleksandra Kwaśniewska.

      Usuń
    35. Psychologie ponoc tez studiowala, ale faktycznie ukonczyla polonistyke, co i tak nie ma wiekszego znaczenia, bo ile osob czy to po polonistcye czy to po psychologii dostaje takie stanowisko. Ale moze ksiazki ma lepiej napisane. ;)

      Usuń
  20. W temacie prezentów dodam, ze wlasnie dzwoniła kuzynka menza, ktora wczoraj u na była ze jedno z jej dzieckow zwracało w nocy cztery razy. Zobaczymy czy zostawili nam prezent. Lecę po sok z winogron, bo ponoc działa prewencyjnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takim prezentom mówimy stanowcze: nie.
      może to zwykłe przytrucie/przejedzenie? oby.

      Usuń
    2. Sok z winogron to wino ?

      Usuń
    3. Sok z winogron, ponoc tylko czerwonych, to albo sok albo tak jak mowisz wino. I to drugie mam na skuadzie, ale dzieckom raczej nie dam. ;)

      Usuń
    4. raczej nie
      ja na chore żołądki to raczej dieta..

      Usuń
    5. ten sok to tylko tak w razie czego, gdyby to byla grypa zoladkowa.

      Usuń
    6. na grypę to ppicie, cokolwiek sie da wchłonąc

      Usuń
  21. a jutro zjem sobie coś dobrego!

    OdpowiedzUsuń