Moje niskie ciśnienie reaguje trochę na gorącą kofeinę, choć mogłoby być lepiej:))) a może to złudzenie apteczne :P ale oprócz tego wszystkiego to też lubię kawkę;)
Rybko,może te 4 miesiące będą wystarczające. Moce przesyłam !!! Przytulam
Moje Kogucisko o 24 zerwało się z łóżka trzęsąc sie ,bo oczywiscie....temperatura rosła ...:((( Nie mam zludzeń,jutro raniutko lekarz ponownie i badania...
Dziewczyny...wzruszylam się...dziękuję bardzo za moce,za wszelkie porady.Ja w 80% potrafie utrafic z chorobą....stawiam na mononukleozę,doszly jeszcze.podpuchniete powieki.Kogutek obecnie ma 37,3...trudno przewidziec co będzie za godzinę,dwie.Ustalilismy z mężem ze bez względu na wszystko jutro raniutko podejdę po skierowanie na badania przede wszystkim pod kątem tej cholernej mononukleozy.Syn mojej przyjaciółki przechodzil to rok temu,wczoraj mi dokładnie mówiła jakie mial objawy...i ta gorączka uporczywa..:( Może pani doktor jeszcze na cos wpadnie....
Temperatura spadla,apetyt mu dopisuje co mnie akurat cieszy.Gdyby sie pogorszyło,oczywiscie ze pojadę.Ale badania i tak dopiero jutro będą robić,nic tu nie przyspieszy.Antybiotyk nadal mu podaje.
skutki budzenia siem rano w niedzielem ulgi dla rodzin wielodzietnych- rozmnazajcie siem, a pojedziecie taniej autobusem wkurfiuam siem, mi samotej matce nigdy przyslugiwaua nawet złoufka
Zmartwiłaś mnie :( Czymam kciuki,żeby nie dokuczyło a radykalnie pomogło. I witam fszystkie Dziefczynki:)) Mam zamiar spędzić pracowitą niedzielę,po tych wakacjach zupełnie się pogubiłam,nic nie ogarniam-a chaos wkoło straszliwy :-O
Melu,Olgo,witajcie :* Po urlopie obijałam się totalnie cztery dni. Dzisiaj chciałam coś pożytecznego zrobić, ale nie wyjszło :P Mam wiele zalet w tym jedną niewątpliwie najfajniejszą:nie jestem specjalnie pracowita,a nawet zaryzykuję nieskromnie dość leniwa /szczególnie w domu/ W połączeniu z umiłowaniem laboratoryjnego wręcz,pedantycznego porządku, mieszanka ta nie tworzy zgranego duetu. Stąd ciągła wewnętrzena walka. Dzisiaj 1:0 dla Lenia :P Miłego sofingu :)
Ajdo, też mam tę samą zaletę, choć przyznam że do dzisiaj uważałam ją za wadę ;pp Najdziwniejsze jest to że w pracy jestem mega pracusiem a w domu mega leniem. Sama nie wiem jak to możliwe I tak jak Ty uwielbiam porządek (niekoniecznie sterylny;p) no i to mi nie współgra z moim domowym lenistwem ;)
Tymczasem prosze o moce dla rodziny jednej. Od jakiegoś czasu śledze bloga jednego super faceta o ojcostwie :) .... a pare dni temu niestety dziewczynka ich mała Nina na cukrzyce zachorowała nagle . Jednoczesnie polecam piękny blog o ojcostwie gdzie o szczegóły i tej smutnej historii znajdziecie
Wróciliśmy. Zlot jak zawsze super. Niestety. Auto mi się zepsuło a niezbędne mi do dalszej pracy co już mniej fajne jest;( jutro po pracy do mechanika.
Och Olga... jakie to prawdziwe. Staram sie o tym pamietac kiedy mam przed soba kogos bardzo agresywnego. Choc przyznaje ... Do niektorych nie mam sil.. Pozdrawiam was wszyskie niedzielnie:)
I co wtedy robisz? Zachowujesz swieta cierpliwosc i potem placzesz w domu ?W pracy staram sie zachowac jak najgrzeczniej i cierpliwiej, w samochodzie - jesli jestem sama - wrzeszcze:) A po powrocie do domu wskakuje na rower...czasami pomaga
A ja jestem na skraju rozpaczy bo moja przyjaciolka Ola wraca do Polski...po dwudziestu latach spedzonych we Francji I znow mi ubedzie bratniej duszy .Trace serdeczna przyjaciolke.
wróciłam z Anglii, od przyjaciółki, która od 26 lat mieszka daleko i ciągle jesteśmy w kontakcie, spotykamy się raz częściej raz rzadziej można dac rade
Olga ... to juz nie bedzie to samo... Nawet przy wsparciu wspolczesnej techniki. Tak sie pocieszam ze moze im sie w tej Polsce nie spodoba i wroca???Okropna jestem...::))Dali sobie rok na aklimatyzacje itd Wiec zeby nie zwariowac wmawiam sobie ze wyjezdza tylko na rok.
Małgosiu, dlatego napisałam, że to nie to samo rozumiem Cie, bo mnie byłoby bardzo trudno bez mojej przyjaciółki nawet jak wyjeżdżała na miesiąc, to brakowało mi jej ogromnie
Olga :)ja tylko nieudolnie potwierdzilam to co napisalas.:) Rybenka w zasadzie to wszyskiemu mozna dac rade ale nawet to mnie denerwuje.....Mialysmy zwyczaj spotykania sie w czasie przerwy obiadowej. Ona pracowala obok mnie. Ja w bibliotece a ona na przeciwko w szkole plastycznej. W czasie przerwy zawsze wygadywalysmy sie na calego. Kazda z nas wracala do zajec swieza jak poziomka. Nawet moj maz twierdzil ze jestesmy sobie niezbedne dla komfortu psychicznego:) Rybenka , nie, on jest Francuzem . Polske zna tylko z wakacji spedzanych tam prawie co roku. Ide teraz pojezdzic na rowerku, moze mi smutek przejdzie:)
A ja się nie dziwię, że Małgosia się wkurza! Choć tak naprawdę uważam, że nie ma się co przejmować wariatką! http://siostramalgorzata.chlebzycia.org/Blog/pokoj/raport-z-frontu-walki-o-pokoj/
U nas tez dzis Dzien Ojca:) Tez w niedziele chyba po to zeby bylo wiecej czasu na zakupy prezentow.Czy i u was tez wychodza specjalne reklamowki z okazji Dnia Rodzicow?Typu "jesli kochasz swoja mame to kup je najnowszy odkurzacz!! jesli kochasz swego tate to zafunduj mu najnowsza kosiarke::))
Olga, dam radę chyba bez tego wina ale od czasu do czasu, każden może, pamiętam że nawet w czasie dużej chemiotarpii lekarz powiedział, że na Sylwestra mogę napic się szampana ( inna sprawa że alkohol był ostatnia rzeczą na jaką miałam ochotę)
Szczerze mówiąc, jestem pod wrażeniem - na prawdę świetny blog. Można powiedzieć, że to taki ideał internetu. Gratuluję tego przedsięwzięcia i życzę dalszych sukcesów.
Pozdrawiam bloger z http://www.rowerempo-m.blogspot.com/
Rybciu - tak tylko chciałam poinformować, że tydzień właśnie się kończy, a telefonu nie było. a taką miałm nadzieję, że tym razem p. doktor nas pozytywnie zaskoczy...
Pozdrawiam z tarasu gdzie sacze piwo. Niech wam sie wiedzie w tym nadchodzacym tygodniu. Rozwiazania problemow zdrowotnych i finansowych i samochodowych. Tym ktorym zimno przesylam slonce.
Reumatologiczne zapalenie stawów. Bardzo bolesne i dokuczliwe. Kolejna diagnoza na kturom wspułczesna medycyna niewiele może... Ale to nie burak. Rybenka pewnie napisze Ci wiencej!
Aha, już się przeraziłam, że to jakiś nawrót...ufff...bo kojarzę, ze ten lek dziewczyny z przerzutami na kości biorą...ależ mnie zmroziło przez chwilę;)
Dzień dobry :)
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
)_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
Dzień dobry :)
UsuńDzien dobry
UsuńDzień dobry :)
UsuńChyba na czeciom siem skuszem ;P
UsuńAneczko widzę że lubisz kawusię :)
UsuńMelcia, lubiem, lubiem, bo moje niskie ciśnienie ciągnie mnie bliżej podłogi:)))
UsuńJa też lubię Aneczko, ale prawdę mówiąc nie zauważyłam żeby kawa stawiała mnie na nogi
UsuńPiję bo lubię :))
Moje niskie ciśnienie reaguje trochę na gorącą kofeinę, choć mogłoby być lepiej:))) a może to złudzenie apteczne :P ale oprócz tego wszystkiego to też lubię kawkę;)
UsuńRybeńko, MOCE ślę
OdpowiedzUsuń:**
siem pszyuonczam
Usuń:***
Rybeńko :**
UsuńRybciu, niech pomoże i niech nie dokuczy. MOCE ślę :****
UsuńRybenko, Moce!
UsuńJa też, bendzie dobsze!
Usuńi ja.
Usuńniech pomaga!
Dzienks.
UsuńMoce zabrane
Ja dzis przebiegłam pierwszy prawie kilometr:)prawie;)
UsuńDla zdrowotnosci
O boże!
UsuńOstra, a słyszałaś o slow jogging? kuszące, szczególnie dla początkujących
UsuńRybko,może te 4 miesiące będą wystarczające.
OdpowiedzUsuńMoce przesyłam !!! Przytulam
Moje Kogucisko o 24 zerwało się z łóżka trzęsąc sie ,bo oczywiscie....temperatura rosła ...:(((
Nie mam zludzeń,jutro raniutko lekarz ponownie i badania...
Owocku, :((((
Usuńwam tez moce. :*
Dzięki Loluś :*
UsuńOwocku, zdrowia dla Syna!
Usuń:*
Owocku :* zdrowia, zdrowia, zdrowia!!!
UsuńCo za paskudna gorączka przyczepiła się do dziecka
:**
zdrowia dla syny Owocku :*
UsuńOwocku wspolczuje bardzo!Najwazniejsze to wykryc przyczyne.MOCE dla dziecka i dla Ciebie.buzka
Usuńojej. a miałam nadzieję, że w końcu się poprawi. tak jak pisze Martek - oby jak najszybciej wykryli przyczynę.
Usuńprzytulam i ślę moce.
:***
Och
Usuńdobrze że jutro poniedziałek
kiedyś mi mały też zrobił taki tydzień z gorączką. Tylko nie taką wysoką. Do dziś nie wiem co to było.
jeśli to wirus, to żadne antybiotyki nie pomogą.
UsuńJest lek przeciwwirusowy Neosine albo Groprinosin
UsuńBez recepty
Warto spytać lekarza
Ale badania nade wszystko!
Dziewczyny...wzruszylam się...dziękuję bardzo za moce,za wszelkie porady.Ja w 80% potrafie utrafic z chorobą....stawiam na mononukleozę,doszly jeszcze.podpuchniete powieki.Kogutek obecnie ma 37,3...trudno przewidziec co będzie za godzinę,dwie.Ustalilismy z mężem ze bez względu na wszystko jutro raniutko podejdę po skierowanie na badania przede wszystkim pod kątem tej cholernej mononukleozy.Syn mojej przyjaciółki przechodzil to rok temu,wczoraj mi dokładnie mówiła jakie mial objawy...i ta gorączka uporczywa..:(
UsuńMoże pani doktor jeszcze na cos wpadnie....
Owocku, objawy faktycznie takie jak przy mononukleozie, ale trzymam kciuki żeby to nic takiego nie było:***
UsuńDzięki An3czko:*
UsuńNo teraz znowu 38 i rosnie juz zaaplikowalam po obiedzie lek:(
Owocku, a nie lepiej podjechać na ostry dyżur, szkoda żeby się dzieciak tyle męczył. Oj, serce boli jak dziecko chore.
UsuńOwocku!Oby szybko minęło!
Usuńchoroba dzieci to niefajna sprawa:(
też pomyślałam o ostrym dyżurze
UsuńTemperatura spadla,apetyt mu dopisuje co mnie akurat cieszy.Gdyby sie pogorszyło,oczywiscie ze pojadę.Ale badania i tak dopiero jutro będą robić,nic tu nie przyspieszy.Antybiotyk nadal mu podaje.
UsuńOwocku moce ślę i przeganiam gorączkę :*
Usuńskutki budzenia siem rano w niedzielem
OdpowiedzUsuńulgi dla rodzin wielodzietnych- rozmnazajcie siem, a pojedziecie taniej autobusem
wkurfiuam siem, mi samotej matce nigdy przyslugiwaua nawet złoufka
Lucha
Usuńja co dam trzy zuote!
Luszka, mnie też się nigdy nic nie dostało.
UsuńFkurfiam siem s Tobom!!!!!!
a ja się nie załapałam w ogóle;))
Usuńrodzina wielodzietna, ale...za bardzo rozciągnięta w czasie;))
E tam! Zagryziesz ciasteczkiem i juz nie bedzie takie niedobre.
OdpowiedzUsuńA potem pomoze, wiec co Ci szkodzi? :)))
Kiedy suodyczuf nie jem.
UsuńAlkoholu też przy tym nie można!
Przyjaciółka mnie pocieszyla że jeszcze seks mi został :p
zważywszy na fakt, że słodycze idą w biodra, alkohol w nadciśnienie to całkiem niezła ta seksualna alternatywa :D
Usuńdzień dobry, dziefczynki :)))
OdpowiedzUsuńHey Dziewczynko!
UsuńHey, hey :))
Usuńhejka!
UsuńDzień dobry, można w końcu powiedzieć, bo słoneczko pięknie świeci, choć nie wiem jak długo, bo ciemne chmurzyska nie dają za wygraną ;)
UsuńAaaaach! Kochana Rybeńko, przeczymaj to, przeczymaj koniecznie. Nie daj się anemii tudzież innym lichom.*♥
OdpowiedzUsuńZmartwiłaś mnie :(
OdpowiedzUsuńCzymam kciuki,żeby nie dokuczyło a radykalnie pomogło.
I witam fszystkie Dziefczynki:))
Mam zamiar spędzić pracowitą niedzielę,po tych wakacjach zupełnie się pogubiłam,nic nie ogarniam-a chaos wkoło straszliwy :-O
Aida, witaj
Usuńale długo Cię nie było!
Ajda witaj, odpoczynek po odpoczynku to podstawa, a Ty tu pracowicie zamierzasz wracać do rzeczywistości! ;)
UsuńMelu,Olgo,witajcie :*
UsuńPo urlopie obijałam się totalnie cztery dni. Dzisiaj chciałam coś pożytecznego zrobić, ale nie wyjszło :P
Mam wiele zalet w tym jedną niewątpliwie najfajniejszą:nie jestem specjalnie pracowita,a nawet zaryzykuję nieskromnie dość leniwa /szczególnie w domu/ W połączeniu z umiłowaniem laboratoryjnego wręcz,pedantycznego porządku, mieszanka ta nie tworzy zgranego duetu. Stąd ciągła wewnętrzena walka. Dzisiaj 1:0 dla Lenia :P
Miłego sofingu :)
Ajdo, też mam tę samą zaletę, choć przyznam że do dzisiaj uważałam ją za wadę ;pp
UsuńNajdziwniejsze jest to że w pracy jestem mega pracusiem a w domu mega leniem. Sama nie wiem jak to możliwe
I tak jak Ty uwielbiam porządek (niekoniecznie sterylny;p) no i to mi nie współgra z moim domowym lenistwem ;)
Mela ciężki mamy lajf z takim duetem ;)
UsuńJa w pracy też inaczej ,ale w domu oj,oj,oj...
Rybeńko, mocno trzymam kciuki, myślami jestem z Tobą i mam nadzieję, że leczenie pójdzie najłagodniej, jak to możliwe :*
OdpowiedzUsuńRybeńko s nami dasz radę:***
OdpowiedzUsuńRybeńko! Oby pomogło i było jak najłagodniej:*
OdpowiedzUsuńMisia @
Usuń... nadzieja jest, szansa jest, lek jest - to brać. Fluidy wysyłam :)
OdpowiedzUsuńSkacz Ryba jakby co będziemy Cie ratować :-****
OdpowiedzUsuńTymczasem prosze o moce dla rodziny jednej. Od jakiegoś czasu śledze bloga jednego super faceta o ojcostwie :) .... a pare dni temu niestety dziewczynka ich mała Nina na cukrzyce zachorowała nagle .
Jednoczesnie polecam piękny blog o ojcostwie gdzie o szczegóły i tej smutnej historii znajdziecie
http://blog.lifenotes.pl/2015/06/bol/#more-7618
tu nigdy mocy nie braknie!
UsuńWróciliśmy.
OdpowiedzUsuńZlot jak zawsze super.
Niestety.
Auto mi się zepsuło a niezbędne mi do dalszej pracy co już mniej fajne jest;( jutro po pracy do mechanika.
buuuuuu...
Usuń://// szlag by to. Zeby ci tanio szybko naprawili.
Usuńże też zawsze dobre z gorszym się musi mieszać
Usuńtaka refleksja w niedzielne popołudnie... KLIK
OdpowiedzUsuńOch Olga... jakie to prawdziwe.
UsuńStaram sie o tym pamietac kiedy mam przed soba kogos bardzo agresywnego. Choc przyznaje ... Do niektorych nie mam sil..
Pozdrawiam was wszyskie niedzielnie:)
ja też czasem tracę cierpliwość
UsuńI co wtedy robisz? Zachowujesz swieta cierpliwosc i potem placzesz w domu ?W pracy staram sie zachowac jak najgrzeczniej i cierpliwiej, w samochodzie - jesli jestem sama - wrzeszcze:) A po powrocie do domu wskakuje na rower...czasami pomaga
Usuńnigdy nie płaczę ze złości
Usuńszybkie, energiczne spacery dobrze mi robią
a nade wszystko wygadanie się!
A ja jestem na skraju rozpaczy bo moja przyjaciolka Ola wraca do Polski...po dwudziestu latach spedzonych we Francji I znow mi ubedzie bratniej duszy .Trace serdeczna przyjaciolke.
Usuńooooooo, to wielka strata...
Usuńprzykro mi
ale może nowoczesna technika trochę pomoże Wam w kontaktach, choć to jednak nie to samo
Małgosiu!!
Usuńbardzo Ci współczuje takiej straty..
wróciłam z Anglii, od przyjaciółki, która od 26 lat mieszka daleko
Usuńi ciągle jesteśmy w kontakcie, spotykamy się raz częściej raz rzadziej
można dac rade
Olga ... to juz nie bedzie to samo... Nawet przy wsparciu wspolczesnej techniki. Tak sie pocieszam ze moze im sie w tej Polsce nie spodoba i wroca???Okropna jestem...::))Dali sobie rok na aklimatyzacje itd Wiec zeby nie zwariowac wmawiam sobie ze wyjezdza tylko na rok.
Usuńoboje Polacy?
UsuńMałgosiu, dlatego napisałam, że to nie to samo
Usuńrozumiem Cie, bo mnie byłoby bardzo trudno bez mojej przyjaciółki
nawet jak wyjeżdżała na miesiąc, to brakowało mi jej ogromnie
Olga :)ja tylko nieudolnie potwierdzilam to co napisalas.:)
UsuńRybenka w zasadzie to wszyskiemu mozna dac rade ale nawet to mnie denerwuje.....Mialysmy zwyczaj spotykania sie w czasie przerwy obiadowej. Ona pracowala obok mnie. Ja w bibliotece a ona na przeciwko w szkole plastycznej. W czasie przerwy zawsze wygadywalysmy sie na calego. Kazda z nas wracala do zajec swieza jak poziomka. Nawet moj maz twierdzil ze jestesmy sobie niezbedne dla komfortu psychicznego:)
Rybenka , nie, on jest Francuzem .
Polske zna tylko z wakacji spedzanych tam prawie co roku.
Ide teraz pojezdzic na rowerku, moze mi smutek przejdzie:)
A ja się nie dziwię, że Małgosia się wkurza!
UsuńChoć tak naprawdę uważam, że nie ma się co przejmować wariatką!
http://siostramalgorzata.chlebzycia.org/Blog/pokoj/raport-z-frontu-walki-o-pokoj/
U nas dzisiaj dzien ojca.
OdpowiedzUsuńw Anglii też!
Usuńu nas we wtorek
ojca trojga tego dnia bedzie daleko od dzieckó
u nas sfaniaki zawsze dnie matki i ojca robiom w niedziele, zeby bylo wiencej czasu. Asz dzif, ze walentynki som zafsze 14-ego. :P
Usuńu nas też we wtorek
UsuńU nas tez dzis Dzien Ojca:) Tez w niedziele chyba po to zeby bylo wiecej czasu na zakupy prezentow.Czy i u was tez wychodza specjalne reklamowki z okazji Dnia Rodzicow?Typu "jesli kochasz swoja mame to kup je najnowszy odkurzacz!! jesli kochasz swego tate to zafunduj mu najnowsza kosiarke::))
Usuńna szczęście nie!
Usuńu nas myslalam w Polsce, he he he
Usuń:)))
Usuńa kiedy u was?
Usuńmoże dzisiaj? :p
Usuńnawróciłam się
OdpowiedzUsuńtabletki stojom przed nosem
muszę jeszcze raz przeczytać ulotke
i łykam :(
niech pomogom
Usuń:*
jestem z Tobą :**
Usuńniech pomogą szybko i zdecydowanie
Usuńzaczynam lubic to użalanie się nademnom :ppp
Usuńdobrze, że lekarz wrócił na pokład ;))
Usuńsą też dobre wieści
Usuńw ulotce nie ma nic o tym, że niw ono spozywać wina :ppp
Rybenko, wiesz, że nasze moce mają moc!
UsuńZ nami dasz radę :)
dokładnie czytałaś? ;p
Usuńhttp://www.ihit.waw.pl/metotreksat.html
ty wierzysz we wszystko co pisza na internecie?? :ppp
Usuńdont łorry;)
Rybeńko kochana przsyszlam się nad Tobą pouzalać ;pp
Usuń:***
wierzę w Twoją mądrość :)
Usuńdobrze trafiłaś
Usuńleżę , w brzuchu mam 6 żółtych tabletek
dobrze jest:)
Olga, dam radę
Usuńchyba
bez tego wina
ale od czasu do czasu, każden może, pamiętam że nawet w czasie dużej chemiotarpii lekarz powiedział, że na Sylwestra mogę napic się szampana ( inna sprawa że alkohol był ostatnia rzeczą na jaką miałam ochotę)
wiem, Rybenko, wiem doskonale
Usuńi wspieram z całych sił :*
I dobrze że już jesteś :)
Usuńno jestem
Usuńteż tęskniłam:)))
Się już przyzwyczaiłam że co jakiś czas wybywasz i mało cię na blogu (chyba że z kibla nadajesz ;pp)
UsuńAle lubię jak wracasz :D
będę wybywać
Usuńi przybywać:)
najważniejsze, że będziesz przybywać!
Usuńtyle startów co lądowań :pp
UsuńABSOLUTNIE! ;pp
Usuńpowroty som fajne.
Usuńaż 6 tabletków? trochę dużo na raz.
ale malutkie:)
Usuń:***
Usuńja mam gdzies takie lato. zimno. chyba przyjdzie mi grzańca przygotować.
OdpowiedzUsuńnie lubię zimnych lat!
UsuńJą mam bardzo bardzo gdzieś!!!!
UsuńA jaką jestem wkurzona na wiosnę, że jej nie było!!!!
ani ja
Usuńkiedy marznę, zaraz myślę o Ostrej
głupio jakoś napisałam
Usuńo Ostrej myślę ciepło
o zimnym lecie i marznięciu - nie
Olga - ja też często przy chłodach myślę o marznącej Ostrej.
UsuńZobaczcie, jak ostatecznie zamknęło się głosowanie
OdpowiedzUsuńhttp://lider-plebiscyt.pl/
:)
Usuńnie wyszło tak żle:)
Całkiem nieźle :)
Usuńto dzięki Wam :)
Usuń:*
Trzecie miejsce
UsuńSzkoda
może za rok zostaną liderem :)
Usuńszkoda mi że nie udało nam się więcej głosów dla nich uzbierać
UsuńAle masz rację, może za rok :)
Szczerze mówiąc, jestem pod wrażeniem - na prawdę świetny blog. Można powiedzieć, że to taki ideał internetu. Gratuluję tego przedsięwzięcia i życzę dalszych sukcesów.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
bloger z http://www.rowerempo-m.blogspot.com/
HA HA HA HA
Usuńno, jestem pod wrażeniem:)))))
Usuńposiusiauam siem z wrazenia :D
UsuńHo ho ho :D
UsuńNie ma jak reklama w dobrym miejscu:))))
Usuńdo Ostrej powinien napisać. (a może już to zrobił?)
UsuńRybciu - tak tylko chciałam poinformować, że tydzień właśnie się kończy, a telefonu nie było. a taką miałm nadzieję, że tym razem p. doktor nas pozytywnie zaskoczy...
OdpowiedzUsuńRudziaszku, brak słów.
Usuń:***
:(
Usuńcholera, ale gnojek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Usuńto jest naprawdę sraszne, brak słow!!
UsuńI znowu to samo... brak slow
UsuńPozdrawiam z tarasu gdzie sacze piwo.
OdpowiedzUsuńNiech wam sie wiedzie w tym nadchodzacym tygodniu.
Rozwiazania problemow zdrowotnych i finansowych i samochodowych. Tym ktorym zimno przesylam slonce.
oby oby, dzienki
Usuńjakby się kto pytał to ja czuję się ok:)
Usuńo matko snuf " fopa"
OdpowiedzUsuńRybenka????? Jak sie czujesz???????????????polklas te tabletki??????
ja tam żadnego fopa nie zakonotowauam
Usuńi pisze, że ok!!
ale zmeczona po podróży
to się udam:))
Śpij dobrze i niech żółte tabletki działają dobrze :)
UsuńA jak miałabyś się czuć? Oczywiście że dobrze:)
UsuńDobranoc, padam!
Fopa bylo bo siem dopiero teraz pytam o tfowje zdrowie...
OdpowiedzUsuń.No ale widzem ze wszysko Ok to tez idem spac.
Dobranoc:)
A ja czuwam tutaj w nocy,żebyś była zaopiekowana.
UsuńJakby co,jestem...no przynajmniej do 2.00,później mam dyżur na telefon ;)
to ja gaszem!
OdpowiedzUsuńaLusia!
Do domu!;D
Misia nie gas jeszcze.Ja nie spie...
OdpowiedzUsuńSkacz, Rybenko skacz (może z kołem ratunkowym???), a ja bende czymała kciuki i pszesyłała Moce :)
OdpowiedzUsuńCoś mnie chyba ominęło...dlaczego zaczynasz tę kurację???
OdpowiedzUsuńReumatologiczne zapalenie stawów.
UsuńBardzo bolesne i dokuczliwe.
Kolejna diagnoza na kturom wspułczesna medycyna niewiele może...
Ale to nie burak.
Rybenka pewnie napisze Ci wiencej!
Aha, już się przeraziłam, że to jakiś nawrót...ufff...bo kojarzę, ze ten lek dziewczyny z przerzutami na kości biorą...ależ mnie zmroziło przez chwilę;)
Usuń