wtorek, 16 czerwca 2015

nagłe wyznanie

jedziemy autem
Mały z tyłu
nagle mówi

boję się, że nigdy nie będę takim dobrym rodzicem jak Wy

oczywiście w pierwszym odruchu chcieliśmy się rozpłynąć w wielkim wzruszeniu i samozachwycie
ale podrążyliśmy temat i raczej dziecku chodzi o to, że patrzy na świat dorosłych i się go boi, martwi się, że nie będzie umiał sprostać wyzwaniom, wręcz nie chce wydorośleć

martwić się tym?

sama też się bałam dorosłości, ale chyba dlatego, że przerażał mnie fakt , że będę musiała wystawać w ogromnych kolejkach po wszystko bez pewności, że zdobędę potrzebne rzeczy

nawet trudne dzieciństwo bywa bardziej pociągające od dorosłości?


171 komentarzy:

  1. Dzień dobry :)

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najsawpierw wezmę wodę z cytryną
      chyba się uzależnielam
      kawy napiję się u fryzjera ;)

      Usuń
    2. Dzień dobry:)))

      A ja poproszę kawkę i trochę czereśni:)))

      Usuń
    3. budze czyli spałam? :*

      Usuń
    4. Spałam, cuś tam :)))

      Usuń
  2. Zupełnie nie pamiętam, czy bałam się dorosłości, chyba nie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzień dobry :)
    Ja myślę, że A. jest tak dobrze być dzieckiem, że boi się być dorosłym. I to po prostu rzeczywiście dobrze o was jako rodzicach świadczy:)
    Ja się nie bałam dorosłości i nigdy nie chciałabym ponownie zostać dzieckiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Potraktowałabym to jako przejaw dojrzałości. Wie, że bycie dorosłym wiąże się z większymi obowiązkami i odpoqiwdzialnością.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. dzię dobry :)
    przendzie mu... to tylko świadczy że mądry i wrażliwy, paczy i suucha

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że podrążyliście temat - czasem pod słowami kryją się skomplikowane kwestie do przegadania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to samo pomyślałam,
      czasem niby prosty przekaz okazuje się, że ma drugie, głębsze dno :)
      Dzień dobry :)

      Usuń
    2. ja wczoraj nic nie piłam:)
      piłam w sobotę
      i w niedzielę :PPP

      Usuń
  7. Ja się nie znam na psychice dzieci niestety ale wyobrażam sobie i poniekąd pamiętam jak się jest dzieckiem miewa się cały kalejdoskop emocji ....


    OdpowiedzUsuń
  8. Jako dziecko nie bałam się stania w kolejkach bo jako dziecko już stałam namiętnie, jeździłam na "handel" do NRD, sprzedawałam na straganie warzywa. Takie wiejskie dzieciństwo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Futi, ja tesz stauam w kolejkach. ;) Raz nakupilam tyle skarpet, ze jak wychodzilam oblowiona to ludzie w kolejce krzyczeli, ze kupujem na handel i uwazalam to za najwiekszy komplement. ;)

      Usuń
  9. byuam u fryzjera
    jestę mniej blądynką , yuupiii!

    OdpowiedzUsuń
  10. Rybenka,fajne te nasze chlopaki:)Moj kiedys dziala cos na komputerze,podchodze i mowie zeby juz wylaczyl i pouczyl sie do sprawdzianu,a on na to:mamo,ty mi sie nie pozwalasz rozwijac,a nauka wcale nie jest najwazniejsza. We mnie zawrzalo i juz nastawiona bojowo pytam:to co dla ciebie jest najwazniejsze?!(myslalam,ze komp,pilka,kumple)a on ze spokojem mowi:zdrowie i rodzina... Milego dnia wszystkim zycze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDD

      uwielbiam rozmowy z moim dzieciakiem, choć ilość pytań i wizji świata mnie przerasta :pp

      Usuń
  11. Starszy, jak mial jakies 3 lata powoedzial, że jak itośnie, to chce być tym, kim tata, po czym posmutnial i dodał: ale ja nie wiem, ajk tam dojechać i nie umiem auta prowadzić. Bedziesz mnie wozić dompracy???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDD

      mój najstarszy, miał 7 lat, już sporo przecież, wchodzi do pracy swojego taty, rozgląda się i pyta - a gdzie sa pieniądze??
      ( nie, nie pracuje w banku )

      Usuń
    2. :DDD
      Logika dzieci jest zadziwiajonca!

      Usuń
    3. logiczne
      zawsze się mói, że tata chodzi do pracy, żebyśmy mieli pieniądze :pp

      Usuń
    4. skoro tata przynosi z pracy pieniądze, to nie ma się co dziecku dziwić ;)))

      Usuń
    5. Ha, mój starszy marzył kiedyś, żebyśmy mieli w ścianie garażu bankomat... myślał, mój kochany, że bankomat to takie cuś co produkuje piniondz :p

      Usuń
    6. czas i pieniądze to bardzo trudne pojęcia dla dziecka

      Usuń
    7. niektórzy dorośli też myślą, że dla powszechnej szczęśliwości wystarczy nadrukować :P

      Usuń
  12. Siedzę z dzieckiem u fryzjera
    przynajmniej wiem że ma umyte dziś włosy; )

    OdpowiedzUsuń
  13. Wracajonc do dzieci: muj monsz jest dość niski jak na faceta, za to jego brat dosc wysoki. Natura nieruwno ich rozdzieliła.
    No i jak syn był mały, to wciskauam mu klasycznom propagande: jak bendziesz jesć te warzywa i mięsko to urośniesz duży jak tata.
    Na to syn krzyknoł: Nie!
    Ja: co nie? Nie urośniesz?
    On: nie jak tata. Bende duży jak wujek!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. wracając do tematu brukselkowego -
    Lola - brukselkowym jawnożercom również mówimy stanowcze nie!!!

    prawda, rybciu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak!!!

      bęziemy dawać im jawny i silny otpur!!!

      Usuń
    2. O nie!
      Wszyscy brukselkowi jawnożercy łączmy się!
      Brukselka dobrze zrobiona jest super!

      Usuń
    3. Olga, Ty się znasz na tym co dobre
      Nie jak niektóre ;)))

      Dzień dobry:)

      Usuń
    4. Mela, zwieramy szyki ;pp

      Usuń
    5. Tak! Trzeba zawołać jeszcze Aneczkę i Lolę ;))
      One też lubią brukselkę :))

      Usuń
    6. aLusia!!
      w racji siła, nie martf siem!!

      Usuń
    7. Czy my wam f tfasz tom brukselkom dmuchamy, ze tak bardzo sie boicie?
      Ja was siuom karmic nie bendem. Moja rodzina nie je i dobrze, jest wiencej dla mnie. ;)

      Usuń
    8. asz siem wzdryguam na to dmuchanie f tfarz :pp

      Usuń
    9. no ja się własnie tego obawiam, dlatego wolę się okopać od razu :) :)

      Usuń
    10. brukselka nadaje się do rzucania;)

      Usuń
    11. ale co jak zostaniesz trafiona?

      aaaaa

      Usuń
    12. przecież to JA rzucam;))

      Usuń
    13. Chociaż Ci powiem Rybeńko, że chyba jest nas mniej - Ty, aLusia,ja, a po drugiej stronie Olga, Lola, Mala, Aneczka...

      Usuń
    14. ja tesz lubiem brukselkie :)

      Usuń
    15. jedzenie dla prawdziwych koneresow. ;)

      a my ciebie Miska odrzucimy pyrom. ;)

      Usuń
    16. Z KIM JA SIE ZADAJĘ?????!!!!!!!

      I JAK TU NIE PIĆ
      HERBATY :PPP

      Usuń
    17. i lubiem, jak siem gotuje, bo tak fajnie śmierdzi :)

      Usuń
    18. NIGDY ciem nie odwiedzem
      bez maski przeciwgazowej :ppp

      Usuń
    19. koniecznie zrób suit focie;))

      Usuń
    20. z gagom czy brukselkom????:pp

      Usuń
    21. Jak ja się cieszę że miłośników brukselki jest więcej niż jej przeciwników :DDD
      Lola jestem ZA rzucaniem pyrami ;PPP

      Usuń
    22. widzę ciemność!
      ciemność widzę!!!!

      Usuń
    23. poza tym meloniku - NIE MA SIĘ Z CZEGO CIESZYĆ!!

      Usuń
    24. Ja też lubię brukselkę:)

      Usuń
    25. Mylisz się Rybko, jest się z czego cieszyć :)
      Gaga, Sollet, Olga, Aneczka, Lola, Mela :D

      A co tam się wyżej taka dziura zrobiła??;))

      Usuń
  15. Ja chcialam szybko dorosnac i sie usamodzielnic, nie mialam najlepszego dziecinstwa i chcialam miec je jak najszybciej za soba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieciństwo chyba jest przereklamowane...

      Usuń
    2. Ja miauam podobnie. Marzyłam o dorosłości, aby wyprowadzić siem z domu i być inna niż rodzice.

      Usuń
    3. marzyłam o ucieczce z domu
      wyszłam za mąż mając 19 lat
      (junior urodził się dwa lata później)

      Usuń
  16. a ja tak roznie. Jak bylam bardzo mala chcialam byc dorosla, miec sfoj wuasny portfel jak tata czy mama, ze se otforzem i kupiem co bede kciaua, bez zadnego proszenia, a zwlaszcza bez zadnej odmowy. ;) No i ze nikt nie bedzie mi mowil kiedy i czy wogole mam sprzatac. Nie wiedzialam, ze to ja bede tom co mowi innym ze maja zabrac swoje obuwie ze srodka pokoju.
    A potem troche sie bauam. Gdy w Polsce zmienily sie okolicznosci przyrodyi nagle na ulicach pojawili sie zebracy, pamietam, ze mialam jakis lek, ze to moglbym byc ja i tez mialam wtedy z ojcem fajna rozmowe o zyciu.

    OdpowiedzUsuń
  17. do mie jeszcze nie dotaruo, ze dorosuam :p
    i prawie muj syn :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak ktoś ledwo studia skończyu to jaki on tam dorosły :p

      Usuń
    2. Lucha, ja tez za bardzo w to nie wierze. ;)

      Usuń
    3. I ja f to nie wierze :p

      Usuń
    4. ja na pewno.... dzis byłam w sądzie i musiała powiedzieć ile mam lat.... bez kłamania i ściemniania..... uch... to okrucieństwo jest, po jakiego dzwona im mów wiek????? wszak sprawa nie o emeryturę była!

      Usuń
    5. no wiesz!jak mogli:))
      Chociaż na Twoim miejscu bym się tak bardzo nie burzyła -wyglądasz jak siusiumajtka;D

      Usuń
    6. :) dzieki, ale rzeczywiscie jest to niezwykłe chamstwo :)

      Usuń
  18. Umarua babcia menza. Prawie 101 lat. Pieknie zyla, do konca samodzielna, we wuasnym domu, codziennie czytala, w pelni wladz moze juz nie tyle fizycznych, bo pod koniec potrzebowala laskem, ale umyslowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowicie piękna starość....
      Współczuję :*

      Usuń
    2. Szkoda nam tylko ze za pare tygodni mielismy ja zobaczyc.
      Gdy umieraja ludzie w tym wieku nie ma tego rozdarcie jakie jest gdy umieraja mlodzi. Miala piekne zycie i piekna smierc.

      Usuń
    3. eee, tam, w sumie to zawsze jest rozdarcie, choćby nie wiem jak irracjonalne to było....
      Laskę powiadasz.... w wielu 101 lat? chciałabym być w takiej formie...

      Usuń
    4. Racja aLusia. Rozdarcie zawsze jest. Zawsze żal, że ten człowiek nie pożył jeszcze godzinę, dzień, miesiąc, rok... Im bliżej jesteśmy, tym ciężej się pożegnać.
      A pięknej śmierci, takiej łagodnej, bez bólu i cierpienia można sobie życzyć.
      Przykro mi Lolek:*

      Usuń
    5. Trzeba się nad człowiekiem i jego rodziną użalic. Zadumać. Zatrzymać. Wspomnieć.

      Usuń
    6. śmierć w dobrym czasie wielce pożądana
      smutno, wiadomo, ale łatwiej się pogodzić
      Loluś;*

      Usuń
    7. A ja czuje sie pogodzona. Mogla zyc troche dluzej? No pewnie, ze mogla, ale 100 to piekny wiek. Rozdarcie dla mnie to uczucie niesprawiedliwosci, ze za wczesnie, ze dzieci, ze maz, ze to niesprawiedliwe. Smierc osob czesto obcych rozrywa mnie na kawaleczki. Tydzien temu umarl sasiad kolezanki, 2 malych dzieci. Nie znalam go, a rozdziara mnie na sama mysl. A babunia? Poszla prosto do nieba, do swojego meza, ktory czekal na nia juz wiele lat. Jest refleksja nad jej zyciem, jest zal, ze juz jej nie zobaczymy, ze chcialoby sie ja jeszcze raz zobaczyc, ale nie czuje rozdarcia.

      Usuń
    8. Moja miała 93 lata, ale była na chodzie. I wiesz, była taką kobietką z jajem i z sercem na dłoni. Nigdy nie widziałam w niej staruszki, którą przecież w istocie była. Ostatni miesiąc był straszny. To była droga przez mękę, piekło na ziemi. Nie wiem, może gdyby odeszła spokojnie i pięknie, bez bólu, to byłoby łatwiej? Może ten ból niesprawiedliwy i widoczny gołym okiem spowodował że był we mnie ogromny bunt.
      Śmierć osób młodych też taki bunt powoduje, bo za wcześnie, bo niepotrzebnie, bo niesprawiedliwie, bo bez sensu.

      Usuń
    9. MP, chyba cos w tym jest. Druga babcia menza umarla z pol roku temu, majac 95 lat, ale byla w domu opieki, bardzo nieszczesliwa, ze nie moze byc juz we wlasnym domu. Oboje mielismy o to zal do menza mamy i jej rodzenstwa, ze nikt nie chcial jej wziac do siebie. Ja bym ja wziela gdybym mieszkala blizej. Ona czula sie tam taka oszukana, ze serce sie sciskalo. I wiesz, ze naprawde jakos ciezej jej smierc przezylismy. Dlugo i w takim zalu umierala. :(

      Usuń
    10. 93, 95, 101 - ale piękne lata! czy nasze pokolenie doczeka takiego wieku?

      Usuń
    11. jedna babcia 60, druga 66, mama 62...

      ja będę żyła długo:)
      tak postanowiłam:)

      Usuń
    12. To był przedwojenny materiał, inne jedzenie... Nie wiem Rudziaszku:) Możemy się starać.

      Miśka, no i brawo:) Tego się trzymaj:*

      Usuń
    13. Miśka - nie masz wyjścia. długo i szczęśliwie.

      Usuń
    14. u mnie zyją coraz krócej....

      Usuń
    15. Rybeńko! Musimy dawać przykład:)
      sól ziemi i te sprawy;)))

      Usuń
    16. Lola :*
      101 lat to piękny wiek

      Usuń
    17. w mojej rodzinie sporo jest osób długowiecznych
      ale setki jeszcze nikt nie dożył

      Usuń
    18. babcia miala 100, tesz pieknie. 101 byloby w sierpniu.
      ALe to rodzina menza. U mnie wszyscy szybciej odchodza, okolo 70, jedna ciocia ma troche po 80, ale jest w tak suabym stanie, ze nie mozna jej porownac do tej babci co miala 100. Ta miala wiecej energii i optymizmu niz czesto cala rodzina. ;) I uwielbiala kawem i gazetkem. :)

      Usuń
    19. to niesłychanie ważne, kiedy w słusznym wieku głowa jest w dobrej kondycji!

      Usuń
    20. zgadzam siem z Lolom :) że w tym wieku łatwiej przyjąć śmierc, a jeszcze tak godnom :)

      Usuń
  19. gdyby ktoś miał trochę zbędnej mocy, to poproszę. dziś na dyżur przyjeżdża pan doktor z kliniki w Z. tata wybiera się o 19 na rozmowę. może w końcu padnie jakis termin?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocy to nigdy nie zabraknie
      :**

      Myślałam o tobie Ruda

      Usuń
    2. Ruda, zdrowaśka ode mnie;*

      Usuń
    3. MOCE!!!! podwójne!!!

      Usuń
    4. "ja w tym tygodniu do państwa zadzwonię"
      który to już raz słyszymy? szkoda słów...

      Usuń
    5. ....
      ale może tym razem będzie inaczej??
      :**

      Usuń
    6. I nie można postraszyć ani przydusić, żeby się to na Twoim Tacie nie odbiło... Chore to.

      Usuń
    7. okropne. Facet jakby uaske czlowiekowi a robil a nie wlasny zawod wykonywal. :/

      Usuń
  20. panna młoda już gotowa
    a pan młody jeszcze nie
    bo założył gacie źle
    - mój na razie na etapie wierszyków;))

    OdpowiedzUsuń
  21. moja na razie nie ma tak egzystencjalnych przemyśleń. bardziej martwi ją nad wyraz bujne owłosienie. i to jest na dzień dzisiejszy naprawdę mega problem, który odbiera jej pewność siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta pewność siebie u dzieci to kruchy lód, zwłaszcza chyba u pierwszego dziecka...

      Usuń
    2. Ruda, dawno Cię nie było ;)

      Usuń
    3. Mela - koniec roku, nowy mały lokator w domu, trochę problemów i jakoś tak wyszło.

      Usuń
  22. Kolega szkolny jak dostał na koniec roku poprawkę, to po awanturze w domu powiedział: najważniejsze żebyśmy zdrowi byli. Ale to było 40 lat temu - nie było komputerów, komórek, nawet zwykłego telefonu prawie nikt nie miał....., a młodzież zawsze taka sama. Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))
      zgadzam się w 100%
      młodzież jest zawsze taka sama:))

      Usuń
    2. a Jasio rzeku "jeszcze tylko wpiedrol i wakacje" :)

      Usuń
    3. ale tfa syna chyba jednakowoż zda do czeciej klasy?

      Usuń
    4. to wada tych trudnych studyjuf
      na łatwych zdaje się z łatwością na piontki;))

      Usuń
    5. jusz wczesniej mi muwiu, ze 2 koua zawaliu s pszedmiotu, który na koncu ma "elektrodynamika" :p chyba :p ale po popszednim wrzesniu nie kciau i siem uczyu na biezonco! po ras pierszy widziauam jak siem uczy i nawet mu tabelki ruzne drukowauam :)))

      Usuń
    6. Luszka, a co on studiowal. Jakom inzynierie? Fizycznom jakoms prafda?

      Usuń
    7. wygląda na to, że jest jak byo za moich czasów, dwa pierwsze lata są zajetrudne....

      Usuń
    8. Lola, 3 razy pszes lewe ramie!!! spluń!! :P jeszcze trochem postudiuje :))) fizykem teknicznom :)

      Usuń
    9. Luszka, da radę, genetycznie inżynierstwem obciążon!

      Usuń
  23. Sołtys ma dziś urodziny
    chyba poczekam aż wróci z pracy, bo dostał tyle słodkiego, że sam nie da rady zjeść;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to się nazywa troskliwa Żona. Poczeka za mężem, pomoże, żeby go coś (słodkiego) nie przerosło. Brawo Miśka:D

      Usuń
    2. przeczytałam SAMA nie dam rady zjeść :ppp

      Usuń
    3. Nie daj mu się samemu objadać :pp
      I Sto lat dla Sołtysa!

      Usuń
    4. dałabym:))
      Rybeńko!TERAZ pożarłabym konia z kopytami i jeszcze coś na deser;/
      sprawdź @

      Usuń
    5. znam tfuj bul Miśka
      latem porównamy nasze sterydy :ppp

      Usuń
    6. moje weszły w bebzon!!!

      Usuń
    7. moje som fszendzie!!!!!

      Usuń
    8. PRZYNAJMNIEJ RÓWNOMIERNIE!

      Usuń
    9. u mnie też równo siem rozeszło.

      Usuń
  24. a dlaczego nie śpiem, skoro wstajem o 4.45???hę?
    nie ruszyłam Sołtysowego słodkiego!!!;D
    jestem z siebie dumna;)

    aLusia śpisz?czy gasić?

    OdpowiedzUsuń
  25. Pamiętam jak bałam się, że nigdy nie nauczę się sznurować butów i odczytywać godziny z zegara i że moje dziecko zapyta mnie która godzina, a ja nie będę wiedziała! Co się w tych głowach roi...

    OdpowiedzUsuń