Umrzeć - tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.
Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.
Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.
Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.
Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
I żadnych skoków pisków na początek.
Wisława Szymborska
...
OdpowiedzUsuń.
OdpowiedzUsuń.........
OdpowiedzUsuń.
OdpowiedzUsuń..........
OdpowiedzUsuń:(
OdpowiedzUsuń:( Anna
OdpowiedzUsuńCodzienny rytuał w tygodniu , przyłaże do pracy odpalam kompa zaraz potem sprawdzam blogi a tu.......na Wojowniczej.....cisza....i nic się nie zmieniło od wczoraj.....a miałam nadzieje że to kiepski sen był......
OdpowiedzUsuń............................................
............................................
............................................
...
OdpowiedzUsuń.... ogromna strata taka fajna dziewczyna
OdpowiedzUsuń"Zmartwychwstanie
OdpowiedzUsuńWiec po tym zyciu mialoby nas zbudzic
tylko straszliwe grzmienie surm i trab?
Wybacz mi , Boze , lecz ja sie pocieszam
ze haslo na wskrzeszenie wszyskich nas umarlych
da zwykle pianie swojskiego koguta...
jeszcze przez chwile polezymy sobie...
Pierwszym , kto wstanie,
bedzie mama...uslyszymy,
jak po cichutku rozpala pod kuchnia,
jak po cichutku wode nastawia na blasze.
I jak obiecujaco z szafki wydobywa mlynek do kawy.
Bedziemy znow w domu."
Vladimir Holan tlumaczenie Anna Kamienska
na otarcie lez...zawsze dziele sie tym wierszem z kims kto go w danej chwili potrzebuje.
Mam nadzieje ze i wam pomoze. Choc moze nie od razu....
Dziekuje Gosik!
UsuńZapisze sobie
po kilku miesiącach czytania bloga Magdy postanowiłam do Niej napisać , wysłałam emaila w czwartek - bez odpowiedzi - szkoda dzięki Niej trochę inaczej spojrzałam na życie i chciałam jej za to podziękować -nie zdążyłam ... ale zuper jest to , że udało jej się zgromadzić wokół siebie tyle serdecznych osób - świat nie jest taki zły jak myślimy- właśnie dzięki takim osobom jak Magda, które mają serce na dłoni ... - Ewa
OdpowiedzUsuńmnie w takich momentach....a zdarzają się baaaardzo rzadko powraca ta piosenka Enyi....
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/watch?v=MhMJ78-Szi8
I do tego ten tekst :
OdpowiedzUsuńAs I walk the room there before me a shadow
From another world, where no other can follow
Carry me to my own, to where I can cross over
Close to home - I cannot say
Close to home feeling so far away
Forever searching; never right,
I am lost in oceans of night.
Forever hoping I can find memories
Those memories I left behind
Even though I leave will I go on believing
That this time is real - am I lost in this feeling?
Like a child passing through,
Never knowing the reason
I am home - I know the way
I am home - feeling oh, so far away
............................
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten wiersz,chociaż nie zdarzyło mi się jeszcze przeczytać go suchymi oczami....
OdpowiedzUsuńMagda ...i ten kot...
lubiła koty;bawiły ją,kiedy już nie było wesoło...
pewnie Ją nadal bawią....( w to wierzę)
Ja też go uwielbiam
Usuńwięcej mówi o poczuciu straty niż sama umiałabym powiedzieć tysiącem słów
Pamiętam, jak Magda zmieniła tło bloga na to ciemne z dwoma kotami
UsuńPisała, że to Ona i MM
Oczywiście ten z otwartym pyszczkiem to miała być Ona
Pisała, że jak zwykle pyskuje :)
Ech, różne wspomnienia przychodzą mi dziś do głowy....
Czytałam niedawno, to o czym piszesz Olga, kiedy po raz nie wiem który blog od początku przerobiłam
UsuńZresztą dostałam opr od Magdy, że zamiast spać to po nocach blogasia jej przetrzepuję :)
"A potem zniknął
UsuńI uporczywie go nie ma"
Myślę dziś tym wierszem
To prawda, że dużo mówi...
Dorothea- normalnie brylujesz kobieto. Daj sobie spokój z tymi natrętnymi komentarzami wszędzie. Przeczytaj co piszesz, przeczytaj swoje komentarze do Doktora- każesz lekarzowi z tak długim stażem trzymać się roboty ? Żenada. Czyżby na twoim blogu było zbyt małe audytorium?
Usuńhttps://www.facebook.com/FundacjaChustka?fref=nf
OdpowiedzUsuńz komentarzy na stronie Fundacji Chustka
UsuńPożegnanie Magdy jutro o 16. Pogrzeb w czwartek w południe. Jutro opublikujemy post, dziś tylko tutaj wiadomość dla zainteresowanych.
pogrzeb czwartek 12?
Usuńide zobaczyc czy uda mi sie zorganizowac
Dzieki Olguś za info , pogrzeb poczekam jeszcze na ogłoszenie MM może będą sobie życzyć kameralnie w gronie rodziny...
UsuńJEST JUZ OFICJALNE ZAWIADOMIENIE NA STRONIE WOJOWNICZEJ
Usuńtak tak widziałam
UsuńAle mnie wzruszyl wpis na stronie Fundacji.....
OdpowiedzUsuńprawda?
UsuńBardzo chwytający za serce wpis
UsuńI to zdjęcie........-Wojownicza
Bez względu jak banalnie to brzmi, muszę napisać, że: nic już nie będzie jak dawniej... Taka jest prawda, Magda wniosła bardzo wiele dobra do blogosfery (i nie tylko). Do zobaczenia Wojowniczko...
OdpowiedzUsuńRybeńko,przepraszam,że korzystam tutaj z Twojego bloga...ale muszę coś przekazać......Dziewczyny błagam Was nie udzielajcie się na blogu pewnej pani,której Madzia /delikatnie ujmując/ nie darzyła zbytnia sympatią...Kobieta ta wypisuje prowokacje,absurdy czekając tylko na odzew..Widziałam te jej wpisy i prosiłam Boga,zeby nie zostały one skomentowane...a jednak...
OdpowiedzUsuńW tej sytuacji własnie brak reakcji z Naszej strony byłby najlepszym rozwiązaniem...
Nie warto z kimś takim wchodzić w jakąkolwiek dyskusję a juz na pewno nie na temat Madzi,bo jak wiekszosc uważa i ja tez..ta pani jest po prostu chora...
Niedobrze mi się robi....
Magdusia jest już po Drugiej Stronie i wierzymy wszystkie,że jest Jej dobrze...a tutaj w ziemskim wymiarze powinny być tylko miłe słowa,wspomnienia o Niej...nic więcej.....
Uszanujmy to i nie ulegajmy emocjom....
.
chyba wiem o czym mówisz
Usuńniestety niektórym się wydaje, że komentarzami bronia Magdy
ale Fariatkowo nie weźmie w tym udziału
\zapominamy o tamtej pani
niech zajmą sie nia psychiatrzy
do mnie nie ma wstepu
No własnie...zapominamy o tamtej pani....
Usuńja się dałam ponieść emocjom niestety , :(((
UsuńMiśka, zablokuj sobie wchodzenie do tej chorej osoby
UsuńJa nie weszłam, bo bałam się, że sama sie skuszę
rónie dobrze mogłabym gęsi tłumaczyć, żeby szczekała
wiesz ja nie wiem czy się nie opanuje jak ja spotkam np. przypadkiem w rodzinnym mym mieście.....choć racja racja ignorancja wskazana jak najbardziej w takich chorych wypadkach
Usuńabsolutnie omijaj
Usuńona się zywi tym
nie chcemy zywić ZŁEGO
zgadzam się
Usuńtylko ignorować, to jedyne wyjście w takich przypadkach
nie ma co skupiać się na złych emocjach, lepiej pomyśleć ciepło o Magdzie i powspominać ...
Misiu,nie wyrzucaj sobie.....ja weszłam i aż coś mi się podziało,ale "rozmowa"z tą...(przychodzą mi do głowy same niecenzuralne.okreslenia)stanowi tylko pożywkę dla jej chorych emocji...
OdpowiedzUsuńJeszcze jak Magdusia żyła,nie wiem moze ponad tydzień,dwa temu,ta.....wielka "znawczyni"wyjechala z kretyńskim postem w którym ewidentnie "piła"do Madzi...pod postem sama dodaje broniące siebie komenty jako anonim.Nie wytrzymalam..wtedy...napisalam...ale to nie ma sensu..najmniejszego...
Tak pamiętam to wtedy nawet sama radziłam żeby ignorować ale człowiek czasem nie wytrzymuje i zapomina że ze ścianą dialog niemożliwy .
OdpowiedzUsuńSmutne to jest , mam nadzieje baba zamknie się w pustych ścianach własnej cyberprzestrzeni i nie będzie nikogo już innego niepokoić .
Ja ją kasuje wymazuje z pamięci .
Nie jestem kociarą ale ten wiersz nieodmiennie mnie porusza. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDopiero po wstawieniu swojego komentarza przeczytałam inne. Widzę, że ten wiersz miał wyrazić pustkę po konkretnej osobie. Współczuję wszystkim, którzy teraz cierpią.
OdpowiedzUsuńno tak
Usuńtaka lokalna żałoba po Ksenie Wojowniczej