niedziela, 11 stycznia 2015

kiedy zostanę feministką czyli sprawa o toaletach mniej lub bardziej publicznych

ruchy feministyczne walczą o wielkie i ważne sprawy
doceniam  ich wkład w awans społeczny kobiet
ale z żalem zauważam, że jest jeden bardzo ważny problem, który na żadnym wiecu nie jest podnoszony
chodzi mi o wielkość damskich toalet!
i to nie jest taki smieszny i niepoważny temat na jaki wygląda
każda z moich czytaczek na pewno nie raz stała w kilometrowej kolejce do sikalni, podczas gdy męska toaleta świeci pustkami!
nie umiem zrozumieć, dlaczego oba przybytki maja z reguły te samą wielkość?
dlaczego się jednej kabinki nie przesunie z toalety z trójkącikiem do toalety z kółeczkiem??
HĘ?????



158 komentarzy:

  1. Feministki od toalet powinny zaczonć. Postulat waszny !!! I jeszcze do damskich kobiety z dzieckami fchodzom, co przecionga czas kilkakrotnie. Ja czesto z moimi dzieckami szuam choc to chuopcy ale jak po 3 lata mieli to samopas do meskiej nie puscilam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamietam dylemat, gdy stauam z około 5letnim synem przed damskom toaletom, pod sąsiednimi drzwiami stau jakiś tatuś s cureczkom :)

      Usuń
    2. trzeba się był, Lucha, zamienić :)

      Usuń
    3. przyszuo mi to do guowy, ale byuam jusz silnie emocjonalnie zwionzana s maluchem:p

      Usuń
    4. te hormony działają wbrew logice :)

      Usuń
    5. No żesz... Ale się damskie szowinistyczne odezwaly...
      Jako mężczyzna stuprocentowy pracowałem swego czasu w instytucji, w której damskie sikalnie był na parterze i wszystkich dwu piętrach powyżej a męska tylko jedna, na parterze i do tego permanentnie zalana na skutek zatykania się (nie pytam czym...) damskiej piętro wyżej - jak wytłumaczyła mi pani caretaker (kobieta z krwi i kości) odpytana przebiegl na tę ooliczność.
      Smutna prawda jest taka, że my sobie grzecznie stajemy przed pisuarkiem, ujmujemy w dłoń narzedzie ulgi, honorowo oddajemy mocz, strzasamy co zostało, myjemy łapki (no, nie wszyscy, niestety...) i dwie - trzy minuty po wejściu opuszczamy przybytek. A wy, drogie panie? Jako od ponad 20 lat zonaty mąż i dzieciaty dwiema córkami ojciec oraz współpracujący z kobietami współpracownik coś tam wiem ile trwa nieobecność w przypadku koniecznosci 'przypudrowania noska'...

      Usuń
  2. Dzień dobry :)

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  3. Iza, a w domu ciepło? Jak sobie radzicie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja rozwiązuje często ten problem chadzając do męskiej.
    Dzień dobry. Wieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak byuam mniejsza i drobniejsza to siem nie bauam pisuaru :p

      Usuń
    2. siusiauam do pisuaru....i to nie był kolejny wybryk tylko dziecię maue byłam,z tatom....musiaua być trauma jak mi się w pamieć wryło:PP

      Usuń
    3. No dziefczynki
      Umiecie zaimponować

      Usuń
    4. ja też często wpadam do męskiej - filuję tylko, czy akurat nikogo nie ma :)
      choć raz wychodząc natknęłam się na pana przy pisuarze, ale jego pełne oburzenia okrzyki zbyłam lekceważacym - oj tam, z czego tu robić sprawę!
      niemniej rączki poszłam umyć do damskiej, nei chciałam przeciągać struny :) :)

      Usuń
  5. A w ogole to po co facetom toalety, jak i tak szczom gdzie popadnie? Postuluje, by zmienic meskie na damskie, a oni niech nadal podlewajo krzaki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDDDDDDDDDDDDD

      Usuń
    2. Pantera
      w punkt!
      Szczsją
      sika się w toalecie
      Szcza się gdzie popadnie
      Nienawidzę szczającychv facetów

      Usuń
    3. Nawet w centrum eksluzywnego miasta:p

      Usuń
    4. dokładnie!!! co mi oczywiśćie przypomina jak raz wychoadziłyśmy z sis z pewnego przybytku kultury i nagle słyszę jej mentorski głos z intonacją starej nauczycielki: a pan co tu robi, hę? czy ja dobrze widzę? pan tu sika?? przecież pan nie jest psem! wyraźnie widzę, ze pan nie jest psem,a tu tylko psy sikają!! czy pan wie, ze dokąłdnie po drugiej stronie tej ściany jest toaleta? i to męska??
      biedny gość czerwony jak Związek Radziecki jakoś tak miał widać wyregulowany pęcherz, że jak raz zaczął to musiał już do końca, bo stał tam i uparcie sikał, choć ludzei sie śmiali i widać było, zę marzy o czapce niewidce :)

      Usuń
    5. :DDDD
      ale założę się, że następnym razem szukał toalety!
      a widziałyście kiedyś kobietę któa sika w miejscu publicznym??

      Usuń
    6. kobieta miej siem rzuca w oczy! bo kuca :p

      Usuń
    7. znałąm taką, co nie kucałą :PP
      ale to chyba zbyt drastyczna historia na bloga publicznego:P

      Usuń
    8. aaaa, moja druga sis widziała!! na plantach usłyszała dziwne dzięki, jakby koń siurał, a to starsze małżeństwo sikało pod krzakiem wcale się nie kryjąc specjalnie. Najlepsze, że jak im zwróciła uwagę, że 10 metrów dalej jest toaleta publiczna to oni, nieśpiesznie podciągając gacie, wyrzucili z siebie perorę na temat jaka ta młodzież dizsiaj bezczelna

      Usuń
    9. drastyczne byuo, jak majonc starszego brata próbowauam sikac jak on! no nie wychodziuo mi, do dzis nie umiem :p

      Usuń
    10. :) dobrze, że nie miałam brata... :) :)

      Usuń
  6. skąd wieje wiatr i dokąd zmierza....?
    i dlaczego połamał mi kolejne drzewo w tym roku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu! narobiło Ci wielkich szkód?
      u mnie się już wiatr uspokoił

      Usuń
    2. nie,dachy całe,drzewa w podwórzu też,prąd jest,katastrofy na szczęście żadnej nie było

      Usuń
    3. U nas spokój iiiii...
      Taraam!!!
      Nie pada! !!!

      Usuń
    4. u nas tez nie pada i wiatr jakby zelżał... choć do końca nie mam opinii, bo siedzę w ....yyy..... NIE POWIEM!!!

      Usuń
    5. milczenie jezd zuotem :P

      Usuń
  7. Wyjść czy nie wyjść oto jest pytanie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Rybciu, jesteś genialna! Trza to opatentować! Rybcia na prezydenta i tak dalej:))).

    OdpowiedzUsuń
  9. za dwie godziny mam obiad zapoznawczy:)))
    Junior przedstawi Anię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Misiu,zażyj duuużo cukierkuf...

      Usuń
    2. może Ania zapunktuje i przyniesie beczułki ;))

      Usuń
    3. Miśka, kolejny raz proponuję że zaopiekuję się Juniorem, po co obce do domu ma sprowadzać...

      Usuń
    4. heheh :) Miśka, nie bądź suczą przypadkiem! bądź miła dla dziewczyny, choćby się okazało, że jest metalówą z dredami :)

      Usuń
    5. przesłuchanie trfa chyba
      pamiętacie swój pierwszy raz?
      ja tylko na zamkniętym blogu bym miałą odwagę opisać:PP

      Usuń
    6. moja piersza niedoszua tesciowa mie lubiua:) ja jom tesz, choc usiuowaua zajonc mie ogrodnictwem- a ja do dzis nie odrózniam cebulek róznych roslinek od czosnku :p

      Usuń
    7. mi 30 lat zjęło odróżnienie pora i selera :PP

      Usuń
    8. :) to ja nic nie powiem o teściowej :) po co sobie psuć dzień :)

      Usuń
    9. lepiej nie
      taka pienkna niedziela:))

      Usuń
    10. Było ...normalnie i wesoło:)
      Żadnego odpytywania!
      Wyściskała nas na pożegnanie dziękując za miłe przyjęcie:)
      Teraz młodzi pojechali na bilard, Sołtys do pracy na nadgodziny, a ja z dzieciokami:)

      Usuń
    11. nie mogła się nacieszyć że już wychodzi :PP

      Fajna jest?

      Usuń
    12. :DDD
      Kto nie pamienta pierfszego rasu z tesciowom....ale ja tesz tylko pszy zgaszonym swietle i zamknientych drzfiach moguabym opowiadac

      Usuń
    13. Rybeńko! Odpuszczam CI!;))
      Fajna bardzo.
      Luśka i Pysia poznały ją wcześniej i obie ucieszone, że taka "normalna"
      A narzeczoną Juniora ledwo trawiły ze względu na brata

      Usuń
    14. Mam cudownom tesciowom :)) Ale jak mi siem tesciu niechconco zaprezentował....! To byl szok, szczegulnie dla niego. No ale publicznie tesz nie mogem.

      Usuń
    15. Miśka, "taka normalna" to najlepszy komplement jest.
      Lucha, gdzie o seksie? Nie widzem :)

      Usuń
    16. No cóż
      nie każda teściowa docenia taka normalność. .....

      Usuń
    17. Ona ma być dla Juniora, a nie dla mnie - ale dobrze, że normalna - księżniczki nie trawiem (no, wyjontek aLusia:))

      Usuń
    18. hehehe :) dziękuję więc :)

      Usuń
  10. Macie pomysł na brukselkę?? Inaczej niż z wody lub na parze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obtoczyć w cieście i zasmażyć ;) albo zapiec ;)

      Usuń
    2. Star proponowała fajną sałatkę
      zaraz Ci znajdę

      Usuń
    3. http://bezodwrotu.blogspot.com/2014/11/pod-znakiem-brokulow.html#comment-form

      odpowiedź dla Ewy z godziny 4:10
      u Star nie da się kopiować, dlatego taką Ci daję wskazówkę :))

      Usuń
    4. a ja bardzo lubię :)))

      Usuń
    5. trudno
      nie takie goopoty ludzie lubiom :PP

      Usuń
    6. Dzięki Olga!
      Nie znacie siem

      Usuń
    7. Futi, można dorzucić żurawinę :)

      Usuń
    8. Śledzia dorzuciłam do buraczków

      Usuń
    9. hehehe :) ja bym zrobiła co Basia, ale małż SUROWĄ koniecznie! rzuca na oliwę z czosnkiem, orzechami laskowymi i żurawiną. Pokrojona jest tylko na mniejsze części. Jak na brukselkę wychodzi nawet smaczna :) banalne i efektowne. No i szybkie

      Usuń
    10. brukselka jest jak flaki :p
      jak mi podadzom, to zjem- dobrowolnie nie zamuwiuabym :)
      choc ostatnio podano mi pyszne, wienc wierze tesz w brukselkem!!

      Usuń
    11. może macie traumę po zjedzeniu w dzieciństwie jakiejś rozgotowanej miazgi, która z brukselką nie miała nic wspólnego :P

      Usuń
    12. ja nie
      od czasu do czasu probuje się przekonać, bo mąż lubi
      i najwyżej surowa, mocno skrojona, w suróce, tak, by nie było jej czuć, dla zdrowotności

      Usuń
    13. rybo, tyś mi brukselkową siostrą :)też się usiłowałam przekonać biorąc pod uwagę casus szpinaku, który teraz bardzo lubię, ale nie mogę, no nie mogę...

      Usuń
    14. no i ja nie mogę, no nie mogę...

      Usuń
    15. aLusia- miauam napisać to samo
      traumem moguabym mieć w temacie szpinaku, który dziś uwielbiam
      brukselka... no tego, byuaby dobra, jakby nie miaua goryczki

      Usuń
    16. i miałą inny smak najlepiej w ogóle

      Usuń
    17. i wogle, to jakby byua duża, zeby wyszet z niej bigos :)

      Usuń
    18. ooo!!!! święte słowa :) :)

      Usuń
  11. jak jest do damskiej kolejka to idę do inwalidów, jeszcze mnie nigdy żadna closet-babka stamtąd nie wygnała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie mam oporów
      ale czasem nawet jak się korzysta z tej furtki kolejka sięga po horyzont

      Usuń
    2. ja do inwalidów pasjami :)
      no a teraz to już chbya nie ma podstaw nawet, żeby mnie wyrzucać :) :)

      Usuń
  12. tesz korzystam z inwalidzkich jak mus ten tego
    dzien dobry.:)
    melduje ze jest sloneczko,choc nieco powiewa jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  13. i jeszcze bym dodaua postulat,zeby hak byu zafsze do odfieszenia tobebkow....

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. ten postulat też popieram!

      Usuń
    2. i w restauracjach!!!!
      przy stole!

      Usuń
    3. właśnie!! zwłaszcza jak krzesełko z obłym oparciem - no bo co niby zrobić z tą torebką???

      a wczoraj - odpowiadam Futi - byliśmy w kinie na Bogach. Całą noc mi się śniło, że najpierw miałam mieć operację serca, już miałam wenflon, potem sobie uświadomiłam, że bedę mieć taką bliznę na klacie jak moja przyjaciółka, a potem już miałam takie wieeeeelki opatrunek...... męcząca noc

      Usuń
    4. aLusia
      Ty masz napradę jakąś fobię leczniczom :P

      Usuń
    5. no przeceiż cały czas mówię, że mam!!! w dodatku los od pewnego czasu robi wszystko, żeby mi ją pogłębić :)

      Usuń
    6. niekóre gadajom i nie majom
      sen mię przekonał!

      Usuń
    7. hehehe :) Tomasz to Twoje drugie imię? :)

      Usuń
    8. to prawie to samo :) :)

      Usuń
  15. Nakarmiłyście puszki WOŚP?
    ja tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry dziewczynki :*

      Ma się rozumieć Olguś :)))

      Usuń
    2. w zeszłym roku chyba było? czy coś pomyliłam?

      Usuń
    3. ja nie spotkałam na trasie dom-cela :)

      ale jeszcze będę w cywilizacji :)

      Usuń
    4. można wysłać sms :)

      Usuń
    5. http://www.wosp.org.pl/

      Usuń
    6. chyba na pewno z zagranicy nie

      Usuń
  16. BRUKSELKE ZEZARŁY DZECI ZANIM POMYSLAŁAM CO Z NIEJ ZROBIC

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na surowo?

      no i po kłopocie :)

      Usuń
    2. sprafć kosz na odpadki organiczne \;p

      Usuń
    3. taaa bardzo, na widok " zielonych kuleczek" Olaf zachowuje sie jak by z dwa tygodnie nie jadł, obgotowałam lekko na parze i chciałam zrobić sos ale nie zdążyłam...

      Usuń
    4. ludzie som dziwne
      a dziecka jeszcze bardziej

      Usuń
    5. Moje jaduo dopuki wierzyuo ze to dzieci kapusty...:P

      Usuń
    6. wizja porodu i aktu poczencia mauych brukselek mie pszerosua

      Usuń
    7. jedna brukselka dziecka nie czyni

      Usuń
    8. Ty bys pomogua im godnie urosnonć na świat :))

      Usuń
    9. okołoporodowa opieka nad brukselkami?

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Apdejt:
      1. Nie zamarzlismy. 2. Rury nie penkły i 3. Uwaga! Uwaga! Piec naprawiony wuasnie :) guuupia duperela, maue koszty.
      Wszystkim zycze fajowskiej niedzieli!

      Usuń
    2. Chyba wieczoru?
      Ciesze się że już po kłopocie

      Usuń
    3. U mnie dzien muody jeszcze. I dobsze sie zaczol.
      A Wam wieczoru zatem

      Usuń
    4. ufff, cieszę się!
      U Ewci mojej zerwany dach wyrwał drzewo z korzeniami!
      Obraz nędzy i rozpaczy - gdyby była w domu nie miałaby już auta,bo parkowała tam, gdzie najwieksze szkody.
      Sprzątać nie można, bo najpierw PZU ocenia szkody.
      A wiecie, że u nas nie można bez pozwolenia usunąć z dachu drzewa, którego wyrwała burza!!!!
      Paranoja ;/

      Usuń
    5. heh, gorzej by byuo, gdyby to drzewo wyrosuo na dachu :p

      Usuń
    6. Miśka, a jak się masz po zapoznawczym obiedzie? :)

      Usuń
    7. pisałam wyżej
      super;))
      było jakbyśmy się znali od dawna:)

      Usuń
    8. doczytałam :)
      fajnie!

      Usuń
    9. Iza, jak dobrze, że ciepło :)

      Usuń
    10. Iza rozumiem Twoją radość;)
      Ja się tak cieszyłam jak nam pralkę naprawił:))

      Usuń
    11. Iza,dobrze żeś żyfa...bo Rybenka straszyua Twojom zamarzuom osobom,tom siem martfiua
      I fajnie że ciepuo;)

      Usuń
  18. a teraz idę kurturalnie do restauracji i kina, żeby nie było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to zupełnie jak ja
      mąż gotuje kolację, i będziemy trzeciego Matriksa oglądać:)

      Usuń
    2. i prawie jak tłukę się w kuchni,kończąc obiad i cos potem sobie pooglondamy...
      ...prawie robi rusznicem

      Usuń
    3. a ja truskawki zalałam galaretkom.

      Usuń
  19. wuasnie sobie zdauam sprawem, że dupa
    muj syn nie ma przyszłosci w Polsce
    nikt bez kasy nie ma
    starm siem, ale bez pomocy rodzicuf gufno bym mu daua
    pozwolem mu wyjechac, bo nie mam wyjscia i go kocham od czasu jak prosiu o siusiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucha
      skont takie myśli? ?

      Usuń
    2. Znaczy ja wiem że jest trudno
      ale znam też wypieku młodych ludzi co się kształcą i dają radę

      Usuń
    3. Przykładem może być mój syn
      Pierwsza stała praca, zarobki wyższe niż mego menża i jeszcze gratis mu jeść w pracy dajom:)
      A najfajniejsze, że oni wyjazdy do USA, które muszą odbywać jako pracownicy, traktują jako zesłanie;))
      I dobry wieczór:)

      Usuń
    4. Dobry:))
      Ale się czasy zmieniły; )

      Usuń
    5. jakoś nie czuję tych czasów na lepsze zmienionych....
      ale kto czuje,to daj Panie Boże jak najlepiej

      Usuń
    6. to zawsze podlega subiektywnej ocenie

      Usuń
    7. Gdybym miała dorosłe dzieci juz by mnie tu zapewne nie było.

      Usuń
    8. a gdybyś mogła pracować jako położna?

      Usuń
    9. A ja sobie nie wyobrazam ze moglabym wyjechać. Ale przed młodymi świat stoi otworem. Jak maja dobry zawod to wszędzie sobie poradza.

      Usuń
    10. Ja to raczej wracać za bardzo nie chcę:))

      Usuń
    11. Jak będę pracować jako położna to poszukam pracy w anglojęzycznym państwie lub nauczę się języka i wtedy wyjadę.

      Usuń
    12. Futi
      niech Ci się spełni o czym marzysz

      Usuń
    13. widze, ze cinszkie tematy przy tych damskich toaletach wyplynely? ;)
      sciskam fszystkie.

      Usuń
    14. wiadomo, kobiety są najszczersze w toalecie albo w kuchni :)

      Usuń
    15. to prawda, i dlatego lubiom chadzac do toalety grupami. ;)

      Usuń
    16. .... i pić wino w kuchni :)

      Usuń
  20. dzwoniła teściowa
    - uczulenie na proszek mamy nie tylko dlatego, że pralka zepsuta!
    po prostu mam wsypywać mniej proszku!
    przecież na pracujemy na polu , tylko się pocimy!
    ale majtki mam płukać osobno trzy razy...żeby mnie cipka nie szczypała
    idę spać, osłabiona

    OdpowiedzUsuń
  21. Najlepiej w ogóle nie używać zwykłych proszków, a prać w ekologicznych płynach.Delikatną bieliznę lepiej ręcznie,bo się mniej niszczy.

    OdpowiedzUsuń