niedziela, 10 sierpnia 2014

zwyczajna rodzina

bylam wczoraj na zjeździe rodzinnym
odbywa sie prawie co roku u mojej kuzynki
każdy coś przywozi do jedzenia i picia
z alkoholu kilka puszek piwa
rozmawiamy, sprawdzamy co się u kogo zmieniło przez rok
wszystko jest zwyczajne, ludzie, sprawy, jedzenie, picie,
takie jak nasza rodzina
nikt nigdy sie z nikim nie pokłócił
jesteśmy dla siebie życzliwi i serdeczni


laurka, nie?
ale nawet jak podkolorowana to bardzo bliska rzeczywistości

30 komentarzy:

  1. Dzień dobry!
    Miłej niedzieli :)

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzień dobry:)
      też mam taką fajną rodzinę,problem w tym,że tylko mi chciało się robić takie spotkania

      Usuń
    2. dolaczam do klubu pijacych kawe wczesnie:))
      dzien dobry dziewczynki

      Usuń
    3. Lamia,ucałuj tą małą osóbkę w jej cudne włoski:)

      Usuń
    4. cześć Dziewczynki :)))))

      Usuń
    5. Dzień dobry
      Biorę kawę do sodaka i znowu w trasę

      Usuń
    6. Rybciu,to wciąż sodaki cioci-babci?

      Usuń
    7. Świeży rzut z wczoraj:)))

      Usuń
    8. fuksiara ;)

      dziefffczynki, czemu w niedizelę wstajecie o tak nieludzkiej porze?? z pytania wyłączam Lamię, bo to jest oczywiste :)

      Usuń
    9. aLusia, taka karma ;)

      Usuń
  2. Nieczęsto jest w rodzinach tak zgodnie.
    Fajny pomysł z takim zjazdem rodzinnym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To piekny zwyczaj
    nasza rodzina po calej Polsce, nie wiem czy by dalo rade...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też trudno byłoby zebrać wszystkich
      nawet z tymi, co bliżej, to trudno się spotkać, ale czasem telefony gorące
      wiem, że to nie to

      Usuń
    2. Fakt że tylko jedna część rodziny jest daleko, reszta wokół stolicy
      To dużo ułatwia

      Usuń
  4. Zmęczonam tymi wojażami
    Ale to dobre podróże

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, ta dobra energia przydaje się na kolejne dni :)
      ja miałam też w ostatnich dniach dwa bardzo miłe spotkania

      Usuń
    2. ale to tak z jednej strony rodziny? czy z obydwu? mówię o rodzinie ze strony mamy i taty oczywiście. U nas takie spotkania były jak byłam mała, z okazji imienin, czy świąt. Właściwie skończyło się jak umarła prababcia, potem już tak dogorywało... a potem zaczęły się bardzo brzydkie kłotnie w pokoleniu rodziców i tak naprawdę dopiero od kilku lat z kuzynami ostrożnie to między sobą naprawiamy - w końcu kłotnie nas niby nie dotyczyły... ale ciężko jest. Rodzina rozproszona po świecie, w sumie to nie wiem, czy by się udało, a więc zazdraszczam :)

      Usuń
    3. to rodzina że strony mamy
      ze strony taty jest ekhm jakoś inaczej

      Usuń
    4. tak czy siak, jeśli są to specjalnie organizowane zjazdy, na które wszystkim chce się przyjechać, to naprawdę osiągnęliście coś cennego...

      Usuń
    5. u nas robia takie zloty jak przyjezdzamy do Minnesoty. Kazdy cos (zazwyczaj tyle, ze moznaby armie wyzywic) przynosi do jedzenia i picia, a nawet rozkladane krzeselka, bo spotykamy sie w ogrodzie i nikt nie ma tylu krzesel ogrodowych. Dla nas to cenny update. W Polsce rodzina malutka a jednak spotykamy sie w podgrupach, ale tez jest fajnie. Smutne jest to, ze ja przyjezdzajac co dwa lata widze sie czesciej z niektorymi kuzynkami niz oni wzajemnie ze soba zyjac w Polsce.

      Usuń
    6. Kuzynka Sołtysa bardzo chciała zorganizować taki zlot.
      Dla wielu jednak dojazd plus opłata za restaurację to był za duży koszt.
      Wiele osób się wycofało...miesiąc przed planowaną datą zginęła w wypadku - zgromadziła całą rodzinę na własnym pogrzebie;/

      Usuń
    7. o mój boszzzz........ można powiedzieć, że postawiła na swoim.....

      Usuń
    8. Rety, Miśka...masakra.

      W tamtym roku na wiosnę dostaliśmy zaproszenie na urodziny cioci od mojej mamy , skończyła 100 lat i na tą okoliczność wyprawili jej urodziny w pięknym pałacyku i zaprosili całą rodzinę, zjechali się z różnych stron.
      Jak sie zgadali , wymienili telefonami to na jesień jeden z kuzynów mamy zorganizował zlot całej rodziny w drugim końcu Polski,inna kuzynka rozrysowała całe drzewo genealogiczne było powieszone na sali, a potem każdy z nas dostał takie drzewo na płytkach żeby można oglądać na kompie ,super sprawa :)

      Usuń
    9. to budujące, że takie spotkania się odbywają, że pamięta się o korzeniach, odtwarza drzewa genealogiczne :)
      ja kilka lat temu byłam na podobnym uroczystym i bardzo wzruszającym spotkaniu z okazji 90 urodzin stryja

      Usuń
    10. Tak, Olguś naprawdę fajnie. Takie drzewo to jednak mozolna praca, ale można się wiele dowiedzieć, bo niestety pamięć bywa zawodna :)

      Usuń
    11. Miśka!
      Niesamowita historia!

      Lola, u mnie w rodzinie też tak jest, że ludzie mieszkający blisko siebie spotykają sie dwa razy w roku, w tym na zjeździe

      Usuń
    12. w życiu różnie bywa - dla mnie zlot Fariatek ważniejszy:D

      Usuń
  5. zazdroszczę,aż się łezka w oku kręci

    OdpowiedzUsuń