bylam wczoraj na zjeździe rodzinnym
odbywa sie prawie co roku u mojej kuzynki
każdy coś przywozi do jedzenia i picia
z alkoholu kilka puszek piwa
rozmawiamy, sprawdzamy co się u kogo zmieniło przez rok
wszystko jest zwyczajne, ludzie, sprawy, jedzenie, picie,
takie jak nasza rodzina
nikt nigdy sie z nikim nie pokłócił
jesteśmy dla siebie życzliwi i serdeczni
laurka, nie?
ale nawet jak podkolorowana to bardzo bliska rzeczywistości
Dzień dobry!
OdpowiedzUsuńMiłej niedzieli :)
\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
)_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
dzień dobry:)
Usuńteż mam taką fajną rodzinę,problem w tym,że tylko mi chciało się robić takie spotkania
dolaczam do klubu pijacych kawe wczesnie:))
Usuńdzien dobry dziewczynki
Lamia,ucałuj tą małą osóbkę w jej cudne włoski:)
Usuńcześć Dziewczynki :)))))
UsuńDzień dobry
UsuńBiorę kawę do sodaka i znowu w trasę
Rybciu,to wciąż sodaki cioci-babci?
UsuńŚwieży rzut z wczoraj:)))
Usuńfuksiara ;)
Usuńdziefffczynki, czemu w niedizelę wstajecie o tak nieludzkiej porze?? z pytania wyłączam Lamię, bo to jest oczywiste :)
aLusia, taka karma ;)
UsuńNieczęsto jest w rodzinach tak zgodnie.
OdpowiedzUsuńFajny pomysł z takim zjazdem rodzinnym :)
To piekny zwyczaj
OdpowiedzUsuńnasza rodzina po calej Polsce, nie wiem czy by dalo rade...
u mnie też trudno byłoby zebrać wszystkich
Usuńnawet z tymi, co bliżej, to trudno się spotkać, ale czasem telefony gorące
wiem, że to nie to
Fakt że tylko jedna część rodziny jest daleko, reszta wokół stolicy
UsuńTo dużo ułatwia
A jakie piwo?
OdpowiedzUsuńNie wię
UsuńNie piłam
Zmęczonam tymi wojażami
OdpowiedzUsuńAle to dobre podróże
o tak, ta dobra energia przydaje się na kolejne dni :)
Usuńja miałam też w ostatnich dniach dwa bardzo miłe spotkania
ale to tak z jednej strony rodziny? czy z obydwu? mówię o rodzinie ze strony mamy i taty oczywiście. U nas takie spotkania były jak byłam mała, z okazji imienin, czy świąt. Właściwie skończyło się jak umarła prababcia, potem już tak dogorywało... a potem zaczęły się bardzo brzydkie kłotnie w pokoleniu rodziców i tak naprawdę dopiero od kilku lat z kuzynami ostrożnie to między sobą naprawiamy - w końcu kłotnie nas niby nie dotyczyły... ale ciężko jest. Rodzina rozproszona po świecie, w sumie to nie wiem, czy by się udało, a więc zazdraszczam :)
Usuńto rodzina że strony mamy
Usuńze strony taty jest ekhm jakoś inaczej
tak czy siak, jeśli są to specjalnie organizowane zjazdy, na które wszystkim chce się przyjechać, to naprawdę osiągnęliście coś cennego...
Usuńu nas robia takie zloty jak przyjezdzamy do Minnesoty. Kazdy cos (zazwyczaj tyle, ze moznaby armie wyzywic) przynosi do jedzenia i picia, a nawet rozkladane krzeselka, bo spotykamy sie w ogrodzie i nikt nie ma tylu krzesel ogrodowych. Dla nas to cenny update. W Polsce rodzina malutka a jednak spotykamy sie w podgrupach, ale tez jest fajnie. Smutne jest to, ze ja przyjezdzajac co dwa lata widze sie czesciej z niektorymi kuzynkami niz oni wzajemnie ze soba zyjac w Polsce.
UsuńKuzynka Sołtysa bardzo chciała zorganizować taki zlot.
UsuńDla wielu jednak dojazd plus opłata za restaurację to był za duży koszt.
Wiele osób się wycofało...miesiąc przed planowaną datą zginęła w wypadku - zgromadziła całą rodzinę na własnym pogrzebie;/
o mój boszzzz........ można powiedzieć, że postawiła na swoim.....
UsuńRety, Miśka...masakra.
UsuńW tamtym roku na wiosnę dostaliśmy zaproszenie na urodziny cioci od mojej mamy , skończyła 100 lat i na tą okoliczność wyprawili jej urodziny w pięknym pałacyku i zaprosili całą rodzinę, zjechali się z różnych stron.
Jak sie zgadali , wymienili telefonami to na jesień jeden z kuzynów mamy zorganizował zlot całej rodziny w drugim końcu Polski,inna kuzynka rozrysowała całe drzewo genealogiczne było powieszone na sali, a potem każdy z nas dostał takie drzewo na płytkach żeby można oglądać na kompie ,super sprawa :)
to budujące, że takie spotkania się odbywają, że pamięta się o korzeniach, odtwarza drzewa genealogiczne :)
Usuńja kilka lat temu byłam na podobnym uroczystym i bardzo wzruszającym spotkaniu z okazji 90 urodzin stryja
Tak, Olguś naprawdę fajnie. Takie drzewo to jednak mozolna praca, ale można się wiele dowiedzieć, bo niestety pamięć bywa zawodna :)
UsuńMiśka!
UsuńNiesamowita historia!
Lola, u mnie w rodzinie też tak jest, że ludzie mieszkający blisko siebie spotykają sie dwa razy w roku, w tym na zjeździe
w życiu różnie bywa - dla mnie zlot Fariatek ważniejszy:D
Usuńzazdroszczę,aż się łezka w oku kręci
OdpowiedzUsuń