piątek, 31 maja 2013

dzień dziecka ( wiem, że jutro ;)

Ciekawa jestem, jak go obchodzicie?
Jak byłam mała rodzice dawali mi jakieś drobne upominki
Ja swoim dzieciom raczej starałam się organizować fajny dzień

Ale nigdy mi rodzice nie składali życzeń z tej okazji jak dorosłam
Jakoś wydaje mi się że to dzień małego dziecka.
I nie przyjmuję życzeń tego dnia od starszego pokolenia.
Tym razem sama z siebie  uważam że jestem zupełnie normalna:)))

136 komentarzy:

  1. Witam ,właśnie córkę wyprawiłam na wycieczkę
    Praga - Wrocław, wraca w niedziele! miłego dnia
    wszystkim !

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie w domu dzieckiem swoich rodziców jest się przez całe życie, więc mimo przekroczonej 40 życzenia i jakiś drobiazg zawsze są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę rozumiem też takie podejście
      tak naprawdę się czepiam;)

      Usuń
    2. ale ja nie odebrałam tego jako czepianie - co kraj (rodzina), to obyczaj.
      jutro świętujemy tylko z Młodą (pewnie cały dzień poza domem), w niedzielę zabieramy rodziców na jakiś obiad.

      Usuń
    3. Dzień dobry,
      u mnie podobnie jak u Rudej
      też się chętnie kawusi z Wami napiję :)

      Usuń
    4. zapomniałam jeszcze dodać, że nawet taki miły zwyczaj się u nas utrwalił, że moja chrześnica składa mi życzenia z okazji dnia mamy, a ja jej z okazji dnia dziecka :) bez prezentów, bo dzieli nas spora odległość, ale taki telefon z życzeniami sprawia mi dużą przyjemność :)

      Usuń
  3. A mi i bratu rodzice do dziś dają upominki i składają życzenia :)))
    Mimo, że brat ma już swoje dziecię :)
    I ja to baaaardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja się dopominam prezentu od mojej mamy, w końcu każda okazja dobra żeby coś dostać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jako dziecko...nie wspominam miło od kiedy okazało się, że ojciec opróżnił moją świnkę skarbonkę,żeby się napić...
    Dzieciakom wymyślam coś -kiedyś było wyjście do zoo, czasem choć na lody.Teraz jestem w pracy cały dzień, ale w niedzielę pojedziemy do Pysi na działkę

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też od rodziców dostaję co roku jakiś drobny gadżecik i życzenia też są :)
    moje Młode w tym roku dostaną buty do łażenia po górach - bo zaczynamy jak tylko w końcu wiosna nastąpi :). No i lizaka i gumę jakąś, żeby się jednak z czegoś ucieszyły ::))

    OdpowiedzUsuń
  7. moja Mamcia zawsze mi daje prezent, w końcu zawsze będę jej dzieckiem :-)
    i dzień dobry

    OdpowiedzUsuń
  8. też coś zawsze dostaję od rodziców, moja córcia też nie powinna narzekać, zresztą -wydaje mi sie że ona ma dzień dziecka prawie codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. to ja też sobie kupię prezent:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A mnie mama rozczula jak mowi, kochanie przepraszam ze nie dzwonilam na dzien dziecka:)

    Nie pamietam w sumie, ale pewnie prezenty, jak sie ma kochajacych rodzicow to taki dzien jest codzien. My bylysmy tylko we dwie i ta pepowina chyba juz jest nie do rozerwania, chyba dlatego mieszkamy tak daleko od siebie co by malzonek nie ucierpial :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a my jesteśmy trzy i pępowina trzyma mocno :)

      moja składa życzenia, jakiś drobiazg czasem jeszcze da jak się złozy szybkie spotkanie :) ale jak czasem zapomni, że też potem przeprasza :):)

      Usuń
  11. witam dziewczynki:)
    mi rodzice życzenia składali jak byłam mała, potem raczej już same prezenty


    pewne zdjęcia są na pewnym blogu;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bojam siem zaglnondnonc...

      Usuń
    2. i ja!:))co my takie strachlife , Rybeńko?

      Usuń
    3. taaak
      trudne dziecinstwo moze? :P

      Usuń
    4. moze musimy na jakomś terapię?Podsune temat Michalinie -zrobi nam sejse przy jakims pysznym likierku...pofasznie zastanawiam się nad wypowiedzeniem niepicia;)))

      Usuń
    5. pszeciesz likierek to nie alkohol!
      to tylko nadzienie do czekoladek!!

      Usuń
    6. rzec by można, że to dietetyczne czekoladki :)

      Usuń
    7. w szklanym opakofaniu??????;P

      Usuń
    8. wygodniejsze nisz papierek ;)

      Usuń
    9. A JAKIE EKOLOGICZNE!!

      Usuń
    10. Rybenko, czy kcesz mie sprofacic na zloum drogem??

      Usuń
    11. JA KCEM CIEM TROSZKIE UCZLOWIECZYC!!

      Usuń
    12. Miśka, mówisz - masz, likier czeka :) ja też.

      Usuń
    13. Rybeńko!!:P
      Michalina - kusisz, oj kusisz!:))))

      Usuń
    14. jak to mowia, najlatwiej poradzic sobie z pokusa ulegajc jej :)

      Usuń
  12. u mnie też siem pamienta :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba popelnilam wpis, z ktorym sama do konca sie nie zgadzam
    przeciez kazda mila i serdeczna sytuacja jest dostawa dobrej energii do swiata
    przyznam sie, ze z tylu glowy mialam sytuacje, kiedy zyczenia skladane sa nieszczerze nieswojemu doroslemu dziecku, ktorego sie nie lubi i traktuje jak bardzo niechcianego bahora raczej niz ukochane dziecko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba lepiej wftedy milczeć -nie dzwoniłam do teściofej w Dniu matki (choć Sołtysowi przypominałam)

      Usuń
    2. a niby czemu tesciowej w Dzien Matki???
      Matka jest tylko jedna
      plus ta niebieska, ale to tylko dla moheruufff

      Usuń
    3. ale mufie do niej mamo.....chociasz wfaścifie omijam jak siem da!
      A Niebieska i moja;))

      Usuń
    4. ja tesz mufie
      ale druga s. nie mufi, ona blizej i nie zdzierzyla pewnego razu
      moje przyszywane dzieci beda do mnie po imieniu mowic

      Usuń
    5. Teściofa tesz ma sfoje śfiento.. któregoś tam dnia ;)

      Usuń
    6. w teleexpresie zafsze o tym pszypominajom :)

      Usuń
    7. to na fszelki fypadek nie bendem oglondac :P

      Usuń
    8. Rybciu, 5 marca nie oglondaj :D

      Usuń
    9. dopsze ze mnie upszedzsz:PPP

      Usuń
    10. do przyszłego zapomnimy;)

      Usuń
  14. Co ja tu jeszcze robiem, zamiast sie robić na bóstfo?znaczy próbowac;))
    Jak w dofcipie -synuś pyta mamusi - gdzie byłas takmdługo?u fryzjera i kosmetyczki..a po co? żeby byc piękną...było zamknięte?;)

    OdpowiedzUsuń
  15. wszystko zależy kto komu składa i z jaką intencją i tyczy się to każdych życzeń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkiego najlepszego Ostrusia
      mam ogromnie dobre yntencje
      czyli tym razem sie udauo:)))

      Usuń
  16. czasem uda mi się Rodzicielce wyperswadować pomysł wysyłania mi paczki na drugi kraniec Polski z okazji Dnia Dziecka, a czasem... nie zdążę i paczka przyjdzie,
    hi, hi, a dziecko... 40+ :)))
    tak naprawdę to jest bardzo miłe, zwłaszcza gdy zaskoczym się zostaje czymś miłym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale po co perswadować? jej pewnie też miło :)

      Usuń
    2. a wiesz, zwróciłaś uwagę na bardzo istotną kwestię: pozwolić komuś sprawiać innym radość, przyjemność :)

      Usuń
    3. to nie jest takie oczywiste, prawda?
      ale jest tez druga strona medalu, bo sa osoby, ktore robia ci przyjemnosc na sile i to taka, na jaka naprawde nie masz ochoty i kaza ci byc bardzo wdzieczne, to tez jest koszmar

      Usuń
    4. zdrowy umiar we wszystkim wskazany :)

      PS. We wtorek musiałam połazić po mieście. Co sklep z torebkami, to mi pytanie do łepetyny "nałaziło": ciekawe, czy Rybeńka już taką ma? A taką?... :DDD

      Usuń
    5. :*****
      zaloz ze nie i kupuj!!
      chociaz ja wole z drugiej reki:)

      Usuń
  17. U nas nie ma dnia dziecka, a ja moim dzieciom robie w ostatni dzien szkoly. Od kilku dni maja juz wakacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo
      a kiedy wracaja do szkoly?
      w Ameryce to kazdy stan ma inaczej widze

      Usuń
    2. Tak. U nas na razie pogoda fajna, to robia im wczesniej (w porownaniu do tzw. zimnych stanow) wakacje. Do szkoly wracaja ok. 7-10 sierpnia, bo sierpien jest strasznie goracy, to niech siedza w klimie, bo na swiezym powietrzu za bardzo sie nie pobawia.

      Usuń
    3. A TO DOPIERO
      TY PEWNIE W DOMU TEZ MASZ KLIME?
      mnie byloby trudno mieszkac w domu z zamknietymi oknami for ever

      Usuń
    4. tu bez klimy nie da sie zyc. teraz wieczorem i na noc otwieramy okna, klima wlacza sie okola 2-ej. ale w sierpniu bedzie goraco na okraglo. wrzesien tez, pazdziernik juz jest znowu fajnie. taka zima, tylko na odwrot.

      Usuń
    5. wierze, bo przejechalam troche Twoje okolice latem, pod koniec siepnia
      widzialam niesamowicie wysokie temperatury
      popatrz, kiedys klimy nie bylo!

      Usuń
    6. nie wiem jak ci ludzie wtedy tu zyli. ale wtedy tez ich az tylu nie bylo. Moj ojciec kolejny raz specjalnie przyjezdza w sierpniu. Nie przeraza upal, a kusi basen i nicnierobienie z gazeta na hamaku. :)

      Usuń
    7. uwazaj!
      bo moge sie zjawic sluszac taka pokuse!!!!!

      Usuń
    8. ekhm ekhm
      poniewaz wszyscy marzymy o powrocie do Ameryki kiedys, to kto wie???

      Usuń
    9. a moze, jak juz tak siem przeprowadzacie, moze kiedys do AZ? ;) co prawda daleko do Polski...

      Usuń
    10. a niewiele brakowalo
      ale jednak nie i dobrze ze nie

      Usuń
    11. a powiedz jak Twoje dzieci sobie radza z jezykami? w szkole ang, na ulicy fran?? w domu polski?

      Usuń
    12. strasze mowia biegle po ang i fr i polsku
      maly jeszcze po francusku nie mowi
      wiesz, zaden problem, ze tak powiem
      zaluje ze nie nauczylam tych starszych jeszcze jakiegos jezyka na porzadnym poziomie

      Usuń
    13. superrr! u mnie mowia super po ang. ;))) a polski juz jest taki smieszny, czasami mala opowiada mi bajke o krolewnie po polsku "szedla krolewna i szedla". no, ale moj maz niestey po polsku umie tylko mleczko, chlebek i uwazaj. ;)

      Usuń
    14. Lola- adoptuj mnie!

      Usuń
    15. no to jak tak tylko szybciutko się przywitam;-))) a Wy plotkujcie dalej ja sie poprzsłuchuję:PPPP

      Usuń
    16. lola, w mieszanych malzenstwach to naprawde trudno o jezyk, wiem bardzo dobrze,

      Usuń
    17. Dawaj Ostra!
      Ja caly czas czekam na tfoje foto! Nie stop (u zamkniete ;))! :)

      Usuń
    18. lola- przecie moja facjata znajoma..

      Usuń
    19. Komu znajoma? Mnie nieznajoma, ale ja nowa jestem w tym krengu.

      Usuń
    20. z językami jest śmiesznie. Szwajcarski mąż moje koleżanki mówi ledwo parę słów, ale jak mówi, to już się wciąga :) niektóre słowa go fascynują i śmieszą - np. zielony...cóż w nim śmiesznego? :) dzieciak mówi lepiej po francusku, a koleżanka dała mu na imię Jacek - na złość teściowej, żeby się jej ciężko mówiło :):)

      Usuń
    21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    22. ze mnie taki detektyf jak z koziej d trabka. szlo, czyli juz siem tam nie idzie?

      Usuń
    23. polski jest tak cholernie gramatycznie trudny w porownaniu z ang, ale francuski chyba tez do latwych nie nalezy? (ja siem uczylam rosyjskiego, niemieckiego i ang. )

      Usuń
    24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    25. francuski to nie wiem, czy nawet nie jest trudniejszy od polskiego...

      Usuń
    26. Jak dla mnie to duuuzoooo trudniejszy!

      Usuń
    27. No dla Ciebie fszystko
      Ale Monż mi zabrał kompa z folderem...
      Ja się w konciku ukrywam
      A Radwańska gra

      Usuń
    28. Janowicz dziś do przodu, więc może i Pisi siem uda.

      Usuń
    29. Pisia??
      w moich stronach to je jednoznacznie kojarzy...:)

      Usuń
    30. Pisia - od kibicowania PISowi.

      Usuń
    31. Lamia 0 Pisia Mała? ta rzeczka? :)
      rok się z niej już śmiejemy, za przeproszeniem :)

      Usuń
  18. Ja mogę świętować do starości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zofi
      Mówisz i masz
      Wszystkiego najlepszego!!!!!

      Usuń
    2. a Zośki to już było???

      Usuń
    3. No proszę cie
      Zimnej Zośki
      Piętnastego

      Usuń
    4. miesiąca każdego?

      Usuń
    5. roku pamientnego...

      Usuń
    6. poproszem o duuuuuużo energii

      Usuń
    7. ♥ serce Ci oddajem, bo w energydrinki nie wierzem :)

      Usuń
    8. gaga ja mogę rzucac czym chcesz energetycznie

      Usuń
    9. prund tesz by siem pszydał....
      mosze jakie kszesuo?:P

      Usuń
    10. nie wiem po co ci tyle energii na noc, ale slem. duuuuuzo. :*

      Usuń
    11. dzienkujem, lola, poroskuadam se do szuflatkuff

      Usuń
    12. prund- mam wódkem, sok malinowy i tabasco!
      wściekły pies daje kopa!
      cho

      Usuń
    13. ufielbiam wściekłego psa:PPP

      Usuń
    14. jakoś mnie to nie dziwi :)
      no cho

      Usuń
    15. bendziem s luchom kąsumować fściekuego psa!

      Usuń
  19. Ja tak jak Zofijanna - świętować mogę nieustannie,
    cokolwiek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. opowiadaj
      gdzie znalazłaś Emkę?

      Usuń
    2. i slij do viki zdjecia. swoje i emki ;)

      Usuń
    3. sfoje może znajdem, ale emka niech sama decyduje
      a Emkę nad morzem znalazłam

      Usuń
    4. Ale najsamwpierw musi viki z ipry wrócić i oczeźwieć
      I niwego posta srobić

      Usuń
    5. to moze potrfac kilka dni i nocy :P

      Usuń
  20. dobry fieczór;)
    przyjszłam na chwilkę - umyłam się, nie zjadłam, padam pyskiem na dziób...jutro na cały dzień, a Sołtys zabiera Grzesia ..gdzie?no gdzie?siem pytam??? umrem z nerfuff:/

    OdpowiedzUsuń
  21. misiu, kuać siem szypko spać, cobyś trochu otpoczua:P

    OdpowiedzUsuń
  22. pobuuudka wstaaać
    koniom wooody dać
    ja jusz nie spię od godziny
    a Wy śpicie, ramtaramtaram

    dzień dobry :)

    OdpowiedzUsuń