środa, 29 maja 2013

bociany

Tu gdzie mieszkam jest taki zwyczaj, że jak komuś rodzi się dziecko to zaznacza to jakimś bocianem w ogródku, albo na oknie. Bardzo mi się to podoba. Dziś właśnie coś takiego zauważyłam, taki bocian co to niby wlatuje w okno.
Przypomniało mi to pewną rozmowę z moim małym synem kiedy był jeszcze mniejszy, miał niecałe osiem lat.
W pewnym momencie orzekł, że dobrze, że nie jest dziewczyną, bo rodzenie dzieci bardzo boli, a on by nie chciał, żeby go coś bolało.
Ja na to,
"synku, fakt, boli, ale można mieć znieczulenie, na przyklad jak rodziłam Ciebie, to je dostałam i nic mnie nie bolało"
"Aha", mówi synek, "ale jak to się robi takie znieczulenie?"
"Ano", odpowiadam, "daje się taki specjalny zastrzyk do kręgosłupa"

W tym momencie widzę zbaraniałą kompletnie minę Antka
"jak to????  TO DZIECI RODZI SIĘ PLECAMI??????"

taaaa

wszystkim przyszłym mamom życzę znieczulenia i rodzenia tradycyjnymi bardziej częściami ciała:))



104 komentarze:

  1. Kocham Twojego Antka:-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Antek :)))
    Gdusia :((( Niech juz sie znajdzie, bo ja tez juz sie o nia martwie, a nawet jej nie znam. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach te nasze dzieciaki :) Ja teraz przy najmłodszej to zapisuję sobie jej "złote myśli".
    U mnie dwa porody bez znieczulenia, trzeci to cesarka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli tez trzeci ze znieczuleniem :PP

      Usuń
    2. u mnie wszystkie ze znieczuleniem i jedno dodatkowe gratis ;)

      Usuń
    3. oho ho!
      wiedzę że full wypas porodziki:PP

      Usuń
    4. tak, jeszcze szwy dali gratis ;P

      Usuń
    5. ale aliganckie chociaż?

      Usuń
    6. pierwsze tak, a później to rzeźnia, rozłaziły siem :P

      Usuń
    7. U mnie nawet szycie było bez znieczulenia, a dziecię ważyło 4,400 :)

      Usuń
    8. oj
      to moj 4 kg to cienias widze!

      Usuń
    9. ja też miałam znieczulenie w kręgosłup, chociaż plecami raczej nie rodziłam. szew wybitnie nieelegancki, aż sam lekarz się zdziwił, że tak wyszło. "poprawimy przy drugim" - pocieszał. jakoś nie było okazji...

      Usuń
  4. Antek! Powaliłeś mnie na ziemię ;DDD

    Rybeńko, ale też mnie dzisiaj zaskoczyłaś. Ja myślałam, że w B. mieszkają bardziej wykształceni ludzie i wiedzą skąd się biorą dzieci ;PPP
    a oni ciągle w bociana wierzą ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tesz siem zadziwiłam byłam
      widzisz, jak to stereotypy rządzą światem:)))

      Usuń
  5. zanim urodziłam młodą do naszej wioski co roku przylatywały bociany, gniazdo miały u sąsiada na słupie ,takim drewnianym, chyba telefonicznym.od 11 lat juz ich nie ma, i chyba dlatego mam tylko jedno dziecko; wczoraj jednego widziałam jak spacerował po łące ale teraz to juz za późno.....:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudia!!!
      naprawdę jeszcze nie wiesz skąd się biorą dzieci? ;PPPP

      ....z kapusty!
      pozdrawiam ;)

      Usuń
    2. teraz to już musztarda po obiedzie :)) buziaki

      Usuń
    3. Klaudia, napisz do mnie na vikiblog@vp.pl :)

      Usuń
  6. Twój synuś jest nie do podrobienia! :D
    A zwyczaj bocianowy świetny! Szkoda, że u nas nie ma takiego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzień dobry:)

    Wy tu pitu pitu, a Zosieńka u płota;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      jakby kto mało zrozumiał, niech idzie do viki:))

      Usuń
    2. no właśnie, bo ja żem nic...
      lecem

      Usuń
    3. Antek oczywiście wymiata:)

      Usuń
    4. trudno odmówić pewnej logiki wniosku :PPP

      Usuń
    5. rybka, bo ja powinnam napisać :a Zosieńka za miedzą ;P

      Usuń
    6. no fakt
      wszak nie na każdej miedzy płot stoi!!

      Usuń
    7. :))))))
      dokładnie :PPPPP

      Usuń
  8. ja bym tam nie miała nic przeciwko plecami rodzić... dołem bolało jak diabli!! ba! 100 diabłów!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki suwaczek na plcach byłby niezly:))

      Usuń
    2. zniosłabym nawet to ugniatanie w pozycji "na wznak" ::))

      Usuń
  9. Dzien dobry paniom
    W pewnym momencie pomyslalam ze proba przekonania Antka do bezbolesnego porodu za pomoca strzykawy do kregoslups spowoduje pisk i wrzask a on po prostu ze spokojem naukowca probuje precyzowac to co juz wie:)))
    To mnie rozbawilo najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, sluszne spostrzezenie
      on wszystko prawie przerabia na cyfry, wzory, i prawa fizyczne
      czesto jest to przerazajace!

      Usuń
  10. na TVN mówią o możliwej szkodliwości mammografii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oglondnelam
      zgadzam sie z ostroznym podchodzeniem do mammografii, lekarze sie nie pala do czestego badania, nawet takich jak my
      ale nie rozumiem reakcji na oswiadczenie Angeliny
      ale!
      BARDZO PODOBA MI SIE ZWROCENIE UWAGI NA HORMONY!!
      zobaczycie, kiedys wybuchnie bomba zwiazana z hormonalna antykoncepcja i HTZ

      Usuń
    2. 10 lat łykałam tabletki antykoncepcyjne... czuję już oddech raka na plecach :(

      Usuń
    3. nie mam zamiaru ci mowic co masz zrobic
      ja bralam tylko kilka
      i bardzo zaluje, jak zglebilam temat przerazilam sie!
      Ale kazdy musi sam decydowac

      Usuń
    4. też brałam kilka lat, rzuciłam ze względu na wątrobę, bo miałam kiedyś żółtaczkę, oczywiście lekarz mnie o to nie zapytał, sama to kiedyś doczytałam

      Mamam Mia napisz do mnie vikiblog@vp.pl :)

      Usuń
    5. nie oczekuję rybeńko, ze powiesz mi co mam robić, duża dziewczynka już ze mnie :)
      od roku nie biorę hormonów i nie chcę do nich wracać. A czytać o "za" i "przeciw" raczej nie będę, bo jest już po przysłowiowych ptokach, co łyknęłam to moje :)

      Usuń
    6. ja najchetniej bym napisala, wyrzuc te hormony! ale sie krepuje, bo wolnosc, bo kazden dorosly, chyba mi nie wypada, ale swoje wiem
      ale skoro juz nie bierzesz to uffff
      nie martw sie, tylko badz czujna!
      w koncu zdecydowana wiekszosc kobiet nie choruje:)

      Usuń
    7. jesoosie piszem biegusiem...
      a czujność mam na drugie :)

      Usuń
    8. tak mi sie zdaje:)
      :**

      Usuń
    9. no nie muf, że tak to widać ?? :)

      Usuń
    10. no tom przestraszona. brałam 15 lat.

      Usuń
    11. badz czujna
      i przemysl jak uswiadamiac corke...

      Usuń
  11. nie życzę znieczulenia:)
    Życzę świadomego porodu ze świadomą położną z powołaniem, w intymnych warunkach i bez naruszania godności kobiety.
    wtedy farmakologia może okazać se nie potrzebna:)
    dzieci urodzone pod wpływem znieczulenia (zzo jest to mieszanka leków narkotycznych, która w małym stopniu, ale się wchłania), czasami dawka znieczulenia jest podana zbyt dużą, niestety, mogą mieć problemy z ssaniem, napięciem mięśniowym. cześć porodów w znieczuleniu kończy się użyciem vacuum lub kleszczy, znieczulenie zaburza wydzielanie hormonów porodowych ( oxytocyny, adrenaliny,itp) co może skutkować depresją poporodową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każcie mi się zamknąć.

      Usuń
    2. pisz pisz, ja już i tak rodzić nie będę ::)))

      Usuń
    3. http://www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/56,103132,11327827,Rewolucja_w_porodzie___6_zasad_rodzenia_po_francusku.html

      Usuń
    4. fuczak
      ja sie z toba zgadzam
      ale momi rodzenia w dobrych szpitalach nie mialam odpowiedniej opieki
      a tak bolalo, zebym pogryzla szczura zeby dostac znieczulenie za pierwszym razem
      i w dodatku rzeczywiscie jak mialam znieczulenie to sie skonczylo proznociagiem
      ale nie maja kobiety tej alternatywy, znieczulenie czy cudowny swiadomy porod z polozna z powolania w intymnych warunkach

      Usuń
    5. A no ka to też wiem, ale uświadamiam, może następne pokolenia będą miały lepiej.
      ja tez rodziłam ze znieczuleniem:)

      Usuń
    6. moje znieczulenie o kant stołu!!! działało 4 godziny a potem już mi nie chcieli dać, bo "lala moment pani urodzi"...taaa... ten lada to 10 godzin jeszcze trwał!!!!!!

      Usuń
  12. dzieci są boskie :) i bardzo logiczne :DDDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie ma jak dziecięce powiedzonka! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Antek - cudo pomysł!!!
    :DDD

    OdpowiedzUsuń
  15. i jak mu wytłumaczyłaś, którendy siem rodzom dzieci? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem w tych sprawach nad wyraz bezposrednia
      swoja droga z moja mama NIGDY nie rozmawialam nawet o miesiaczce:(

      Usuń
    2. jak dostałam pierszą- to kilka słow usłyszałam i to wszystko:| jak uznałam, że nadszedł czas- scedowałam wyjaśnienie niektórych spraw ojcu syny. potem już z górki :) jakkolwiek mnie zaskoczył ok 13 lat, jak czytał o islamie i spytał, na czym polega obrzezanie kobiet i po co? wienc tłumaczę, żeby nie miały przyjemności z seksu- wielkie oczy "to oni im wycinajom łechtaczkę?" :)

      Usuń
    3. ha ha ha ha
      wlasnie dlatego uwazam, ze trzeba byc szczerym do bolu
      oni i tak sa przed nami!!
      Moj syn kiedys wrocil ze szkoly z wychowania seksualnego i machal kartka z 10 punktami zakladania prezerwatywy prawidlowo
      wstydzilam sie przyznac, ze 10? Nie wiem jakie?
      I do dzis nie wiem :PP

      Usuń
    4. ze dwa pkty to moze i wiem..:)

      Usuń
    5. noooo
      zalozyc i zdjąć:PP

      Usuń
    6. :)
      wniosek - nie zadzierać ze swoimi dziećmi, bo nas zawstydzą :):)
      ryba - my chyba miałyśmy wspólną matkę....

      Usuń
    7. pani pedagog kiedyś u nas w szkole w 7 klasie wpadła na pomysł, żeby uczniowie anonimowo wrzucili pytania dot seksu, a ona siem ustosunkuje. oj siem działo, kobieta z ponad 20 letnim stażem małżeńskim, a czerwieniła siem jak nowicjuszka.

      Usuń
    8. aLusia
      podobny wiek, to i matki te same!
      ruda
      ciekawe, czy te pytania troche złośliwenie byly przypadkiem?

      Usuń
    9. "gdy wczoraj kochałem się na stojąco ze swoją dziewczyną, pękła nam prezerwatywa.jakie jest ryzyko, że może być w ciąży? " i takie tam.
      jeden z mojej 8 kl zapytał: "czy jeśli uprawiam seks z dużo starszą kobietą, to ona może zajść w ciążę?" pamiętam, że wtedy uśmiechnęłam się, że chyba przegapił te tematy na biologii, teraz chyba zaniepokoiłaby mnie sytuacja, którą opisał.

      Usuń
    10. pytanie, co to dla niego znaczy duzo starsza kobieta, mogla miec 20 lat :P

      Usuń
    11. myśłę że ta młodzież doskonale zorientowana w temacie zwyczajnie sobie robiła jaja

      Usuń
    12. ja chodziłam do szkoły prowadzonej przez zakonnice i na lekci wychowania w rodzinie koleżanka zapytała co to jest seks analny. mina siostry prowadzącej bezcenna.

      Usuń
  16. i jak sprawy?
    wszystko git?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może nie git, ale też i nie dramat
      w pewnym wieku, prawda, problemy zdrowotne są normą:)))
      kamień z serca w każdym razie

      Usuń
    2. w sensie, że jak coś boli od rana, to jest to niechybny znak życia? :)

      Usuń
    3. Zwłaszcza jak wiek około półwieczny;)

      Usuń
    4. Kiedys moja mama uslyszala od lekarza "skoro boli to znaczy ze zyje"..
      Fienc sie tylko cieszyc

      Usuń
    5. takom fersjem przyjełam!

      Usuń
    6. rybeńka, o co chodzi?
      (zaniepokojona gaga)

      Usuń
    7. u Lamii siem wywnetrzyłam odrobinkę, ale dobrze jest
      znaczy nie jest źle
      (tajemnicza rybeńka)

      Usuń
    8. ostra, zadauam Ciebie pytanie....

      Usuń
    9. ja nie moge tak publicznie to wspomnialam u Lami, no

      Usuń
  17. Rybeńko to nie wiedziałaś, że dzieci rodzi się stopami, wiesz dziwię się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stopami???
      a tus mnie zaskoczyla????

      Usuń
    2. obiema?
      No fakt- wysoką stopę życiową wypada zapewnić :P

      Usuń
    3. Czy to nie wszystko jedno: plecami czy stopami ?

      Usuń