W nawiązaniu do wpisu wczorajszego przypomniały mi się różne historie ze spotkań tego jedynego, z początków pięknych.
Dwie wydają mi się ciekawe.
Kasia wyjechała latem na wakacje do Londynu, coby sobie trochę kaski zarobić. Pracowała w knajpie jako kelnerka, knajpa była jakaś stylowa a ona ubrana w jakąś koszmarną sukienke z nakryciem głowy, dramat! Do tego wtedy miała ze 20kg nadwagi. . W Polsce został chłopak, który akurat tego dnia tak zalazł jej za skórę, że biedactwo ryczła cały dzień.W restauracji pojawia się Ryszard i tak się zauracza że proponuje randkę. Kasia tak jest wściekła na chłopaka w Polsce że się zgadza. A następnego ranka przychodzi Rysiek rano do knajpy z różą w ręku, z przeprosinami, że on z wrażenia zapomniał, że dziś nie może i czy nie mogą sie spotkać innego dnia... Pobrali się 2 lata pózniej,6 dni przed nami, mają dwóch chłopaków, fajnie jest :)
Druga historia wydarzyła się na moich oczach.
Jechałam z moją Iwonką eM, wtedy jeszcze De, na spotkanie przed wyjazdem na obóz roku zerowego na naszej uczelni. Wysiadłyśmy z tramwaju, a na kładce dla pieszych stał Janusz eM i z góry na nas patrzył. ( w ogóle nie pamiętam, jak to się stało, że stał, że nas poznał, przecież się nie znaliśmy!) Janusz eM wygladał przystojnie, patrzył wesoło. Od razu wpadł w oko Iwonce, ech...Kilka lat pózniej, nie za wiele, został mężem Iwony De. Mają trzech fajnych synów i lubią pić czerwone wino razem wieczorem przy kominku.
Z historiami to wogóle jest tak, że każdy je inaczej pamięta
Pewnie bohaterowie moich historii pamiętają je trochę inaczej
Ale trudno
Moj blog i moja wersja rządzi :)))
pokrzepiajonce
OdpowiedzUsuńAkurat :P
Usuńa z naszej 5-cioosobowej paczki na studiach wykluły siem
Usuńdwa malżeństwa
U mnie w liceum były cztery dziewczyny i połowa wyszła za chłopaków z klasy
Usuńrybeńko, Ty inżynierze:) czy Ty nie możesz po lucku pisać ???
Usuń"były cztery dziewczyny i połowa wyszła za chłopaków z klasy"
tylko każesz nam liczyć :)))
bo mam cichutkom nadzieje, ze mnie czytajom takie, co do czech potrafiom :P
Usuńno ale jak to zabrzmiało mocno połowa wyszła... hahaha jakby co najmniej połowa z czterystu ;) a tu tylko dwie dziewczyny ;)))
Usuńswoją drogą bardziej mnie zaciekawiło czy to były 4 dziewczyny na całe liceum? bo jeśli tak, toś Ty chyba w jakimś menskim była:)
i kto tu jest matematyczny??!!
Usuń4 na klase
liceum matematyczne wiec generalnie malo nas tam bylo
ło matko!!!
Usuńliceum matematyczne???????
takie męskie liceum? ty to się umiesz ustawić :P
Usuńno
Usuńinzynier musi miec dobre podstawy
znajoma uczyła kiedyś w technikum elektrycznym. czasmi zaplatała sie jakas jedna dziewczyna na klase. ale dobrze to ona podobno wcale nie miała.
Usuńno bo to roznie bywa przy takiej przewadze chlopow
Usuńnasi kledzy tez roznie nas traktowali, ale ogolnie byli wporzo
no ja z klasy - mat-fiz-chem
Usuńha
Usuńja chem malo
nawet bardzo malo
nie liczac bezposredniego doswiadczenia :p
chemia też nie bardzo
Usuńna ostatniej lekcji w liceum chemiczka rozdawała testy, tak żeby dzieciaki się nie nudziły, do mnie podeszła i machnęła ręką "Ty i tak się nic nie nauczyłaś" :)
ja na pierwszym spotkaniu z mężem strasznie wymondrzałam siem nt beznadziejności samochodów firmy fiat, a potem okazało siem, że on akurat cinquecento jeździ. takie małe fopa na początku znajomości.
OdpowiedzUsuńja tez siem wymondrzalam
Usuństond wiem, ze sie zakochal byl, bo na trzezwo by tego nie wyczymal!
a my siem na ławce w parku całowali!!!
Usuńoooo
Usuńcalowanie to zdecydowanie przywilej mlodosci
pamietam jak kiedys Janda w jakims felietonie wzdychala, ech , kiedy ktos mnie ostatnio TAK calowal1( jeszcze jej maz zyl i mial sie dobrze)
Witaj Rybenko
OdpowiedzUsuńCkliwa się zrobiłaś,że hej.
Skąd te opowieści o miłości- w takiej obfitości ?
Nowa torebeńka bardzo ładna.
wlasnie,
Usuńsma nie wiem
ale moze to prawo serii??
jutro musi byc na inny tema :P
Nie musi, nie musi. Miłość to dobry temat.
UsuńMowisz?
Usuń"jak to się stało, że stał, że nas poznał, przecież się nie znaliśmy!" :D ten tekst rządzić powinien :P
OdpowiedzUsuńno przeciez mowie, ze do matematycznego nie humanistycznego chodzila!
Usuńja już siem nie chcę czepiać, ale też mnie to ubawiło:)))
Usuńrybciu, Ty się nie gniewaj, przeca wiesz, że Cię kocham ;)
tylko jakoś taki pocieszny ten wpis dzisiaj:)))
rybcia napisała, ze od razu poznał siem na fajnych dziewczynach, co nie, rybciu?P
Usuńale sie nie gniewam
Usuńi oczywiscie moglabym jakos ladniej napisac, swoje bledy widze, ale w koncu mialo byc smiesznie na blogu :P
rybeńko!!!
Usuńpienknie piszesz:)
kocham siostrzane pisania:)
rybeńko, nie mogłaś piękniej napisać!
Usuńjest superancko pięknie :*
zem sie i nawet zrumienila
Usuńpierogi mnie nie najgorsze wyszli, biere sie za smazenie faworkow, ino tylko oleju nie mam, menza poprosila i pojechal, chwilka przerwy....
ale numer, to my takie same obiadki dzisiaj mamy, bo ja się właśnie zabieram do pierogów, a barszczyk już się gotuje:)
Usuńjuż nie pamientam - ostre to tym sernikiem częstowała w ogóle? bo na faworki to siem sama wpraszam.
Usuńz wyzszosciom rzekne, ze u mnie barszcz nigdy sie nie gotuje, zawsze sie kisi...
Usuńja po kapuśniaku, na drugie danie wybieramy się do ... pierogarnii.
Usuńniektorzy to maja fajnie, nie namenczom sie i jedzom
Usuńrybeńko, Ty mnie w kompleksy wpędzasz buuuuu
Usuńviki ostatnio tak wychwalała lenistwo, że wzięłam sobie do serca.
Usuńno nie, ja wlasnie z lenistwa tez kisze, bo to sie samo robi, a w dodatku strasznie zdrowe jest!
Usuńja strasznym leniem kuchennym jestem, ale barszcz kiszony jest tak dobry, ze nie smakuje mi juz inny!!!
ja lubię oba barszczyki i z kiszonych i z gotowanych, ten pierwszy raczej jako czysty, ten drugi ze śmietanką
Usuńale buraczki kiszone są super
a jak je robisz????/
chyba żureczek zmajstruję
Usuńna kacyka?
Usuńrybciu,a te Twoje kiszone są kwaśne?
Usuńna smaczek:)
Usuńja po prostu kroje buraki, zalewam ciepla przegotowana woda , wrzucam czosnek i stawiam w cieplym miejscu
Usuńkwasnosc zalezy od dlugosci czasu kiszenia
im dluzej tym kwasniejszy
ideal na wigilie - taki, by nic nie trzeba bylo dadawac, no, mozna pieprzu ewentualnie, a tak smak wszystko, i slodycz, i kwas, i sol
no a mi zakwas na wigilię nie wyszedł...:(
Usuńcza roi=bic w dwoch naczyniach, jeden zawsze sie uda!
Usuńa który?
Usuńbo to pewnie będą dwa twoje nie dwa moje
Dwa ci się nie udaly???
Usuńpożycz na chwilę torebkę
OdpowiedzUsuńhm
Usuńw zasadzie nie pozyczam
a po co ci dzisiaj?
@ mi podeślij
Usuńciepło, ciepło, coras cieplej...
OdpowiedzUsuńi kto to ( gupi ) powiedział, że ryby som zimne...:)
ooo, gupi, gupi, rybki som takie dooobreee
Usuńzwlaszcza lubiem dorede:))
a ja na przykład oprócz łososia i dorsza kargulene lubiem. niestety ostatnio nie miałam okazji jej pojeść nad morzem - nie było.
Usuńa ja nie wiem czy lubiem
Usuńlososia wlasnie nie za bardzo
łososia to ja raczej wędzonego na zimno tylko lubię
Usuńkargulenę UWIELBIAM, udało mi się ją kiedyś kupić mrożoną
ruda, Ty wiesz, że jej przez 10 lat nie łowiono, by przywrócić i odbudować jej populację?
tak mi właśnie tłumaczono jej brak.
Usuńkiedyś kupiłam mrożoną, ale rozleciała mi sie przy smażeniu. ale to pewnie moja wina, anie karguleny.
ciekawe jak to jest po francusku albo holendersku?
Usuńbo nie wiem, czy lubie
a mnie coraz bardzije drenczy, jak na imie ma BABA....
OdpowiedzUsuńwłaśnie, własnie, propozycje padły i zero odzewu.
Usuńbo chyba i zero trafienia...
Usuńja siem bojem, zeby znowu jakiej nagrody nie wygrac, wiadomo, kto ma szczescie w grach...
rybeńko - Ty jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę. masz szczęście we wszystkim.
Usuńta
Usuńzwlaszcza we zdrowiu :P
oj, w tej materii wierzę,że teraz też tylko szczęście.
Usuń:*
Usuńrybeńka- jak tam tojebka?
OdpowiedzUsuńale ze co?
Usuńno pienknie przerabiasz:))
siem staram- na bieżąco ze tak powiem ;)
Usuńco do przeznaczenia... ja sobie przeznaczyłam stolarza :D
OdpowiedzUsuńto mówiłam ja, lucha- po zaakceptowaniu pięknej szafy :)
idę wieszać
ale nie się?
Usuńzawartość mojej sypialni ;)
Usuńprzez rok bez szafy- ostatni miesiąc z gratami syna- horror
remonty są fajne, jak się kończą :)
ale ci zazdroszcze tej przyjemnosci teraz!!!
UsuńLucha, a przystojny jest solidnie??
Usuń:P
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Usuńprzystojny owszem całkiem
Usuńale pije kawę rozpuszczalną z mlekiem :D
ale zrobił dobrze!
ładnie
nie mam się do czego przypierdolić :)
kontakt: Justa
no co tam gaga?
Usuńa co ja mogie?
Usuńnapić się na ten przykład
Usuńsama???!!!
UsuńAleż cóż wtym zlego????!!!
Usuńeeeeeeeeeeee
Usuńa toasty?
szma sobie?
eeeeeeeeeeee
Zetknelam sienz opinia że picie bez toastow to pijanstwo
UsuńAlennie przesadzalabym z tradycja!
ex-tradycjom
UsuńEx-komunikacjom
Usuńex-pertom
UsuńEx- misjom
Usuńex-cytacjom
Usuńno to wznoszę toast: abyśmy ciągle były takie piękne, młode i mondre. już można pić?
Usuńeks-peryment! jutro na obiad. Gaga- dasz radę? na 15ą, potem wizytacja rodziców :D
UsuńA ktos zabranial pic??
UsuńTo nie zrzumialam
Ale już trzeźwieje....
ooo, zmówiny jutro macie?
UsuńJakie pienkne słowo.???
Usuńno było przecie coś, że picie bez toastów to pijaństwo, to chciałam jakieś hasło podrzucić.
UsuńNo fakt
UsuńMy i pienkne i mondre
Niech tak pozostanie
zmówiny to takie zmawianie siem, zapoznawanie rodzin przed slubem, ustalenia.
UsuńJa znala ale zapomniała :)))
Usuńja nie wiem lucha, czy Ty siem mnom nie bawisz...
Usuńmiałabym się bawić, jak masz mój pierdzionek? teraz nie wiem ile pensji wpisać :D
UsuńTy siem gaga zastanów, bo ta lucha to pojawia siem i znika. nie wiem, co o tym myśleć.
Usuńpodjudzaczka
Usuńprzyznajem siem ze skruchom. to z zazdrości.
Usuńsiem zastanawiam...
Usuńa pierdzionek jest mój!!!!
ruda, siem w kanał wpuściłaś, bo teraz musisz odpowiedzieć
Usuńna zasadnicze pytanie...:PPP
no, jakie?
Usuńja myślę!
Usuńzapowiedzi- długo szukałam tego słowa w głowie :) do mego ślubu nie doszło- ponad rok później trza było chrzciny wyprawić, Rada Starszeństwa ustaliła, że będą w kościole, gdzie miał być początek :) i ksiądz proboszcz ścignął za nieopłacone zapowiedzi !
ja nie przyjmuję kolędy ;)
Niezła historia
UsuńDaj spokój
Ja to nawet do księży mam szczęście
to już ustalone na początku- masz farta :)
Usuńruuuuuuuuuuuuuuuuda !!!!!!!
Usuńa o KOGO Ty jesteś zazdrosna?????
hahahaha
mówiłam, ześ siem wkopała:PPP
a o tom Waszom miłość. bo to rzadko siem zdarza, żeby ktoś kogo brał tak w ciemno. tylko film o Was nakrencić.
Usuńja to nie mam parcia na szkło ;p
Usuńja nie wiem....
Usuńlucha kce kontaktu z justom...
teraz to jusz gupia jezdem, nie wiem, na czym stojem..
Ja też tenskniem za juztom
UsuńAlem batrdzo zroumiala czyli wy jest
chyba muszem więcej wypić rybeńko, bo jakos nie zrozumiałam chyba...
Usuńno ja nie zrozumiałam ;D
UsuńGaguniu-> :)*
No wlasnie viki mówiła po ijaku nie pisać
UsuńZa justom tensknie
O to mnie chodziło
jak żyć i nie pić i nie pisać ? :)
UsuńNo Lucha z ust mnie wyjelas!!
Usuńlucha, a na ten obiat to jaka zupa bendzie?
Usuńbo ja szczawiowej nie-na-wi-dzem!
grzebiem wykałaczką, szukam zaległego obiadu, a tu Rybka! :D
Usuńzupy niet
Usuńpolędwiczka z serem typu śródziemnomorskiego z Biedry ;D
dziewczynki, proszem siem miarkować w piciu, bo nie kcem,
Usuńżebyście zapaskudziły malucha rudej, jak bendem Was rozwozić po domach?:P
alkoholicy nie zwracają
Usuńok, ale ja lubię szczawiową ;) z jajem
Usuńi mi narobiłaś smaka
no to na wtorek ogórkowa :p
takie chitrusy????
Usuńbo szkoda?
Usuńjaja lubiem bardzo
Usuńkryzys na świecie jezd
Usuńno proszę!!! a ja, uboga, mam nawet majonez! :)
Usuńa ja znalazłam migdały, które nabyłam na święta..ale nie mogłam ich znaleźć
Usuńa do mnie odezwał siem był ciśnieniomierz
Usuńmigdały tak szkodzą ?
UsuńMówię.
OdpowiedzUsuńPrzenumeraste są te Twoje torebusie Rybenko.
nooo dobra'jutro nowom zaloze :P
Usuńwpierw na odpicowanie ślij
UsuńAle ja mam duże poczucie własnej wartości
UsuńJakie jest, takie jest
ALE MOJE!
ok to już siem nie wtrancam :(
Usuńchciałam
Usuńbyc przydatna..
Usuńale jak nie
Usuńto nie
Usuńrybeńko, przeca ostre kce tylko powienkszyć Twoje torebusie, coby można było je podziwiać w pełnej okazałości
Usuńostre, sloneczko ty moje
Usuńloveju
mor end mor :*:*
idem sobie :(buuuu
OdpowiedzUsuńnie!!!!
Usuńtak
Usuńnie rób mi tego, proszę...
UsuńPrzefajne te torebusie, która to już ...?
UsuńZostaję ich fanem.
hi hi, dobre, zakladamy fan club?
UsuńJestem, czytam, pozdrawiam i dopinguje;-)
OdpowiedzUsuńDo imprezek podwatkopwych sie nie przylaczam, bom w przedwyjazdowym stresie (mikolajowo sobie 2tyg w Poznaniu zafundowalam i juz sie przedwyjazdowo organizuje/stresuje)...
Moja/nasza z Luisem historia tez z tych ciekawszych, rozpoczeta 10lat temu w greckim klimacie;-)
Z portugalskich wilgoci lecimy w polski snieg!!!
pozdrawiam serdecznie
Ula stresowo/przedwylotowa
koniecznie potem napisz, jak bylo, jakie wrazenia, zwlaszcza dziecie mialo
Usuń:*
Rybenko, pieknie piszesz o ludziach:) ale napisz tez czasem jakiegos kulinarnego posta, bo smaku czlowiekowi narobisz i potem sie czlowiek musi tym smakiem obejsc. O kiszeniu burakow prosze najpierw! Ale dokladnie - ile czego, czy trzymac w temp. pokojowej, czy w chlodzie i jak dlugo..
OdpowiedzUsuń