czwartek, 13 grudnia 2012

Świniak

Jak wybuchł stan wojenny, a była to niedziela roku pamiętnego, pierwszą reakcją moich rodziców  było, że trzeba przygotować sie na wojne i zrobić adekwatne zapasy. W tym celu moja mama wysłała mnie nieletnią i tatę na wieś po świniaka. Pojechaliśmy w poniedziałek, pociągiem, jako że było można jeszcze jechać bez przepustek. Wieś była dość odległa, zima była bardzo zimna, moje rękawiczki wziełą sobie nichcący koleżanka, która nie wiedziałam gdzie mieszka. Do dziś pamiętam jak zmarzły mi ręce w lichych erzacach. Zwłaszcza, że wszystko kursowało, że pożal się Panie Boże.
Ale świniak pocięty i troskliwie pozawijany w komunistyczne gazety dojechał szczęśliwie do domu przeznaczenia i spełnił swoja wiekopomną rolę :P
Tak mnie OSTRE natchnęło wspominkowo :)))

Dla zorientowanych -uznano, że się nadam i w żyłe wlali. Przedprzedostatni raz...
Ament

168 komentarzy:

  1. No to super, że się nadałaś. i teraz czekamy na ten ostatni.

    OdpowiedzUsuń
  2. kurczę, aż mi żal, że nie mam wspomnień z tego okresu. w schronie jakim mnie trzymano, czy co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze sie po prostu jeszcze nie urodzilas??

      Usuń
    2. mam wielu znajomych, ktorzy wyemigrowali z Polski przed stanem i zalowali, ze tego nie przezyli. Jakby to jakas zabawa byla

      Usuń
    3. ja bym chciała tak po prostu coś pamiętać, a tu czarna dziura. a 11 lat już przecież miałam.

      Usuń
    4. ale żeby aż tak? nie pamiętam, żeby wtedy spotkało mnie coś przykrego.

      Usuń
    5. mysle i wymyslilam, ze wlasnie nic niezwklego i strasznego sie nie wydarzylo, rodzina zapewne umiala cie ochronic, mialas normalna zime, i super

      Usuń
    6. a ja mieszkałam wówczas przy głównej ulicy, jakieś 200 metrów dalej była siedziba "solidarności", więc wszelkie zadymy kotłowały mi się pod oknem:| kiedyś petarda wpadła do sklepu znajdującego się na parterze- mój dom się palił!!

      miałam 9 lat- głupia i od zawsze piromańskie skłonności: wracałam sobie 2 lutego z kościoła z zapaloną gromnicą, zatrzymali mnie zomowcy i zarekwirowali- norrmalnie byłam represjonowana ;)

      Usuń
    7. naprawde zomowcy gromnice aresztowali ???:D:D:D
      ja ciem przepraszam
      zuch chlopaki, odebrali swieczke diablu, dziewiecioletniej dziewczynce :P

      Usuń
    8. byłam przerażona i bałam się powiedzieć mamie- potem ciułałam drobniaki, żeby odkupić ukradkiem :)

      Usuń
    9. nie???
      Boszee, no ja na Twoim miejscu to bym w nocy u tego genrala stala!!
      taka trauma??
      Swoja droga , jakie te dzieci gupie som

      Usuń
  3. jak się czujesz?
    gaga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lepiej jesli chodzi o gardlo, ale zdycham ze zmeczenia. Wyjatkowo dlugo dzis bylo i tylko sila matczynej milosci czyma mnie w pionie, ale wydam obiad za 20 minut i nic mnie z pozycji horyzontalnej nie ruszy!!

      Usuń
    2. odpoczywaj rybciu:)))
      gaga

      Usuń
    3. gagus, ale choc jedno, malutkie, serduszko dostanem??
      pliiizzzzz

      Usuń
    4. ♥♥
      :D
      gaga

      Usuń
    5. pozycja horyzontalna nie jest zła. wypoczywaj.

      Usuń
    6. ide lezec, ale wezme jakis internet :D
      Dzieki :* gaga

      Usuń
    7. to lepsze gardło to moja zasługa- przejęłam...
      :*

      Usuń
    8. lucha, już nie zwalaj na rybeńkę. to przez te papierochy smoliste.

      Usuń
    9. nie zwalam- chwalę się, że pomogłam! ;)

      Usuń
    10. To ja myślałam że Gaga tylko pali?
      Lucha, moje biedactwo!
      Poczytaj swoje rady dla mnie i się lecz!

      Usuń
    11. "lecz się, lecz"...
      tyle z mojej pomocy...

      pies. jakie rady?

      Usuń
    12. nie wiem czemu, ale czuję się jak donosiciel.

      Usuń
    13. o moje rady dla Cię ?
      nie chcę, żeby wyszło patetycznie:
      dopsz, że się leczysz i wzięłaś to coś przedprzedostatni raz

      ale zabraniam leczyć się na głowę! :D bo to grozi nudą :P

      Usuń
    14. Ale coś bym sobie poleczyla. We w głowie. Dziś muszem czytać każdy wpis po pięć razy żeby zrozumieć :P

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. WYPOCZYWAJ KOCHANA :* ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Leżysz i odpoczywasz mam taką nadzieję przynajmniej i Cieszę się bardzo jeszcze tylko ostatni raz Ci został ♥

      Usuń
    2. To oblałas. Dziś nie był przedostani ale przed przedostatni.
      Ale zleci. Juz mi naprawdę brak cierpliwości

      Usuń
    3. oo, ja też przeczytałam, że przedostatni. widzisz jak z gdusią dobrze Ci życzymy?

      Usuń
    4. A o czytaniu ze zrozumieniem slyszaly??
      Ale rozumiem was
      Poza tym to jest tez takie rozumienie zyczeniowe :)))

      Usuń
    5. co ile masz tę hercię?

      Usuń
  7. Tośty zalana dziś, a ja Cię wojennie natycham

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalanam, natchnieta i nawet trochę zakatarzona.
      Ale serce sprawdzone, krew utoczona, o wynikach wiem tyle, że są "fine"

      Usuń
  8. Dobrze, kochana - napisałam o swoim pamiętnym "wojennym"świniaczku i wyrabianych przeze mnie własnoręcznie kiełbaskach, z których byłam szalenie dumna, a później wszystko usunęłam z powodu niemożliwych wprost literówek.
    Poza tym wszystko w najlepsiejszym porzadku,łącznie a wręcz przede wszystkim, z Twoimi wynikami. :)
    I tak trzymać, Towarzyszko!( To tak rocznicowo).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha
      Naprwde zadziwia mnie ilosc zabitych świń na początku stanu wojennego.
      To są jego ofiary najliczniejsze :P

      Usuń
    2. aj tam..my nie mieli kontaktów wiejskich i pamiętam jak ojciec przytargał bażanta.

      Usuń
    3. bażantów ci u mnie za oknem dostatek, a i sarny i zające często wpadają. ale jeść ich na razie nie będę.

      Usuń
    4. pamiętam jak w dzieciństwie ciocia często stawiała na stole dziczyznę. wujek był myśliwym. wtedy nie jadłam, teraz chętnie bym spróbowała.

      Usuń
    5. Jakieś panie z dobrych rodzin się ujawniły ;)))

      Usuń
    6. jak nie było rodziny na wsi i świniaków w bagażniku, trzeba było sobie jakoś radzić.

      Usuń
    7. jak prze mgłę pamiętam wystawianego na mróz zająca za okno. Co było o tyle ciekawe, że nie było balkonu, tylko okna na dość reprezentatywną ulicę. Nie pamiętam w czym ten zając zwisał, ale pamiętam na czym- na uchwycie do flagi :D

      Usuń
    8. oj, pamiętam te wiszące za oknami w bloku zające. pewnie dlatego nie chciałam tknąć u cioci tej dziczyzny.

      Usuń
    9. jakim bagazniku?
      przeciem pisala, ze wiozlam w torbie pociagiem

      Usuń
    10. bo tu co druga coś szmuglowała i pogubiłam siem.
      albo czytanie ze zrozumieniem dziś u mnie faktycznie szwankuje.

      Usuń
  9. gaga - coś milcząca dziś jesteś. chcesz serducho?
    to masz ♥♥♥♥♥♥♥♥.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow
      ♪♫♫♪♪laat!

      Usuń
    2. 3 po prawej strony nie mam, ale opcję kopiuj - wklej opanowałam.
      ♪♫♫♪♪laat!

      Usuń
    3. dziękuję:)
      muszę się pozbierać...

      Usuń
    4. martwie sie, a cie lubiem

      Usuń
    5. ja nie wiem czy mogiem tak na trzeciom, ale niech tam, zaryzykuję : kochana gaga, o co!

      Usuń
    6. a co! - być miało. coś dziś źle czytam, źle piszę...

      Usuń
    7. przez grzecznosc nie zaprzecze :P

      Usuń
    8. głupi niedźwiedziu, gdybyś w mateczniku siedział,
      nigdy by się Wojski o tobie nie dowiedział...:(

      Usuń
    9. przepraszam, pomyliłam szyk...

      Usuń
    10. oj, szyku to Ci nie brakuje.

      Usuń
  10. kiedyś te świnki ze świniobicia smakowały inaczej, chyba przez to że trzeba było koło nich tyle innych rzeczy zrobić, chociaż zmarznąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze, moze
      sama sie zastanawiam nad tymi smakami innymi
      teraz swinek prawie nie jem
      troche lubie dlugo suszone szynki
      a, lubie poledwice lososiowa, ale to luksus w czasie odwiedzin w Polsce

      Usuń
    2. szynka, żeberka, słonina- za mała byłam i nie pamiętam, ale pamiętam- którąś część się mieliło i do słoików i taka galaretka się zbierała. ni to mielonka? nie wiem, dziś czasem próbują sprzedawać coś w ten deseń- ale za ładne słoiki mają- to już nie to :)

      Usuń
    3. ja czasem pamieci smakowej nie dowierzam, jak sobie przypomne, ze przepadalam za mielonka z puszki i pasztetem kieleckim :P

      Usuń
    4. niektórzy wspominają z rozrzewnieniem czasy komuny, niektórzy wspominają smaki z czasów komuny-----> tylko wspominają młodość!! :D

      ja uwielbiałam czekoladę "malajkę"- wytwór z wiórkami kokosowymi- dziś bym nie tknęła, ale zapamiętałam for ever :)

      Usuń
    5. a ja pamietam, jak mama kupila 3 kg pralinek z krochmalem obrzydliwie slodkim
      i schowala na balkonie
      ale corcia znalazla
      i po jednej, po dwie, po trzy, jak mamusia chciala poczestowac gosci, dramat, no, lekko nie bylo

      Usuń
    6. a ja pamiętam taką trzywarstwową czekoladę, bez nadzienia, "plaskatą", ciemna, biała, ciemna. nikt oprócz mnie jej nie kojarzy, może mi się śniła?

      Usuń
    7. "trink Fix" kakao z NRD, nie lubiłam w stanie płynnym, tylko proszek- mnipycha- Mama schowała do jakiegoś dzbanka? czegoś z pokrywką- wyniuchałam- zbiłam dzbanek- poskładałam- zdolności manualne pomogły- nie byłby nic widać, gdybym po drodze nie lizała proszku i nie zapaskudziła "spawów" :D

      Usuń
    8. :D:D
      ojej, to mi przypomina lizanie oranzadki w proszku, mniam mniam

      Usuń
    9. pamiętam, płaska, zapomniałam, ale była

      Usuń
    10. paprykarz szczeciński wymiatał!

      Usuń
    11. uff, dzięki lucha, czyli jednak mi się nie przyśniło.

      Usuń
    12. w tvn kuchenne rewolucje, wy tu o jedzeniu, zaraz zgłodnieję dosłownie...

      Usuń
    13. wszystko se slowem papryka przerazalo mnie smiertelnie

      Usuń
    14. Ruda- któraś warstwa była kawowa c'nie?

      Usuń
    15. uhm. ja nawet pamiętam sklep, w którym ją kupowałam.

      Usuń
  11. kasza, koncentrat pomidorowy, rybie(sorki) kręgosłupy i oczy:D wolałam sałatkę z makreli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba tez juz przestalam czytac ze zrozumieniem, a czytam z przerazeniem!!!

      Usuń
    2. a co tam- to o paprykarzu było :)

      mojemu synu ojciec z dziadkiem zrobili krzywdę- naopowiadali, jakie świństwa ma ryba (sorki) na skórze. Nie je. Bo nie. A ja lubiłam prawie zawsze. A zwłaszcza w sosie pomidorowym. Kiedyś miałam ochotę, puszki często miały etykiety zastępcze, więc szukałam. Przedziurawiłam kilka puszek, zanim znalazłam tą z sosem pom. :D Prawdopodobnie mi smakowała:) po tygodniu nastąpiła panika w domu, bo coś śmierdzi :D

      Usuń
    3. aj tam- wtedy nawet te odpady miały wartość odżywczą, a teraz... kup świnię i zjedz tablicę mendelejewa.

      Usuń
    4. skumbrie w tomacie, he he

      Usuń
    5. że dokładnie w jakim temacie?

      Usuń
    6. myslem ze w pomidorowem

      Usuń
    7. skumbrie w pomidorowem temacie! jutro zaskoczę panie w sklepiku :P

      Usuń
    8. wykrakałam. jeść !. ale najlepiej żeby jeszcze ktoś podał.

      Usuń
    9. proszę:
      temat
      skumbria
      pomidor- dziwna odmiana

      naleśnik z kapustą i pieczarkami

      serwetka w mikołaje, czy zajączki?[1]


      [1]mam nadzieję, ze nie doczytałaś, bo nie mam żadnych serwetek

      Usuń
    10. doczytałam, ale właśnie dorwałam się do kabanosów z musztardą, więc może inną razą. i wtedy te naleśniczki bardzo chętnie.

      Usuń
    11. a mi naleśnika z jabłkiem ostało

      Usuń
    12. to na deser sobie zostawię.

      Usuń
    13. nie za dużo przed północą?

      Usuń
    14. ale jak te jabłka na naleśniki?

      Usuń
    15. a ja myślałam, że w środku.

      Usuń
    16. albo przed, serio pytam, bo nie lubię, a muszę zutylizować jeszcze jakieś 3 kg- zetrzeć i taką papkę jak na szarlotkę?

      Usuń
    17. ja kroję w plasterki wrzucam o ciasta a potem wylewam i smażę

      Usuń
    18. no i też mam z 5 kg do utylizacji ale na naleśniki wystarczyło kilka... to co z resztą?

      Usuń
    19. takiej opcji nie znałam, muszę wypróbować, ale chyba już nie dziś.

      Usuń
    20. odradzam suszenie :D krojenia w piiip, suszenie kilka godzin i w 7 minut znika:D nie mam pomysła, a nie lubię wyrzucać

      Usuń
    21. a potem ta całość wyleje mi się z sukienki.
      w sb poeksperymentuję, tez mam troche jabłek w skrzynce.

      Usuń
    22. no to przejdźmy do jutra.pa

      Usuń
    23. możę wino jabłkowe albo nawet sok?

      Usuń
  12. dzień dobry rybeńko
    dzień dobry wszystkim
    :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Cześć Gaga Ty już wstałaś ?

    OdpowiedzUsuń
  14. cześć gdusia
    zaraz do pracy..

    OdpowiedzUsuń
  15. dzień dobry
    kaszlem, ale bendem żyła
    a wy dziewczynki?
    gaguś dochodzi do się?

    OdpowiedzUsuń
  16. mówisz wino jabłkowe? jabola znaczy się? łatwo się to robi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, a skond ja mam wiedziec?
      nie wiem czy pilam nawet :)))

      Usuń
    2. Ostra przed świętami to z jabłek susz się robi do kompotu :)

      Usuń
    3. jeju, jak ja nienawidzem kompotu z suszu, brrrrrr

      Usuń
    4. A Ja uwielbiam bo przypomina mi wigilię, no litrami ni piję bo ciężkostrawny ale musi być !

      Usuń
    5. z tobom nie pijem!
      kompotu;)

      Usuń
    6. Dziś winka nie mogę niestety, przynajmniej o tej porze :)

      Usuń
    7. ja sie posilkuje kawa, huk roboty domowej, muszem sie obudzic!

      Usuń
    8. Ja tez kawkę popijam :)

      Usuń
    9. tak mi się przypomniała znana w niektórych kręgach piosenka: najlepsza chwila poranka - dwa jabole do śniadanka. ja do śniadanka nie mogę, a i wieczorem ostrożnie - rano zawsze robiem za kierowcę.

      Usuń
  17. Ja dzisiaj wzięłam urlop siedzę sama w domu i sprzątam znaczy się teraz usiadłam a od rana sprzątam !
    A co z Gagą ? ?????????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mam nadzieje, ze juz lepiej
      moze sie z pracy odezwie

      Usuń
    2. Co się stało chora ? , na balkonie Ją zawiało :(

      Usuń
    3. nie wiem tak do konca....

      Usuń
    4. Zbadamy Ją jak się odezwie ♥ - to dla Ciebie Gaguś :*
      Może pomoże zacząć dobrze dzień !

      Usuń
    5. no ja też mam jeszcze wolne :P
      i leżę w łóżku!

      Usuń
    6. lez, lez
      niech lezy ktos, zeby pracowac mogl ktos
      ja caly tydzien raczej na lezaco przez to przeziebienie, mam serdecznie dosc
      mam w planach prasowanie poranne
      ale niech sie troszke rozjasni, bo ciemnica w pokojach jeszcze

      Usuń
    7. no ja w południe ruszam z tysiącem spraw..ale dopiero w południe

      Usuń
    8. to tym bardziej lez
      ja jeszcze pije
      kawe
      ogladam kretynska telewizje snaidaniowa
      az sie jesc sniadanie odechciewa:P

      Usuń
    9. spiłam siemię, a kawy nie- nie chce mi się iść, przynieść też nie ma kto.

      Usuń
    10. no ja musze zaczac pic to siemie, tak sobie ludziska chwala

      Usuń
    11. ja ostatnio schabowe w tym obtaczam- zdrowiej ponoć ;)

      Usuń
    12. Ostra Ty już wstałąś znaczy się obudziłaś ! jestem pod wrażenie bo zawsze dosypiasz dłużej i muszę głośno krzyczeć żebyś się obudziła :)♥

      Usuń
    13. szybko padam ostatnio.. za dużo wrażeń. ponadto czas się aklimatyzować.. ;)

      Usuń
    14. Od kiedy do pracy idziesz ?

      Usuń
  18. kocham Was wszystkie:)
    gaga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gagus, moim zdaniem za bardzo sie umiesz przejmowac, kochanie.
      Dzis rozkaz - piatek, trzeba sie cieszyc z lykendu, napic winka i zapomniec o sprawach niewaznych w gruncie rzeczy!

      Usuń
    2. Co z Tobą kochana pokaż język powiedz : a

      Usuń
    3. rybeńko, układam sobie to wszystko powolutku i myślę,
      że już niedługo będzie ok
      :)))
      gaga

      Usuń
    4. ja widzę, że ty wielki wrażliwiec jesteś
      dziwne, boś ty wszak sorpion?
      Odbierasz mi moją działkę, to Ryby wrażliwe som!!

      Usuń
    5. rybciu ...
      gaga

      Usuń
    6. znaczy się, Skorpion miał być...

      Usuń
    7. ryby wrażliwe, a jakie twarde, prawda? to przez te ościste grzbiety zapewne.

      Usuń
    8. i ciężkie życie podwodne hartuje :P
      tyle tam rekinów, sieci, syren....

      Usuń
    9. i to wieczne pływanie, a to w herbatkach a to w winkach a to w sieci udręki

      Usuń
    10. a tu od tyłu może cię nawet rak zaatakować :P

      Usuń
    11. i wtenczas wszystko się wywraca na wspak!

      Usuń
    12. wazne, zeby nie zaczac plywac brzuchem do gory, rybciu, :P

      Usuń
    13. ja Ciebie też gaguś, a serducho do skopiowania od gdusi pożyczę, chyba się nie obrazi.
      ♥♥♥♥♥

      Usuń
    14. a tak już seriserio, wrażliwym ciężko na tym świecie. ja ostatnio połykam takie ilości wyciszaczy, że ciężko mnie wyprowadzić z równowagi. zdrowia, nerw i czasu mi szkoda.
      buziaki.

      Usuń
    15. nie jestem pewna, czy to dobrze.
      z tymi wyciszaczami znaczy sie

      Usuń
    16. kiedy podczas wyjazdu wakacyjnego trafiłam na pogotowie (problemy z oddychanie, drętwienie, kołaczące serce) trochę się przestraszyłam. lekarka popatrzyła na moje obgryzione do krwi pazury i spyt, czy jakieś problemy są. no jak nie, jak tak. więc pewnie nerwica. od dłuższego czasu meliskę łykam, gdy mnie coś "nosi", coś mocniejszego. Czasami wystarczy rozmowa z Wami.

      Usuń
    17. ruda..
      :)))
      gaga

      Usuń
    18. i pisząc o czymś mocniejszym, nie miałam na myśli alkoholu.

      Usuń
    19. :*:*
      rozmowa z nami - nie do przecenienia!

      Usuń