Jak wybuchł stan wojenny, a była to niedziela roku pamiętnego, pierwszą reakcją moich rodziców było, że trzeba przygotować sie na wojne i zrobić adekwatne zapasy. W tym celu moja mama wysłała mnie nieletnią i tatę na wieś po świniaka. Pojechaliśmy w poniedziałek, pociągiem, jako że było można jeszcze jechać bez przepustek. Wieś była dość odległa, zima była bardzo zimna, moje rękawiczki wziełą sobie nichcący koleżanka, która nie wiedziałam gdzie mieszka. Do dziś pamiętam jak zmarzły mi ręce w lichych erzacach. Zwłaszcza, że wszystko kursowało, że pożal się Panie Boże.
Ale świniak pocięty i troskliwie pozawijany w komunistyczne gazety dojechał szczęśliwie do domu przeznaczenia i spełnił swoja wiekopomną rolę :P
Tak mnie OSTRE natchnęło wspominkowo :)))
Dla zorientowanych -uznano, że się nadam i w żyłe wlali. Przedprzedostatni raz...
Ament
No to super, że się nadałaś. i teraz czekamy na ten ostatni.
OdpowiedzUsuńkurczę, aż mi żal, że nie mam wspomnień z tego okresu. w schronie jakim mnie trzymano, czy co?
OdpowiedzUsuńmoze sie po prostu jeszcze nie urodzilas??
Usuńmam wielu znajomych, ktorzy wyemigrowali z Polski przed stanem i zalowali, ze tego nie przezyli. Jakby to jakas zabawa byla
Usuńja bym chciała tak po prostu coś pamiętać, a tu czarna dziura. a 11 lat już przecież miałam.
Usuńto sie nazywa wyparcie
Usuńale żeby aż tak? nie pamiętam, żeby wtedy spotkało mnie coś przykrego.
Usuńmysle i wymyslilam, ze wlasnie nic niezwklego i strasznego sie nie wydarzylo, rodzina zapewne umiala cie ochronic, mialas normalna zime, i super
Usuńa ja mieszkałam wówczas przy głównej ulicy, jakieś 200 metrów dalej była siedziba "solidarności", więc wszelkie zadymy kotłowały mi się pod oknem:| kiedyś petarda wpadła do sklepu znajdującego się na parterze- mój dom się palił!!
Usuńmiałam 9 lat- głupia i od zawsze piromańskie skłonności: wracałam sobie 2 lutego z kościoła z zapaloną gromnicą, zatrzymali mnie zomowcy i zarekwirowali- norrmalnie byłam represjonowana ;)
naprawde zomowcy gromnice aresztowali ???:D:D:D
Usuńja ciem przepraszam
zuch chlopaki, odebrali swieczke diablu, dziewiecioletniej dziewczynce :P
byłam przerażona i bałam się powiedzieć mamie- potem ciułałam drobniaki, żeby odkupić ukradkiem :)
Usuńnie???
UsuńBoszee, no ja na Twoim miejscu to bym w nocy u tego genrala stala!!
taka trauma??
Swoja droga , jakie te dzieci gupie som
jak się czujesz?
OdpowiedzUsuńgaga
lepiej jesli chodzi o gardlo, ale zdycham ze zmeczenia. Wyjatkowo dlugo dzis bylo i tylko sila matczynej milosci czyma mnie w pionie, ale wydam obiad za 20 minut i nic mnie z pozycji horyzontalnej nie ruszy!!
Usuńodpoczywaj rybciu:)))
Usuńgaga
gagus, ale choc jedno, malutkie, serduszko dostanem??
Usuńpliiizzzzz
♥♥
Usuń:D
gaga
pozycja horyzontalna nie jest zła. wypoczywaj.
Usuńide lezec, ale wezme jakis internet :D
UsuńDzieki :* gaga
to lepsze gardło to moja zasługa- przejęłam...
Usuń:*
lucha, już nie zwalaj na rybeńkę. to przez te papierochy smoliste.
Usuńnie zwalam- chwalę się, że pomogłam! ;)
UsuńTo ja myślałam że Gaga tylko pali?
UsuńLucha, moje biedactwo!
Poczytaj swoje rady dla mnie i się lecz!
"lecz się, lecz"...
Usuńtyle z mojej pomocy...
pies. jakie rady?
Jaki pies
UsuńO co szczeka?
nie wiem czemu, ale czuję się jak donosiciel.
Usuńo moje rady dla Cię ?
Usuńnie chcę, żeby wyszło patetycznie:
dopsz, że się leczysz i wzięłaś to coś przedprzedostatni raz
ale zabraniam leczyć się na głowę! :D bo to grozi nudą :P
Ale coś bym sobie poleczyla. We w głowie. Dziś muszem czytać każdy wpis po pięć razy żeby zrozumieć :P
UsuńPopływaj troszeczkę. Buźka
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńWszystko dobrze Ulu?
UsuńWYPOCZYWAJ KOCHANA :* ♥♥♥
OdpowiedzUsuń:*
OdpowiedzUsuńLeżysz i odpoczywasz mam taką nadzieję przynajmniej i Cieszę się bardzo jeszcze tylko ostatni raz Ci został ♥
UsuńTo oblałas. Dziś nie był przedostani ale przed przedostatni.
UsuńAle zleci. Juz mi naprawdę brak cierpliwości
oo, ja też przeczytałam, że przedostatni. widzisz jak z gdusią dobrze Ci życzymy?
UsuńA o czytaniu ze zrozumieniem slyszaly??
UsuńAle rozumiem was
Poza tym to jest tez takie rozumienie zyczeniowe :)))
co ile masz tę hercię?
UsuńCo czy tyg
UsuńTośty zalana dziś, a ja Cię wojennie natycham
OdpowiedzUsuńZalanam, natchnieta i nawet trochę zakatarzona.
UsuńAle serce sprawdzone, krew utoczona, o wynikach wiem tyle, że są "fine"
no to łokej!
UsuńDobrze, kochana - napisałam o swoim pamiętnym "wojennym"świniaczku i wyrabianych przeze mnie własnoręcznie kiełbaskach, z których byłam szalenie dumna, a później wszystko usunęłam z powodu niemożliwych wprost literówek.
OdpowiedzUsuńPoza tym wszystko w najlepsiejszym porzadku,łącznie a wręcz przede wszystkim, z Twoimi wynikami. :)
I tak trzymać, Towarzyszko!( To tak rocznicowo).
Ha ha ha
UsuńNaprwde zadziwia mnie ilosc zabitych świń na początku stanu wojennego.
To są jego ofiary najliczniejsze :P
aj tam..my nie mieli kontaktów wiejskich i pamiętam jak ojciec przytargał bażanta.
Usuńbażantów ci u mnie za oknem dostatek, a i sarny i zające często wpadają. ale jeść ich na razie nie będę.
Usuńpamiętam jak w dzieciństwie ciocia często stawiała na stole dziczyznę. wujek był myśliwym. wtedy nie jadłam, teraz chętnie bym spróbowała.
UsuńJakieś panie z dobrych rodzin się ujawniły ;)))
Usuńjak nie było rodziny na wsi i świniaków w bagażniku, trzeba było sobie jakoś radzić.
Usuńjak prze mgłę pamiętam wystawianego na mróz zająca za okno. Co było o tyle ciekawe, że nie było balkonu, tylko okna na dość reprezentatywną ulicę. Nie pamiętam w czym ten zając zwisał, ale pamiętam na czym- na uchwycie do flagi :D
Usuńoj, pamiętam te wiszące za oknami w bloku zające. pewnie dlatego nie chciałam tknąć u cioci tej dziczyzny.
Usuńjakim bagazniku?
Usuńprzeciem pisala, ze wiozlam w torbie pociagiem
bo tu co druga coś szmuglowała i pogubiłam siem.
Usuńalbo czytanie ze zrozumieniem dziś u mnie faktycznie szwankuje.
gaga - coś milcząca dziś jesteś. chcesz serducho?
OdpowiedzUsuńto masz ♥♥♥♥♥♥♥♥.
wow
Usuń♪♫♫♪♪laat!
3 po prawej strony nie mam, ale opcję kopiuj - wklej opanowałam.
Usuń♪♫♫♪♪laat!
dziękuję:)
Usuńmuszę się pozbierać...
martwie sie, a cie lubiem
Usuńgagus
Usuńja tyż.
Usuńkochana rybeńka
Usuńkochana ruda
Usuńkochana gaga
Usuńja nie wiem czy mogiem tak na trzeciom, ale niech tam, zaryzykuję : kochana gaga, o co!
Usuńa co! - być miało. coś dziś źle czytam, źle piszę...
Usuńprzez grzecznosc nie zaprzecze :P
Usuńgłupi niedźwiedziu, gdybyś w mateczniku siedział,
Usuńnigdy by się Wojski o tobie nie dowiedział...:(
przepraszam, pomyliłam szyk...
Usuńoj, szyku to Ci nie brakuje.
Usuńmisiu kochany...
Usuńkiedyś te świnki ze świniobicia smakowały inaczej, chyba przez to że trzeba było koło nich tyle innych rzeczy zrobić, chociaż zmarznąć.
OdpowiedzUsuńmoze, moze
Usuńsama sie zastanawiam nad tymi smakami innymi
teraz swinek prawie nie jem
troche lubie dlugo suszone szynki
a, lubie poledwice lososiowa, ale to luksus w czasie odwiedzin w Polsce
szynka, żeberka, słonina- za mała byłam i nie pamiętam, ale pamiętam- którąś część się mieliło i do słoików i taka galaretka się zbierała. ni to mielonka? nie wiem, dziś czasem próbują sprzedawać coś w ten deseń- ale za ładne słoiki mają- to już nie to :)
Usuńja czasem pamieci smakowej nie dowierzam, jak sobie przypomne, ze przepadalam za mielonka z puszki i pasztetem kieleckim :P
Usuńniektórzy wspominają z rozrzewnieniem czasy komuny, niektórzy wspominają smaki z czasów komuny-----> tylko wspominają młodość!! :D
Usuńja uwielbiałam czekoladę "malajkę"- wytwór z wiórkami kokosowymi- dziś bym nie tknęła, ale zapamiętałam for ever :)
a ja pamietam, jak mama kupila 3 kg pralinek z krochmalem obrzydliwie slodkim
Usuńi schowala na balkonie
ale corcia znalazla
i po jednej, po dwie, po trzy, jak mamusia chciala poczestowac gosci, dramat, no, lekko nie bylo
a ja pamiętam taką trzywarstwową czekoladę, bez nadzienia, "plaskatą", ciemna, biała, ciemna. nikt oprócz mnie jej nie kojarzy, może mi się śniła?
Usuńmoze???
Usuń"trink Fix" kakao z NRD, nie lubiłam w stanie płynnym, tylko proszek- mnipycha- Mama schowała do jakiegoś dzbanka? czegoś z pokrywką- wyniuchałam- zbiłam dzbanek- poskładałam- zdolności manualne pomogły- nie byłby nic widać, gdybym po drodze nie lizała proszku i nie zapaskudziła "spawów" :D
Usuń:D:D
Usuńojej, to mi przypomina lizanie oranzadki w proszku, mniam mniam
pamiętam, płaska, zapomniałam, ale była
Usuńpaprykarz szczeciński wymiatał!
Usuńuff, dzięki lucha, czyli jednak mi się nie przyśniło.
Usuńw tvn kuchenne rewolucje, wy tu o jedzeniu, zaraz zgłodnieję dosłownie...
Usuńwszystko se slowem papryka przerazalo mnie smiertelnie
UsuńRuda- któraś warstwa była kawowa c'nie?
Usuńuhm. ja nawet pamiętam sklep, w którym ją kupowałam.
Usuńkasza, koncentrat pomidorowy, rybie(sorki) kręgosłupy i oczy:D wolałam sałatkę z makreli :D
OdpowiedzUsuńja chyba tez juz przestalam czytac ze zrozumieniem, a czytam z przerazeniem!!!
Usuńa co tam- to o paprykarzu było :)
Usuńmojemu synu ojciec z dziadkiem zrobili krzywdę- naopowiadali, jakie świństwa ma ryba (sorki) na skórze. Nie je. Bo nie. A ja lubiłam prawie zawsze. A zwłaszcza w sosie pomidorowym. Kiedyś miałam ochotę, puszki często miały etykiety zastępcze, więc szukałam. Przedziurawiłam kilka puszek, zanim znalazłam tą z sosem pom. :D Prawdopodobnie mi smakowała:) po tygodniu nastąpiła panika w domu, bo coś śmierdzi :D
aj tam- wtedy nawet te odpady miały wartość odżywczą, a teraz... kup świnię i zjedz tablicę mendelejewa.
Usuńskumbrie w tomacie, he he
Usuńże dokładnie w jakim temacie?
Usuńw puszce.
Usuń:)
myslem ze w pomidorowem
Usuńskumbrie w pomidorowem temacie! jutro zaskoczę panie w sklepiku :P
Usuńwykrakałam. jeść !. ale najlepiej żeby jeszcze ktoś podał.
Usuńproszę:
Usuńtemat
skumbria
pomidor- dziwna odmiana
naleśnik z kapustą i pieczarkami
serwetka w mikołaje, czy zajączki?[1]
[1]mam nadzieję, ze nie doczytałaś, bo nie mam żadnych serwetek
doczytałam, ale właśnie dorwałam się do kabanosów z musztardą, więc może inną razą. i wtedy te naleśniczki bardzo chętnie.
Usuńa mi naleśnika z jabłkiem ostało
Usuńto na deser sobie zostawię.
Usuńnie za dużo przed północą?
Usuńale jak te jabłka na naleśniki?
Usuńalbo pod
Usuńa ja myślałam, że w środku.
Usuńalbo przed, serio pytam, bo nie lubię, a muszę zutylizować jeszcze jakieś 3 kg- zetrzeć i taką papkę jak na szarlotkę?
Usuńja kroję w plasterki wrzucam o ciasta a potem wylewam i smażę
Usuńno i też mam z 5 kg do utylizacji ale na naleśniki wystarczyło kilka... to co z resztą?
Usuńtakiej opcji nie znałam, muszę wypróbować, ale chyba już nie dziś.
Usuńidź na całość!
Usuńodradzam suszenie :D krojenia w piiip, suszenie kilka godzin i w 7 minut znika:D nie mam pomysła, a nie lubię wyrzucać
Usuńa potem ta całość wyleje mi się z sukienki.
Usuńw sb poeksperymentuję, tez mam troche jabłek w skrzynce.
no to przejdźmy do jutra.pa
Usuńmożę wino jabłkowe albo nawet sok?
Usuńdzień dobry rybeńko
OdpowiedzUsuńdzień dobry wszystkim
:)))
jak się czujesz?
OdpowiedzUsuńCześć Gaga Ty już wstałaś ?
OdpowiedzUsuńcześć gdusia
OdpowiedzUsuńzaraz do pracy..
dzień dobry
OdpowiedzUsuńkaszlem, ale bendem żyła
a wy dziewczynki?
gaguś dochodzi do się?
mówisz wino jabłkowe? jabola znaczy się? łatwo się to robi?
OdpowiedzUsuńojej, a skond ja mam wiedziec?
Usuńnie wiem czy pilam nawet :)))
Ostra przed świętami to z jabłek susz się robi do kompotu :)
Usuńjeju, jak ja nienawidzem kompotu z suszu, brrrrrr
UsuńA Ja uwielbiam bo przypomina mi wigilię, no litrami ni piję bo ciężkostrawny ale musi być !
Usuńz tobom nie pijem!
Usuńkompotu;)
Dziś winka nie mogę niestety, przynajmniej o tej porze :)
Usuńja sie posilkuje kawa, huk roboty domowej, muszem sie obudzic!
UsuńJa tez kawkę popijam :)
Usuńtak mi się przypomniała znana w niektórych kręgach piosenka: najlepsza chwila poranka - dwa jabole do śniadanka. ja do śniadanka nie mogę, a i wieczorem ostrożnie - rano zawsze robiem za kierowcę.
UsuńJa dzisiaj wzięłam urlop siedzę sama w domu i sprzątam znaczy się teraz usiadłam a od rana sprzątam !
OdpowiedzUsuńA co z Gagą ? ?????????
no mam nadzieje, ze juz lepiej
Usuńmoze sie z pracy odezwie
Co się stało chora ? , na balkonie Ją zawiało :(
Usuńnie wiem tak do konca....
UsuńZbadamy Ją jak się odezwie ♥ - to dla Ciebie Gaguś :*
UsuńMoże pomoże zacząć dobrze dzień !
no ja też mam jeszcze wolne :P
Usuńi leżę w łóżku!
lez, lez
Usuńniech lezy ktos, zeby pracowac mogl ktos
ja caly tydzien raczej na lezaco przez to przeziebienie, mam serdecznie dosc
mam w planach prasowanie poranne
ale niech sie troszke rozjasni, bo ciemnica w pokojach jeszcze
no ja w południe ruszam z tysiącem spraw..ale dopiero w południe
Usuńto tym bardziej lez
Usuńja jeszcze pije
kawe
ogladam kretynska telewizje snaidaniowa
az sie jesc sniadanie odechciewa:P
spiłam siemię, a kawy nie- nie chce mi się iść, przynieść też nie ma kto.
Usuńno ja musze zaczac pic to siemie, tak sobie ludziska chwala
Usuńja ostatnio schabowe w tym obtaczam- zdrowiej ponoć ;)
UsuńOstra Ty już wstałąś znaczy się obudziłaś ! jestem pod wrażenie bo zawsze dosypiasz dłużej i muszę głośno krzyczeć żebyś się obudziła :)♥
Usuńszybko padam ostatnio.. za dużo wrażeń. ponadto czas się aklimatyzować.. ;)
UsuńOd kiedy do pracy idziesz ?
Usuńz nowym godem
Usuńkocham Was wszystkie:)
OdpowiedzUsuńgaga
♥ Ja Cie też :****
Usuńgagus, moim zdaniem za bardzo sie umiesz przejmowac, kochanie.
UsuńDzis rozkaz - piatek, trzeba sie cieszyc z lykendu, napic winka i zapomniec o sprawach niewaznych w gruncie rzeczy!
Co z Tobą kochana pokaż język powiedz : a
Usuńto do Gagi było :)
Usuńidę sprzatać :(
Usuńrybeńko, układam sobie to wszystko powolutku i myślę,
Usuńże już niedługo będzie ok
:)))
gaga
ja widzę, że ty wielki wrażliwiec jesteś
Usuńdziwne, boś ty wszak sorpion?
Odbierasz mi moją działkę, to Ryby wrażliwe som!!
rybciu ...
Usuńgaga
znaczy się, Skorpion miał być...
Usuńryby wrażliwe, a jakie twarde, prawda? to przez te ościste grzbiety zapewne.
Usuńi ciężkie życie podwodne hartuje :P
Usuńtyle tam rekinów, sieci, syren....
i to wieczne pływanie, a to w herbatkach a to w winkach a to w sieci udręki
Usuńa tu od tyłu może cię nawet rak zaatakować :P
Usuńi wtenczas wszystko się wywraca na wspak!
Usuńwazne, zeby nie zaczac plywac brzuchem do gory, rybciu, :P
Usuńja Ciebie też gaguś, a serducho do skopiowania od gdusi pożyczę, chyba się nie obrazi.
Usuń♥♥♥♥♥
a tak już seriserio, wrażliwym ciężko na tym świecie. ja ostatnio połykam takie ilości wyciszaczy, że ciężko mnie wyprowadzić z równowagi. zdrowia, nerw i czasu mi szkoda.
Usuńbuziaki.
nie jestem pewna, czy to dobrze.
Usuńz tymi wyciszaczami znaczy sie
kiedy podczas wyjazdu wakacyjnego trafiłam na pogotowie (problemy z oddychanie, drętwienie, kołaczące serce) trochę się przestraszyłam. lekarka popatrzyła na moje obgryzione do krwi pazury i spyt, czy jakieś problemy są. no jak nie, jak tak. więc pewnie nerwica. od dłuższego czasu meliskę łykam, gdy mnie coś "nosi", coś mocniejszego. Czasami wystarczy rozmowa z Wami.
Usuńruda..
Usuń:)))
gaga
i pisząc o czymś mocniejszym, nie miałam na myśli alkoholu.
Usuń:*:*
Usuńrozmowa z nami - nie do przecenienia!