poniedziałek, 3 grudnia 2012

początki

Wczorajsze ogldąanie filmików przypomniało mi początki emigracji. Ponad 15 lat temu wyjechaliśmy z Polski i to do bardzo egzotycznego Luksemburga. Przeciętny Europejczyk bardzo mało tak naprawdę wie o tym kraju.
Piotrek i Zosia byli mali, Mąż w nowej sytuacji zapracowany i zestresowany. Nikogo nie znałam. Nie było internetu, organizacji skupiających expatów, telefony do Polski bardzo drogie. Rzeczywistość wtedy rózniła sie od polskiej niesłychanie. Musiałam nauczyć posługiwać się kartą kredytową i bankomatową z minuty na minutę ( pamiętam jak koniecznie chciałam włożyć kartę do otworu z którego wychodzi kwitek ), bo w Polsce jeszcze ich nie było!
Oczywiście z moim szczęściem od razu pojawiła sie w moim życiu Beverly, która wzięła za łapkę i pokazała wszystko co trzeba w okolicy. Chociaż miałam kryzys wiary przez nią, bo wiedząc, że ma zadzwonić następnego dnia i że jest Angielką, modliłam sie cała noc, żeby nie zadzwoniła, bo jak ja ją zrozumiem ( mój angielski był baardzoo teoretyczny)!!! Pan Bóg mnie nie wysłuchał,  Beverly zadzwoniła i jakoś poszło.
O przygodach językowych w Wielkim Księstwie to chyba trzeba następnego posta wysmażyc:)

Pierwszą Polką,  jaką poznałam byla Hania. Bardzo bliska sercu memu osoba. Należy do tej grupy moich przyjaciół, którzy nie wystraszyli sie mojej choroby, zawsze w kontakcie, zawsze wspierająca, BYŁA przy mnie.
Kto przeżłył, wie, co to znaczy.




87 komentarzy:

  1. Fajni są Ci co zostali, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajni.
      Ale ja rozumiem tych strachliwych.
      Sama nie wiem, no nie wiem, jaka jestem.

      Usuń
    2. Oj siostro...do strachliwych się nie zaliczasz :D

      Usuń
    3. powtorze co napisalam nizej, siostro
      odwazna z przymusu jestem :)

      Usuń
    4. Ty jesteś fajna..:D
      gaga

      Usuń
  2. rybeńko - komunał, ale do odważnych świat należy:)
    gaga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to byla odwaga z przymusu.
      Ale zeby byla jasnosc, bardzo sie cieszylismy z tego wyjazdu, z roznych powodow. I niegdy nie zalowalismy.

      Usuń
  3. Ostatnio myślałam, jak Ty sobie tam radziłaś Dziewczyno na początku, przecież czasy były ch...
    Ech, co ja się dziwię.
    Ty zawsze sobie poradzisz :)
    ściskam mocno :* ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ksenuś, ja powiedziałabym, że czasy u nas są cały czas ch...:P
      gaga

      Usuń
    2. odsciskuje mocno ♥♥♥
      nie chialabym, zeby wyszlo, jak ja to strasznie cierpialam:P
      Pod pewnymi wzgledami mialam bardzo dobrze, sprawy materialne zaczely w koncu dobrze wygladac, kontrola rodziny odpadla (jeju, to cudowne bylo!!), dlugo by wymieniac.
      Ale byly trudne momenty.
      Czlowiek nie wie, jakie w nim drzemia sily, zeby sie w odpowiednim momencie obudzic :*

      Usuń
    3. gaga, ja bronie tych czasow. Moi dziadkowie zyli na ciemnej wsi, tyrali od switu do ciemnej nocy i to niespecjanie wystarczalo.

      Usuń
    4. rybeńku
      ale ja o dzisiejszym kociołku, a nie o materialnych aspektach
      :)

      Usuń
    5. jak nie masz chleba, to reszte masz centralnie w...
      ale , wiadomo, zyjemy tu i teraz, i to nas obchodzi

      Usuń
  4. Rybuś Tyś fenomenalna dziołcha- na wszystko znajdziesz radę i masz szczeście do ludzi !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zofijanna, pogoń rybcię z liebsterem, bo wyszukuje zastępcze
      tematy
      gaga

      Usuń
  5. ja nie wiem, co dzieje sie
    Zezarlo, a teraz oddalo???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pewnie z powodu strasznego 2 cm sniegu tak sie zadzialo:P

      Usuń
    2. Ty manipulantko:P
      gaga

      Usuń
  6. RYBA TY TAM PEWNIE POSTRACH SIAŁAŚ SWOJĄ TWARDOŚCIĄ HARAKTERU:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tylko tak wygladam, naprwade to je berdzo mientka jestem:P

      Usuń
  7. podziwiam za odwagę. ja chyba nie lubię ryzykować, drastycznych zmian, taka emigracja raczej nie dla mnie. zresztą co ja bym tam z tą moją polonistyką robiła? a poza tym pępowina wciąż nieprzecięta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm, wlasnie, ja jakos czulam, ze pewne pepowiny powinny zostac odrabane.
      Ja niestety ponioslam koszty zawodowe, cos za cos...

      Usuń
    2. ja chyba przez to swoje jedynactwo nie mogę się oderwać, poza tym zostawiłabym ich tu prawie zupełnie samych. a przyznam, że chodził nam po głowie Cypr.

      Usuń
    3. wiesz, szczerze mowiac uwazam, ze rola rodzica jest raczej dawanie skrzydel dzieciom. Mam swoich troje ale bardzo realnie licze sie z tym, ze pojda swoja droga, niekoniecznie beda mieszkac blisko mnie. Za nic nie chcialabym, zeby dostosowywaly swoje zycie do mnie.

      Usuń
    4. a ja chyba dojrzałam, by odlecieć. ale nie mam gdzie nie mam po co..i takie tam- nie

      Usuń
    5. dobrze jest miec takie uczucie, ze chce sie polatac:)

      Usuń
    6. problem chyba tkwi we mnie, nikt nigdy mnie nie ograniczał. nawet inne miasto mnie nigdy nie ciągnęło. tu moje miejsce, chyba tak po prostu.

      Usuń
    7. wiesz, ja w sumie od zawsze bylam pewna, ze niegdy! nie wyjade z Polski na zawsze. Maz pracujac w amerykanskiej firmie dostal propozycje wyjazdu na 2-3 lata. Grzech by bylo nie skorzystac, majac malutkie mieszkanko i dość opornie wiażąc koniec z końcem. A potem łatwiej było zostać niż wrócić..

      Usuń
    8. nas na szczęście los nigdy nie przymusił. dlatego zawsze powtarzam, że zgrzeszyłabym, gdybym narzekała, czego nie należy utożsamiać z jakimś tam bogactwem. starcza.
      znajoma 4 lata temu emigrowała do Australii, na rok- dwa, teraz też już wie, że nie wróci. Może to tak, że do dobrego człowiek się szybko przyzwyczaja?

      Usuń
    9. no wlaśnie, jeśli jest dobre, to się łatwo idzie przyzwyczaić. A w naszym przypadku ogromną wartością jest fakt, że nasze dzieci chodziły do bardzo dobrych, międzynarodowych szkół. Poza wyjątkowością edukacji, miały szansę poznać ludzi z bardzo różnych zakątkó świata, kolorowych, innych religijnie, kulturowo. Z jednej strony otworzyło ich to naświat, z drugiej strony podtrzymuje dumę ze swojego kraju,mówią doskonale po polsku, córka chce w Polsce studiować.
      Mam głębokie przekonanie, że naszej rodzinie ten wyjazd się przysłużył.

      Usuń
    10. ale planujesz wrócić jeszcze kiedyś, na emeryturze?

      Usuń
    11. Oczywiscie:))
      Chociaz chyba jednak musi sie zmienic cos w polskiej sluzbie zdrowia do tego czasu.
      Wiesz, mam ogromne szczescie w nieszczesciu, ze to tutaj dopadla mnie ta wredna choroba.

      Usuń
    12. No to może do zobaczenia kiedyś, gdzież tam.

      Usuń
    13. do zobaczenia, nie wiadomo gdzie, i kiedy, swiat sie skurrczyl niewyobrazalnie, te 15 lat bardzo, bardzo wszystki wokol zmienilo:))

      Usuń
    14. A nie przyjeżdżasz w odwiedziny do Polski ?

      Usuń
    15. przyjezdzam, i to ciagle po wakacjach bylam juz 2 razy i zara znowy jadem:)

      Usuń
  8. jeszcze trochę emigracyjnych smaczków, proszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powolutku, beda nastepne odcinki:)

      Usuń
    2. urszulo, jeśli Ty jesteś TĄ urszulą od Chustki, to jesteś moim największym pozytywnym blogowym rozczarowaniem :)

      Usuń
  9. Już się nie mogę doczekać! Rybenka Ty zuch dziewczyna jesteś podziwiam :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. gagus kochany, a czemuz to, czemuz...???

      Usuń
    2. kobieta kobiecie wilkiem...:PPP

      Usuń
    3. och, och, jam kobieta, ale owieczka raczej, jesli nie rybka, oczywiscie :P

      Usuń
    4. a któż tak sobie nagrabił?

      Usuń
    5. nie wiem dlaczego, naprawde, ale jakos ruda nie wydaje sie zbyt niewinna....

      Usuń
    6. rybka- Ty się zachowałaś
      ale te inne, no mówię Ci...

      Usuń
    7. no taaak
      moje kochane biedactwo...

      Usuń
    8. no naprawdę nie wiem, o kim mówicie dziewczynki.

      Usuń
    9. a wiecie, ze Kate Middleton w ciazy??

      Usuń
    10. no mowię Ci, naprawdę, że.. (chlip)

      Usuń
    11. prawdziwych przyjaciół...
      ruda, ostre, viki - pamiętacie dalszy ciąg???:D

      Usuń
    12. a ta bieda to brak netu ????
      :P

      Usuń
    13. e tam
      net już mam
      a te babulce, to mówię Ci rybeńko, wymyślały jakieś
      spody, wierzchy, boki..., jakiś Mikołaj
      ja nie znam żadnego Mikołaja....przecież
      ja ide do kina z kobietą..!!:PPP

      Usuń
    14. taaa, pewnie na "Renifera niko" ?

      Usuń
    15. jakiś atlas chyba jest w tytule..

      Usuń
    16. obsada dobra, więc może być ciekawie.

      Usuń
    17. a Wy tu aaaa
      mam Was :P

      Usuń
    18. gaga- Piękniczna widziała i jest zachwycona

      Usuń
    19. liczę do 10, teraz ja szukam.

      Usuń
    20. ale gospodyni poszła spać..:)

      Usuń
    21. :)))
      a Ty te peruki zmieniasz jak rękawiczki:)

      Usuń
    22. albo szuka Ludwika :)

      Usuń
    23. że niby ma jakieś problemy z tłuszczykiem?

      Usuń
    24. ruda, to nie tak!
      najpierw jest wyliczanka:
      "kto się bawi w chowanego, palec pod budkę,
      bo za minutkę zamykam budkę"
      i wtenczas czeba palec wetknąć pod zdaszkowaną dłoń i siem
      dopiero bawimy

      Usuń
    25. viki
      w tym filmie gra moja ukochana susan sarandon, podobno mała rólka, ale ja uwielbiam tę moją żabcię?:)

      Usuń
    26. też lubię tego wytrzeszcza ;P

      Usuń
    27. no nie mów mi, że żabcią ją ochrzciłaś nie z powodu wytrzeszczu :P

      Usuń
    28. ale żabcia to brzmi słoooodko...:P

      Usuń
    29. może brzmi, ale nie wygląda :P

      Usuń
    30. ale jak pocałujesz wytrzeszcz, to Ci się żaden królewicz
      nie objawi, a żabkę - kto wie....:P

      Usuń
  11. niewiniątko przyszło, patrzajcie no:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby, ze ja? to są jakieś pomówienia! do niewiniątka mi daleko!

      Usuń
    2. Ty gaduło!
      było rozglaszać o Ostaszewskiej na cały świat?
      jak mnie wyrolowała?P

      Usuń
    3. nie ciebie jedną, męża też prawie. "bo to zła kobieta była"

      Usuń
    4. a gdzie solidarność jajników?:P

      Usuń
    5. przecie ona ma dużo rollowań na sumieniu! daj se z nią spokój. i osłabnięta dziś była...

      Usuń
    6. słabuje, bo zdradza!
      dobrze jej tak :)

      Usuń
  12. rybeńko!!!!
    nie idź jeszcze spać:)
    polituj się nade mną:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się lituję:P ja Siostra.

      Usuń
    2. litość o północy.. brzmi pampatycznie

      Usuń
    3. a rybeńka to mię jeszcze tuliła....

      Usuń
    4. ja chowam ostro:P Zła Siostra

      Usuń
    5. a ja, jak to ja, poszłam z spać z kurami
      domowymi ;)

      Usuń