niedziela, 9 grudnia 2012

Iwonka M

W przeciwieństwie do Iwonki S, Iwonkę eM poznałam daaawnooo teeemuu, tak jakoś jeszcze przed wojną będzie. Jeszcze byla wtedy Iwonka De.
W każdym razie w liceum.
W pewnym zagmatwanym sensie jest moją sąsiadką, chociaż na codzień mieszkamy daleko od siebie.
Trudno jest w kilku zdaniach zmieścić kilka tysięcy dni, w których wiedziałam, że jest ktoś, do kogo moge zadzwonić w środku nocy z problemem i się nade mną użali serdecznie.
Opowiem jedną historyjkę, dużo mówi o I.
Na studniówkę zamarzyła mi się biała bluzka indyjska ( kto je dziś jeszcze je pamięta??). Niestety rodzice powiedzieli, że nie mają na taką ekstrawagancję pieniędzy. A Iwonka poszła do swoich rodziców i załatwiła bardzo długoterminową pożyczkę - oddasz jak bedziesz miała, w ratach , albo co.
Być może dziś wydaje się to starsznie banalne, ale wtedy miało dla mnie ogromne znaczenie, że będę pięknie wyglądać, no-bo przecież każdy, kto włoży indyjską bluzkę wygląda jak miss świata co-naj-mniej :P

 A TUTAJ znajdziesz coś dla ducha swojego, a ciała czyjegoś:))


62 komentarze:

  1. wszystkie Iwonki to fajne dziewczynki:D
    a masz przyjaciółkę o innym imieniu?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha ha
      ale te dwie sa jak blizniaczki, obie moje sasiadki, obie maja 3 dzieci, obie maja synow o tym samym imieniu
      Jak opowiadam o ktorejs w domu a nie dodam nazwiska to nikt nie wie, o ktorej mowie:))

      Usuń
  2. ojej - cudowne otrzeźwienie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ryba podobno trzeźwa, tylko niedospana (tak mówi):P

      Usuń
    2. No całkiem czezwa i dramatycznie niedospana
      Syna odebrać za godzinę a potem spaaaac. Taki plan jest

      Usuń
  3. wczoraj przypadkiem natknęłam się na jakieś wybory miss, indyjskich bluzek niestety na sobie nie miały, wyszły w okropnych sukienkach koktajlowych i zastanawiałam się, kto im to zrobił? chyba, że ja się nie znam na modzie, co właściwie jest bardzo prawdopodobne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam generalny problem z wyborami miss. Nie ogarniam czemu ma to służyc.

      Usuń
    2. biorąc pod uwagę fakt, że mnóstwo ładniejszych dziewczyn chodzi po ulicach. chyba trochę takie targowisko próżności.
      wczoraj przez moment popatrzyłam, ale bardziej z ciekawości, jak zaprezentuje się hala sportowa, którą znam z meczów piłki ręcznej. bo to z mojego miasta relacja była.

      Usuń
    3. Mi to jakiś targ koński przypomina, zwłaszcza przy pokazie w kostiumach kąpielowych. Aż dziw że w zęby nie zaglądają

      Usuń
    4. i to na własne życzenie.

      Usuń
    5. Młode to i gupie som.
      Była miss opowiadała niedawno, jakim dla niej koszmarem było bycie miss, miala 19 lat i w ramach bycia miss musiała np jeździć po szpitalach dziecięcych. Nie była na to w ogóle przygotowana. Chciała oddać korone.

      Usuń
    6. he he, byłam kiedyś miss kolonii :D Powaliłam komisję dowcipem.

      Usuń
    7. robiłam kiedyś w klasie wybory mistera. gdy zaczęły się pytania podchwytliwe (np. kiedy była bitwa pod Grunwaldem?), odpowiedział koleżance z jury: ale zaraz, ja miałem być przystojny, a nie inteligentny. rozłożył nas tym stwierdzeniem.

      Usuń
    8. bo rację miał. Mister ma klatą efektownie świecić i przystojnym pyskiem, a nie mózgiem. Nie taką wiedzą, przecież... :)

      a poza tym misski są słodkie, ciągle marzą o pokoju na świecie... czy coś się zmieniło?

      Usuń
  4. Dobrze mieć w sąsiedztwie przyjaciół wiem coś o Tym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dobrze mieć somsiada, jak dobrze mieć somsiada...
      esta, esta:)

      Usuń
    2. Zdazylo mi sie przez kilka lat mieć sąsiada furiata. Najbliższego sąsiada. Koszmar. Musieliśmy się wyprowadzić.

      Usuń
  5. też mam przyjaciółkę Iwonkę, wielkiej dobroci człowiek! :)
    znamy się od tylu lat, że wstyd liczyć. niestety, ona od 30-tu lat za wielką wodą, ale kilka razy w roku się spotykamy i gadamy, gadamy, gadamy..
    miłej niedzieli i wyspanego poniedziałkowego poranka, rybeńko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Jak dozyje to się wyspie:)))

      Usuń
    2. ryba! nie ma spania w dzień!!!:D

      Usuń
    3. taka refleksja mnie naszła - że jak kobiety się przyjaźnią, to głównie gadają ze sobą, a mężczyźni głównie milczą :)

      Usuń
    4. Nie krzycz, cichutko proszę być :)))

      Usuń
    5. O krzyczeniu do gagi było.
      A oczywiście kobiety rozmawiają. A faceci może i jacyś milcza. Ale inni to np piją. Albo mecze razem oglądają :)))

      Usuń
    6. no jak piją albo uprawiają sport stacjonarny, to rzeczywiście nie milczą :D

      Usuń
    7. Ale prawda wielka jest, że zupełnie inaczej męska przyjaźń wygląda

      Usuń
    8. tupot białych mew o pusty pokład...?:P

      Usuń
    9. z tamosiem tak potańcowałaś??

      Usuń
    10. Ostre, że niby co?
      Ja to naprawdę przehulalam gdzieś lotnosc swą
      Gaga, jam czezwa jest, leb nie boli, tylko spokoju pragnę :)

      Usuń
    11. a że niby o 1:41 to co pisałaś? he? zapomniało się?

      Usuń
    12. Ostre, ale co ma z tym wspólnego tamos?
      Z mnie ogranicza, czy co?? :))

      Usuń
    13. a ja mecze poogladać lubię i się napić (winka). jejku, ja jestem menżczyznom?

      Usuń
    14. nio że tamoś wzmacnia doznania :P

      Usuń
    15. przy siatkówce(fanka ja) lepiej nie pić..:)
      pomyśl, jakbyś musiała każdy punkt opijać, ło matko!:P
      że nie wspomnę o koszykówce:P

      Usuń
    16. sport jest kontuzjogenny :D

      Usuń
    17. gaga - bezpieczniej by pewnie było nożnym kibicować, ale wtedy można by w ogóle nic nie wypić.

      Usuń
    18. no
      i jaka strata czasu..:)

      Usuń
    19. Lo matko
      Jakie kibicki,. Nonono
      :DD

      Usuń
    20. I nozycki nie od parady

      Usuń
    21. i piernicki. (jak sobie upieką)

      Usuń
    22. I skończyły mi się rymy:(

      Usuń
    23. no to podpowiem Ci :
      dusycki:)

      Usuń
    24. Gaga, jaka ty błyskotliwa baba jesteś :)))

      Usuń
    25. ja nie wiem, czy mam się doszukiwać drugiego dna?:)))

      Usuń
    26. ta perła dodaje błysku!:D

      Usuń
    27. aaa, to moze duuzoo tlumaczyc:))
      a od poszukiwania dna to ja jestem, jakem ryba :P

      Usuń
    28. trochem siem nauczyła jako żona ryby:)

      Usuń
  6. no to pech bo u mnie ani cycków a facjata też niewyjściowa. Na trybunach mnie paparazzi nie wyłowią, nie ma opcji :) gaga, kiedy na siatkę jedziemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam w łodzi dziewczyny- nigdzie nie muszem jechać!:)

      Usuń
  7. no, to jak zagrają z bks, się będzie działo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzień dobry :)
    Przedpracowe pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rybcia, gdzie dziś pływasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rybeńka się ukrywa, bo idom świenta:P
      gaga

      Usuń
    2. jam byla snieta ryba'
      cza bylo poniesc konsekwencje imprezowania
      czyli odespac
      odespala i rusza w swiat
      ale kawa na poczatek :))

      Usuń