Babcia moja nie tylko odbierała wsiowe porody. Skupowała też jaja wiejskie. Ciekawe, czy ktoś z was wie, jak to sie kiedyś odbywało?
Otóż przychodziła baba z jajami, a babcia brała każdą sztukę z osobna i prześwietlała w specjalnej lampce,żeby sprawdzić, czy sie tam juz kurczak jakiś nie rozwija, bo kurczaków nie skupowała. Następnie kładla je na wadze i wg wagi płaciła. Potem odwoziła do gminy i wtedy gmina dawała jej prowizję.
Waga była nader prymitywna, ale skuteczna, uwielbiałyśmy się nią bawić, takie śliczne odważniczki miała. I oto ktoregoś dnia odkryłyśmy, że babcia OSZUKUJE! Pod aluminiowym talerzykiem wagi, na której stawiano odważniki był klucz żelazny!
Szok był ogromny.
Dziś wiem, że babcia zyskiwała na tym procederze jakieś dwa jajka miesięcznie.
Po śmierci dziadka musiała sama w polu pracować, na odrobki chodzić, ciężko strasznie przychodziły jej marne grosze.
Ale nie pamiętam, żeby się na coś skarżyła.
To zupełnie jak bohaterka TEGO wydarzenia.
Pierwsza!
OdpowiedzUsuńty sie dzisiaj wszedzie wpychasz!!!
Usuńdobrze, ze poludnie juz niedaleko!
w sumie to autobusy som...dzieci se rade dadzom. zostaję!
Usuńale bardzo sie spozniaja, slyszalam te autobusy!!
UsuńA zimnica? oj
hartuj się, hartuj się, bo kto się hartuje- nigdy nie, nigdy nie, nigdy nie choruje!
UsuńAkurat!
UsuńCieszę się, ze wzięłaś się do roboty ostatnio i często można coś tu u Ciebie przeczytać. Cieszę się z powodu " podobny ogląd świata" ( vide przedwojenny szmonces ).
OdpowiedzUsuńMiałam dwie ukochane Babcie - jedna z nich straciła męża w czasie wojny ( był więźniem Auschwitz )i sama musiała wychować czwórkę dzieci. Jedyną córkę straciła tuż po wojnie - trzynastolatka utonęła w rzece.
Druga została wywieziona z czwórką maluchów na Syberię ( dziadek był żołnierzem KOP), gdzie jak wiadomo życie nie było usłane różami...W czasie podróży straciła malutką córeczkę przy piersi.
Obie Babcie po wojnie po wojnie żyły jeszcze długie lata. Rzadko wspominały tamte straszne lata i nigdy nie słyszałam, by się na cokolwiek skarżyły.
Zaiste, z najszlachetniejszej stali były te Kobiety ukute. Kudy mi tam do Nich.
Kudy mi
Usuńbardzo lubie historie rodzinne, kazda jest inna, z reguly nie brak dramatyzmu.
Te Twoje, ech, mozna by film nakrecic.
Ale na pewno masz w genach choc czesc ich Sily!
mój Dziadek też zginął w Oświęcimiu
UsuńBabcia została z dwiema córkami...
a mój syn urodził się w rocznicę śmierci Dziadka
gaga
bylam w tym roku w Aushwitz, ze starszymi dziecmi. Myslalam, ze wszystko wiem, ogladalam filmy, czytalam ksiazki. Ale to miejsce mnie powalilo na emocjonalne kolana.
UsuńLudzie z gruntu chyba tacy dobrzy jednak nie sa....
a moja druga Babcia(ze strony Taty) wzięła na wychowanie
Usuńw 1943 dziecko, którego matka zmarła przy porodzie..
w ten sposób mój ojciec i jego rodzony brat zyskali
malutkiego braciszka
dzielne te nasze Babcie...
gaga
Urszula- byś musiała, byś była! No ale, nie będziemy udowadniać ;)
Usuńmoja macocha ( sama kaze sie tak nazywac, chociaz czy pani ktora dolacza do ojca po mojej 40stce to moze byc macocha?) jest dzieckiem znalezionym w polskim kosciele, w wieku kilku miesiecy. Dobrzy ludzie ja wychowali. Ale nie znosi obchodzic urodzin, ani swoich, ani czyichs
Usuńa czy teściowa może być mamą?
Usuńwg mnie - nie, he he he
Usuńno właśnie. a macocha to macocha.. gorzej jak jest młodsza od dzieci
Usuńmasz racje :D
Usuń1. moja macocha jest ok, zajmuja sie soba nawzajem z tata. Byl zdruzgotany po smierci mamy, a teraz ma przyjaciolke i jestem pewna, ze to moja Mama mu tam odgornie zalatwila.
2. Ja swoim synowym i zieciowi zaproponuje mowienie po imieniu. I mam nadzieje ze sie zgodza, zwlaszcza ze przy moim obecnym podejsciu bedziemy sobie mowic po imieniu od poczatku.
no właśnie taki też mam plan :P
Usuńobysmy zdonzyly go zrealizowac, he he he
Usuńtak sobie pomyslalam, ze jakbym jednak nie dozyla, to dwie fajne dziewczyny ( moi synowie na pewno beda mieli fajne zony) nie beda mialy wrednej tesciowej:)))
no to mnie jak zwykle ubawiłaś. uhahałam się. nie ma tego złego, co by..
Usuńno
Usuńbo to juz chyba wiadomo, zem wielbicielkom czrnego humoru jest :P
no przecie wiem, siostro...ach te geny :P
Usuńgenow nie oszukasz :P
UsuńJa to taka słabo-silna jestem.
OdpowiedzUsuńChoć niektórzy twierdzą, ze mocna ze mnie baba, swoje też już przeszłam, aczkolwiek nie ma tu porównania do doswiadczeń moich kochanych Staruszek.
Zresztą któz wie, jakby to było.
chyba nie mozna porownywac przezyc.
UsuńDla mnie juz hardcorem bylby fakt zycia w domu bez bierzacej wody!!
A chyba, jak pisala Szymborska, tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.
Mam poczucie ze sie troche sprawdzilas....
ja też sprawiam wrażenie silnej, bo ruda, energiczna i takie tam. czasami jednak potrafią mnie wybić z równowagi takie pierdoły, którymi nie warto nawet zaprzątać sobie głowy. ale już coraz rzadziej, pracuję nad sobą. mój problem polega na tym,że za dużo myślę.
Usuńte nasze Babcie, jeju jak ja za tą moją tęsknię!
OdpowiedzUsuńMoja Babcia miała mnóstwo malin co roku przez całe wakacje musiałam je zbierać ale jak poszłam do szkoły to dostałam za to PSA ( małą czarną suczkę- kundla najukochańszą na świecie i mogłam z nią jechać do domu do Krakowa! To był najpiękniejszy prezent który jako dziecko dostałam :)
OdpowiedzUsuńmoja babcia tez miala maliny, ale tylko w moim bardzo, bardzo wczesnym dziecinstwie :)
Usuńmoja Babcia miała "gaj" porzeczkowy- głównie czarne, ale też czerwone i białe. Też trzeba było rwać. "Gaj" był ogromny, bawiliśmy się tam w chowanego, robiliśmy kryjówki. Po latach zobaczyłam wykarczowany kawałek ziemi po porzeczkach- jakieś 8 na 4 metry :)
UsuńA na maliny babcia mnie wysyłała do lasu! z koszyczkiem :)
Babcia miała zawsze OSTATNIĄ butelkę wina porzeczkowego, bądź malinowego :)
Jak już o owocach - moja miała ogromny sad z ogrodem, to taki eden mojego dzieciństwa. Zaczynało się od truskawek i czereśni - sercówek, potem już leciały papierówki, gruszki- pierdziołki, różne tam śliwki, klapsy, czarny agrest i wiele innych smakowitości.
OdpowiedzUsuńByły też warzywa spozywane prosto z grządki - rzodkiewki, marchewki, słodki groszek...
I kwiaty - lewkonie ( kto dziś pamieta takie kwiatki ?), mieczyki w wielkich ilościach, róże,sierpniowe astry, maciejka upojnie pachnąca wieczorami i jeszcze inne, których nazw nie pamiętam.
W raju tym spędzałam każde wakacje, pod koniec sierpnia musiałam wracać do odległego domu nad morzem.
Dziękuję Ci, Rybeńko, że mogłam tu gościnnie wrócić do słodkiej krainy dzieciństwa.
Dla mnie też pobyt latem u babci to synonim dzieciństwa.
Usuń:*:*
Ale akurat malin u Babci nie było...
OdpowiedzUsuńrybeńko, jak się czujesz?
OdpowiedzUsuńi nie chodzi mi o gardło...:)))
to o co co chpodzi ??:P
Usuńja niezle, az dziw!
A ty gagenko?
a Twoje samopoczucie będzie się teraz polepszać?
Usuńmpje tak
Usuńa Twoje?
moje też
Usuńale dobrze jeszcze nie jest, skoro sie z moich literowek nie smiejesz...
Usuńserducha dla ciebie ♥♥♥
bo kocham je:)
Usuńteż dam Ci serducha
Usuń2x(♥♥+♥♥)
teraz musze isc liczyc, ile to :P
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńdac se raz na odlew i dalej ruszac sie!
UsuńNie uzalac sie, zyc!!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Usuńha, widzialam, nie tylko u mnie kasujesz komenty
Usuńi tak cie lubiem
jak się pisze gupoty,to trzeba je kasować szybciutko:P
UsuńTy niesprawiedliwa dla siebie bardzo jestes
UsuńPamietam ten pierwszy wykasowany i to głupota nie była żadna.
Będę się martwić
tylko sprobuj się martwić..
Usuńdostaniesz grzmoty:PPP
To się napraw!
UsuńI to już!
ta jeeeeest
UsuńNo!!
Usuńkapral:P
UsuńA nawet gieneral:))
Usuńgdzie jest?
UsuńAle o co chodzi?
UsuńJa już śpię :)))
nie martwimy się...wino pijemy!
OdpowiedzUsuńTak jest
UsuńMamy co swietowac, prawda siostro?
co prawda wino dziś już piłam, ale malutka lampeczkę za wasze zdrowie wzniosę.
Usuńsie wie! a na jakim kanale te egzorcyzmy?
Usuńu mnie na AXN, nie wiem jak u rybci.
Usuńu mnie jeszcze 10 minut footballu :P
Usuńno. to na końcówkę może jeszcze się załapiesz.
UsuńAXN
UsuńNawet mie się podoba:))
i bojem się!!!
niech się ten mecz skończy!
Usuńa jaki wynik?
Usuńbo ktoś kiedyś proponował, żeby pić po każdej bramce, golu, więc nie wiem, czy udało Ci sie już coś wypić.
Usuń1:1 musiałam sobie dodać ;)
UsuńJa oglądałam jakiś mecz
UsuńAle tam było 4:1
i to dla naszych!
u mnie teraz final countdown..
Usuńdziewczyny uważajcie! właśnie przed chwilą widziałam w tv, jak szybkowar swym wybuchem zabił kobietę. chyba przestane gotować.
OdpowiedzUsuńnie mam szybkowaru
UsuńUffff
UsuńJa kiedyś miałam. Radziecka produkcja :)))
już nie mam
Teraz szybko to tylko zasiam :P
Zasypiam miało być
Usuńhmm,ciekawy skrót. przyznam, ze nigdy bym sie nie domyśliła.
Usuńja byłą przez chwilę ciekawa, co zasiawa? :) tak szybko? :)
Usuńnie mam szybkowaru i na razie nie widzę potrzeby.
Natomiast dziś sobie kupiłam wiertarko- wkrętarkę! jak mogłam bez tego żyć? podziurawiłam drewniany klocek, nafaszerowałam go wkrętami i ledwo się powstrzymałam, żeby nie dziurawić ściany :D
hyhy, byłam
Usuńja jak zażyczyłam sobie na Dzień Dziecka od rodziców kosiarkę i takową dostałam to z tej radości nie mogłam sie opanować - jeździłam i jeździłam. i tak już mi zostało.
UsuńHy hy
UsuńJa myślałam kiedyś że zabiję męża ukochanego, kupił takie cudo już po fakcie jak skręclam wieeeelee szaf w naszym domu. Bo generalnie to była moja działka. Do dziś nie pojmuje jak mogłam bez tego żyć??
To pisał mój duch
Do jutra:))))
źle to rozegrałaś- trzeba było udawać niechęć i pobierać choćby symboliczną opłatę za koszenie :D
Usuńbranoc.
Usuńale swoje kosiłam, tylko że teraz zostało odgórnie przyjęte że jestem też i od koszenia, ale lubiem to, pojeżdżę, pomyślę, nerwy rozładuję.
Usuńjak nie kochać rybci za literówki?")
Usuńjakbym miała trawnik- prawdopodobnie chciałabym kosiarkę ;D
Usuńja też dobranoc, bo wybrałam dziś kafelki i robiłam dziury :)
śnięta ryba?
UsuńJak dobrze wstać
OdpowiedzUsuńSkoro świt
Jutrzenki blask
Duszkiem pić.
Witam śpiewająco dziś. Miłej soboty!
Witaj Ruda :**
Usuń:) czy to jest skoro świt?
UsuńHejka!
ja wlasnie wstalam i mam nadzieje, ze to nie swit :)))
Usuńbuzka
gdy rano odpaliłam komputer, mąż się zdziwił "a ty tak ten komputer od rana?". Muszę sprawdzić, czy moje dziewczyny już wstały - odpowiedziałam. możecie być tak trochę moje?
Usuńja tam lubie uczucie przynaleznosci, wiec sie zgadzam :)))
Usuńa dlaczego tylko tak trochę?:)
Usuńminimalistka :P
Usuńno nie miałam śmiałości o więcej prosić.
Usuńnie chciałam żeby wyszło, że jakaś zaborcza jestem czy co.
Usuńruda, Ty jesteś ciemnoruda, czy jak?
Usuńbo ja żem miodoruda
Usuńostatnio jakoś chyba tak.
Usuńmiodoruda - ładnie.
Usuńprzynależe? właśnie się obudziłam, ale jeszcze nie wstałam:) ostra.
OdpowiedzUsuńa gdzie buty zgubiłaś?
Usuńno wlasnie?
Usuńposprzatala moze?