Jesienią pierwszy raz w zyciu wyjechalam za granice.
Jesienią pierwszy raz w zyciu sie calowalam.
Jesienią popelnilam nawjwieksze glupstwo swojego zycia.
Jesienią zakochalam sie w Milosci Swojego Zycia.
Jesienią poczely sie wszystkie moje dzieci.
Jesienią wycieli mi raka z cycka i okolic.
Jesienią zaczynam pisac bloga.
Lubie jesien.
Jak ja Cie kocham RYBENKO <3
OdpowiedzUsuń♥
OdpowiedzUsuńJa też generalnie lubię jesień, jej brązy, zielenie, rudości, żółcienie.Nawet suknię ślubną miałam w takiej tonacji. Przyzwyczaiłam się też do tych swoich melancholijno-depresyjnych nastrojów. Skojarzeń rocznicowych nie mam.
OdpowiedzUsuńJesień jest cudna.
OdpowiedzUsuńWidzisz, jakie przeznaczenie ?
Nic się ponoć nie dzieje przypadkiem.
Ściskam :*
nic a nic przypadkow nie ma.
Usuń♥♥
Ale numer -zrobiła to. W końcu.
OdpowiedzUsuńRybciu- gratuluję odwagi.
Oj- ile gości dzisiaj do Ciebie przybędzie.
Rybula, Rybula- jest jesień.
Coś rybenki nie ma na blogu.
Pewnikiem , gdzieś buszuje.
Pozdrowionka i buziaki.
Ps. Usuń te numerki.
poszlam czynic swiat lepszym, moze jutro o tym napisze, jak mi sie w glowie ulozy:)
UsuńO w mordę misia - jeeest!
OdpowiedzUsuńA w wymuszeniu miałam czynny udział:D:D:D
Rybciu złota - ściskam, linkuję i czekam na notki!
:***
Ło matko, cóż się namordowałam!!!
OdpowiedzUsuńWlazło za 20 razą.
Plisss - wywal moderację numerkową, na litość. plissss!
jak tylko mi kto powie jak, wywalem jakem Ryba!
Usuńcos poustawialam, powiedzcie mi czy zadzialalo:)
Usuńwydaje się, że zadziałało;)
UsuńZaniemówiła kobieta z wrażenia.
OdpowiedzUsuńno piszem wczesniej ze poszlam byla sprobowac czy przydam sie swiatu na cos dobrego:))
Usuńja to nigdy nie zamilkne, nawet z trumny bede gadac:P
trzymam Cię za słowo:)
UsuńJak dobrze, że jesteś:)
Jessssssssssssssuuuuuuuuuuuu - właśnie miałam Ci Kochana odpisywać na maila bo trochę ostatnimi dniami zaniemogłam, wchodzę do Kseny i oczom nie wierzę! I mnie , MNIE, nie poinformowałaś???? Ty wstrętna bździągwo jedna no! Ale siem cieszem! Strasznie. Cudnego dnia!
OdpowiedzUsuńja sie tak stresuje ze czesc mnie nawet nie wie, ze bloga pisze.
UsuńNawet nie wiem, czy maz dowie sie szybko, oj...
Rece czensom mi sie ciagle.
no to jedziesz Mała... po całości. rozwiniemy jesienny temat?
OdpowiedzUsuńNosz w mordę w szoku takim jestem że jeszcze coś napiszę: strasznie się cieszę. Strasznie. Bo wiem że internet dla mnie właśnie stał się bogatszy. O Rybeńkowy świat. Buziaki!
OdpowiedzUsuńCo do jesieni - kolorowo piękną, ciepłą i słoneczną uwielbiam, deszczowej i wietrznej nie cierrrrpię ale ale:
OdpowiedzUsuńjesienią wzięłam drugi, trafiony w 100%, ślub
jesienią się urodziłam
jesienią zaczęłam fajną pracę
jesienią Rybeńka zaczęła pisać bloga :)
:D:D:D
Usuńdziewczyny, jestescie takie cudowne, ze jak tylko wroce do domu to wklepie nastepnego posta
ide czynic swiat lepszym:)
Idź idź - poczekamy. Mi też świat czynisz lepszym - dzięki za to.
UsuńHej! nareszcie! Będę tu częstym gościem, Rybeńko:)
OdpowiedzUsuńoj, boje sie, ze nie spelnie oczekiwan, hm, ale jakos mi milo i tak :)
UsuńNo, no, ale wszystko dopracowane. To już wiem, dlaczego dziś była taka wczesna pobudka.
OdpowiedzUsuń