piątek, 16 października 2026

Teatr przyjechał do wsi

 Idę dziś na Seweryna. Przyjeżdża z monodramem "Wokół Szekspira". Opowiem jak obejrzę.

Bardzo mnie cieszy, że od jakiegoś czasu mam możliwość oglądania polskich artystów w Luksemburgu. 

Lubię teatr. Nie jestem wybredna, łatwo mnie zadowolić w teatrze. Choć oczywiście bardziej zadowalają mnie aktorzy, których bardziej cenię, co za niespodzianka 😂😂

Apropos Seweryn

Seweryna mnie zasmuciło, że nie nauczył syna  Maksymiliana języka ojczystego polskiego. Choć zdaję sobie sprawę, że w rodzinach mieszanych to bardzo trudne zadanie. Ale nie niemożliwe. 

19 komentarzy:

  1. Dzień dobry!
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasi przyjaciele też mają z tym problem, tzn. z tym, że synowie słabo znają polski, a ktoś tam chciałby, że mówili bardzo dobrze itd. Myślę, że rodzice muszą dokonywać jakichś tam wyborów, np. w imię czego utrudniać dzieciom życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się zawsze wydaje, że to ułatwienie. Dwujęzyczność jest bardzo praktyczna i świetnie działa na mózg a taka nauka w domu to język za darmo.
      W mieszanych małżeństwach faktycznie jest trudniej
      Ale szczerze się dziwię kiedy dzieci w polskich rodzinach nie mówią po polsku. Moja cała trójka mówi bardzo dobrze i tylko najmłodszy ma akcent bo od kilku lat mieszka w Dublinie ale to mu minie.

      Usuń
  3. Spektaklu gratuluję, a z tym językiem to bywa, ja miałam rodzinę w Australii, ale kuzynostwo nie mówiło po polsku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To często tak jest, przy czym bym pomyślała, że teraz jest łatwiej, często można rozmawiać z rodziną w Polsce, dziadkami, i tak podtrzymywać język

      Usuń
  4. Meluś
    Co 10 lat się doszczepia na krztusiec

    OdpowiedzUsuń
  5. Znajomosc dodatkowego jezyka zawsze jest na plusie. Ja nie obwiniam rodzicow, ze ojczystego nie nauczyli. Znam radzine, ktora uczyla, uczyla ojczystego a syn i tak nie uzywa, nie chce, nie potrzebuje. Co mu zrobisz? Faktycznie to ten ojczysty ma na poziomie dziecka... nawet w wymowie, myslowo... zasobie slow...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobili co mogli

      Ja sobie nie wyobrażam komunikować się z dzieckiem językiem, którego nie znam doskonale.

      Usuń
  6. Nie zawsze dzieci chcą, buntują się, mam w rodzinie przykłady rodzenstw, z których jedno włada językiem polskim niemal perfect, a drugie w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że dzieci się mogą buntować
      Ale warto powalczyć moim zdaniem

      Usuń
  7. Zawsze lepszy teatr niż dochtory,:))

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię Seweryna. i uważam za wybitnego aktora. wiadomo stara szkoła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Rybko! Idź koniecznie - to jest super wydarzenie, bliski kontakt i energia Seweryna pełna młodości i mądrości.
    ŻM

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno w teatrze nie byłam. Jakoś się kulturalnie zapuściłam. Znajomi mieszkają w Irlandii. Ona Francuzka, on Polak. Ona do synów po francusku, on po polsku, a codzienny język angielski. Dzięki temu dzieci mówią biegle w trzech językach. Lubię Seweryna, dobry aktor, ma fajne poczucie humoru.
    Miłego

    OdpowiedzUsuń