Czy ktoś z was ostatnio kupował i ma przemyślenia?
Spotkałam się wczoraj z koleżanką, poznaną 31 lat temu na patologii ciąży. Boże kochany, ile się w międzyczasie wydarzyło. Obie urodzilyśmy zdrowe córeczki. Jej mąż zginął tragicznie jak najmłodsze dziecko miało miało kilka miesięcy. Ona zachorowała na raka. Kilka lat później ja. Teraz mój mąż. Ja zostałam babcią, teraz ona.
Nasza znajomość opiera się na rozmowach raz w roku i aż dziw, ale to działa!
No i faktycznie się ochłodziło...
Podobno nie na zbyt długo, oby mury zdążyły się naziębić.
Dzień dobry!
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
w sprawie pralki - moja dała się naprawić ale była myśl o kupnie nowej. Miała być prosta w obsłudze, mieć program na krótkie pranie i wirować jak szatan. Bez szału, po prostu pralka dla dwojga starszych ludzi.
OdpowiedzUsuńNo to takie właśnie mam wymagania
UsuńI żeby się nie zepsuła za szybko
Ja kupiłam mniejszą, bo jesteśmy we dwoje i czarną, bo mi się spodobała. Łazienka od razu większa, czarne dodatki i jest super!
OdpowiedzUsuńMamy tak twarda wodę, że nie kupuję z wyższej półki, bo i tak co 5 lat do wymiany...
Aż tak??
UsuńKoleżanka dolewa do każdego prania szklankę octu i to podobno działa.
Ja też mało używam ale na święta jak jest cała rodzina to pralka chodzi w kółko
potrzebuję lodowki, może coś polecacie?
OdpowiedzUsuńNie szkoda ci czasu?
UsuńNa wakacje sobie pojedź, książkę przeczytaj matole.
Pytanie było złośliwe
UsuńA ja mam władzę nad tobą tutaj i nie waham się jej używać
( wredny komentarz anonima skasowany;))
🙈🙈 na drutach porób...czy coś.
Usuńkupowałam kilka lat temu, i moim priorytetem była pojemność bębna że 10 kg. i jestę zadowolona. suszarkę bym teraz chciała ale nie mam miejsca. natomiast suszarki niestety kurczą i niszczą ciuchy. podobno.
A to mit o tym kurczeniu. Ma już z 30 lat i kiedyś to była prawda. Suszarki mam od 1997 tyłu i nie wyobrażam sobie jak mogłabym przy 3 dzieci tego nie mieć
UsuńTo prawda, kiedyś kurczyło bo były inne suszarki i inne materiały. Teraz już nie przypominam sobie, żebym coś zmniejszyła a czasem bym nawet chciała
Faktycznie jest mało rzeczy, które nie należy wrzucać do suszarki. Ja suszę nawet moje wełniane skarpetki i nic się nie dzieje.
UsuńMój syn na okazję narodzin pierwszego mojego wnuczatka też zapupil suszarkę, i wychwala sprzęt pod niebiosa. Przede wszystkim zaoszczędzony czas.
Ja będę kupować, postanowiłam pralkosuszarkę, gdyż nie będzie dużo miejsca do dyspozycji, a już wcale na 2 sprzęty. Suszarka będzie używana do pościeli, koców i w zimie.
OdpowiedzUsuńJa w pl nie mam suszarki ale mam dużo miejsca na rozwieszanie
UsuńSuszarka to jest bardzo fajny wynalazek, w kilka godzin pranie gotowe i w szafie, uwielbiam tak.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńOstatni tydzień miałam suszarkę na dworze 😜
UsuńSuszenie na dworze to taka sobie sprawa przy alergikach w domu....
UsuńJak ja kupowałam, to poszukałam ranking pralek w necie. Ale z doświadczenia wiem, że im więcej bajerów, tym więcej rzeczy do zepsucia i trudniej naprawić. Wybrałam Boscha
OdpowiedzUsuńJa właśnie nie chce bajerów
UsuńI też kusi mnie Bosch choć to właśnie Bosch mi się zepsuł
Dawno, dawno kupowałam pralkę...kilkanaście lat temu. Nigdy się nie zepsuła, świetnie pierze. Gorenje bez fajerwerków, z krótkimi programami, oszczędzaniem wody. Polecił mi sprzedawca w sklepie.
OdpowiedzUsuńFajnie jak są tak długoletnie znajomości.
Miłego
Ośmielę się stwierdzić, że Bosch i Siemens jedna zupa/z jednej fabryki. Teraz mam AEG, 1-8 kg, program wełny (bardzo ważne) i funkcję pary/odświeżania - miałam nadzieję,że w razie gdybym musiała coś spruć, do prostowania wełny - ale albo to nie to co sobie wyobrażałam, albo źle to zastosowałam... 20-25 lat temu powiedziałabym Miele, ale teraz to już nie ta jakość
OdpowiedzUsuńMusiałam się skupić.., Mieszam w domu już 35 lat, a to jest moja 3 pralka, tylko te pierwszą wymienialiśmy nie z powodu zepsucia, tylko miała wsad od góry, a to było upierdliwe i trzeba było uważać by za bęben ni nie poleciało. Obecna to już nie wiem ile lat, czekam aż się zepsuje ( z trwową) dla mnie najważniejsze by wsad był co najmniej na pół 7kg, by nie robić pierdyliona prań. Jak na okrutnie twardą wodę to i tak nieźle, ale i tak Maryśka bije wszelkie rekordy, bo w przyszłym roku będziemy hucznie obchodzić jej 25 😂
OdpowiedzUsuńPowinnam ją zwolnić, przyjąć mniejszy i nowszy model no, ale służy wciąż dobrze i nie mam wyjścia, ma u nas dożywocie 😅
Nie ma opcji dla Maryśki, musi umrzeć na polu bitwy, jeśli już. Faktycznie nasza Miele z 1987 roku nadal pierze u sąsiadów ubrania robocze i inne ścierki, ale wtedy to była faktycznie jakość.
OdpowiedzUsuńW Dolnej Saksonii miałam 2 sprzęty Miele, pralkę i suszarkę, roczniki 07 i 08, działały bez zarzutu, ale tam też była super miękka woda, za to strasznie droga.