poniedziałek, 6 lipca 2026

Hmmmmm

Mój siedmioletni syn radośnie się kiedyś pomylił i ciasteczko z wróżbą nazwał ciasteczkiem z klątwą. Bardzo nas to ubawiło wtedy i bawi też dzisiaj, bo naprawdę czasem te wróżby brzmią jak klątwy. 

Taka mi się wczoraj trafiła 



 
 

W naszej obecnej sytuacji odbieram to wywczas jak groźbę ☠️

Ps. Mam dziś dyżur z ośmiomieszęcznym wnukiem. Rodzice idą na randkę;). Trzymajcie kciuki!

19 komentarzy:

  1. Dzień dobry!
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Z takim maluszkiem najslodsze dyżury! Jesteś ńiezbędna i najważniejsza! Do mnie wpadly ""na chwilę"( tak to jest, gdy mama ma wolńy zawód i nie ma problemu, co zrobic z dziecmi w wakacje) ośmio- i jedenastolatka - i wlasciwie zajmują siię sobą same. ,
    Napisz, jak Ci poszło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Z ośmiomiesięcznym wnukiem, to już wyzwanie, baw się dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwiczę trochę mięśnie, bo mamy jest duży:))

      Usuń
  4. Trzymam ;)
    Podziwiam moją prawie równolatkę, która na emeryturze zajmuje się opieką nad dziećmi, żeby sobie dorobić. Mnie tam na sama myśl lekki dreszczyk przechodzi po plecach. Podziwiam też moją córkę, która czasem opiekuje się synkiem swoich przyjaciół. Jest dla niego ciocią, oczywiście :)
    No, ale wnuk to jednak coś innego ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja na codzień nie byłabym w stanie zajmować się dziećmi. Wystarczy mi okazjonalnie😅

      Usuń
  5. W tej wróżbie tylko o piękne i niezapomniane przeżycia chodzi. Kciuki trzymane.
    Miłego i radosnego

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta wróżba to zapowiedź kroniki długiego i pięknego życia.

    OdpowiedzUsuń
  7. maluch powie swoje pierwsze "baba" i to będzie ten niezapomniany dzień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baba to już mówi, czekam, żeby połączył kropki🤗😅

      Usuń
  8. Trzymam! Ja dziś dostałam filmik, jak Gabusia 5m przemieszcza się do tyłu na brzuchu. Zaraz pewnie będzie raczkować😅

    OdpowiedzUsuń
  9. A trzymam, trzymam 👍
    Aż się obśmiałam, jak 2 tygodnie temu, dwa razy zostałam się z Fionką po niecałej godzince, a synowa się nieco obawiała, że ja się może boję 😉 nie, 4 kilogramowego bobasa definitywnie się nie boję 😅
    (Ostatni weekend 4,6 kg, czyli się prawie podwoiła)

    OdpowiedzUsuń