Video z naszego ślubu było robione przez znajomego, który miał kamerę. Nie miał innych umiejętności niż nakręcanie tego co widzi. W związku z tym, jest bardzo surowe, nieupiększone, obiektywnie rzecz biorąc nudne. Ale my uważamy, że w tym momencie to ogromna zaleta tego filmu. Współcześnie kręcone śluby i wesela są dopieszczone do bólu, wystylizowane, odrzucone brzydkie sceny. Są piękne ale wyreżyserowane. A ten nasz to taki surowy zapis tam i wtedy. Jest bardzo prawdziwy. Bezcenny z mojego punktu widzenia.
Kilka razy się wzruszałam uświadamiając sobie ilu osób już z nami nie ma.
A wiecie, że wtedy ludzie palili przy stole???
Trudno w to uwierzyć dzisiaj
Musimy ten film zcyfryzować i podpisać osoby, dla potomnych. Ileż bym dała za to, żeby mieć taki dokument ze slubu dziadków czy rodziców...

Dzień dobry!
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
Bezcenna pamiątka!!
OdpowiedzUsuńBezcenna!
UsuńMy tylko kilka zdjęć mamy, bo brat robił zdjęcia i cos tam nie poszło...
OdpowiedzUsuńNa ślubie syna kolega kręcił kamerką go pro i tez wyszło sympatycznie:-)
Frezje, uwielbiam ich zapach!
Na ślubie dzieci byli profesjonaliści. Wyszło pięknie ale to jednak było wyreżyserowane i powycinane
UsuńWystylizowane filmiki zabijające realizm mają rzeczywiście mniejszą wartość. Ale niektórzy tak po prostu wolą, rzeczywistość im nie odpowiada. Mnie z kolei osłabia, jak na grupach rozmawiających o przeszłości, gdy ktoś wrzuci zdjęcie sprzed stu lat, prawie natychmiast znajdzie się ktoś inny, kto je pokoloruje i podrasuje (czyli np. zaciera prawdziwe rysy postaci i je uwspółcześnia). Mnóstwo jest teraz tego barachła, podobnie jak teksty pisane za pomocą SI nie ma to to żadnej wartości, jedynie manipuluje wyobrażeniem młodego pokolenia o przeszłości.
OdpowiedzUsuńNo to faktycznie bez sensu to kolorowanie
UsuńMąż "naprawił" zdjęcie rodziców że ślubu, było zniszczone, ale on tylko odtworzył poprzedni stan
Też mamy takie nagranie. Na 25 rocznicę synowie nam przegrali kasete na płytę CD i oglądaliśmy. W efekcie się popłakałam, bo dotarło do mnie, ilu ludzi już nie zyje.
OdpowiedzUsuńJa też płakałam...
UsuńPiekny odswiezacz pamieci!
OdpowiedzUsuńA tak to w wiekszosci takie pamiatki sa dla siebie (najblizszych) a nie jakas produkcja dla Oskarow.
Jako dokument czasu sprawdza sie w formie jakiejkolwiek. Wazne ze jest.
No i zyczenia z okazji! :)))
Dziękuję:))
UsuńPrawdziwa pamiątka.
OdpowiedzUsuńPrawdziwa!
Usuńchyba muszę wreszcie zscyfryzować dziesiątki kast...
OdpowiedzUsuńJa nawet mam do tego urządzenie...
UsuńZnaczy do przegrana na cd ale to już coś
Mamy kasetkę ze swojego ślubu, tym cenniejsza, że są na niej babcia i dziadek od strony Taty.
OdpowiedzUsuńRaz sama bawiłam się w kamerzystę, pożyczoną kamerą od męża przyjaciółki na weselu kuzyna i powiem, że za ten film to nasłuchałam się samych komplementów, a najbardziej profesjonalne od właściciela kamery, który to potem zgrywał ( a wtedy pracował w telewizji w DM).
Rybka odrobinę spóźnione, ale pięknych kolejnych wspólnych lat Wam życzę.
Gratuluję talentu!
UsuńMojej babci niestety nie było, mówiła, że nie ma siły. Fakt, że była schorowana ale miała tylko 73 lata
I dziękuję
UsuńNie są takie spóźnione te życzenia, formalnie pobraliśmy się 13go:)
Tylko że potem kuzyn rozwodził się dwa razy 😅
Usuń😁😁😁😁
Usuńnigdy nie akceptowałam swojego wyglądu, zawsze uważałam się za brzydką i niezgrabną a teraz widzę na starych nagraniach że nie było tak tragicznie
OdpowiedzUsuńTak!
UsuńJa normalnie jestem zachwycona sobą w wieku 25 lat😂😂😂
Piękna pamiątka. Miłego
OdpowiedzUsuńNawzajem:)
UsuńJa fotograficznie niewyględna więc zawsze staram się stać za fotografem czy osobą filmującą 😉 Własny ślub mi nie grozi, więc też nie ma problemu 😄
OdpowiedzUsuńZe zjęciami jest tak, ze po 35 latach to Ci sie każde Twoje zdjęcie podoba:pp
UsuńNooo... można by tu polemizować 😂😂
UsuńNo dobra, zawsze są niekorzystne ujęcia, ale ta cera!!
UsuńAch! Ach! Rybeńko!
OdpowiedzUsuńTo znakomita pamiątka! Unikalna! Raw and authentic!
ŻM
P.S.
Na nasz spontaniczny ślub w Kazimierzu nad Wisłą, nasz przyjaciel - Rysio fotograf - spóźnił się, bo dryndał z godzinę za traktorem.;)
Przybył skruszony jak byliśmy na przyjemnym etapie winka
" U Fyzjera".
A że zupełnie przypadkowo grała tam Urszula Dudziak to mieliśmy przyjemne z jeszcze przyjemniejszym ;)))
Matko, Dudziak!!!
UsuńA nas orkiestra była wiejska, to też fajny akcent do wspomnienia
Tak! Super! Rybeńko, jak ja ci zazdraszczam tego :)))
UsuńTo najlepsze taki film mieć i takie z orkiestrą wesele. Myśmy naprawdę cudem załapali się na koncert Dudziak " u fryzjera" - wpuścili nas jedynie ze względu, ze młodożeńcy :)
ŻM
Było tak. Brak zdjęć i filmów. Żal.
UsuńMietek
No właśnie też tak myślę, że po latach jest żal.
Usuń