W piątek robiłam duże zakupy w dużym supermarkecie. Była promka na moją kawę to od razu wzięłam 10, kawa u nas w domu idzie jak woda. Dopiero w domu zauważyłam, że policzyli mi za nią inną cenę, niż myślałam, no się wkurzyłam. Mogłam dopiero we wtorek tam wrócić. Pojechałam, pani z obsługi klienta obrażona na dzień dobry, jak nie w lux. Rzuciła coś w stylu, że ona nie wie, jaką ja kawę kupiłam i w ulotce z promkami jej nie ma. No ale ponieważ jest jednak dobrze wyszkolona poszła sprawdzić. No i uwaga! Oddali mi 21 euro! To dużo pieniędzy i warto było walczyć!
Zastanawiam się tylko ile osób tego nie zauważyło, kupiło jak ja dużo paczek bo była promka...
Dzień dobry!
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
:))) To byla dobra promocja dla sklepu!
OdpowiedzUsuńU nas przy promocjach sa ograniczenia do 1 lub 2 sztuk na rodzine. Tak, ze strata ewentualna dotyczy 2 a nie 10 sztuk :)))
Kiedys zwrocilam uwage w sklepie na promowana sciereczke: cena promocji byla 9,99 a cena podstawowa 6,99. Zapytalam czy musze placic promocyjna cene :))). Za chwile poprawiono: promocyjna cena to 6,99, podstawowa zostala. Po co dobra cene promowac?
Serio da takie ograniczenia??
UsuńSzok!
Sa ograniczenia bo chodzi o to, zeby wielu klientow skorzystalo a nie paru tylko. Przykladowo kawa na Dzien Matek - kto ma 10 lub wiecej matek? :)))) Promocja bo zbliza sie termin waznosci - kto potrafi przedluzyc termin przy 10 kawach jak zawodowcy nie potrafia?
UsuńNigdy się z czymś takim nie spotkałam
UsuńJa kiedyś wzięłam dwa serki smakowe, bo były bardzo tanie, zbliżał się termin ważności. Przy sprawdzeniu paragonu okazało się, że ktoś pomylił przecinki w kodzie promocyjnym i zapłaciłam jak za zboże. W punkcie informacyjnym oddano mi pieniądze, ale jak mówisz - ile osób nie sprawdziło?
OdpowiedzUsuńAno właśnie!!
UsuńByć może nowy sposób na wykiwanie klienta. Na szczęście nie ma "po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się".
OdpowiedzUsuńNa szczęście!
UsuńTeż raz podobnie miałam, wzięłam kilka drobnych rzeczy, poniżej 15 euro, na hasie wybiło dziesiątki. Pokazuje kasjerce i mówię, nie, aż tyle za tyle nie płacę i już. Spojrzała, zreflektowała się, przejrzała w kasie, faktycznie cis tam było. Jednakże się dziwie, bo przecież nie wbijają ceny w kasie jak kiedyś, jedynie przeciągają kody kreskowe, I takie coś z przecinkiem?
OdpowiedzUsuńMnie kiedyś wyszło przy kasie chyba 250.euro a miałam kilka rzeczy w koszyczku. Pani sprawdziła i mówi, że kupiłam kawior...
UsuńNoooo nieeee, nie kupiłam kawioru i też nie wiem, jak doszło do takiej pomyłki
Duma! Brawo Ryba!
OdpowiedzUsuńMietek
😘
Usuń