wtorek, 31 marca 2026

Dojadę dokąd dam radę

 Nie mam zarezerwowanego hotelu ale nie ma takiej opcji, że dojadę bez noclegu. Tylko nie wiem, gdzie padnę, ale jakoś za bardzo się nie martwię, coś się na pewno znajdzie, już patrzyłam na noclegi po drodze. Są. 

Wiozę białą kiełbasę i żurek, bo nie zdąży mi się ukisić domowy. Na szczęście można kupić teraz takie tylko z naturalnymi składnikami. Choć co własny to własny...

Z tego co widzę zapowiada się piękna pogoda i w Warszawie i lux na święta ale się cieszę! Najchętniej bym śniadanie wielkanocne zjadła na trawie w lesie ale mój mąż spojrzał na mnie jakbym miała przerzuty do musku, cóż. 

Obyśmy tylko zdrowi byli!

3 komentarze:

  1. Dzień dobry
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. oby ci sie trasa ścieliła różami. czyli teraz wracasz do Lux...bo mi sie już miesza :-))
    ooo tak ja tez bym chciała śniadanie na trawie. albo na tarasie...ale u nas ma być zimno, bo jest zimno. nocami regularnie mrozi w dzień wieje...

    OdpowiedzUsuń