Wszyscy siedzimy w jakichś bańkach. Wychylenie się poza nie bywa ciekawe. A najciekawsze jest zauważenie, że są tacy, którzy zabetonowali się w nich na amen i nie ma takiej siły, żeby choć jeden palec wychylili poza.
Niedawno odezwał się do męża dawny znajomy, nazwijmy go Rysiu, mieli wspólne zdrowotne tematy. Ale po pewnym czasie zaczął pisać pisowskie przekazy dnia. Mąż jako kulturalny człowiek odpisywał na te mejle, wskazując na błędy w rozumowaniu i na bzdury powtarzane przez PiS. Niestety zderzył się z betonem i to chamskim. Mimo próśb kolega nie przestaje pisać, byśmy się z tego mogli śmiać, ale jak dochodzi do ataków personalnych to już jest mniej wesoło.
Każda opcja, czy polityczna, czy religijna ma takich fanatyków.
Powiem tyle
Nie bądź jak Rysio. Wychylaj się i słuchaj. Masz argumenty to je podaj, nawet jeśli nie wierzysz, że to od razu zadziała. Kropla drąży skałę.
Nie bądź jak Rysio. Nie bądź chamski.
Dzień dobry
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
lubiłam jednego kolegę...ale już nie odbieram telefonów...bo to co wrzuca na fb a bywam tam niezwykle rzadko...0d wyjazdu do wyjazdu w zasadzie. trudno. nie będę się kopała z koniem. MAtkęjadwige muszę znosić, choć wypracowałyśmy ciężki kompromis. i jest ok. reszty nie muszę.
OdpowiedzUsuńoraz siedzę w mojej bańce i dobrze mi jak nigdy. nie denerwuje sie, nie tracę zdrowia. zakładam że są idioci, fanatycy i nie poradzę. nic do nich nie dociera szkoda czasu...
Nie koniecznie chodzi o to, żeby kogokolwiek przekonywać
UsuńChodzi o to, żeby czasem usłyszeć coś pozabańkowego co może mieć sens
O nie! Bańki ratują często przed głupotą i fajnie mieć swoją.
OdpowiedzUsuńJa tam fanatyków nie trawię z każdej opcji. Uciekam, izoluje się i nie ma znaczenia, że poglądy zbieżne bądź takie same, ale polityka (lubię i chcę wiedzieć) nie może przesłonić wszystkiego.
Trafił nam się kolega z podstawówki na grupie WA naszej klasowej, ale go wszyscy temperowaliśmy, ja nawet dosadnie, bo ileż można. A znam go bardzo dobrze, bo
wciąż mieszka w mieszkaniu po rodzicach piętro niżej od mojego w DM. Był tak irytujący przez wyborami na prezydenta…
Ale! Zawsze można zablokować, jakby co 😉
Nachalna propaganda jest nie do zniesienia i mówimy jej a kysz!
UsuńJa tylko o tym, że trzeba być otwartym
Są ludzie o innych ( jak podejrzewam)pogladach, z ktorymi się przyjaźnię, bo łączy nas przeszłość albo hobby.Nigdy nie poruszamy tematów polityki, bo mamy o czym rozmawiać. Ale chamów blokuję, wyrzucam, nie zaglądam.Po co mam się denerwować.
OdpowiedzUsuńJa też mam takich znajomych, omijamy trudne tematy i jest git. To jest dla mnie właśnie wynurzanie się z bańki
UsuńPoglądy to pół biedy, ale to chamstwo i brak refleksji, to dopiero masakra!
OdpowiedzUsuńAno właśnie!
UsuńAgresja chyba dużo się ze strachu, że się człowiek myli
Rozbieżne poglądy to jedno, a fanatyzm, sekciarstwo i ekstremizm to zupełnie co innego. Osobiście lubię słuchać ludzi o innych poglądach, zawsze można się czegoś innego dowiedzieć.
OdpowiedzUsuńJeżeli ktoś normalnie rozmawia to można pogadać. Fun się kończy tam, gdzie zaczyna się ślepa propaganda i agresja
Usuń