Kto by się spodziewał?,))
Wczoraj byłam niesamowicie zmęczona. To był bardzo wyczerpujący tydzień. Zrobiłam ponad 3000 km. Do tego trudne emocje. Piękne emocje. Męczące emocje.
Mąż akurat zachorował jak mnie nie było. Dostał antybiotyk, w jego przypadku dmuchają na zimne. Nie czuł się bardzo źle, uffff.
Przegadaliśmy kilka godzin. To jest naprawdę dar od losu mieć obok kogoś, z kim się chce gadać godzinami.
Myślę, że moje dzieci też mają takich partnerów, te które mają ofkors. Ale córka mnie zaskoczyła, bo powiedziała, że ona i mąż nigdy się jeszcze nie pokłócili. Przez 4 lata znajomości. Czy to jest normalne???
Dzień dobry
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
tak wspaniale, że strach się bać...
OdpowiedzUsuńOdwagi!
UsuńNie lękaj się!
Wiem, że to dla ciebie trudne. Ale nigdy nie jest za późno żeby zacząć żyć odważnie i nie w ukryciu.
Podobno po 3 latach pary przechodzą kryzys, może Twoi wyłamują się ze statystyk.
OdpowiedzUsuńNo ciekawa jestem
UsuńBędę obserwować
Z miłością:)
Mam taką koleżankę, która twierdzi że nigdy się nie pokłócili z mężem. Pamiętam jak powiedziała mi to pierwszy raz, nie mogłam uwierzyć. Po latach potwierdziła, że nadal się nie pokłócili. I nie zdążyli się pokłócić bo jej mąż zmarł nagle trzy lata temu. A ona kilka dni temu została babcią.
OdpowiedzUsuńCzyli to się zdarza.
UsuńAleż mi przykro, strata takiego przyjaciela i to taka nagła, koszmar.
Tak, wspaniale jest, gdy masz kogoś z kim można nawijać i nawijać.
OdpowiedzUsuńJa z Kochanym też nigdy się do tej pory nie pokłóciłam. Oczywiście, zdarza się, że coś mnie rozdrażni i pewnie mąż ma tak samo ze mną, coś odkładamy gdzieś, czy zachowujemy się nie zawsze logicznie, ale to nie było do tej pory nigdy wystarczającym powodem do kłótni. Tak jest dobrze. Tak mi się podoba. Pamiętam z dzieciństwa, że moi rodzice ciągle się żarli i teraz mam takie wrażenie, że ta nasza z Kraciastym zgodność i spokój, wspólne spędzanie czasu, wpływa też dobrze na moich rodziców.
No podziwiam.
UsuńNie powiem, że się żarliśmy dużo i często. Ale były takie tematy, że było wiadomo, że będzie foch. Źródłem konflików najczęściej było wychowywanie męża w patriarchalnej rodzinie. To moja psychologiczna rozkmina;)
Tak , to się zdarza😀U mnie też, bo L. zupełnie nie umie się kłócić🤣i gdy zdarzylo się, że wrzeszczalam, to milczal zdziwiony i nie rozumial, o co mi chodzi.( a wtedy moglabym zabić z wscieklej bezsilności!) Za to zawsze moglismy i mozemy przegadać wiele godzin , nawet zupelnie bez wina😀.
OdpowiedzUsuńO tak, wino wcale nie jest konieczne do pogaduch!
UsuńNo i zaraz będę miała kompleksy, że się kłócę!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńDwa razy kliknęlam to samo!
UsuńNo i mam więcej komentarzy 🎉😁😁
Usuń