środa, 4 lutego 2026

Fuck rak

 Podobno dzisiaj jest jakiś dzień walki z rakiem.

 W niedzielę obejrzałam rozmowę z Katarzyną Piekarską. Pani posłanka opowiadała o tym, że jej mama zmarła na raka 15 lat wcześniej, za późno poszła do lekarza. A pani Kasia? Zbadała się przypadkowo w mammobusie, mając już z 56 lat. 2,5 roku później nastąpiła wznowa, jest po mastektomii. Czeka ją dalsze leczenie

Naprawdę mnie to zadziwia. Moja córka jest pod opieką onkologa od bardzo dawna. Często robi usg piersi. A ma 30 lat. Nie umiem zrozumieć osoby, której mama umarła bo się nie badała, która też rezygnuje z badań!! Nie bada się w mammobusie ktoś, kto regularnie chodzi ma badania. Trzymam za panią posłankę kciuki. Czeka ją paskudne leczenie. Ale bedzie dobrze. 

Dlatego do znudzenia będę mówić,  BADAJCIE SIĘ!

32 komentarze:

  1. Dzień dobry
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorę kawę,czarną.śnieg sypie,jedziemy do Warszawy.troszkę stresik

      Usuń
  2. W sobotę byłam na USG piersi,po urlopie ginekolog.Badamy się 🙂

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, to nie takie proste.
    Moja bliska koleżanka badała piersi regularnie, a zmarła na raka trzustki, który długo nie daje żadnych objawów i trudno zdiagnozować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komu ty to mówisz.
      Mój mąż też się badał, a wyskoczyło mi tam, gdzie nie miał żadnych dolegliwości.
      Ale wiesz, przynajmniej nic sobie nie można zarzucić a to już bardzo dużo.
      Poza tym
      Gdyby nie robił kolonoskopii a ma obciążenia genetyczne, to by ma obecnego raka nie zachorował bo by nie dożył.
      Warto się badać, zawsze.

      Usuń
    2. Oczywiście! wymusiłam na lekarce, by dała mężowi skierowanie do szpitala, bo miał straszne bóle i gorączkę.
      Okazało się, że kamień w nerce i prostata.
      Gdyby nie badania w szpitalu, to nie wiadomo...

      Usuń
    3. O masz!

      No właśnie. Koniec końców to my jesteśmy odpowiedzialni za nasze zdrowie i życie

      Usuń
  4. Właśnie umówiłam się na mammografię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzeba się badać. Ale też trzeba mieć świadomość, że profilaktyka nie zapobiega zachorowaniu, bo trzeba mieć dużo szczęścia, by wykryć tak wcześnie, że uniknie się ciężkiego leczenia, choć są nowotwory tak jak np rak jelita, gdzie wycina się zmiany, które po latach mogłyby zezłośliwieć.
    Badam się całe swoje dorosłe życie, i praktycznie choruję ponad połowę, ale gdybym się nie badała, nie leczyła, to życia też by już nie było.
    W tym wszystkim trzeba mieć trochę szczęścia…
    Miałam we wrześniu TK płuc, w styczniu wykryty guz, więc się pytam, kto robi po 4 miesiącach kolejne badanie? I przypominam, że w lipcu, czyli pół roku wcześniej był PET…

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni się zgadzam!
      Ale czy świadoma kobieta po 50tce nie chodzi na badania piersi? Powinna zacząć dużo wcześniej, od usg. Myślę, że miała dużo szczęścia i będzie dobrze.

      Wiesz. Tym bardziej patrząc na Twój przykład, ile wysiłku wkładasz ty i twoja rodzina, żeby iść przez lata z takimi trudnościami, tym bardziej szlag mnie trafia, że inni tak lekceważą proste sprawy

      Usuń
    2. Niestety dużo kobiet nie chodzi i żadne przykłady nie mobilizują, by pójść. Ubolewam, bo moja przyjaciółka unika gina jak ognia…
      Twierdzi, że ona tylko ma kręgosłup do doopy… ale teraz doszło nadciśnienie, wątroba też potrzebuje regeneracji, może w końcu da się namówić na przegląd.

      Moja pierwsza mamo to było prywatnie, a i tak usłyszałam od lekarza po co tak w młodym wieku… jak się ma świadomość, że Mam zachorowała mając 31 lat, to się chodzi na badania mając 20 parę, to jest tak oczywiste, szczególnie że babcia zmarła na raka jajnika… nic nie wiesz jeszcze, że to genetyczne, ale głupia nie jesteś, łączysz kropki, nawet jeśli niektórzy lekarze uważają, że niepotrzebnie…

      Usuń
    3. Mój mąż poprosił o skierowanie na kolonoskopię mając 50. Lat i historię rodzinną a lekarz, a po co to panu? Po fakcie mógł powiedzieć, żeby mi wyciąć 8 polipów...

      Trzeba brać swoje zdrowie w swoje ręce. Edukacja, Edukacja, Edukacja.

      Usuń
  6. Mammobus miałam w Dolnej Saksonii przez ulicę, jak przyjeżdżał, I to było dla mnie obligatoryjne. W Bawarii od razu zajęłam się tym tematem, rok temu byłam w Bamberg, tam jest stacjonarne badanie przesiewowe, pochwalono mnie za "dobijanie się" tam i nie czekanie, aż kiedyś tam pojawię się w systemie, bo biura meldunkowe czasami tak o sobie pracują.
    Ja mam to genetyczne szczęście, że w obu gałęziach rodziny, że strony mamy i taty, nie występowały żadne nowotwory. Umierało się z powodu chorób serca i ich nastepst, nadciśnienie i temu podobne.
    Ale brak predyspozycji także do kobiecych nowotworów nie zwalnia mnie od corocznego obligatoryjnego ginekologa i właśnie regularnej mammografii.
    Dobrego dnia, Rybko.
    (Hotel w Alsfeld faktycznie zadziwiający 😉)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo, postawa idealna!

      Usuń
    2. Rybko, jako ciekawostkę dopisze ci jeszcze, że w Niemczech screening był od 50 do 69 roku życia, ale pewne rezolutne, starsze kobietki przeforsowały do 75 lat.
      Na marginesie moja dawna i już na emeryturze koleżanka, kiedyś kiedyś, jak te mammobusy zaczęły jeździć, i ona prawie 69- letnia, akurat załapałam się jeszcze na to pierwsze zaproszenie i debatowała, iść, nie iść, jeden raz i ostatni, można sobie odpuścić właściwie, ale jakoś z ciekawości poszła jednak, i na szczęście! Wygrzebała się z raczyska, początkowe stadium było, operacja bez amputacji piersi.

      Usuń
    3. No zobacz!

      W Polsce też zwiększono ten czas, teraz jest od 45 roku żucia

      Usuń
  7. A ja się zarejestrowałam na mammy, jak wiesz, ale było to że 2 mies temu i ciiiisza😔 a teraz nie bardzo mam jak się przemieszczac i kombinować z dojazdem i z wizytami, bo mój juz i tak bardzo obciążony, więc znowu odkładam, aż będę sprawna. Jakby wslali zaproszenie, to bym przekonała, że musimy iść, a tak. Ech.
    Innyglos

    OdpowiedzUsuń
  8. W UK chyba z automatu po 50. dostaje się zaproszenie na mammografię.
    Ile ludzi tyle podejść do leczenia i profilaktyki. Są tacy co uważają, że jeśli zamkną oczy to ich nie widać 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na to, że i ja do nich należę. Zresztą nie planuję żyć bardzo długo :)
      Przeważnie poważnie

      Usuń
    2. Tutaj też tak wysyłają zaproszenia
      Nawet mnie, co z urzędu robię co roku i marnują na mnie papier

      Co do planowania długiego życia lub nie

      Choroba, nie tylko nowotworowa, często niesie cierpienie, niepełnosprawność, uzależnienie od innych, utratę kontroli nad własnym życiem. Nie warto z własnej woli się na to skazywać.

      Usuń
  9. Masz całkowitą rację, profilaktyka ratuje życie i nie ma co oszczędzać na badaniach, nawet jeśli wydają się niewygodne czy „niepotrzebne”. 😔 Trudno zrozumieć takie decyzje, zwłaszcza kiedy w rodzinie już były doświadczenia z rakiem. Ważne, że pani Piekarska została zdiagnozowana i ma szansę na skuteczne leczenie – oby wszystko poszło dobrze! 💛 A Twój apel o badania jest absolutnie słuszny, naprawdę warto go powtarzać przy każdej okazji. Każde USG czy mammografia mogą zrobić ogromną różnicę

    OdpowiedzUsuń