Ile za mną dróg przebytych...
Nie zliczę podróży samochodem do Polski. Może szkoda? Mogę estymować, mój mąż jest w tym bardzo dobry ja myślę, że koło 100 razy? Może więcej. Hmmm
Lubię sama samochodem tak jechać, choć bywam zła i zmęczona. Ale załączam audiobuka, pilnuję kawy, i upraszam dobre siły o brak śniegu na drodze:)
No i znowu oglądam straszny dokument. O świecie mi obcym, i dzicioinfluenserach. Bardzo prawdziwe jest zdanie, za każdym dzieckiem w internecie stoją patorodzice bogacący się na wystawianiu ich na pokaz, seksualizacji, bo to się najlepiej sprzedaje. Dziecko aktor grające w filmach czy reklamach, jest chronione przez prawo, nie może być dłużej na planie niż tyle czy tylko godzin, musi mieć czas na naukę. W internecie, hulaj dusza, piekła nie ma. Ku uciesze pedofilów, bogacących się rodziców i innych dzieci, spędzających miliony godzin śledząc swoich ulubieńców!
odebrać dzieciom smartfony już!
Dzień dobry
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
Rybeńko co to za dokument i gdzie można obejrzeć?
OdpowiedzUsuńBad influencer
UsuńNetflix
Nie sprawdzałam polskiego tłumaczenia ale to pewnie Zły influencer albo coś
Gdy w szkole chciano odebrać dzieciom smartfony, to rodzice podnieśli największy raban!
OdpowiedzUsuńdobrej podróży Rybeńko.
OdpowiedzUsuńw naszej placówce jest zakaz telefonow w zasadzie, nie moga uzywac tylko w sytuacjach koniecznych. i powiem ci do końca nie da razy...bo muzyka, bo kontakt, bo wiedza...
U nas w szkole podobnie. Ja jestem za tym żeby przynajmniej szkoła była wolna od telefonów. Niech te dzieciaki pogadają na przerwie czy nawet się pokłócą i nabroją 🙈
UsuńEch Mela sama wiesz dobrze ze to pobozne zyczenia...nie da sie tak całkiem.
UsuńJa pracuję w 1-3 więc u nas łatwiej. A starsze klasy mają budynek oddalony o kilometr od nas.
Usuńszczęśliwej podróży
OdpowiedzUsuńSpokojnej drogi!☕️🍀
OdpowiedzUsuńSpokojnej drogi Rybko, my też właśnie wracamy z nart, uparłam się jak osioł no i trochę normalności na przekór wszystkiemu, oscypki zjedzone i nawet najmłodszy włożył narty i robił”ziuuuuu”, a jak mu się podobało:)
OdpowiedzUsuńCypel