piątek, 9 stycznia 2026

Manieryzmy młodzieżowe

 Wysłuchałam podkastu, rozmowy z córką Jana Englerta i Beaty Ścibakówny. Nie znam żadnych jej dokonań, teraz podobno zajęła się muzyką, powodzenia. Na pewno ma odziedziczony talent artystyczny. Ale ja nie o tym.

Dziecię ma 25 lat i jak wielu dzieciom w jej wieku wydaje się jej , że juz jest taka raczej dorosła. A ja jestem starą babą i nie widzę tego w ten sposób, cóż, starość też ma swoje prawa. Być może fakt, że dziewczyna mówi, że już od dwóch lat nie pije( sic!!!) daje jej poczucie, że dużo w życiu doświadczyła. Szczerze mówiąc to dość przerażające, ale trzymam kciuki za niepicie.

Ale to co najbardziej mnie drażniło, to ciągłe wrzucanie angielskich powiedzeń. Prawie 29 lat nie mieszkam w Polsce i oj, jak często mam ochotę użyć francuskiego albo angielskiego zwrotu ale powstrzymuję się, bo to tylko świadczy o mnie źle, że nie daję rady po polsku. Najbardziej pilnują mnie w tym koleżanki mieszkające poza Polską o wiele dłużej, i jestem im za to wdzięczna.

Potem sobie pomyślałam, że to jest maniera środowiskowa, że tak młodzi ludzie ze sobą rozmawiają w pewnych okolicznościach i przeszło mi rozdrażnienie. Pozwólmy dzieciom popełniać ich błędy, czyż nie?

43 komentarze:

  1. Dzień dobry
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]

    OdpowiedzUsuń
  2. To dość nieznośna maniera. Podobnie jak korpo mowa. Zauważam też tę manierę w tv. I to już nie jest fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam padało jeszcze cały czas, "wiesz o co chodzi?"
      To było rozczarowujące bo jednak pochodzi z domu o dużej kulturze języka. Jednak środowisko rówieśnicze ma większy wpływ

      Usuń
    2. I ten jej język wywołał u mnie jeszcze więcej niechęci do osoby, która juz wcześniej wydawala mi się bardzo zmanierowana :) A ojca bardzo lubię!( tak, jak i Barbarę Soltysik).

      Usuń
    3. Oj, to "wiesz, o co chodzi?" wkurza mnie okrutnie, mówi tak moja sąsiadka, z mojego pokolenia (ale ona pochodzi z prostej rodziny), na dodatek z takim pochyleniem głowy w moją stronę i tonem sugerującym podtekst. Zawsze mam ochotę odpowiedzieć, że nie wiem :D:D:D

      Usuń
    4. Też znam ludzi tak mówiących, to nie jest ładne, ale młodym wybaczam;)

      Usuń
  3. niechlujstwo i tyle, no ale jeśli już dwa lata nie pije ro rodzice muszą być dumnie

    OdpowiedzUsuń
  4. dumni, coś mi się dzieje, palce nie trafiają w klawiaturę tam gdzie chcę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to daje fajny efekt i się tym nie martwimy dla martwienia!

      Usuń
  5. Ktoś kiedyś powiedział, że Polacy wyjeżdzający do Ameryki już po dwóch tygodniach udają obcy akcent.
    Te wtrącenia, to współczesna moda, posłuchaj w mediach dziennikarzy, polityków, pracowników korpo - co któreś słowo to termin angielski, choć są odpowiedniki polskie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda, do pasji mnie to doprowadza czasami
      Może po wykształconej aktorce spodziewałam się więcej?

      Usuń
  6. a mnie się dziewczyna podoba, jak na swój bardzo młody wiek przeszła sporo, i bagaż doświadczeń w zawodzie ale i w życiu ma znacznie bogatszy, niż rówieśnicy po teatralnych czy filmówce w kraju tutejszym. Bardzo dobra rola w Hamlecie Englerta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam za nią kciuki
      I za utratę tej okropnej maniery

      Usuń
    2. Wiesz, znam natrafi dużo takich dzieciaków, moje dzieci np. Studia daleko od rodziny, konieczność odnalezienia się w innym środowisku. Nie jest to takie wyjątkowe

      Usuń
    3. I.mnie te dzieciaki bardzo imponują

      Usuń
  7. Wiesz, ona jeszcze stosunkowo młoda jest więc ciągle w procesie uczenia, przyswajania 😉 Mnie bardziej rozczarowują aktorzy z bardzo bogatym dorobkiem filmowym czy teatralnym, ale kiedy mają powiedzieć coś od siebie, to się bełkot zaczyna. Ostatnio przypadkiem trafiłam na jakieś dwa podcasty i doszłam do wniosku, że niektórzy potrafią jedynie świetnie odtwarzać tekst napisany przez kogoś. 🤷‍♀️

    OdpowiedzUsuń
  8. Mlodzi artysci musza byc zmanierowani, jakby to wyglądało gdyby zmanierowana nie była! To prawo natury😄 widzialam jedna jej piosenkę, której tekst podobno ukradla Masłowskiej, ale tlumaczyla sie, że kultura popularna polega na zapożyczeniach, co akurat Masłowska powinna wiedzieć. I ma rację!🙂
    Innyglos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, dlatego będę obserwować
      Uwaga o manierze dość ogólna jest

      Usuń
  9. No i przypomnialam sobie, jaka ja bylam zmanierowana w wieku 13 lat, no wszystko widzialam i miałam taaaakie bogate doświadczenie, spiewalam w 'norweskim angielskim' bo przeciez ang nie znalam na tyle, a w pisaniu uzywalam jakis dziwnych makaronizmów 😆
    Innyglos

    OdpowiedzUsuń
  10. Jerzy Kowalewicz9 stycznia 2026 11:41

    A czemu lub dlaczego, postęp czyli progres w zachowaniu, w języku uważasz za "manieryzm". Jeżeli "naśladownictwo" w mowie, piśmie, w zachowaniu uznać za ów manieryzm, to nie bardzo bym się zgadzał na "na nowe zasady" pisowni czy ortografii. A jeżeli już, to ten "manieryzm" instytucjonalny jest OK, czy be?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę nie wiem, co chcesz powiedzieć. Po prostu wydaje mi się, że jeżeli zamiast organizatorka ślubu mówi się wedding planerka to to nie jest postęp a regres języka
      Jestem dość otwarta na postęp w języku, dlatego kocham femininatywy

      Usuń
    2. Czym innym są nowe zasady ortografii w języku a czym innym akceptacja powiedzenia angielskiego jako polskiego jako oficjalnego.

      Usuń
  11. Pewna posłanka z Sanoka wystosowała pismo do Rady Języka Polskiego o uznanie form takich jak ' mezatek' i ' zonatka' dla małżeństw jednopłciowych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy to tym osobom pasuje? Moje znajome homoseksualne osoby mówią o partnerce żona albo o partnerze mąż i to jest o wiele ładniejsze niż mężatek brrr

      Usuń
    2. Ale to nie posłanka. To aktywistka LGBT.

      Usuń
    3. https://nowiny24.pl/aktywistka-lgbt-z-sanoka-pisze-do-rady-jezyka-polskiego-bo-chce-usankcjonowac-slowo-zonata-ja-meza-miec-nie-bede-bede-miala-zone/ar/c1p2-28319385

      Usuń
    4. Dopiero teraz rozumiem
      Żonatka jes tok!

      Usuń
  12. No cóż, ja skłaniam się raczej w stronę puryzmu językowego, dlatego drażni mnie wiele rzeczy w tej dziedzinie życia. I o ile dopuszczam dużą dowolność w codziennym języku mówionym, a nawet w prywatnym pisanym, to już publiczne, niestaranne mówienie albo - o, zgrozo! - pisanie mnie denerwuje. Wiem, że w programach na żywo nie zawsze, szczególnie gościom, wyjdzie tak, jakby się chcieli, ale na przykład pogodynka jąkająca się i popełniająca ewidentne błędy doprowadza mnie do pasji. Przecież ona jest w stanie się przygotować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie. Błędy popełniane przez tzw profesjonalistów drażnią mnie bardziej. Bolą uszy od "wziąść" i "tą książkę" czy "półtorej miesiąca".

      Usuń
    2. Tylko zależy kto jest gościem. Jeżeli osoba, która nigdy nie miała do czynienia z kamerami itp., to rozumiem tremę i to, że może nie do końca jasno przedstawić swój punkt widzenia. Ale jeżeli jest to ktoś od lat występujący publicznie - aktor, polityk, czy - o zgrozo, dziennikarz! - nie potrafiący składnie myśli na słowa przełożyć, to to już jest trochę kiepskie 🤷‍♀️

      Usuń
    3. Mąż mi od 20 lat wybija z glowy tą książkę 😂 mnie rażą ortografy na blogach, szczególnie, jak ktoś w kółko te same byki wali. Ale wiem, ze niektórzy mają dysgrafię i się nie czepiam, choć w oczy kole.
      Innyglos

      Usuń
  13. A ja Heli nie znam:)tzn.wiem,jak wygląda,ale nie widziałam jej chyba w żadnym filmie.Mysle,że nie jest typową młoda osoba.. cokolwiek to znaczy.Pamietam burzę w internetach na temat nepotyzmu Englertow, nepotyzm w tych zawodach był zawsze, wszystko jest chyba kwestia skali.
    Może lepsze takie"autorytatywne" wyznanie dot.alkoholu niż alkoholowy snobizm - wmawianie sobie wyrafinowania i poczucie wyjątkowości😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na samym nepotyzmie daleko się nie zajedzie. Trzeba dołożyć talent i pracowitość

      Usuń
  14. Dziewczyna ma problem, bo ani odciąć się od rodziców nie może, ani przeskoczyć ich poziomu nie da rady. Trudno być dzieckiem Jana Englerta, szczególnie tym najmłodszym. Szuka swojej drogi po omacku i nieporadnie, ale jest nadzieja (bo ta umiera ostatnia), że zmądrzeje, dojrzeje.
    Strasznie mnie irytują błędy w mowie i w piśmie. Nieodróżnianie "także" od "tak że", wtrącanie dziwolągów, mających korzenie w innych językach, czy wspomnianych "wiesz, o co chodzi". Nie powinno się śmiecić we własnym domu.

    OdpowiedzUsuń
  15. anglicyzmy i jakieś tam inne neologizmy mi nie przeszkadzają, chyba że są w jakimś nadmiarze, wtedy faktycznie... za rażą mnie nieraz inne lapsusy, takie jak nieznajomość znaczenia słów /np. "chwalić się"/, albo nie widzenie różnic między np. "kraj" - "państwo", "ocenić - oszacować", a także patologia powszechna mówienia "narkotyki i alkohol", co brzmi dokładnie jak "tłuszcz i olej" lub "owoce i jabłka", prawidłowo jest albo same "narkotyki", albo ewentualnie "narkotyki, w tym alkohol" lub "alkohol i inne narkotyki"...
    a mistrzostwo świata to są sędziowie, którzy nawet w prawniczych wypowiedziach uważają pedofilię za przestępstwo... owszem, są czyny przestępcze dokonywane z pobudek pedofilnych, ale sama pedofilia nie jest czynnością, tylko pewnym (patologicznym) stanem umysłu...
    za to w słowniku brakuje słowa "samość" i nagminnie się używa "samotność"... a tymczasem samotność nie jest stanem fizycznym, tylko stanem (przykrym) ducha, umysłu... nie każdy, kto jest sam czuje się z tym źle, więc nie jest samotny...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń