Kiedy przyjechaliśmy do lux nie znaliśmy tu nikogo poza jakimiś znajomymi męża z pracy. Ale kiedy syn poszedł do szkoły pojawili się znajomi. Międzynarodowi, jako, że szkoła była też międzynarodowa. A specyfika takich szkół jest taka, że jest duża rotacja rodzin. Dzieci wyjeżdżają bo mama czy tata dostali kontrakt w innym kraju. Na ich miejsce pojawiają się nowi. My też dwa razy zmienialiśmy środowisko.
Dzieci musiały się nauczyć, że przyjaciel czy przyjaciółka mogą z dnia na dzień wyjechać i to daleko. Tak samo ja musiałam zaakceptować, że się znajomi rotują. Z tego powodu szukaliśmy takich osób, które są już w danym kraju zakotwiczone, żeby nie narażać się na kolejne rozstania.
Ale i tak to się zdarza, nic nie jest na zawsze, ostatnio znajoma oznajmiła że jak tylko dostanie emeryturę wraca na stałe do Polski. A to bliska znajoma i już mi smutno.
No a piszę o tym, bo się zaraz spotykam z koleżanką, co dość nagle musiała wyjechać, jeszcze przed pandemią. Bardzo ją lubię, niestety rzadko się widujemy. Ale to taki kontakt, że chcesz go podtrzymywać.
Miłego piątunia.
Dzień dobry
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
Z różnych powodów zdarzają się rotacje znajomych i kontaktów, czasami to my uciekamy.
OdpowiedzUsuńMiłego spotkania ☕
jotka
No ja tak 3c razy uciekałam można powiedzieć
UsuńNie wiem czy Ty lecisz czy jedziesz, dziś śnieg sypie jak z worka,
OdpowiedzUsuńszczęśliwej drogi!
Jest i zaleta bycia obcym wśród obcych - czysta karta. Oczywiście pod warunkiem, że jesteś biała.
Jutro jadę
UsuńNa szczęście na raty
Tutaj akurat kolor skóry nie jest aż taki ważny;)
Chyba o kolor duszy Klarce chodzilo😉
UsuńNo tak
UsuńBiała karta
kto będzie miał większe szanse na życie towarzyskie i zawodowe w małej wsi pod Kielcami - biała rodzina z Krakowa czy romska rodzina z Bułgarii
UsuńOczywiste kto
UsuńAcz smutne
najpierw to, co chciałam wczoraj napisać, ale nie miałam czasu. otóż za dziesięć lat będę prosiła moich uczniów o korepetycje w kwestach technicznych.😂
OdpowiedzUsuńcierpię gdy się pozamiata przyjacielsko znajomościowo. ....że wyjazd powiadasz, ale też można w jednym mieście bez kontaktu. serio.
UsuńMożna, oczywiście
UsuńAle jak jesteś w szkole i co roku po wakacjach 20% dzieciaków się zmienia to naprawdę inaczej patrzysz na znajomości.
10n lat, no zazdroszczę!
Miłego piątunia, dobrej drogi i super spotkania.
OdpowiedzUsuńByło super!
UsuńJa tez tego nie lubię, kiedy znajomi zdecyduja sie 'wracac'. Na szczęście moje dzieci chodzily/chodza do normalnej szkoly (tzn nie miedzynarodowej) I rzadko ktos opuszcza klase, choc zdarza sie. Najbardziej mnie pozamiatalo, jak przyjeli do szkoly polska dziewczynke I okazalo sie, ze rodzice informatycy celowo zdecydowali sie pomieszkac przez rok w Irl, zeby dzieci nauczyly sie angielskiego (ch 10 lat i dz 8 lat). Dziewczynka miala 8 lat, zadnej kolezanki tutaj, nie mowila po ang przez pol roku, dawno nie widzialam tak straumatyzowanego dziecka. Po roku, kiedy nawiazala wreszcie jakies przyjaznie, rodzice zakonczyli swoj projekt I postanowili wradac do Pl. Do dziś nie mieści mi się w głowie jak można coś takiego zafundować własnemu dziecku, będąc kochającym, wykształconym rodzicem.
OdpowiedzUsuńInnyglos
Okropne! Mój czteroletni syn bardzo źle znosił przeprowadzkę i naukę w innym języku. To nie da łatwe sprawy
UsuńMoj miał 9 lat jak wyjechaliśmy z Pl. Do dziś pamietam jaki był biedny. Nie wie, czy zrobiłabym to samo, gdybym mogla jeszcze raz .
OdpowiedzUsuńInnyglos
Moje dzieci mówią, że było warto. Mimo że 2 z nich już wróciło
UsuńNajmłodszy też pewnie wróci po studiach ale też nie ma nam za złe.
Ale widziałam też ludzi zmieniających kraje co kilka lat. I to bardzo mi nie służyło dzieciom
Obserwuję dzieci ukraińskie w Polsce i dochodzę do wniosku, że dzieci do + - 3 roku życia przechodzą adaptację językową bez żadnych problemów. Kiedy obok jest mama, mają absolutne poczucie bezpieczeństwa. Idą do przedszkola i jednocześnie uczą się obu języków - ukraińskiego w domu, polskiego wśród dzieci. Im starsi są emigracji, tym hest im trudniej, ale ci, ktorzy kończą polską podstawówkę, mówią poprawnie. Również fonetycznie. Najgorzej jest z nastolatkami. Dla nich przymusowa emigracja jest traumą, która pewnie na długo w nich pozostanie. Nie wspominam tu o PTSD, z powodu którego cierpią nawet najmłodsze dzieci.
OdpowiedzUsuń