środa, 5 listopada 2025

Babcia, opanuj się!

 Niedawno stawiałam nowonarodzoną babcię do pionu. Skarżyła się na rodziców jej wnuka, że go ubierają brzydko, za lekko, małe marznie a oni w dodatku nie chcą jej słuchać tylko wolą guru z YouTube. 

Pomijam oczywisty wątek, że my byłyśmy takie same te ponad 30 lat temu, że wiedza w sprawie wychowywania dzieci ewoluuje, i oni naprawdę wiedzą więcej teraz.

Ale nie to jest najważniejsze. 

Uważam, że to zbrodnia, podkopywanie kompetencji młodych rodziców. Zwłaszcza takich, którzy od lat udowadniają własnym życiem, że są odpowiedzialni, umieją zarabiać na życie, brać kredyty, opiekować się psem i kotem, żyją bez porad mamusi od lat. 

 Można oczywiście uznać, że jest się najmądrzejszą osobą na świecie i koncertowo zepsuć sobie relację z dziećmi. Ja jednak polecam skupienie się na najważniejszym zadaniu babci, rozpieszczaniu, zachwycaniu się i kochaniu. 

Moje wnuczę w domu od przedwczoraj i oczywiście jest coraz piękniejsze. 

No i ma być jakaś super pełnia dzisiaj. 

 

18 komentarzy:

  1. Dzień dobry
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]

    OdpowiedzUsuń
  2. pozwólmy dzieciom na błędy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawda, mamy takie ciągoty, sama tez mam, ale gryzę się w język, bo tez nie lubiłam uwag wszystkowiedzących.
    Pełnię już wczoraj sfotografowałam, hipnoza normalnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Znaczy, że wszystko ok, skoro takim migiem w domu. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko dobrze😍
      Teraz w domu się uczą nowej roli bez babć wiszących nad głowami:))

      Usuń
  5. babcie chyba nie kumają nowych czasów, że młodzi ludzie czytają o przyszłym rodzicielstwie i oglądają, bo jest co. Poza tym to jednak chyba charakter...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcie mogą nie kumać ale tylko te z pewnym charakterem nosi się do tego nie przyznają

      Usuń
  6. Bez przesady z tym nieuświadomieniem babć. Jestem daleka od podważania kompetencji rodziców (co prawda babcią nie jestem), ale u nas w rodzinie to babcia, czyli moja mama, była tą oazą rozsądku, bo np. zwracała uwagę mojej siostrze, że ubiera córeczkę zbyt ciepło, kazała jej zdejmować czapeczkę w domu i zachowywała spokój w sytuacjach podbramkowych, w przeciwieństwie do histeryzującej matki. Ja co prawda dzieci nie przegrzewałam, ale kiedy okazało się, że moja Dorotka ma wadę stawu biodrowego, to właśnie mama ustawiła mnie do pionu.
    Ale wiem, że ogólnie biorąc, tak właśnie jest, tzn. babcie opierają się na swoich dawno sprawdzonych sposobach i nie biorą pod uwagę aktualnego stanu wiedzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli siostra i ty byliście z uwagami mamy ok to ok. Zwłaszcza, że piszesz, że siostra histeryzowała.
      Ja sobie nie życzyłam, żeby mi teściowa okrywała dziecko, kiedy moim zdaniem było mu ciepło, a to był czerwiec i lipiec zresztą. No i w czasach mojej mamy. Przy karmieniu piersią dopajano dzieci wodą a mnie już mówiono, że tego nie powinno się robić. Musiałam wziąć mamę do mojej pedriatki, żeby usłyszała to na własne uszy.

      Im mniej babcie się narzucają tym bardziej są wysłuchiwane i pytane.

      Usuń
  7. Jeśli uznałam, że w wieku 16 lat poradzą sobie poza domem, to również w kwestii rodzicielstwa. Nawet, jeśli coś uważałam za przesadne, to nie komentowałam, bo i po co. Krzywdy dziecku tym nie robili. Najmłodszym też często mówię, że zgoda, ale po konsultacji z mamą, w niektórych sytuacjach. Owszem, bywało, że aż kusiło coś powiedzieć, acz nawet jeśli tak się stało, to nie w formie krytyki tylko tematu do dyskusji i nie z pozycji tej mądrzejszej. I nie przypominam sobie konfliktów z Mam czy teściową w temacie. Jak były to drobne nie warte zapamiętania ;) Z Mam się rozmawiało jak na każdy inny temat, a teściowa się nie wtrącała, choć pewnie swoje zdanie miała. Zaimponowała mi raz, gdy swojej bezdzietnej i rozwiedzionej siostrze zwróciła uwagę, że nie wie o czym mówi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej o wychowywaniu dzieci widzą ci, co ich nie mają, trochę im się zmienia, jak urodzą;)
      Wiem po sobie

      Usuń
  8. Nigdy nie miałam potrzeby doradzania synowi i synowej w sprawie wnuków. Oni są rodzicami i są odpowiedzialni za wychowanie. I robią to dobrze, co niezmiernie mnie cieszy. Wnuki kocham ogromnie, zachwycam się nimi nieustannie, ale ich nie rozpieszczam. No i nie jestem babcią, której wnuki przesłaniają cały świat.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, babcia powinna mieć swój świat, absolutnie.
      A ja będę rozpieszczać, choć może nie wiem co to znaczy tak do końca

      Usuń