Zaraz się okaże, kto tutaj jest podejrzany. Hue hue
Ale czy macie też tak jak problemy z pudełkami i przykrywkami do nich?
Zawsze mam zbiór pudelek bez pokrywek albo pokrywek bez przypisanego pudełka. Bardzo sobie cenię te, z których nie można zdjąć przykrywki.
Wygląda na to, że jest pewna teoria w temacie
Coś w tym jest....
Dobrej soboty!

Dzień dobry
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
:-))) paduam. przeca ja mam kosz z pojedynczymi skarrpetkami ...natomiast absolutnie wszystkie pudełka z pokrywkami :-DD
OdpowiedzUsuńTo nie jest możliwe 😱😱😱
Usuńa jednak, za to Roxy mi przypomniała o pokrywkach od garów...i tu jednak jest czasem jakiś problem.
UsuńHa!!!
UsuńU mnie i skarpetki pojedyncze i pokrywki na pojemniki niepasujące oraz na garnki też.
OdpowiedzUsuńDobrego weekendu 🙂
Ha!
Usuńu mnie skarpetki nie giną a pokrywki mylą się tylko wtedy, gdy syn oddaje pojemniki, u nich zachodzi przemiana z pasujących na niepasujące
OdpowiedzUsuńtak, wiem, takie rzeczy tylko u psychopatki
Czyli nigdy nie ufaj Klarce! Ha!
UsuńKlarko, moja mama gdy jeszcze żyła też zawsze na mnie zwalała, że pasujące zamieniam na niepasujące, gubię, przywożę złe itd. Taki widocznie rys większości mam. :)
UsuńElla-5
Teoria świetna, ale wiadomo też, że skarpetki pożera skarpetkowy potwór!
OdpowiedzUsuń🤣🤣🤣
UsuńMoże on też pożera te plastiki??
Nie, on za pralką siedzi...
UsuńU mnie to całe pojemniki giną!
Ło matko!
UsuńTo jakaś grubsza sprawa!!
A to ja się przyznam sama z siebie, bez tortur - u mnie nic nie ginie 😄 I dodatkowo mam jakieś skrzywienie, że potrafię idealnie dobierać pokrywki, zakrętki itp. do teoretycznie niepasujących pojemników 😮
OdpowiedzUsuń😱😱😱😱😱🫣🫣🫣🫣🙈🙈🙈
UsuńNie giną. Ani skarpetki, ani pokrywki. Jestem zua....
OdpowiedzUsuńAle bywa, że giną w innych okolicznościach.
Nie wyrzucam pokrywek, kiedy zepsuje się pojemnik i na odwrót, bo zawsze można do czegoś dopasować, a na dodatek ostatnio kupiłam sobie dwa komplety elastycznych pokrywek silikonowych w różnych rozmiarach. I trzymam kilka pokrywek od smakowych jogurtów (ja ich nie jadam, ale jadał Jacek), które idealnie pasują na śmietanę. Nie zawsze przecież zużywa się całą, a ja nie trzymam w lodówce niczego otwartego, czy niezapakowanego.
Trochę jesteś zua!
UsuńJa też wszystko zamykam zanim wyliże do lodówki
Tak, dokładnie! Myślę, że to nie legenda, a teoria-hipoteza, wymagająca jeszcze tylko formalnie potwierdzenia naukowego.
OdpowiedzUsuńI ewentualnie odkrycia mechanizmu działania....
To musi być tajemnicza transformacja. Coś jak u syna Klarki, że pasujące zamienia się w niepasujące...
Fascynujące!
Ella-5
Tak! Jeszcze nie wszystko w nauce jest wszak odkryte. Każdy słyszał o elektronach, które wiedzą, że są obserwowane i wtedy inaczej się zachowują, więc...
UsuńSkarpetki -tak,czasem nie mogę znaleźć drugiej,jeszcze nie jestem na etapie chodzenia w 2 roznych😆 Ja nie mam pojemników,tzn.mam 2 szklane hermetycznie zamykane.Łyżeczki mi giną🙂
OdpowiedzUsuńdo śmieci wyrzucasz
UsuńJa na pieni nie wyrzucam!
UsuńJa też raczej nie
UsuńJestem podejrzana. Nie giną mi skarpetki i pokrywki. Miłego
OdpowiedzUsuńCzarna lista się wydłuża
UsuńMnie nie gina ani skarpetki, ani pokrywki. Czy to potwierdzenie zalozenia czy wrecz odwrotnie?
OdpowiedzUsuńTo tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że na świecie jest dużo podejrzanych ludzi...
UsuńPodejrzliwosc to obsesja, ale nie mnie oceniac. Mam skarpetki w dwoch odcieniach: jasne i ciemne, piore i nigdy nie licze, nie ukladam w pary. Garnki i patelnie mam w tych samych rozmiarach (28) i tak samo pokrywki dwie, wiecej niz dwa naczynia na kuchence nie ogarniam, wiec wystarcza mi to. Pudelka do przechowywania czegos mam w jednym rozmiarze chyba ze 12 i chyba tylez wieczek, nie mam problemu.
UsuńAnonimowy, prosisz o papier? Zolty?
UsuńZesrauo i pojehao
UsuńOd kilku tygodni szukam jednej skarpetki, bo nowa i ładna, no i jej mi brakuje od 3 tygodni po praniu
OdpowiedzUsuńO! Sprawdź czy nie przybyło Ci przykrywek!
UsuńNieee, jednej brakuje, od "zawsze". Pewnie skarpetka do niej dołączyła i tworzą malowniczy związek. Ciekawe, kawie dzieci z tego będą.
UsuńJakie
UsuńCzekam na wieści😁😁
UsuńO znikających skarpetkach powstała nawet książka, która jest lekturą w 1-3 :)
OdpowiedzUsuńI to ja rozumiem, taką edukację 😁
UsuńSkarpetki giną mi rzadko, odkryłam, że lubią się ukrywać w poszewkach na poduszki czy kołdry. Natomiast te pokrywki i niepasujące do nich pojemniki to jakieś przekleństwo, mam ich całą furę i mam opory przed ich wyrzuceniem, bo wciąż się łudzę, że kiedyś uda się znów je połączyć w komplety :-) A w pracy wciąż giną nam sztućce, a ponieważ często są jadane potrawy zamawiane w pudełkach, to pewnie razem z nimi lądują w koszu. Sama kiedyś przyłapałam siebie na wyrzuceniu widelca z pudełkiem po obiedzie.
OdpowiedzUsuńJa nigdy nie piorę razem skarpetek i pościeli to ten...
Usuńmnie skarpetki w pralce nie giną, tylko raczej mi ich przybywa...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
O!
UsuńTo jeszcze ciekawsze
Samotne skarpetki poniewieram wycierając nimi jednorazowo kurz, gdy mam deficyt po prostu kupuje nowe
OdpowiedzUsuńPodobnie z pojemnikami - co jakiś czas kupuję nowe bo te niedopasowane czy popękane plastiki i tak się robią nieestetyczne
Ja czyszczę buty
UsuńAle czasem brakuje mi już tych butów 🤭🤭🤭
Ja z trudnej ale też wyrzucam popękane. Wtedy czuję się jak superłumen!