sobota, 25 października 2025

Nigdy nie ufaj nikomu, komu nie giną skarpetki w praniu

 Zaraz się okaże, kto tutaj jest podejrzany. Hue hue

Ale czy macie też tak jak problemy z pudełkami i przykrywkami do nich?

Zawsze mam zbiór pudelek bez pokrywek albo pokrywek bez przypisanego pudełka. Bardzo sobie cenię te,  z których nie można zdjąć przykrywki.

Wygląda na to, że jest pewna teoria w temacie



Coś w tym jest....

Dobrej soboty!


44 komentarze:

  1. Dzień dobry
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]

    OdpowiedzUsuń
  2. :-))) paduam. przeca ja mam kosz z pojedynczymi skarrpetkami ...natomiast absolutnie wszystkie pudełka z pokrywkami :-DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest możliwe 😱😱😱

      Usuń
    2. a jednak, za to Roxy mi przypomniała o pokrywkach od garów...i tu jednak jest czasem jakiś problem.

      Usuń
  3. U mnie i skarpetki pojedyncze i pokrywki na pojemniki niepasujące oraz na garnki też.
    Dobrego weekendu 🙂

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie skarpetki nie giną a pokrywki mylą się tylko wtedy, gdy syn oddaje pojemniki, u nich zachodzi przemiana z pasujących na niepasujące
    tak, wiem, takie rzeczy tylko u psychopatki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nigdy nie ufaj Klarce! Ha!

      Usuń
    2. Klarko, moja mama gdy jeszcze żyła też zawsze na mnie zwalała, że pasujące zamieniam na niepasujące, gubię, przywożę złe itd. Taki widocznie rys większości mam. :)
      Ella-5

      Usuń
  5. Teoria świetna, ale wiadomo też, że skarpetki pożera skarpetkowy potwór!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 🤣🤣🤣
      Może on też pożera te plastiki??

      Usuń
    2. Nie, on za pralką siedzi...
      U mnie to całe pojemniki giną!

      Usuń
    3. Ło matko!
      To jakaś grubsza sprawa!!

      Usuń
  6. A to ja się przyznam sama z siebie, bez tortur - u mnie nic nie ginie 😄 I dodatkowo mam jakieś skrzywienie, że potrafię idealnie dobierać pokrywki, zakrętki itp. do teoretycznie niepasujących pojemników 😮

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie giną. Ani skarpetki, ani pokrywki. Jestem zua....
    Ale bywa, że giną w innych okolicznościach.
    Nie wyrzucam pokrywek, kiedy zepsuje się pojemnik i na odwrót, bo zawsze można do czegoś dopasować, a na dodatek ostatnio kupiłam sobie dwa komplety elastycznych pokrywek silikonowych w różnych rozmiarach. I trzymam kilka pokrywek od smakowych jogurtów (ja ich nie jadam, ale jadał Jacek), które idealnie pasują na śmietanę. Nie zawsze przecież zużywa się całą, a ja nie trzymam w lodówce niczego otwartego, czy niezapakowanego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę jesteś zua!
      Ja też wszystko zamykam zanim wyliże do lodówki

      Usuń
  8. Tak, dokładnie! Myślę, że to nie legenda, a teoria-hipoteza, wymagająca jeszcze tylko formalnie potwierdzenia naukowego.
    I ewentualnie odkrycia mechanizmu działania....
    To musi być tajemnicza transformacja. Coś jak u syna Klarki, że pasujące zamienia się w niepasujące...
    Fascynujące!
    Ella-5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Jeszcze nie wszystko w nauce jest wszak odkryte. Każdy słyszał o elektronach, które wiedzą, że są obserwowane i wtedy inaczej się zachowują, więc...

      Usuń
  9. Skarpetki -tak,czasem nie mogę znaleźć drugiej,jeszcze nie jestem na etapie chodzenia w 2 roznych😆 Ja nie mam pojemników,tzn.mam 2 szklane hermetycznie zamykane.Łyżeczki mi giną🙂

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem podejrzana. Nie giną mi skarpetki i pokrywki. Miłego

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie nie gina ani skarpetki, ani pokrywki. Czy to potwierdzenie zalozenia czy wrecz odwrotnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że na świecie jest dużo podejrzanych ludzi...

      Usuń
    2. Podejrzliwosc to obsesja, ale nie mnie oceniac. Mam skarpetki w dwoch odcieniach: jasne i ciemne, piore i nigdy nie licze, nie ukladam w pary. Garnki i patelnie mam w tych samych rozmiarach (28) i tak samo pokrywki dwie, wiecej niz dwa naczynia na kuchence nie ogarniam, wiec wystarcza mi to. Pudelka do przechowywania czegos mam w jednym rozmiarze chyba ze 12 i chyba tylez wieczek, nie mam problemu.

      Usuń
    3. Anonimowy, prosisz o papier? Zolty?

      Usuń
  12. Od kilku tygodni szukam jednej skarpetki, bo nowa i ładna, no i jej mi brakuje od 3 tygodni po praniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Sprawdź czy nie przybyło Ci przykrywek!

      Usuń
    2. Nieee, jednej brakuje, od "zawsze". Pewnie skarpetka do niej dołączyła i tworzą malowniczy związek. Ciekawe, kawie dzieci z tego będą.

      Usuń
  13. O znikających skarpetkach powstała nawet książka, która jest lekturą w 1-3 :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skarpetki giną mi rzadko, odkryłam, że lubią się ukrywać w poszewkach na poduszki czy kołdry. Natomiast te pokrywki i niepasujące do nich pojemniki to jakieś przekleństwo, mam ich całą furę i mam opory przed ich wyrzuceniem, bo wciąż się łudzę, że kiedyś uda się znów je połączyć w komplety :-) A w pracy wciąż giną nam sztućce, a ponieważ często są jadane potrawy zamawiane w pudełkach, to pewnie razem z nimi lądują w koszu. Sama kiedyś przyłapałam siebie na wyrzuceniu widelca z pudełkiem po obiedzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie piorę razem skarpetek i pościeli to ten...

      Usuń
  15. mnie skarpetki w pralce nie giną, tylko raczej mi ich przybywa...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Samotne skarpetki poniewieram wycierając nimi jednorazowo kurz, gdy mam deficyt po prostu kupuje nowe
    Podobnie z pojemnikami - co jakiś czas kupuję nowe bo te niedopasowane czy popękane plastiki i tak się robią nieestetyczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czyszczę buty
      Ale czasem brakuje mi już tych butów 🤭🤭🤭
      Ja z trudnej ale też wyrzucam popękane. Wtedy czuję się jak superłumen!

      Usuń