Przysięgam , że gdyby ktoś się skusił i opisał życie mojej prawiemacochy to wyszła by z tego niezła drama. Materiał na serial co najmniej. Ja wiem tylko o połowie spraw a to co wiem już mnie rozwala.
Dziecko wyrzucone przez rodziców z transportu w czasie wojny
4 mężów plus mój tata przez 18 lat
Córka, którą wychowywał ojciec
Z którą relacji właściwie nie ma
Wnuki, z którymi po śmierci taty jest pokłócona.
Kiedy zajmowali się z tatą moim domem w pl to ona była przekonana, że ktoś pod naszą nieobecność tam pomieszkuje w związku z tym chowała wszystko co się dało gdzie się dało
Zawijała kosmetyki w plastikowe worki i okręcała taśmą. Chowała to następnie do wersalek. Niestety mój staruszek dał się omotać tym urojeniom.
A teraz... cóż. Podobno przyszło dwóch znajomych i chciało ją zabić... Ale nie dali rady, 85 letnia staruszka dała radę. Hue hue
Podobno przyjechała policja ale hmmm nie zaaresztowali morderców...
Jeden z nich to chłopak, który cały czas jej pomagał, robił zakupy, gotował. Miał klucze. Mógł przyjść w nocy i po cichu ją ukatrupić, c'nie?
Urojenia potrafią być bardzo przekonujące...
Dzień dobry
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
)_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
Bardzo smutna historia...
OdpowiedzUsuńMózg potrafi płatać różne figle 😕
Przy okazji bardzo polecam wykłady o tajemnicach mózgu relacjonowane na żywo i na YouTube w ramach 16. Tygodnia Mózgu w Poznaniu. Można też posłuchać wykładów z poprzednich lat.
Na przykład:
Usuńhttps://www.youtube.com/live/akT93vMlNtg?si=BDLdlNgC2hmrqxEZ
Nie pogodziła się nigdy z tym, że nie poznała swojej mamy...
UsuńTo jest straszna trauma, jak widać rzutująca na całe życie. Mnóstwo ludzi z pokolenia wojennego zmaga się z różnymi demonami. Czytałam o uratowanych dzieciach żydowskich, przechowanych np w polskich rodzinach. Prawie żadna z tych osób nie potrafiła zbudować normalnej rodziny, być w związku, żyć pełnią życia. 😥
UsuńNo to dokładnie tak u mojej niemacochy wyglądało...
Usuńczterech mężów, wow, kurde, zazdroszczę :D
OdpowiedzUsuńW rzeczywistości to pięciu...
UsuńO matko, jej życiorys to gotowy scenariusz...
OdpowiedzUsuńTo co opisałam to naprawdę tylko z grubsza
Usuńranyjulek robi sie nieprzyjemnie. to jest chyba choroba jakaś? co?
OdpowiedzUsuńUrojenia można leczyć więc to chyba choroba
UsuńNiesamowite jest, że ludzie, którzy się z tym nie zetknęli wierzą tej osobie. Bo to jest tak, że ona funkcjonuje normalnie, pamięta o wizytach u lekarza, wie, co studiują wnuki. Ale w nocy przychodzi sąsiadka żeby wypić koniak z barku. No jak jej nie uwierzyć?
opieka lekarska? znaczy psychiatra i tabletki? czy bezradne rozłożenie rąk?
UsuńPsychiatra i tabletki
UsuńNiestety w tym wieku tabletki mogą mieć źle skutki uboczne
Ale ja bym wolała żyć krócej niż w takim stresie
Kiedyś taka kobieta przekonana, że rodzina na nią czycha rzuciła mi, a to co, może jestem wariatką?
Ja jej na to, że wolałabym być wariatką niż myśleć, że syn chce mnie się pozbyć.
przerażające to.
UsuńKiedy pierwszy raz się z tym zetknęłam byłam wstrząśnięta i zdruzgotana
UsuńCiężkie życie wcale człowieka tak nie hartuje, jak go uszkadza. Im dalej bywa więc coraz gorzej.
OdpowiedzUsuńMoje obserwacje potwierdzają Twoją opinię
Usuńto też i moje obserwacje.
UsuńBardzo się zgadzam z tym co napisałaś
UsuńStrasznie smutne i trudne dla bliskich. Czy teraz Wy jesteście jej najbliższymi? Czymże te wnuki jej zawiniły?Oj, współczuję!
OdpowiedzUsuńNie, chyba nigdy nie byliśmy kimś dla niej super bliskim. To ja dzwonię do niej, gdyby nie to nie wiedziałabym o niczym. A nie dzwonię często. Ona ma swój świat, mojego ojca w nim zamykała i on ledwo ledwo z tego wystawał
UsuńMyślę,że te tragiczne przeżycia z dzieciństwa miały wpływ na jej psychikę,życie.
OdpowiedzUsuńNa pewno
UsuńA brat i ja dostaliśmy rykoszetem
No,niestety tak jest.
UsuńZnalam panią tez bardzo doswiadczoną w dziecinstwie( wojna,głod,wywózka do Kazachstanu).Powiedziec o niej "dziwna", to nic nie powiedzieć.Zmarła na cowid.Oczywiscie,że się nie szczepiła,bo nikomu i niczemu nie ufała.
Taaaa dziwność to taka ucieczka...
UsuńOby nas takie urojenia i smutna starość, ominęły. Miłego Rybeńko
OdpowiedzUsuńOby...
UsuńTo samo miała ciocia Jacka. Ktoś jej psuł ogórki w piwnicy, niszczył poszewki na poduszki i emitował do jej mieszkania szkodliwe promieniowanie. Na dodatek nienawidziła swoją najmłodszą, bogu ducha winną siostrę, która się nią opiekowała. Miała i inne wyskoki, ale długo by o tym pisać. Przeżyła wojnę, była w Szarych Szeregach, w powstaniu była łączniczką, została nawet awansowana do stopnia porucznika po roku 1990, nie pamiętam dokładnej daty. Już nie żyje.
OdpowiedzUsuńO tak, niemacosze dużo już zginęło. Wielu jest oskarżonych.
UsuńBezradność wobec tych sytuacji bywa trudna
buuuu
OdpowiedzUsuńAniaM zamknęła bloga, a ja od niej wchodziłam do Kanionka...
Tylko na pewien czas. (To ja, Ania)
Usuńdzięki, poczekam
UsuńGaga od mnie możesz 😃
Usuńdzięki
Usuńteatru, widzę, że i Barbarellę czytasz
UsuńAaaaa
UsuńCzemu zamkua???
Ania
Usuń