środa, 22 stycznia 2025

Nie ma takiej rury na świecie, której nie można odetkać

 Miałam awarię cały weekend. Zatkała się rura kuchenna poniżej i nie mogliśmy korzystać ze zlewu. Znaczy mogliśmy ale wszystko wylewało się piętro niżej. 

Poszliśmy w sobotę na kolację do hinduskiej knajpki więc teoretycznie nie powinnam narzekać. Ale wyobraźcie sobie, że pozmywałam w wannie wszystko zebrane przez weekend godzinę przed tym, jak naprawili !!


Trochę w nawiązaniu do niedzielnego postu.

Kiedy czytam takie artykuły, to mi się wszystkie piły mechaniczne otwierają..

Trzeba przeczytać klik!

Ile jeszcze ludzi musi umrzeć zanim powsadzamy do lochów szarlatanów????

A nawiązując do dnia babci i dziadka, dlaczego tak agresywnie promuje się "babcie które nie wyglądają na babcia" i "dziadków którzy nie wyglądaja na dziadków"??

Naprawdę można być cudownym dziadkiem albo babcią i na to wyglądać, nie wspinać się na mąteweresty ani nie tańczyć na rurze

Dziadkom Najlepszości!

46 komentarzy:

  1. Dzień dobry
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet mi nie mów o awariach! mieliśmy awarię rur w łazience jakiś czas temu, 3 tysiaki kosztowała naprawa.
    Moja znajoma nie przyznała się w pracy, ze jest babcią, dopiero ktoś ją przyuważył z wnuczką taką na oko 2-letnią i wydało się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja teściowa absolutnie nie akceptowała babiostwa wiele lat!! Wyjeżdżała z wnuczką na wakacje i prosiła, żeby do niej babciu nie my mówiła 🫣

      Usuń
  3. Czasami babcie są młodsze od mam. Mamy zapracowane, zalatane, do kosmetyczki chodzą sporadycznie, w czasie urlopu nie wiadomo gdzie jechać, aby budżet wytrzymał. A babcie? Nie pracują, długo śpią, fryzurka, paznokcie i voila, Egipt, Tunezja ...i jeszcze rozglądają się za młodszym kochankiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem jest tak
      A czasem tak
      Mnie trochę denerwuje że muszę się starać być młodą babcią

      Usuń
    2. W cudzysłowie, ja nie muszę
      Ale to jest taka narzucana narracja przez tzw środki masowego przekazu

      Usuń
  4. Znam ten ból, u nas odpływ od czasu do czasu się zapycha i wtedy opadają nam ręce. Dzięki za link napiszę na ten temat coś u siebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze wyglądałam za młodo na swój wiek. Na porodówce dostałam ochrzan od lekarza, bo "kolejna gówniara" , lekarka myślała, że przyszłam do niej z bratem i tak dalej. Strasznie mnie to wkurzało, bo chciałam wyglądać na mamę, a teraz chcę wyglądać na babcię. Jestem dumna z tego, że mam wnuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja córka ma taki dziewczęcy look.
      Ja wyglądam co najmniej na swoje lata;)

      Cudownie jest być babcią. Uczucia są istotne a nie zmarszczki.

      Usuń
  6. Myślę, że te młodo wyglądające babcie promuje się, żeby złamać stereotyp siwej babci w okularach i z laską. Ale wpadamy w kolejną pułapkę, wciąż zapominając o tym, żeby pozwolić każdemu po prostu być sobą.
    Ja nie lubię słów "babcia", "dziadek", chyba mam zbyt głęboko wgrane te stereotypy siwych, starych, nawet niedołężnych osób, choć zarówno moje babcie jak i dziadkowie byli osobami aktywnymi, wyglądającymi młodo jak na swój wiek. Sama odziedziczyłam te dobre geny i nikt nie daje mi tyle lat, ile mam. Ale jednak samo słowo "babcia" jest takie trochę (nie obraźcie się, nie myślę tu o żadnej konkretnej osobie), rozmemłane, miętkie (celowo przez "t"), bez wigoru. O ileż lepiej brzmi angielskie grandmother, a nawet zdrobnienie grannie, które jest podobne do naszej babuni.
    Można by się nad wydźwiękiem słów długo rozwodzić, ale ja już dawno zapowiedziałam mężowi i dzieciom, że do mnie "babciu" będą mogły mówić wyłącznie wnuki. Chyba że będzie chodziło np. o mówienie: idziemy do babci. Albo w żartach.
    Zresztą tak samo zareagowałam, kiedy Jacek usiłował do mnie mówić "mamusiu", jak już mieliśmy dzieci. Każdemu to, co należne ;) :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pełna zgoda, babciu moja mówić tylko wnuki!!
      Moje wnuczki mówią czerwcu po imieniu, bo mają w sumie 4 babcie i muszą odróżniać. W dodatku przekręcają to imię i jest przesłodkie.
      Mnie akurat słowo babcia nadużycia się podoba bo mam bardzo dobre, ciepłe uczucia w stosunku do babć wszelkich

      Usuń
    2. Chyba smartfon nawypisywał coś po swojemu. Naprawdę nie wiem, czym miałyby być: "czerwcu" i "nadużycia" :)
      Ale tak, u mnie też do babciu i dziadku zawsze dodawano imię.

      Usuń
    3. Jesoooo!
      Czerwca=mi
      Nadużycia =bardzo

      Usuń
  7. A bez rury można?😊 lubię tańczyć,😊.Nie zauważyłam szczegolnej presji w odniesieniu do babć, tzw.kult młodości" dotyczy również osob w średnim wieku i dużo młodszych.Mysle,że czerpanie z życia przyjemności bez względu na wiek nie jest niczym zlym i niejedno ma imię.Chce ktoś Everest - proszę bardzo.,😀 Nic na siłę,ja nie ukrywam,że dla mnie bardzo ważna jest sprawnośc,ale raczej nie przeceniam swoich sił i mozliwosci.Nie narzucam nikomu swojego stylu,chciałabym,żebysmy jako społeczeństwo byli bardziej świadomi i wychowywani w kulcie dbania o zdrowie.Bo my systemowo raczej w kulcie tabletek,😊
    Rola babci to najwspanialsza z ról napisanych przez życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham tańczyć!
      Moje główne zajęcia to taniec i śpiew
      Ale właśnie nie narzucajmy innym naszego wzorca życia

      Usuń
  8. Co do szarlatanów - brak mi słów. Mnie się po prostu w głowie nie mieści, jak można dla pieniędzy de facto zabijać ludzi. Zresztą wiele rzeczy mi się nie mieści: wojny chociażby. I postawa typu "mogę wszystko, bo mam pieniądze. I taka że inni ludzie nic nie znaczą, więc można ich wykorzystywać dowolnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mieści mi się w głowie też to, że nie ma na nich bata!! Brak edukacji w narodzie zbiera żniwo. Krwawe!

      Usuń
  9. Co jakiś czas ukazuje się o nim info... ja się pytam, gdzie jakieś systemowe rozwiązania ścigania i karania takich ludzi. O głupocie i naiwności nawet nie chce mi się pisać...

    OdpowiedzUsuń
  10. komentuje to u Moniki. nie wiem czy wobec głupoty ludzkiej zamykanie szarlatanów coś pomoże? natomiast uważam, że system leczenia mamy dodupy, leży i ćwierka i to jest jeden z zasadniczych powodów namnażania się takich ludzi. poza tym medycyna naturalna stała się modna. ech .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to cudowne że kobiety o siebie dbają, o sprawność ruchową i wygląd. mnie sie to podoba. no i nic na siłę.

      Usuń
    2. Absolutnie nie namawiam do niedbania o siebie. Ale wq mnie kiedy się lansuje jeden model bycia babcią czy dziadkiem. Czy matką! Popatrzcie, ma 4 dzieci i jest business łuman!

      Usuń
    3. system mamy niewydolny tu zgoda, ale to nieprawda, że to jest zasadniczy powód wybrania przez pacjenta medycyny niekonwencjonalnej i szukania pomocy u szarlatanów, wszelkiej maści naciągaczy etc...
      tu mózg działa jak u anty-szczepienkowców - a kieruje nim strach. Strach przed diagnozą. Strach przed leczeniem. Strach przed okaleczeniem. Często wyparcie, że to rak...
      Przez te 26 lat na różnych oddziałach spotkałam wiele kobiet, które od razu jak tylko przyszła diagnoza nie chciały podjąć leczenia i szukały innej pomocy, albo przerywały leczenie. Inny etap to, gdy medycyna bezradnie rozkłada ręce i nie może pomóc, wtedy też część pacjentów szuka jakieś alternatywy.
      Nawet jak są jakieś kolejki, to zdeterminowany, ale świadomy pacjent przyspiesza pewne sprawy prywatnie. Jeśli stać kogoś na zapełnienie kieszeni takim moralnym gnojkom, to stać również na różne badania, nawet na PET.
      NIKT i NIC mnie nie przekona, że to niewydolność systemu jest powodem takiej decyzji.

      Usuń
    4. O tyle nie zgadzam się z Twoim ostatnim zdaniem, że wśród znajomych tutaj z chorobami onkologicznymi nie mam takich, co zrezygnowali z leczenia. Na rzecz Zięby. Ale może to specyfika małego kraju i braku rynku dla dorszy?

      Usuń
    5. Twoim
      Że słabość systemu nie ma znaczenia

      Usuń

    6. każdy ma inne doświadczenie i punkt widzenia

      napisałam, że nie zgadzam się:

      "że to jest zasadniczy powód wybrania przez pacjenta medycyny niekonwencjonalnej" (odniosłam się do słów teatru)
      z naciskiem na zasadniczy
      bo zasadniczy powód to w skrócie jest nieświadomość
      niewydolność systemu ma wpływ na rokowania, czas leczenia i wyleczenia bądź nie, a czasem by w trakcie szukać innych metod, gdy medycyna zawodzi. Nie na decyzję podjętą z góry, że nie leczę się konwencjonalnie, bo np. nie wierzę w chemioterapię czy inną terapię...
      Człowiek świadomy, żeby nie napisać nie głupi, gdy jeden lekarz mu powie, że to już jest tylko paliatywne, albo nie ma leku, to szuka innego lekarza/ również za granicą- ale nie o tym tu piszemy.
      przynajmniej nie ja. Ja piszę o świadomym wyborze szarlatanów zamiast medycyny konwencjonalnej.
      To tak jakbym ja oczekując najpierw 6 tyg na wynik hist, potem kolejne tygodnie na łóżko i leczenie, szukała pomocy u szarlatanów, i nie daj buk wypięła się na lekarzy, no wybacz mnie to nawet do głowy nie przyszło.
      Zasadnicza w decyzji to jest wiara w medycynę alternatywną, a nie konwencjonalną.
      Ale to jest moje zdanie, poparte własnym doświadczeniem
      Nigdy nie zapomnę mojego pierwszego szoku, jak w 1999 roku onkolożka od chemii opowiedziała mi o pacjentce, która nie poddała się operacji, bo miałaby po niej bliznę... dlatego mówię o tym strachu
      leżałam też z pacjentką, która nie chciała stracić włosów, więc poszła do bioenergoterapeuty tracąc mnóstwo kasy, ale przede wszystkim zdrowie
      czasem historie nie do uwierzenia...
      to są ludzie, którzy łatwo dają się zmanipulować...

      nie rzucajmy do tego worka tych, którym lekarze już nie mogą pomóc, bo wtedy trudno się dziwić na zasadzie "tonący brzytwy się chwyta" Jak musisz czekać trzy miesiące na gastro, to umawiasz się prywatnie (tak jak ja). I możesz się leczyć w każdym ośrodku, badania zrobić też, więc siedzisz i wydzwaniasz o termin, miejsce, a często po rodzinie znajomych szukasz dojścia etc... a nie lecisz do szarlatana. A jak nawet pójdziesz, to nie skreślasz medycyny konwencjonalnej tylko idziesz dwutorowo, bo i takie przypadki znam.
      No ja nikogo nie znam, kto powiedział, że nie leczy raka u onkologa, bo nie będzie czekał w kolejce ;) ale nie wykluczam, że tacy się nie znajdą, tyle według mnie dostępność nie jest jednym z zasadniczym powodów. I tu doszłam do początku, więc EOT z mojej strony :)

      Usuń
    7. A to się zgodzę. To nie jest zasadniczy powód. Strach jest złym doradcą. Zasadniczo.

      Usuń
    8. Ja też sie zgadzam z Roksaną - to nie słabość systemu,a wiara w cuda jest najczestszym powodem leczenia"alternatywnego".Bo jesli ktoś szuka pomocy medycznej ,zawsze znajdzie sposob,aby ja otrzymać.

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. laurkie i duży kalędasz na cauy rok

      Usuń
    2. Ooooo

      Bo ja tesz czekam na Laurki
      Za 2 tygodnie powinnam dostać. 🤩

      Usuń
  12. Antyszczepionkowiec jako minister zsdrowia w rządzie Trumpa,niejaki Musk bredzacy o wolności słowa(czyt.prawa do wyglaszania antynaukowych bzdur,rowniez za pomoca trolli i botów )to amerykanska odslona tego samego problemu,Foliarstwo w duzej mierze zawdzieczamy Ameryce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Źle się dzieje
      Może masz rację z tą Ameryką...

      Usuń
  13. Wczoraj był mój pierwszy dzień babci bez babci a dziś pierwszy dzień dziadka bez dziadka. A jeszcze w zeszłym roku byli choć już trudno było nie myśleć że to ostatni raz…
    I wszyscy byli cudni, wszyscy których znałam i ze swojej strony i z M strony.
    Smuteczek. Nie mogę jeszcze oglądać zdjęć, ich przedmiotów, pudło z rzeczami które mamy po nich stoi nierozpakowane bo łzy mnie zalewają na samo wspomnienie.
    A naturopatow i innych szarlatanów bym wysłała w …. Bliski, zwolennik altmedu niestety, odszedł mimo dobrze rokującego nowotworu bo „medycyna holistyczna” się nim zajęła, jak zwrócił się do normalnego onkologa to było już za późno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ileż jest takich historii....

      Już ponad 20. Lat temu odeszła moja ostatnia babcia. Ciągle mi żal..

      Usuń
  14. Przerabiałam zmywanie w wannie 2 lata temu, gdy miałam problemy ze schylaniem się i lekko ślepa; dopiero po operacji oczu przekonałam się jak brudne naczynia miałam 🤐

    OdpowiedzUsuń
  15. W nawiązaniu do tego, że nie warto się śpieszyć...koleżanka prosiła mnie o pomoc w znalezieniu chętnego na dużą [ z możliwościa podziału] działkę za miastem. Chciałam obejrzeć, by wiedzieć co polecam . Podano adres. Pojechałam ogląda z młodszą córką. Teren okazał się ogrodzony, stara, licha siatka, zardzewiała furtka. Mówię: trzeba koniecznie zobaczyć całość. Córka rezygnuje z wspinania sie po ogrodzeniu. Włażę na furtkę, rdza sypie się obficie [ ze starej baby też !]. Chodzę po terenie. Po chwili córka pojawia się obok mnie. " no co ? jednak po siatce ?" A ona na to : Mamo, ta siatka dochodziła tylko do tego dużego drzewa, przeszłam za drzewem !!!

    OdpowiedzUsuń