Jak wiadomo,w pewnej parafii stałam się ostatnio wrogiem nr 1. Musiało proboszcza bardzo zaboleć, że ktoś mu utarł nosa.
Było kwestią czasu, kiedy dowiem się, że moje działanie było z podszeptu szatana. I tak się stało.
Zawoalowane aluzje znalazłam w artykule opublikowanym w parafii krytykującym... churching. Otóż to Zły sprawia, że ludzie odchodzą ze swoich parafii... mnie w zasadzie też tak się wydaje, że Zły ma się świetnie w wielu parafiach.
A jednym z diabelskich skutków odchodzenia ze swoich parafii jest krytyka Kościoła. Zamiast być pokornym uczniem z radością słuchającym debilnych kazań proboszcza, bo przecież to samo dobro, taki krytyk słucha diabła i odchodzi z parafii.
A jeszcze wisienka na torcie ,artykuł opisuje sytuację za granicami Polski a napisał go współbrat mieszkający w Polsce. Ktoś jest wielkim tchórzem i boi się podpisać swoim nazwiskiem. Ziobro zdziwka.
A ogólnie fakt, że wiatr hula w coraz bardziej pustym kościele jest spowodowany nie tym, że rządzą tam pyszni, zadufani w sobie prymitywni księża ale "churching" czyli chęć należenia do parafii, gdzie nie mówi się o gender, polityce, gdzie proboszcz nie stawia siebie w centrum wspólnoty a synod traktowany jest jako środek do odnowy kościoła a nie wróg i wymysł dziwnego papieża.
Jest moc!
Dzień dobry
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
)_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)
Widać mocno zabolało
OdpowiedzUsuńCzłowieka pysznego utarcie noska bardzo boli
UsuńZadałaś im bobu, to fakt. Czy to zmieni księży, którzy już są zepsuci? Zawsze jest nadzieja, że przejrzą na oczy, niewielka ale jest.
OdpowiedzUsuńMało w to wierzę. Rzadko z dupka wyrasta ktoś wartościowy. Jeżeli liczę na coś dobrego z tej historii, to że się głupek zastanowi dwa razy zanim znowu zrobi coś tak haniebnego.
Usuń...podobno ludzie odchodzą, z kk po cichu znikają, nie uczestniczą, młodzieży szkoda czasu na religie. A im bardziej odchodzą, tym bardziej kk a zwłaszcza wyznawcy i instytucje świeckie typu sraja g.czy ordojurni, zaciskają szczęki prawne. Bo jeśli wolna wola pokazuje faka, to trzeba zmusić do katokalifatu. i nie ma w tym żadnej sprzeczności. Wręcz przeciwnie. klechy przyzwyczajone do brania i panoszenia się, oraz wpływu na władzę, tej władzy dobrowolnie nie oddadzą i stanowiska bezczelnego nie zmienią. Wspomagani przez strebaby.
OdpowiedzUsuńale próbować trzeba,
jeśli komuś zależy, tak jak Tobie.
Zależy mi.
UsuńAle to co się stało to też dlatego, że zadziałali księża i hierarchowie KK, też warto to widzieć.
Oczywiście nie polscy księża i nie polscy hierarchowie
oczywiście nie polscy. Oczywiście rzecz się dzieje w Lux, nie w polsce. Oczywiście. Tu by się nie zadziało zapewniam cię. starebaby by na to nie pozwoliły)) Oczywiście że już to pisałam, że to nie jest mój kościół ale mój kraj i nie widzę powodu do kneblowania się, gdy kk i starebaby meblują mi życie.
UsuńPieprzysz Teatralna jak po 3-ch flaszkach prosecco. I ze ździwieniem czytam nagle, że to jest twój kraj (a nie kraj tutejszy). Coś ci się od(pier)mieniło.:-D
Usuń🤣🤣🤣
UsuńDoszłam do wniosku, że nie mam się co szarpać, bo to wierzący powinni sobie zrobić porządek w swoich parafiach. Wiem, że zabrzmiało to impertynencko, ale chyba mam rację. Najtrudniej jest przełamać ten "strach" przed konsekwencjami, wynikającymi z "obrony" klechy (samoobrony i obrony przez zapatrzonych w niego innych wiernych). On może wszak wszystko odebrać- ślub, porządny pochówek, chrzest, komunię. Pytanie, czy wierzącym tak bardzo na tych rzeczach zależy, czy wystarczy im wierzyć w swojego Boga, bez tej całej kościelnej otoczki.
OdpowiedzUsuńNiewierzący powinni zadbać o rozdział państwa od kościoła- faktyczny a nie na papierze. Porządki w samym KK tu pełna zgoda, acz niewierzący nie mogą milczeć bo im kk wciąż mebluje życie…
Usuń@Jaskółka. Coraz mniej zależy młodym na kościele a co za tym idzie na sakramentach. Ktoś, kto nie ma bierzmowania raczej nie będzie chciał ślubu kościelnego a co za tym idzie np chrztu dla swoich dzieci.
UsuńI nie jestem naiwna. Zmiany od dołu się nie dokonają bo za mało osób ich oczekuje. Jedni czują się ok w tym bagienku
Inni mają to centralnie gdzieś
@roksana. Pełna zgoda. I ja też nie chcę tego zblatowania!!
UsuńOwszem, też się zgadzam, że niewierzący powinni to robić, ale...jak próbują, to podnosi się wrzask, że chrześcijanie są prześladowani (to tak w skrócie). I chyba zauważyłyście, że lewica ma takie postulaty.
UsuńSkuteczne jest pokazanie przez wierzących, że nie o taki Kościół im chodzi, występując z niego, albo nie biorąc udziału w życiu Kościoła. Biskupi zastanowili się dopiero nad kondycją kościoła, kiedy wierni zaczęli z niego występować. Głosy ludzi niewierzących traktowali jako ataki i nie reagowali na nie. Niewierzący sobie mogą postulować, ile wlezie, ale to wierni mają większy wpływ na życie swego Kościoła.
No i nie czytacie ataków na wierzące katoliczki? Naprawdę Was to nie rusza? Źle się z tym czujecie, prawda? Te ataki mają na celu pokazanie Wam, jakie jesteście głupie, bo wierzycie i chodzicie do kościoła. Gdybyście zmądrzały i przestały to tak, oj tak, to wtedy będziecie OK. Bo to stare baby katoliczki trzymają ten stary Kościół jeszcze przy życiu. Taki jest przekaz i podstawa szykanowania.
A ja nie chcę tak sekować wierzących, a na decyzje hierarchów nie mam żadnego wpływu.
Bardzo nie lubię czytać, że tylko ciemny lud wierzy a chodząc do kościoła wspieram pedofilię. Do pasji doprowadza mnie wrzucanie wszystkiego do jednego worka. Każdy ksiądz to pedofil a każdy Polak to złodziej a Niemiec to hitlerowiec.
UsuńDużo dobra dzieje się w strukturach kościelnych najsławniejsza w Polsce to siostra Chmielewska i Siostry z Broniszewic.
Ale czuję też bezradną złość widząc, jak zamknięci w pałacach biskupi jojczą , że są prześladowani.
No kurwa, nie są!!
No przecież to nie ja tak piszę. I też nie wrzucam do jednego wora. Trzymam się zasady, że w każdej społeczności jest ten sam procent złych ludzi co ludzi dobrych. Kiedy napisałam, że nie wszystkie stare baby katoliczki utwardzają KK w istnieniu, to wylano na mnie wiadro pomyj. A ja wierzę w ludzi i wiem, że każdy ma swoje powody do takich czy innych działań.
UsuńProblem polega na atakowaniu wierzących, a nie bardzo tych wierzących się zna, ale to są wierzący i oni są be, po pozwalają księżom na różne bezeceństwa. A śmiem twierdzić, że takie pierdółki pisze się na podstawie pewnie swoich jakiś obserwacji, czytaniu blogów. Ale świat jednej wsi, kilku blogów, to nie jest cały świat katolicki. Nie jest, ale się go obwinia i już.
Moje zdanie przecież też znacie mimo radykalnych zapędów 😉, a mnie chodzi właśnie o wybór władz. Państwowych. Na każdym szczeblu. I głośnym mówieniu, sprzeciwie, żeby teligia
UsuńSię wzięło i opublikowało jak mi tel zadzwonił, więc skończę: sprzeciw ma sens, bo już nie raz w historii udowodniono, że kropla drąży skałę. Jak mi klerycy i hierarchowie nie będą wchodzić z butami w życie i okradać ( z kasy państwowej idą miliony) i skończy się ich bezkarność, to niech się w tym KK dzieje co chce, bo to nie moja sprawa.
UsuńObecnie cerkiew prawosławna jest mi bliższa, ale to też za sprawą tej tu lokalnej i jej gospodarza i przynależności narodowej niż religijnej.
Ps. Niektórzy umiłowanie wchodzą na blogi, z którymi nijak im nie po drodze by się tylko nakręcać. No cóż, widocznie potrzebują pożywki😉
Myślę, że komentując tu już tak długo wiemy, że żadna z nas w tej sprawie nie generalizuje, a jeśli się różnimy to w drobiazgach.
I żeby nie było potrafię zrozumieć, że ktoś odpuszcza bo ma dość walenia głowa w mur.
Jaskółka
UsuńJa nie o Tobie pisałam, jakby co.
Zgadzam się z tym co piszesz i nie czuję się obrażana czy cuś przez ciebie.
Ja wchodzę z upodobaniem na strony polskiego kościoła w lux, czasem się buzuje a czasem coś z tego wynika dobrego:)
UsuńJa też nie oceniam tych, co już nie walczą.
Nie, ja wiem Rybko, wiem, po prostu ja też mam dosyć tych ataków, napaści, szykanowania. To jest na dłuższą metę niestrawne i nieskuteczne, a w dodatku bardzo niesprawiedliwe. Jeżeli komuś się wydaje, że wrzaskiem i obrażaniem kogokolwiek nawróci na drogę cnoty, to jest w tak zwanym mylnym błędzie:):):)
UsuńTeż już to pisałam- trzeba rozmowy, cierpliwości, spokojnego podejścia, porządnych argumentów i słów, by dotrzeć ( chodzi przede wszystkim o wyborców). I nie chodzi przecież o odstąpienie od wiary, ale właśnie o to, by oddać Bogu co boskie a cesarzowi, co cesarskie- czyli ma być rozdzielność państwa od Kościoła, a raczej na odwrót.
Problem w tym, że nie tyle nie chcę walczyć, co brakuje mi narzędzi walki. Nie będę przecież wchodzić na blogi katoliczek/katolików i siłą ich nakłaniać do głosowania, czy obrażać, bo mają takie a nie inne poglądy.
UsuńWklejam, przytaczam, podpisuję petycje. Jeżeli dam radę, pójdę protestować lub popierać. I tyle.
Gdyby nie były tak strasznie napastliwe te wrzaski blogowe, to śmieszyłyby mnie, bo skutek ich jest mizerny.
Wrzaskiem nikogo się nie przekona
UsuńObrażaniem się nawzajem
Mam w rodzinie kuzynki bardzo zaślepione kościelnie ale mimo to ze sobą rozmawiamy i mam nadzieję, że kropla wydrąży kamień
Rybka, dla Cię to jest ważne wiedzieć, co w trawie piszczy, bo jesteś w środku, to zrozumiałe. I działasz i to z jakim skutkiem🙂
UsuńZ wchodzenia na blog jednego czy drugiego fanatyka religijnego cóż może wyniknąć? Tyle że zawrze, bluzgi polecą z jednej czy drugiej strony…
A narzędzia do walki to tylko polityczne.
UsuńPrzy urnach
To prawda
UsuńChoć mam w głowie dwa blogi, że też bym podejrzała 😜
I co stoi na przeszkodzie?
UsuńBrak dostępu😁😁😁
UsuńJa już się nie bawię w podawanie linków, bo potem rzuca się kalumnie, że ja podpuszczam. O nie, dziękuję, postoję, Jakby samo podawanie linków było już podjudzaniem HA! HA! HA!
UsuńUznaj ten afront jako dbałość o rybkowe zdrowie 😀
UsuńDo czasu:):):):):):)
UsuńJaskółko bloguję już 18 lat i ani razu nie moderowałam i nie usunęłam żadnego komentarza, który dotyczył postu czy mnie. Owszem usuwałam na czyjąś prośbę bądź ubliżające moim komentującym, ale to było jeszcze w czasach Onetu, gdzie z głównej strony wpadała horda komentujących. I
UsuńMam nadzieję, że tak będzie dalej😉
A ja nie wiem, kto do mnie mówi. Te szykany to na znajomym Waszym blogu, przecież to niedawna historia jest.
UsuńJa też długo bloguję i chyba ze dwa razy zdarzyło mi się moderować i raz wyłączyć w ogóle komentarze, bo musiałam spokojnie wyjaśnić w poście o co mi chodzi.
Rybeńka popełniasz błąd: ktoś, kto nie ma bierzmowania (piszesz, że nie chce wziąć ślubu)), nie może go wziąć. Bez Sakramentu Bierzmowania nie ma Sakramentu Małżeństwa.
UsuńJaskółko
UsuńNie wiem o jaki blog chodzi, na żadnym na którym bywam, a są to wszystkie mocno zaprzyjaźnione nie spotkałam się z szykanami autorów wobec nikogo. Mogę się domyślać po komentarzach tu, z kim masz „spięcie”.
Ps. Pod wszystkimi nickami występuje ja roksanna, dopóki nikt inny w ten sposób się nie podpisuję, to ja w ramach buntu tak robię i tylko u Rybki bo gospodyni i uważni czytacze wiedzą kto się za tym kryje😉
DaKa piszesz bzdury, sakrament bierzmowania jest potrzebny żeby być na przykład chrzestnym ale absolutnie nie jest potrzebny aby wziąć ślub kościelny
UsuńRoxi- Tak przypuszczałam, że to Ty, ale Ty akurat na tym blogu nie bywasz i nie miej poczucia straty. Naprawdę paskudnie obrzydliwy nalot na wszystko, co nie po myśli gospodyni, a już stare baby katoliczki stały się jej obsesją. Sama ma ponad 50. ale to chyba nie jest jeszcze stara baba. Dla siebie, bo dla młodszych już tak.
UsuńDaKa
UsuńNie ma wymagania bierzmowanie do ślubu kościelnego. To, że księża wymagają cóż. Wymagają bo mogą
Widocznie jestem za stary. "Za moich czasów" przed rokiem 80-tym ub.w. nie było to możliwe. Bez Bierzmowania nie mogłem wziąć ślubu w Kościele KK. Widać poluzowano. Zwracam honor(no cóż, jestem 'starababa" wg coniektórych).
UsuńNie ma i nie było .Za żadnych czasów
UsuńMasz racje Miska ale wiesz ze często w parafii rządzi ksiądz a nie przepisy 🙈
UsuńNo.
UsuńA to w ogóle nie o tym mowa
To tak jak ze chrztem jak rodzice nie mają ślubu kościelnego. Jedni ochrzczą inni odmówią. Bo tak. A nie powinni bo zakazu nie ma w prawie kościelnym.
UsuńNo właśnie: wymagają bo mogą, czy wymagają bo tak jest ustanowione. Co z dogmatami Kościoła? Każda parafia po swojemu? A co na to Kościół Powszechny?
UsuńMarzycielka: Powiedz to 15-latkowi.
Usuńmiauam koszmarny sen- śniuam, że jem zupem, na powierzchni kturej puywa natka pietruszkowa i koperek:(((
OdpowiedzUsuńS trudem dojaduam, ale na dnie talerza byuo zielono:p
A mnie się śniło, że moja ciocia lat 75 zaczęła pisać książki😁😁😁
UsuńTo zielone oddaj mnie!!
Usuńz miuom chenciom
UsuńJa postrzegam religię jako zło,nie zauważam tego "ogromu dobra"wsrod ludzi koscioła, w najmniejszym nawet stopniu.Myślę,że siostra Małgorzata (wielki Szacun !) byłaby tym, kim jest rownież poza kk,a może nawet bardziej. Nie znam wiele takich przykładow,choć nie wątpię,że są.Ale to w żaden sposob nie rownoważy całokształtu zła - począwszy od najeźdźcy, który ogniem, mieczem, męką i siłą narzucił naszym przodkom nową wiarę, agresywną, zaborczą, bezwzględną - chrześcijaństwo, aż po religię/kościół współczesny.Wydaje mi się, że trzeba o tym mówić głośno, także dlatego, żeby zacząć odkłamywać mity o religii pokoju i miłości, które są nam wtłaczane do głów od zawsze.Inna jest prawda o wczesnych chrześcijanach niż ta,ktorą znamy chociażby z "Quo vadis".Cale życie, od dzieciństwa karmiono nas kłamstwami. Mamy to tak głęboko wdrukowane, zakodowane, również w podświadomości, że dla wielu wiedza o tym czym było chrześcijaństwo i czym jest obecnie, to coś absolutnie nie do przełknìęcia. Ale żeby była jasność - ja nie mam ambicji zbawiania świata.:)) Zwyczajnie mówię za siebie - nie chcialabym dzisiaj tkwić w tym samym gównie z obecnymi "ludźmi kościoła"i z wiekszością wiernych,wstyd by mi było za taką wspólnotę. Dobrze zatem,że Konstytucja RP zezwala obywatelom posiadać takie przekonania,jakie chcą,ąle nie ma mojej zgody ,aby były one niejako obligatoryjne dla innych obywateli,ktorzy katolikami nie są.Tymczasem dożyliśmy czasów, w których katoliccy religianci chcą, by wszyscy polscy obywatele żyli według ich religijnego widzimisię,co wymuszają bezprawnie na instytucjach państwa(szkoły,przedszkola,wszystkie niemalże instytucje panstwowe).Nie mam nic przeciw roznym bohaterom bajek,postaciom literackim,często ksztaltują ludzka wyobraźnie,zaspakajaja róznorakie potrzeby - natomiast nigdy się nie zgodzę na wpisanie do ustawy zasadniczej(kontytucji) obowiązku podzielania głębokiej wiary w Harrego Pottera ani w Królewnę Śnieżkę.
OdpowiedzUsuńWszystko w pełni podzielam Ewo. "Wydaje mi się, że trzeba o tym mówić głośno, także dlatego, żeby zacząć odkłamywać mity o religii pokoju i miłości, które są nam wtłaczane do głów od zawsze.
UsuńOwszem i to robię a że mam donośny głos, no cóż jestem aktorką to i głos mam dobrze postawiony.
Wpasowalysmy się w tytuł tego posta😊niemalże idealnie😊 Ale nie lękam się - znam Rybki otwarta głowę i szerokie horyzonty😇
UsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
UsuńBez obrażania
UsuńA Jej wolno pluć jadem?
UsuńPo 3 prosecco widocznie można 🤣🤣🤣
UsuńDaKa
UsuńMnie wolno używać wulgaryzmów. Jestem u siebie. Miałam chujowy wieczór.
Spierdalaj
????
UsuńTen chujowy wieczór to nie przez mła ?
UsuńPrzez robotników
UsuńZrobili mi burdel w łazience, nie mam do niczego dostępu, buuuu
Ano...
OdpowiedzUsuńGasić?
OdpowiedzUsuńMożna
UsuńPo ciemaku bendem oglondac wiadomoco