24 godziny przed Wigilią prąd w kuchni pierdut!!
Wszystkie gniazdka kuchenne poszły się bujać. Znaczy nie można było włączyć tzw różnicówki obejmującej ten obwód. Nie było wyjścia. Wezwaliśmy elektryka. Na cito. Na drogo. Przyjechał dość szybko młody człowiek. Po pół godzinie było już wiadomo, że to nie jest banalny problem.
To zaczęłam już snuć plany. Pieczenie u córki. Podgrzewanie w mikrofali Bo kuchenki ani płyty nie da się podłączyć do innego gniazdka jakimś przedłużaczem przecież..A jutro 15 osób na obiedzie 🤣.
Ale odwołanie nie wchodziło w grę.!
Na szczęście pan metodą prób i błędów doszedł, gdzie jest awaria, ale nie chcąc wchodzić w szczegóły, nie było to ani trochę oczywiste.
Rano w Wigilię była chwila grozy bo okazało się, że piec nie działa! Zanim dotarło, że to zapomniany korek nie włączony poprzedniego dnia odciął dopływ prądu do pieca to ogarnęła nas panika🤣🤣🤣
Kochani! Życzę wam, żeby wasze kłopoty zawsze tak łatwo się rozwiązywały

Dzień dobry
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
)_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)
Będzie co wspominać!
OdpowiedzUsuńNa pewno!
Usuńi jak znosiłaś te chwile niepewności, jak się czułaś?
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc to ten prąd nie bardzo mnie zmartwił. Wiedziałam, że jakoś to się rozwiąże.
UsuńAc zanim wstałam, mąż ogarnął piec, więc ten stres mnie ominął.
Cieszyłam się, że to nie zatkany pion, że można sikać i inne bez problemu 🙈
prawdę mówiąc wybieram Twoją opcję kłopotów. niechby prąd wysiadł a nie Naczelnik...
OdpowiedzUsuńOj tak!!!
UsuńAle bywało i tak...
Zdrowia!
Braku prundu siem nie obawiam, bo agregaty są, brak gazu pod smażonymi karpiami wprawdzie zaskoczył, ale mamy kilka butli w zapasie😂
OdpowiedzUsuńDo wszelkich klęsk jesteśmy przygotowani, nawet jedno wc jest w innym pionie, więc…
Dobrze, że wszystko się naprawiło i niech już nic nie szwankuje. Pięknego dalszego świętowania.
Spryciarze!
UsuńIdę liczyć piony bo życie bez wc to masakra
UsuńI co wyszło?
UsuńDodatkową trudność pewnie polega też na tym, że nie mieszkając tu na stałe, nie macie różnych znajomych magików, złotych raczek.. etc. 😃takich, co to o północy w Sylwestra przyjadą, gdyby była taka potrzeba, oczywiście kasując odpowiednio😊 Dobrze, że problem rozwiązany, że nie trzeba bylo np. od nowa robić calej instalacji elektrycznej😃 Miłego świętowania, ja już się pomału zbieram do wyjazdu na imprezę, kiecki przymierzam😊Piekna pogoda za oknem, może to już przedwiośnie? 🤪
OdpowiedzUsuńWidać, że nie jesteś z Warszawy.
UsuńZnamy takich, co by może dali radę. Ale prawdziwy przyjaciel nie prosi o przysługę co ci zajmie kilka godzin na chwilę przed Wigilią
To widać, słychać i czuć 😂no, cóż jakoś muszę z tym żyć..
UsuńBo, jak pisałam, na swoim blogu, los bywał złośliwy zwłaszcza przed świętami. Woda, prąd i szambo- newralgiczne instalacje.
OdpowiedzUsuńDobrze, że naprawiono i święta macie spokojne.
Tak...
UsuńTo prawda , że los bywa złośliwy przed świętami i w trakcie.Pamiętam wigilię kilka lat temu, kiedy wywaliło szambo w pionie w bloku i na majstra ze spółdzielni mieszkaniowej czekaliśmy dobę. Wszelkie "złote rączki" nie miały uprawnień by naprawiać awarię w bloku spółdzielczym.
OdpowiedzUsuńMoże to już przedwiośnie.. jak pisze Ewa, w Krakowie +8 o 16 tej godzinie.
Kryste!!
UsuńDobrego świętowania😁
OdpowiedzUsuń😘
UsuńSpoznione ale szczere Najlepszego na Swieta:) wybaczcie bo w rozjazdach, dopiero ogarniam sie po powrocie a jutro jeszcze impreza, ufffff, dobrze ze nie ja organizuje, bo moj najmlodszy wszystko z mamą, przy mamie, obok mamy, cudownie absorbujace tak ze na przygotowania czasu brak i okna nieumyte, pranie niezlozone, a na choince bombek raptem 5 😂
OdpowiedzUsuń