wtorek, 26 listopada 2019

Wierzyć czy nie wierzyć?

 Im jestem starsza tym bardziej jestem przyziemna

Nie bardzo wierzę w duchy

Kompletnie  nie wierzę w numerologię, tarota, wróżki, jasnowidzenie i że moc umysłu uzdrowić może człowieka z raka

Choć oczywiście zdarzają się różne niewytłumaczalne zjawiska w moim życiu.
Jak np to kiedy człowiek, który widział mnie pierwszy raz w życiu, odgadł mój znak zodiaku.

Ale cóż. W horoskopy też nie wierzę.

PS
Religia to coś innego;)))





42 komentarze:

  1. Dzień dobry :)

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zas do niewierzenia wlaczylam rowniez religie. Jak juz, to po calosci. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam nic naprzecifko
      Wiencej miejsca w niebie dla mnie

      Usuń
  3. Hanka lata po domu z serwetką na głowie a ja za nią z obrusem na łbie i drzemy się "duch duch" i tak od miesiąca -
    więc u nas duchy istnieją!

    OdpowiedzUsuń
  4. Również nie wierzę . Dla mnie wierzyć w horoskopy to w zasadzie to samo co w np wierzyć "nauki" dzordza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dla mnie to też jak wiara w płaskom ziemiem!

      Usuń
    2. A Kult śpiewa taką piosenkę:
      Czarny kot mi przebiegł drogę.
      coś tam.. a ja jadę do dziewczyny na motorze
      bardzo się śpieszę i.....
      i..rozj...bałem się na drodze.
      Abstrahując od tekstu piosenki, zawsze obracam się w kolo jak kot przebiega mi drogę. Tak na wszelki wypadek.

      Usuń
    3. Ja do pewnego momentu też tak robiłam. Ot na wszedlki wypadek nie zaszkodzi splunąć 3 razy przez lewe ramię. Aż pewnego dnia wyobrażałam sobie Pana Boga siedzącego u góry i kontrolującego, czy odczyniam uroki. I mówiącego
      Aaaaaaa, Rybeńka nie usiadła jak wróciła po coś do domu, aaaaa, mam jom!!! Zaraz zapodam jakieś nieszczęście!!

      Usuń
  5. Miłego dnia fszystkie rypki i nierybki.:) Wierzę, że dzisiaj dobry dzień będzie i to niekoniecznie za sprawa horoskopów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem przesądna, nie wierzę w horoskopy, wróżby itp
    Mocno stąpam po ziemi.

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja wielbie opowieści o latajoncych fajerkach, penkajoncych lustrach itp

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wierzyć, tylko wiedzieć!

    OdpowiedzUsuń
  9. w duchy nie wierzę, bo WIEM że są, to nie muszę wierzyć ;)
    co do reszty, to nie wierzę w nic, z religią na czele
    tzn. wiem, że to wszystko jest i nawet działa, ale nie koniecznie tak, jakby się to wierzącym wydawało.
    Wierzę tylko w siebie i swoje możliwości
    W byciu wierzącym nie ma niczego złego, o ile nie zmusza się do tej wiary innych, w taki czy inny sposób.
    W momencie gdy wiara przestaje być dobrem osobistym, staje się narzędziem do manipulacji.
    Medycyna też jest tylko narzędziem i czy zadziała czy nie, to już zależy tylko od człowieka.
    Pozdrowionka :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego ostatniego to nie zrozumiałam. Czy chodzi o umiejętności lekarza czy o nastawienie pacjenta?

      Wiara jako narzędzie przestaje być wiarą.
      Religia użyta przeciw drugiemu człowiekowi to zło
      A hipokryzja to ohyda

      Usuń
    2. chodzi o nastawienie pacjeta

      Usuń
    3. pacjenta (sorry za literówkę)

      Usuń
    4. A w to to ja dla odmiany nie wierzę. Oczywiście istnieje efekt placebo. Ale samo nastawienie pacjenta to za mało

      No i literówki na tym blogu to tego. Nie zauważane som. Język traktujemy luźno więc spoko;)

      Usuń
    5. Gdyby nasz umysł nie miał wpływu na nasze ciało, to ten efekt byłby niemożliwy.
      Efekt placebo jest faktem, a to dopiero pierwsza literka w całym alfabecie naszych możliwości. Można poznać więcej liter, można zacząć pisać wyrazy, a kiedyś można nawet napisać książkę.
      Można też nie wierzyć w to, że napisanie książki jest możliwe. Każdy ma to, w co wierzy.
      Efekt placebo działa nawet na zerowym poziomie świadomości. Gdy w grę zaczyna wchodzić świadome zarządzanie swoimi emocjami, zaczyna się prawdziwa zabawa, a jeśli zaczyna się angażować w tę zabawę coraz to głębsze pokłady swojego istnienia (o ile ktoś w nie wierzy ;) ), to w przenośni i dosłownie bierzemy swoje życie w swoje ręce, stajemy się za nie w pełni odpowiedzialni.


      Można też uznać, że książki

      Usuń
    6. Nie przemawia to do mnie.
      Oczywiście że człowiek składa się z somy i psyche. Są powiązane. Jednakowoż azaliż nie może głowa powiedzieć zerwanym więzadłom zrośnijcie się. Znaczy może
      Tylko one się nie zrosną.

      Ale każdy może mieć swoje zdanie

      Usuń
    7. rozumiem, że nie przemawia i rzeczywiście zerwane więzadła nie zrosną się, bo przekonanie człowieka o tym, że jest to niemożliwe, jest tak silne, że blokuje naturalny proces naprawczy komórek.
      Jest to efekt przekierowania wiary w siebie na siły zewnętrzne, czy jakieś bliżej nieznane "siły wyższe".
      Odwrócenie tego, to proces, który zaczyna się od otwarcia się na to, co do tej pory uważało się za niemożliwe...

      Usuń
    8. Ja niestety chyba już na zawsze zostanę zamknięta:/

      Usuń
    9. ale że duchy są?to kwestia wiedzy, a nie wiary?
      hmmm

      Usuń
    10. jak się widzi autobus, to nie jest kwestia wiary, tylko wiedzy
      kiedyś tam, ludzie którzy widzieli duchy cieszyli się szacunkiem plemienia, dziś takie osoby są leczone psychiatrycznie. Świat się zmienia, ale jedno się nie zmieniło, tak jak kiedyś, tak i obecnie są ludzie którzy widzą inaczej niż większość. Dzieci też widzą duchy, ale dorośli w to nie wierzą, więc dzieci tracą tę zdolność, bo nikt im nie wierzy.
      Na starość to wraca, ale wtedy znów uważa się to za demencję i chorobę umysłu. Dzieciństwo i starość, to jest dwa okresy gdy umysł nie ma nad nami kontroli absolutnej.

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Religia wpajana jest namod dzieciństwa.
    Kiedyś miałem fazę czytania horoskopów i ich analizowania. Dziś sam nie wiem czy wierzyć w te wszytskie wróżki, karty.Duchu hmm to chyba coś inngeo.

    OdpowiedzUsuń