środa, 23 listopada 2016

od michaliny





myslę, że wśród Was tutaj osób nudnych brak

a co ostatnio głupiego zrobiliście?



140 komentarzy:

  1. Dzień dobry :)

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha, zapisałam się na survival men Poznań w 2017 roku, w maju, na 6 km.
    Wystarczy, czy mam wymieniać dalej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikomu nic nie ujmując to masz szansę na złoto!

      Usuń
    2. no nie wiem....
      ja też biegnę:D

      Usuń
    3. Poczekaj to nie koniec , zdolna jestę

      Usuń
  3. Jaaa? Nic.
    Nudna jestem do urzygu. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wierzę że masz równo pod sufitem!

      Usuń
    2. A to nie... ale az tak zakrecona nie jestem, zeby glupoty czynic. ;)

      Usuń
  4. Widziałaś mnie u Gagi na urodzinach? Chyba nic więcej nie muszę dodawać...

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja jestem nudna i na dotatek nie piję alkoholu
    Chyba jako pierwszej sie mię z blogu pozbedziesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. n już uwaga bo uwierzę!

      Usuń
    2. Mela ja tesz nie pijem i f moin wieku jusz mi nafet rozpicie nie grozi, niemniej rodzina ma czasem dość atrakcji jakich im bez alkoholu dostarczam :P

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. aaaa, a uzyłaś?
      aczkolwiek juz zakup to szaleństfo :p

      Usuń
    2. Ja nie kupilam sobie,ale w lecie wyrwalam synowi i jezdzilam w parku pelnym ludzi,a syn patrzyl na matke wariatke:)

      Usuń
    3. mój syn igdy tak na mnie nie patrzy, obawiam się, ze wszystkiego się po mnie spodziewa
      córka jest tak zachowawcza, że muszę się hamować:)

      Usuń
    4. Moj widzial duzo glupot w moim wykonaniu,ale czasami jeszcze potrafie go zaskoczyc;)
      Ostatnio jak na widok takiego mocnego quda zapalily mi sie oczka to zapytal zdziwiony "Ty chyba nie chcesz NIM jezdzic?!"No jak nie😀
      Matka pedzila po wertepach jak szatan,a syn "Tylko sie nie zabij,prosze"😜

      Usuń
    5. Tak quda😜-quada mialo byc😊

      Usuń
  7. trochę mnie to martwi bo właściwie to nic, i to od dłuższego czasu
    chyba że napis na torcie który piekłam dla synowej i jej przyjaciół - zamieściłam na nim tabliczkę z napisem - bez cukru, bez glutenu bez tłuszczu. A na odwrocie tabliczki - KŁAMAŁAM!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupilam lyzwy hokejowki z mysla, ze przypomne sobie umiejetnosc jezdzenia po 30 latach przerwy w tejze. Dodam ze wtedy jezdzilam na figurowkach :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Długo by wymieniać jako że specjalizuję się w głupotach ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. najwienkszom guupotem popeuniuam 37 lat temu !

    OdpowiedzUsuń
  11. W zeszłym tygodniu zgubiłam spódnicę przed samą pracą- nadepnęłam koniec przy wysiadaniu i guma pękła, poszłam do budynku a spódnica na ziemi leżała, aż kolega ją zauważył i mnie zawołał. Dzień później ta sama spódnica z naprawioną gumą weszła mi z tyłu w rajstopy( podczas korzystania z toalety), poszłam do działu niżej z tyłkiem w samych rajtkach i z widoczną gigantyczną podpaską.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poplakalam sie 😂😂😂

      Usuń
    2. Repo wygrałaś! ale i tak wieczorem sprawdzę bo może jest większa wariatka i się ujawni

      Usuń
    3. czekaj, jeszcze nie wieczór, może i u mnie coś sie wydarzy:p

      Usuń
    4. żeby to!
      cały zakład się smieje :D

      Usuń
    5. chcesz powiedzieć, że ich zadziwiłaś??:p

      Usuń
    6. e, zadziwić to juz ich nie potrafię
      ale rozśmieszyć i owszem:)

      Usuń
    7. Repo, jestes jednak nie do podrobienia:))))

      Usuń
    8. :DDDDDDDDD
      O matko :-))))))
      Repo filmikowi z dzuadkiem i Twojej hisoryji dajem znak równości:))

      Usuń
    9. zgubiona spudnica wymiata :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Znowu się źle podpielam. Ale to wina telefonu :-(

      Usuń
    2. no, przynajmniej coś głupiego zrobiłas :pp

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. to czekamy na ciąg dlaszy głupot:)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Ty jak wypijesz to bedzie event

      Usuń
    2. obiecanki cacanki!

      ja już letni termin zaklepuję, ciekawe, która stchórzy;D:))

      Usuń
    3. czyli straż, karetki i policja w pogotowiu?;D

      aaa, zapomniałam o ochronie powietrznej kraju, ostatnio często latali;D

      Usuń
    4. to znaczy, że OCYWIŚCIE nic nie wypijesz, jak zwykle

      Usuń
    5. zdziwisz się:D

      wcześniej zadbam o głowę, żebym nie musiała brać leków.

      i już nie mogę się doczekać;D

      Usuń
    6. I jeszcze może ucieknie przed czasem!:)

      Usuń
    7. bez zapowiedzi i uprzedzenia:)

      Usuń
    8. na pewno
      skoro mam postanowienie poprawy;)))

      Usuń
  15. mała dzisiejsza głupota
    na kursie luksemburskiego miała przetłumaczyc zdanie na angielski,
    i z jakiegoś powodu zaczęłam mówić po polsku
    a żeby było śmieszniej, nauczycielka dokończyła ( po polsku!!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Cie chyba zaskoczyla znajomoscia polskiego :)

      Usuń
    2. ja wiem, że ona duzo rozumie, jej mama była w połowie Polką, ale ona sama twierdzi, że nie umie po polsku , więc trochę mnie zaskoczyła!

      Usuń
    3. Tak to jest jak sie przeskakuje z jednego jezyka na drugi, ja czesto rozmawiam z Juniorem po polsku przez telefon i potem dalej po polsku do Wspanialego.
      Wspanialy przerywa wtedy jednym polskim slowem jakie zna, a ktore nie jest przeklenstwem, czyli "suchaj" i oboje rzymy ze smiechu:)))

      Usuń
    4. to bardzo zaskakujące słowo zna :) spodziewałam się tego na k :) :)

      Usuń
    5. Alusiu, bo jak rozmawiam przez telefon to czesto mowie "sluchaj" do rozmowcy i Wspanialy podlapal :))

      Usuń
  16. A z moich codziennych malych glupot:
    W Lidlu chcialam zaplacic karta...to szczegol,ze byla to karta na punkty Payback
    Wieczorem zaparkowalam auto,a rano zapomnialam gdzie...I juz panika,ze mi Pizdzielca ukradli
    Kilka tyg.temu wlamalam sie komus do auta😜Przez przypadek otworzylam swoim kluczykiem,juz mialam wsiadac,ale...obicie foteli jakies nie moje.
    To takie male detale😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to Twuj supit dobrze pofalowany :pp

      Usuń
    2. Latem bedac w Kalifornii wsiadlam jakiemus obcemu facetowi do auta, bo myslalam, ze to auto mojej kuzynki. A ta wszystko widziala ze swojego i o malo sie nie posikala ze smiechu.
      Facet byl troche zaskoczony a ja "upsss chyba sie pomylilam" i wygramolilam zwloki.

      Usuń
    3. w sumie dobrze, że się zorientowaliście obydwoje od razu, a nie za 100 km :) wszak mogła to być obrażona żona, na którą nawet nie chciał patrzeć :) ;)

      Usuń
  17. Skok spadochronowy???
    Sam w sobie nie był głupi, ale przed skokiem obejrzałam film, w którym babka wypięła się podczas skoku z uprzęży!! 😄😄😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oglądanie takiego filmu to głupota, no
      a ja kiedys z dużą grupą zznajomych jechaliśmy kilkaset km na lotnisko aotokarem, w którym pilot puszczał film o katastrofie samolotwej :p

      Usuń
    2. Ten film puścił nam kolega, który też skakał! 😄😄😄
      Tyle, że ona był fioletowy ze strachu podczas skoku a na nas nie zrobiło to wrażenia 😉😉

      Za to pamiętam film o wypdkach samochodowych przed egzaminem praktycznym na prawo jazdy! 😝😝

      Usuń
    3. mi przed operacją ulubiony ortopeda puszczał filmik z analogicznego zabiegu. Sprawdzał chyba, czy jestem wystarczająco zdeterminowana :)

      Usuń
  18. Witam. Moje zakrecenie... myślałam że zgubiłam dziecko. Zaczął płakać więc położyłam go szybko do łóżeczka i pobieglam po mleko. A potem szukałam w sypialni bo myślałam że tam go zostawilam. Lub na przewijaku ( o zgrozo) lub w bujaku albo na narozniku!Prawie mi serce stanęło i biegałam w koło łóżka aż patrzę dziecko śpi jak aniołek u siebie:-) Mówię wam najgorsza minuta w życiu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masakra!
      Ja kiedyś też myślałam, że zgubiłam dziecko w domu
      miało 3 lata, bałam się że wyszedł gdzieś na zewnatrz
      a on diabełek zszedł był na dół do garażu i wsiadł do samochodu, tak bardzo chcial pojechac do przedszkola :ppp

      Usuń
    2. Pamiętasz to uczucie:-) normalnie jakby serce przestało Ci bić:-D

      Usuń
    3. chyba trudno o cos gorszego
      jeszzce iedys mi "zaginęła" jedenastoletnia córka, długo mówić
      i ten łobuz z powyższej opowiesci zniknął mi z oczu w fastfudzie bo poszedł do toalety
      a on nigdy nie był tam w toalecie, a nie mial jeszcze 3 lat!
      tych pzrezyc się nie zapomina

      aa, a najstarszy nie wrócił autobusem szkolnym ze szkoły i nie odbieral telefonów

      ech...

      Usuń
    4. Dzieci to niekończący się stres:-)

      Usuń
    5. to prawda!
      w przyszłym zyciu chcę byc bgatą singielką!! :pp

      Usuń
    6. Ryba Ty bogata singielka??? Nie nadawasz sie, nawet jak bedziesz bogata singielka to sobie zrobisz dziecko, bo masz tak silny gen macierzynstwa ze sie bedzie ciagnal za Toba przez wiele wcielen:)))

      Usuń
    7. braciszek koleżanki, diabeł wcielony, raz schował się tak, że go z dwie godziny chyba szukali - wspiął się na rurę od kaloryfera, ukrytą za zasłoną. Biedaki patrzyły za te zasłonę, ale nikomu nie przyszło do głowy zadzierać głowę na sufit... A było to niedługo po tym, jak wypadł przez okno z drugiego piętra, ale nic mu się nie stało, bo spadł na sznurki od prania piętro niżej...

      Usuń
    8. ten to dopiero ma nierwóno pod deklem!!

      Usuń
    9. Rosas oj ja też znam to uczucie.brrrr straszne

      Usuń
  19. Nie wiem, nie wiem ale cos mi podpowiada, ze latwiej byloby wyliczyc co zrobilam madrego. Bo ze wczoraj wypelnilam pojemnik z zupa do zamrozenia po sam brzeg (no jakos tak chcialam zeby sie zmiescilo) i po dwoch godzinach odkrylam ze mam "zarzygany" zamrazalnik to raczej do madrych nie nalezy.
    Uslyszalam wyklad od Wspanialego, ze "wszelkie produkty ciekle w procesie zamrazania powiekszaja swoja objetosc" i cos tam, cos tam...
    Gadal tak i gadal oczywiscie sprzatajac "rzygi" do czasu az zobaczyl moja mine i zakonczyl slowami "OK do nastepnego razu". Boziu jak ja kocham tego mojego Wspanialego!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po Twoich opowieściach to i ja Go kocham
      Platonicznie ☺

      Usuń
  20. oj, ostatnio trochę poszalałam, ale czy to głupoty?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym powiedziala, że nie ostatnio a zawsze masz nierwóno tam :p

      Usuń
    2. no co Ty! zawsze byłam poukładana;D
      i robiłam to, czego ode mnie oczekiwano
      Teraz jestem EGOISTKĄ!

      Usuń
  21. Zapłaciłam informatykowi by mego bloga naprawił. Gościu olał sprawę, skasował i mnie olewa do dziś. Ot taka moja głupota :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :/
      a takich to ja mam wiele...
      ale wiesz co, niech sie udłąwi tym zyskiem
      on i inni oszuści

      Usuń
  22. Rybko, informuję, że ja jestem nudna. I to nudna jak cholera. Nie ma co się łudzić, że jest inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. ju łysz
      już sam fakt, że tu bywasz, nie świadczy o Tobie najlepiej:p

      Usuń
  23. No dobra,to ja zrobiłam pare lat temu taką głupotę,że resztke kompotu ze śliwkami (czas po Wigilii)wylalam do wc...przeciez wiedzialam,ze od tych śliwek na pewno sie zatka no i zatkało się....matko jaką nerwę wtedy dostal moj ślubny (z zasady naprawdę spokojny chlopina)kazanie i to podniesionym głosem co mu sie zdarza niezmiernie rzadko :pppp

    Mam taką wredną sąsiadkę z parteru,której wszystko przeszkadza,czepia się,ze zostawiam wózek na klatce schodowej...wszelkie argumenty nie docierają do niej...
    Dzisiaj naprawdę miałam szatańską myśl,zeby zostawić jej gówno na wycieraczce,bo juz mam dość...(oczywiście żartuję,ale wizualizacja tego czynu dobrze mi zrobila)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko, zatkaany kibel, brrrrr!!!!

      a podobno wystarczy sobie nielubiana osobe wyobrazić nago, pomaga ponoć bardzo:))

      Usuń
    2. Rybko odnośnie wyobrazenia sobie tej sąsiadki nago-Fuuuuuuuuuu :ppppppppppp

      Usuń
  24. Pojechałam kiedys na zbiorowa randkę w ciemno/ zlot gromady czarownic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, no ja podobnie, a jeszcze wcześniej pojechałam spać u zupełnie obcej wtedy czarownicy i jeszcze nawet jej w domu nie było tylko klucze u sąsiada!

      Usuń
    2. Ja to nawet w jednym łożku..

      Usuń
    3. jeeesooo!!! Lola!!! ja też!!!! a tyle się mówi o naiwności w znajmościach z netu... a ja nawet adresu w domu nie zostawiłam, tylko mętną informację :) :)

      Usuń
    4. taaa
      a ja zaprosiłam do siebie chyba z 8 nieznanych mi w ogle osób na noc!!!!!

      Usuń
    5. no i raz przespałam się z osobą poznaną w iternecie :pp

      Usuń
    6. Też mi się to zdarzyło, ale jakoś nigdy nie uważałam tego za głupie:))

      Usuń
    7. jak dopsze być normarnom ;p

      Usuń
    8. Lucha, niegdy nie umówiłaś się z obca osobom w innym mieście??
      Nie kupowałaś na gwałt prezerwatywy?? :pp

      Usuń
    9. ale co najmniej gwałtownie :pp

      Usuń
  25. A trzy lata temu przebrałam się za klauna w sylwestra i tak jechałam trambwajem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kiedyś z diabła i jechałam tramwajem, ale wcale nie uważam, że to był głupota!
      Chociaż może to, że z powodu rogów nie mogłam czapki założyć, a zima była :) :)

      Usuń
    2. rozchorowałąś się potem?

      Usuń
  26. Nie wiem co nienormalnego zrobiłam
    Bo dla mnie wszystko jest normalne
    Gorzej z moimi dziećmi co matki nie ogarniają..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam zaraz nie ogarniajom

      Usuń
    2. nie wiedzą, że matki mogą być inne :p

      Usuń
    3. Moje dzieci, też twierdzą, że mają matkę, która ma często nierówno pod sufitem. Ostatnio dostałam zakaz na dostarczanie wnuczce nowych zestawów naklejek na ściany (dzieci przeprowadziły się do nowego domku), więc babcia wariatka, podesłała synusiowi link, do strony, gdzie można kupić plastykowe tafle i powiesić je dziecku na ścianie, żeby miała zabawę.

      Usuń
    4. :pp
      Boję się tylko że synowej to może nie bawić:pp

      Usuń
    5. no ja tak czasem jeszcze się nieco pofszczymujem pszy zieńciu (ale tylko trochem)

      Usuń
    6. W przyszłym tygodniu przywożą i zamontują - tylko babcia płaci, za pleksę...Trudno...

      Usuń
  27. Sama nie wiem co wybrać- mam tego tyle!
    Może takie najkrótsze: dzwonię do Mamy,będąc w PL i po chwili szukam komórki-panika mówię Mamie,że miałam w kieszeni na spacerze z psem i nie ma. Wszędzie szukam -nie ma. Kończę rozmowę i dzwonię do Męża że zgubiłam,nigdzie nie ma( a to był prezent mikołajkowy od Mensza, taki wypasiony egzemplasz) No nic Monsz pociesza i chyba po 10min mówi :słuchaj ale mi się pokazał Twój numer a nie domowy-cały czas z tej komórki gadałam i z Mamą i z Menszem i jeszcze do przyjaciółki dzwoniłam,z którą na tym spacerze byłyśmy :p
    Drugi numer-zamawiałam na szybko krótki tygodniowy wyjazd( do Francji) -i ciągle ktoś mi przeszkadzał, zamówiłam przez Booking przekonana że na wyspie Ile de Oleron ,przyszło tylko potwierdzenie mailem,Monsz wydrukował i na następny dzień wyjeżdzamy,Podaję Menszowi dane do nawigacji i oczywiście najpierw nazwę wyspy- z pamięci a potem ulicę już z kartki Zajeżdżamy i za cholerę nie ma naszego hotelu-kuźfa nic tam nie było,wprawdzie blisko morze ale chaszcze. Wszystko się zgadza ulica numer godzina 12 w nocy-w końcu wpadamy na pomysł,żeby GPS ustawić na kod pocztowy-wbijamy-okazuje się że to jeszcze 160km!! Najgorzej że to z powrotem,bo to nie wyspa tylko miejscowość o podobnej optycznie nazwie les Sables d'Olonne : PP Całe szczęście Że nad tym samym oceanem,kawałek wyóej tylko a nie np w górach. Musi Monsz kocha,że nie zabił :pp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jeny ile tego wyjszuo!
      sooory

      Usuń
    2. MIsia :**
      Moi chyba tego nie doceniają :pp

      Usuń
    3. Numer z komórka de best!!!

      Usuń