bardzo często tak się myśli
inni maja wypadki samochodowe
innym rodzą się chore dzieci
inni chorują na raka
a mnie to nie spotka, nie możliwe
dlatego nie przejmujemy się i jeździmy za szybko
niejedna kobieta w ciąży pali czy pije, skacze na bungie, robi głupoty
lekceważymy rady ludzi doświadczonych
ja tam się wcale nie dziwię takiemu podejściu
trzeba czasem zderzyć się z murem, żeby go w ogóle zauważyć
GŁOSOWAĆ UPRASZA SIĘ
NA SPÓŁDZIELNIĘ SOCJALNĄ KOBIERZYN Z KRAKOWA:)
Dzień dobry :)
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
)_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
Dzien dybry,zabieram kawkę,głos oddam,jak tylko włączę stacjonarny
UsuńDzień dobry :)
UsuńKawusia pomoże mi wstać :)
Kawke z rana
Usuńna barana
Dzień dobry 😊
UsuńDwie kawki z rana piję i dwa głosy oddaję.
Dobrego dnia :*
GŁOSUJMY proszę! To już ostatnie dni.
OdpowiedzUsuńUczestnicy tego spółdzielnianego projektu, ludzie chorzy, są bardzo szczęśliwi, że mają możliwość takiej pracy, że mogą być ze sobą,
czują się potrzebni, ważni, docenieni
to bardzo wartościowa inicjatywa!
głos oddany :)
UsuńRybeńko,no tak jest...często takie zderzenie się z murem uświadamia co jest największą wartością w życiu,że nie możemy być niczego pewni...
UsuńWspomnialaś o chorobach,a ja dodałabym jeszcze ,że to zderzenie moze byc konsekwencją nieprzemyślanych dzialań...a potem czlowiek rozgląda się wokół z goryczą w sercu,żalem,ze.mogł postąpić inaczej....że dał się oszukać pozorom....
Przeszłam coś takiego...byla to lekcja,bolesna której nie zapomnę do końca moich dni...
Dzięki niej,dojrzałam w szerokim tego slowa znaczeniu....
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńMamy juz drugie miejsce w glosowaniu. Ale daleko do pierwszego... Glosujcie!!!
OdpowiedzUsuńTo nie tak jak piszesz, Rybenko. Ja kazdego dnia dziekuje losowi, ze oszczedzil mnie i moich bliskich przed chorobami, wypadkami i innymi dopustami. I przez te wdziecznosc wlasnie nie prowokuje losu, a co najmniej bardzo sie staram. Moim dzieciom wpajam az do znudzenia, by postepowaly podobnie, a jednoczesnie uwazaly na innych, ktorym jest to mniej lub bardziej obojetne.
Mam poczucie że to podstawa wyjątkowa
UsuńI z wiekiem nam przychodzi łatwiej
To prawda. Im jestem starsza, tym moja wdziecznosc, ze mam rodzicow, ze zyje i jestem w miare zdrowa, jest wieksza. Ciesze sie i doceniam, bo to w koncu nie jest zrozumiale samo przez sie.
Usuńpragnę niniejszym zapewnić że ja też
Usuńnawet do tego stopnia że cieszy mnie po prostu drobiazg
Dzień dobry
OdpowiedzUsuńdzień dobry i dobbranoc:)
OdpowiedzUsuńzagłosuję jak wstanę;)
Głosuję codziennie
OdpowiedzUsuńi serdecznie upraszam o to samo
O ia tez;)
Usuńtesz upraszam i tesz codziennie, ale jednak czfarte miejsce smutne trochem jest :(
Usuńmoże jeszcze rzutem na taśmę coś wspólnie zdziałamy!
UsuńDzien dobry, głosuję co dzień, z 2 adresów IP
OdpowiedzUsuńZagłosowanie,zaraz wyslę jeszcze linka znajomej,od mamy tez zagłosuję.
OdpowiedzUsuńa nawet lubiłam czas, gdy niczego się nie bałam i byłam pewna, że w grze "życie" mam level "nieśmiertelność". Potem przyszedł czas odpowiedzialności i skończyła się ta beztroska. Teraz znów pozwalam sobie na więcej (nie żebym chodziła pijana ciemnymi ulicami) bo kiedy jeśli nie teraz.
OdpowiedzUsuńTakim drastycznym przykładem lekkomyślności są palacze - wiedzą, że palenie grozi rakiem a mimo tego palą myśląc, że oni nie zachorują.
Klarka...to jest nałóg,identyczny jak alkoholizm czy narkomania.Uwierz moj ojciec zeby miał sie czołgac po fajki /ciezko mu chodzic/ tobedzie sie czolgał byle tylko zapalić.Niestety to jest niewolnictwo,zniewolenie nałogiem...
Usuńpaliłam jak smok i pewnego dnia powiedziałam sobie - o nie, nie będą mną papierosy rządzić! I nie palę już 10 lat. Ale widziałam palących chorych w Instytucie Onkologii, znam panią po mastektomii nałogową palaczkę, straszne zniewolenie.
Usuństraszne zniewolenie, to prawda
Usuńale znam też przypadki , ze samo podejrzenie poważnej choroby, raka, sprawiało, że ludzie rzucali z dnia na dzień palenie, czasem za późno
Klarka, coś w tym jest, żal mi tego czasu niewinności :))
Klarko,super ze Ci się udało rzucić ten smrodliwy nałóg,brawo....:-)czyli jak się chce to można...
UsuńTak Rybko,masz rację mój ś.p dziadek po pierwszym zawale rzucil fajki z dnia na dzień,tak sie przestraszył tego czego doświadczył,żył jeszcze 8.lat...pieron wie,moze gdyby nie rzucil żyłby krócej?
Pamietam ze ćmił "sporty"-co za nazwa....ojciec mój palił klubowe,pamietam te paczki a wcześniej popularne....zawartosc substancji smolistych byla masakryczna w czymś takim
moja mama paliła 35 lat, mimo chorowania na astmę, ale w końcu rzuciła
Usuńmimo to po 15 latach zachorowała na nowotwór 100% nikotynozależny, raka pęcherza...
Kiedyś była "moda" na palenie::) W czasie studiów byłam jedna z dwóch osób w grupie,ktore nie paliły:)) Przypuszczam,że większość z tamtych palaczy rzuciła nałóg już dawno,bo poza zagrozeniami zdrowotnymi,dziś to jest obciach,zacofanie,źle odbierane w pracy i w towarzystwie:)
UsuńPoza tym palacze lub byli palacze,jeśli już poważnie zachorują,to o wiele gorzej znoszą leczenie i mają o wiele gorsze efekty.Podobno np. chemia nie działa tak jak powinna u osób,ktore przez lata dostarczaly organizmowi toksyn - benzenów,fenoli,rtęci,ołowiu,kadmu,tlenku węgla i mnostwa innych świństw.:) Zatem - jeśli jeszcze ktoś pali - RZUCAJCIE ! Organizm(póki zdrowy) potrafi się cudownie zregenerować już w ciągu 10 lat - 15 lat:))
Brawo Klarka!
niby mniej osob teraz pali, ale az mi się serce kraje, jak przed szkołą widze młodzież, piękne dziewczyny, fajnych chłopaków, jak wyciągają szlugi
Usuńłatwiej wydaje się nie zacząć chyba niż rzucić
Zdecydowanie!:)
UsuńKlarko super,że Ci się udało! Mój dziadek palił prawie 40 lat i rzucił z dnia na dzień, za to babcia nawet po mastektomii nie potrafiła sobie odmówić. Nie rozumiem do końca ludzi, którzy na własne życzenie sprowadzają na siebie kłopoty! Może faktycznie niektóry muszą walnąć głową w mur, żeby się ocknąć.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńA czasem też jest tak że nawet tych co o siebie dbają bardzo dotyka choroba....
OdpowiedzUsuńJa tam słucham własnego ciała .... 30 go ide na kolonoskopie .... a już mnie pobolew zoladek wiec zaraz spier...na gastroskopie pewnie też
A co ma być ....
może lepiej się martwić na zapas?
Usuńja szłam na swoja pierwsza mammografię jak na kawę , bez najmniejszego staresu:/
no nie powiem że się nie martwię....
Usuńto dobrze, wszystko wszak okaże się dobrze i zdrowe:))
UsuńMiśka,Ty juz od dawna mówisz o tych badaniach kobito nie gadaj,tylko je zrób!!
UsuńTrzymam kciuki!
zapisałam się przecie nie ? :) zwlekałam bo myslalam ze mi się uda na firme zalatwic a tu g...o z pętelką , wiec zabukowalam już termin i zrobie ze pieniądze ! sram po gaciach już co wyjdzie no ale co zrobić.... jak już zrobie kolonoskopie to zaraz ide po skierowanie na gastro.....bo przecież to kurde odrebna historia nie mogli dac naraz ahhhhhhh
Usuńdobrze by było połknąć czujniczek, który by przechodził przez cały układ pokarmowy i wszystko badał...
UsuńMisia,no dobrze,juz dobrze:*
UsuńMowilam Ci ze masz nie robić w pory,bo prywatnie robia w lekkiej narkozie,dobrze Ci sie zrobi,a potem sie przebudzisz i będzie ok!!!
nie umiałabym się chyba odnaleźć w polskiej służbie zdrowia...
Usuńmojemu koledze zrobili naraz kolono i gastroskopie w narkozie...... mnie się kurwunia nie dało.....no nic przemecze się wydam na dwa zabiegi plus gastrolog ..... a potem będę planować dziecko :) bo na razie to jest na luzie
UsuńJest nas dwie,tylko u mnie świadome planowanie nie wcześniej niż od września:-)
Usuńbędzie się działo:)))
Usuńps. za moich czasów nazywało się to seks, czy jakoś tak :pp
Rybeńko oczami wyobraźni starałam się wyobrazić sobie kobietę w ciąży skaczącą na bungie i to mnie przerosło. Moja wyobraźnia ma swoje granice ja widać.
OdpowiedzUsuńJakieś 2 miesiące temu wracałam z pracy rowerem. W pewnym momencie muszę przejechać tunelem pod ulicą. Jest tak kijowo zrobiony, że nie widać co jest za zakrętem. Ja jechałam powoli, pod górkę, swoją stroną. Z naprzeciwka z górki jechał facet w wieku 60+ i jak mi wypierdzielił, to poleciałam jak para papci. Skończyło się na siniakach w różnych dziwnych miejscach i na spuchniętych palcach (do lekarza nie poszłam, bo byłam kiedyś połamana i wiedziałam, że to nie to). Koleś się pozbierał, podniósł koszyk, który mu odpadł przy uderzeniu, rzucił przez ramię "Nastepnym razem będę uważał" i uciekł. Żadnego "Przepraszam" ani "Czy da pani radę?" "Nic się nie stało?" NIC Z TYCH RZECZY! Facet po prostu pojechał. A to totalne zadupie jest, więc nie było nikogo, kto by mi pomógł. Jak się pozbierałam, to okazało się, że muszę pchać rower, bo z przodu mam ósemkę taką, że hej i jechać się nie da i zamiast skręcić musiałam unosić rower, bo koło blokowało. Pchałam go więc rycząc ponad połowę drogi do domu. Miałam pod górkę. Od tego czasu w tamtym miejscu mam lekki stres, bo robiąc głupoty narażamy nie tylko siebie, ale też innych. Ja wiem kto wyskoczy zza muru na zakręcie następnym razem?Niby było minęło,ale coś tam zostało.
Idę po zakupy i szykuję się na odwiedziny koleżanki. Dobrego dnia Paniom życzę:)
MP to ja powiem Tobie że w takich wypadkach dostaje takiej adrenaliny że dogoniłabym dziada zósemkowała mu rower nasrała na łeb i powiedziała żeby miał ten obrazek przed oczyma ewentualnym następnym razem...................... Nie godze się z takim zachowaniem , nawet chyba bardziej jak dostyczy to innych niż mnie .... Dziadów należy tępić !
UsuńWiesz Miśka, gdyby to dotyczyło kogoś innego, to tez bym goniła, ale chodziło tylko o mnie, rozumiesz? Poza tym zanim się pozbierałam jego już nie było. Stwierdziłam na śmiesznie jak już doszłam do siebie, że będę jeździć tamtędy z jakąś lagą i jak go zobaczę, to mu wpierdzielę z tekstem "Och jednak pan nie uważał". Wymiana koła, opony, dętki, nowa linka hamulcowa to było ponad 150 zł...
Usuńno wiem człowiek placze z nerwów i bezsilności po fakcie też wiadomo , we mnie się az gotuje jak takie coś widze i potrafie być wręcz nieobliczalna .......
UsuńWe mnie też się gotuję jak widzę,że komuś, kto nie da rady obronić się sam, dzieje się krzywda. Dym mi uszami idzie, bluzgam na całego i ciężko mi odpuścić. Najgorzej jak komuś kto jest mi bliski, ktoś robi krzywdę z premedytacją. Albo krzywdzi bezbronne zwierzę. Nie patrzę na konsekwencje, tylko staję od razu gotowa do walki. Furia to mało powiedziane.Po fakcie zastanawiam się skąd miałam te teksty, tą siłę itd. To chyba tak jak w tej bajce:)
Usuńhttps://www.youtube.com/watch?v=esTA2W0PojM
Tylko, że nie mam miecza, jeno paszczę:)
Rozumiem Cię Miśka. Nawet nie wiesz jak bardzo.
Miśka z tym nastaniem na łeb dziadowi hahaha to się złożylam:-)))))
UsuńDorzucę,jeszcze wredność starych bab,godzinę temu jezdzilam na rowerze,starsza kobita na skladaku przejechala przez ulice i mi się doslownie wpieprzyla pod mój rower,na szczęście wyhamowalam...mowie,do niej przepraszam,bo chcialam ja wyminąć...
Uwaga.....nie zjechala a ze byl wąski chodniczek to wloklam sie za nią z pól.km....
współczuję Wam Dziewczyny
Usuń:*
Starszych kobiet się boje nie raz widziałam jak w tramwaju , niby chore zmeczone życiem staruszki , jeszcze porządnie nie wsiadły a już wymachiwaly paraoslem i innymi rekwizytami z obelgami do wszystkich czemu jeszcze nikt im nie ustapil miejsca.......
UsuńMoherowa warszawska armia jest nieobliczalna :)
miśka, w stolicy to bardziej rzucają mi się tłumy młody pedzacych przed siebie lemingów :ppp
UsuńPamiętam akcje z moim bratem o kulach z nogą w gipsie i babcią, która go prawie stratowała przy wejściu. Babcia go popchnęła, pobiegła na jedyne wolne siedzenie i "O dzień dobry Pani kochana!" Torebkę walnęła na siedzenie i poszła gadać ze znajomą. Wzięłam torebkę i zawiązałam ją na uchwycie tym na górze z tekstem "O zobacz! Ktoś torebkę zgubił. Jak tak powieszę, to łatwiej ją znajdzie. Siadaj z tą złamaną nogą". Babcia się zrobiła czerwona. "Przecież ja tu siedzę" " Nie, to pani torebka siedziała a nie musi siedzieć. Mój brat ze złamaną nogą musi. Skoro ma pani tyle energii, że chłopaka o kulach pani stratowała wsiadając, to może pani postać.Podać pani torebkę?" Cały wagon ryknął śmiechem. "Co za maniery. Ta dzisiejsza młodzież" "Uczę się od takich jak pani. Miłego dnia". Oj ja się nie boję w takich sytuacjach:)
Usuńprawdy są różne
Usuńjak była w ciąży to w komunikacji ustępowały mi miejsca w 90% kobiety, i to nie te najmłodsze
najtrudniej było wstać facetom, bez względu na wiek
no to i tak miałas szczecie MP że Cie pani nie spopychała bo ja i takie akcje widywałam....nie cierpie Warszawy z wielu względów a to jest właśnie jeden z nich , co innego starsze pokolenie ludzi walczących co innego pierdzielniete na głowe głupie mohery którym należy się wszystko ze względu chyba tylko na wiek......
UsuńJa nie z Warszawy, ale z Poznania. Miśka, myślisz że w Warszawie ludzie są inni,niż w innych miejscach kraju?
Usuństerydy to zuo
OdpowiedzUsuńszkoda, że nie jestem jednom z miliona koleżanek MR:(((
Brałam przez dwa lata. Lekarka przepisywała mi je na astmę na każdej wizycie (czyli co dwa tygodnie). Po dwóch latach przyjmowania doustnie Hydrocortisonum i jeszcze wziewnie jakiegoś świństwa odstawiłam. Ciocia usłyszała co biorę i od jakiego czasu i złapała się za głowę. Skutki uboczne... Nie pytajcie:(
Usuńja mam "tylko " na 5 tygodni
Usuńpierwszy właśnie mija
od poniedziałku mniejsza dawka
nie doczekam się :((
Oj tam doczekasz. Wiem, że ciężko. Jak mus, to mus. Trzym się:*
UsuńRybenko :*
UsuńRybenko, ale dzielna jesteś bardzo :****
Usuńnie jestem dzielna
Usuń10 dni na tej dużej dawce nie wytrzymam
jutro 8 dzień
i chyba to wszystko na co mnie stać:(
Rybeńko...:*
UsuńTrzymam kciuki,to ze 10 dnu...8 to i tak b.dużo
Moja Mama ma tocznia,niestety leczy się go skutecznie sterydami....ona nie moze brać,bo ma chore serce i zażywa taki paskudny lek..(chyba arechin)stosowany także przy malarii...Chociaz nie jest to steryd,na początku miala ciągle mdłości...
a co się dzieje Rybenko?
Usuńmoże mozna te objawy jakoś złagodzić?
mam sucho w ustach, ciągłe nieugaszone pragnienie, niesmak, takie tam...
Usuńjeszcze zmeczenie, pobolewanie głowy
Usuńwiem, że sterydy wypłukują potas i lekarze zalecają jeść więcej pomidorów, pić sok pomidorowy
Usuńjem pomidory
Usuńmogę więcej...
wypłukują potas, a zatrzymują sód
Usuńczytam, że powinno się brać leki diuretyczne
ale skoro masz sucho w ustach, to chyba raczej płynów masz zbyt mało
chyba jednak płyn mi się zatrzymuje
Usuńpije dużo, sikam wręcz naprzeciwko
wczoraj przed snem wypiłam ponad pól litra wody, normalnie bym musiała w nocy wstać, a tu nic
to znów trzeba uważać na ciśnienie :(
Usuńa żebyś wiedziała
Usuńw ulotce nawet jest o tym, ze może podnosić
to siedzę i mierzę
zaraz, ile ja mam lat??
79???
nie dostałaś leków diuretycznych??
Usuńi nie patrz tak na to
Usuńwiek nie ma tu nic do rzeczy
jak trza, to trza
moja psyche ostatnio cierpi
Usuńmoże wiek nieważny
ale nie chcę żyć ciągle się na coś leczyć!!!
nie dostałam nic
lekarka twierdziła, że dawka jest mała i krótkotrwała
może ja bardziej mam objawy psychosomatyczne?
czyli innymi słowy - użalam się nad sobą??
Misia, wiesz dlaczego usunęłam ofkors?
Usuńmysle o tobie cały czas,
Ty to naprawdę jesteś dzielna, ja się nad sobą użalam tylko
Oj, szkoda że nie jesteś tą milionową koleżankom MR :(((
Usuńtulę Cię, trzymaj się :*
Gówno prawda!
UsuńJesteś wspaniała i wcale się nie użalasz nas sobą!
Czasem tylko dzielisz się tym, co boli.
Ja to robię częściej, bo mi to pomaga;)
Jak się trochę wyżalę to mi lżej
Cienias jestem!
I dlaczego mi nikt nie powiedział, że mam brać potas przy sterydach??????
bo się Olgi nie zapytałaś!!
Usuńbijem siem w piersi aż dudni:)
UsuńDziefczynki! :***
Usuńto ja solidarnie wezmnem witaminkie :/
c jak limonka?? :p
Usuńzafsze mowilam, ze Lucha to aniou! Jaka empatia! :P
Usuńo! E jak empatia :p
UsuńD, jak Duża:))
UsuńChciałam dodać R jak Rybenka ale takiej witaminy nie znam :)) szkoda...
UsuńKwas rybonukleinowy. :P
Usuń:ppp
Usuń:DDD
Usuńtrzeba by kiedyś zrobić nową listę witamin Fariatkowych :p
ja myśauam o M jak Miuosc :p
Usuńi K jak Kochanie :p
Usuńbo G to wiadomo ;)
UsuńDobry pomysł, lista niezbędnych witamin i tych do unikania taksze :)
Usuńzastanawiam się nad tańszymi zamiennikami :pp
Usuńalesz Kochanie i Miuość som bescenne :)
UsuńG tesz upszyjemnia życie :p
a na sen?
Usuńprzypomniało mi się - Sołtys lubi kożuchy z mleka!;/
bleee
Z jak zapominanie :p
UsuńLuszko, Tfoja dobroć jezd pszeogromna :P
UsuńLuszko, Tfoja dobroć jezd pszeogromna :P
UsuńPrzeczytałam, zagłosowałam.
OdpowiedzUsuńTofakt, że nam się wydaje, ze nam się nie przydarzy...a nam się przydarzył rak i co? byłam pewna, ze jestem za młoda. Ale cóż, nagle uświadamiamy sobie, ze jednak jesteśmy śmiertelni. Wolałam tamten stan :)
dzienks, jutro i pojutrze pliz, głosuj tyż!!
Usuńczasem widzę pozytywne strony świadomości smiertelności
czasem tęsknię za niewinnością
trzeba brać jak jest!
Idę do Mam od niej tez zagłosuję
Usuńdziękuję :)
UsuńMiłego popołudnia:)
OdpowiedzUsuńwzajemnie Futrzaczku :)
Usuńjest upalne
u mnie tez gorąc
UsuńFuczak, będziesz bic rekordy?
Wzajemnie :))
UsuńZagłosowałam:)
OdpowiedzUsuńjak widzicie, które miejsce?u mnie ilość głosów niewidoczna.
u mnie tez nie
Usuńu mnie głosy cały czas były widoczne
Usuńteraz są ukryte
nie wiem, co to znaczy :(
u mnie tez juz niewidoczne.
Usuńa może to dobrze?
Usuńchroni przed nagłym nieuczciwym przyrostem głosów?
To samo, po kszdym guosowaniu ciekawa jestem, a tu wszystko ukryte.
UsuńMoże faktycznie to dobry znak, żeby przekrentuf nie było?
Rano byliśmy na czwartym, tuż tuż za czecim Ale pierwszego raczej sami nie damy rady dogonić: (
UsuńA gdzie to widać?
Usuńteraz już nie widać
Usuńukryto ilość głosów
Mondrze muwisz, czasem trzeba zderzyc siem z murem, żeby go zauważyc.
OdpowiedzUsuńrybenka, dalas czadu, az sobie wyobrazilam kobiete w 9-tym miesiacu ciazy z fajka w jednej, flacha w drugiej skaczaca na bungie, :P
OdpowiedzUsuńI zgadzam sie, chociaz z drugiej strony nie mozna wpasc w przesade, bo szereg rzeczy jest od nas niezalezna. Czeba miec troche optymizmu zyby wyjc z domu i zaufac, ze niekoniecznie dzisiaj pijany kierowca zajedzie nam droge. ;)
no jak nie jak tak:)))
Usuńoptymizmowi zawsze mówimy TAK!
Lubie Lola Tfuj optymizm, bo chyba nie chodzi o to, aby bać sie życia, tylko nim żyć, ile sie da.
UsuńA muj monsz to zabronił mi zjezdzania na nartach, jak byłam w cionży, taki cienias :))) a grupka znajomych z menżem na czele zjeżdżali sobie w najlepsze,nie przyszło mi do głowy, aby mu podrzucić pomysł z bungie :ppp, może by wtedy zmienił perspektywe
Usprawiedliwiam go tylko tym, że wczesniej poroniłam, a to zawsze zostawia blizne i wiekszy strach.
ostatnio czytałam wywiad z Martyna Wojciechowską, bardzo żałuje, że poszła na Elbrus w trzecim miesiącu ciąży, za wszelką cene wtedy chciala być jak facet chyba
UsuńIza, pewnego ryzyka nie pojmujem. Znalam dziewczyny ktore, no moze nie w 9-tym, ale brzuch juz byl, a ona upierala sie, ze chociaz raz musi zjechac na snowboard, inna ze musi wypic kieliszek wina, inna ze musi zjesc suszi. Taka odwaga zawsze mnie zadziwiala,moze dlatego ze dla mnie glupota a odwaga to nie to samo. ;)
UsuńWiesz Lola, że z ironią pisałam o sobie. Bo to nie odwaga tylko głupota, ogromna głupota. Ryzyko jest zawsze, po co ryzykować świadomie???
UsuńJa, w tej samej wspomnianej ciąży, po wcześniejszej poronionej, miałam wypadek samochodowy. Jechałam, pas bezpieczeństwa na szczęście wpod brzuchem a nie na, ktoś rozpędzony na mnie wjechał. Do tego stopnia, że wybuchła poduszka powietrzna, też prawie prosto w brzuch i na chwilę straciłam z siły uderzenia przytomność i byłam zdezorientowana. Wyobrażasz sobie strach o to maleństwo w brzuchu??? Nikomu tego nie życzę. Dlatego takiej głupoty kobiet nie rozumiem. Mają za mało wrażeń w życiu? Czy brak wyobraźni???
wiem, Iza. ;)
Usuńale tak mi sie tymi nartami przypomnialo. I one niestety nie zartowaly.
Przezycie z wypadkiem musialo byc straszne. :(
Miały za mało wrażeń w życiu lub za dużo guupoty???
UsuńPrzeżycie było straszne ale nic się nie stało :)))
Ostatni raz opiszę tę ciąże, bo z perspektywy czasu widzę, że była "dziwna" i wspaniała. Na wspomnienia mnie naszło.
Przes pierwsze tygodnie plamiłam krwiom, wienc ciongle USG i niepewność, jak wszystko sie ustabilizowalo, brzuch pieknie urusl, to ten wypadek, a ostatnie dwa miesionce ciaza byla zagrozona, mialam medyczne problemy, lezalam, a muj lekarz gotowy byl w kazdej chwili na cesarke, aby ratowac dziecko. A syn urodzil sie o czasie, bez żadnego wspomagania, silami natury, zdrowy. Co w tym wszystkim bylo dziwne, ze tak naprawde ja caly czas bylam radosna, wesola i tryskalam nieudawanym optymizmem. Gdy po tym wypadku albo podczas ostatnich miesiency widzialam zatroskane miny meza, lekarza, pielegniarek, to czulam, ze mnie to nie dotyczy. Tryskalam szczesciem, chociaz dolegliwosci pod koniec byly tak uciazliwe.
Zastanawiam się, czy to byla ta kobieca intuicja i czy po prostu wyparcie rzeczywistosci???
W drugiej cionzy nie mialam zdrowotnych problemów, wszyscy tryskali optymizmem, a ja bylam przygaszona i smutna ...
Wiencej o cionzy juz nie napisze, obiecuje :))
Przynajmniej jest nie na temat :p
rzeczywiście ciekawe z tymi nastrojami w ciąży...
UsuńIza, to Twój syn chbya będzie żył z tysiąc lat - jego wola przeżycia jest ponad wszystko :) :)
UsuńA wiesz aLusia, on ma takie rużne paranormalne zdolności, tylko nie lubimy o nich muwic, bo wykraczajom poza uznaną normę. Może już w życiu płodowym użył te sfoje moce??
Usuńzaintrygowałaś mnie Iza!
Usuńmnie tez!!
Usuńto bardzo wielce prawdopodobne :) :)
Usuńczytałam taką książkę, gdzie ciężarna studentka dla pieniędzy poddawała się eksperymentom medycznych ze snem. Podłączali ją co noc do systemu komputerowego i ten płód w jej brzuchu się skumał z SI i nim zawładnął, wykorzystał wszystkie dotepne informacje i manipulował wszystkim z brzucha.... szczegółów nie pamiętam :) :) może to to? :) :)
Alusia:-))))pani,to niewiarygodne ...mnie już chyba nic nie zaskoczy,nie pamietasz tytulu tej książki?
UsuńIza,napisz coś więcej na temat synka i jego zdolności.
Ja wierzę w takie rzeczy,a sny.....niejednokrotnie przepowiadaly mi to co mialo sie wydarzyć....
Iza,pamiętasz?Napisalam Ci o tym dawno temu
Budujem napięcie, he, he :)))
UsuńOn nas (rodzicuf) też bardzo intryguje, "robi" rzeczy, które go nie dziwią (chyba każdy tak ma? wg. niego). Ludzie słyszonc o takich historiach muwiom, że bzdury lub niemożliwe, a my jesteśmy śfiadkami. Postanowiliśmy o tym nie rozpowiadać ale też nie robić tajemnicy, żyć z tym jak gdyby nigdy nic. Jak kiedyś sam będzie chciał to opisze swoje doświadczenia lub o nich opowie lub wykorzysta. To bendzie jego decyzja. Teraz niech po prostu bedzie dzieckiem.
Miałam kolezanke, która go blizej poznala i chciala o nim ksiązke napisac??? Wydawalo mi sie to najwiekszom bzdurom jakom kiedykolwiek slyszalam i wkraczanie w jego prywatnosc i niewinność bez potrzeby.
aLusia, a ta książka to SF czy coś b. prawdziwego. Też mnie zaintrygowałaś!
Owocku, pamiętam dokładnie :))
UsuńIza, moja babciami mowila, ze w cionzy czeba siem cieszyc, zeby dzicko potem bylo wesole. zawsze twierdzila, ze w ciazy z mojom mamom byla super radosna i taka jest moja mama, a z jej siostrom, ktora urodzila sie rok po niej, wiec dosyc ich ta ciaza zaskoczyla, nie miala juz tyle czasu na radosc i moja ciotka jest osobom wiecznie niezadowoonom, choc ma w sumie wszystko.
UsuńNapisz o tych zdolnosciach, pliiis.
Uciekam w rzeczywistość :p
UsuńMosze kiedyś na blogu coś wspomnem jak syn pozwoli, teraz tak jak inne dzieci jeździ na rowerze, a wieczorem z kolegami będzie oglądał film i jadł prażonom kukurydze. Kochany dzieciak :))
coś w tym jest, moja chrześnica była bardzo radosna w ciąży, synek to bardzo pogodne dziecko :)
Usuńten synek to cudek!!
Usuńbędzie rwał laseczki, że ho ho ho!:p
:))))))))))
UsuńIzabela, teraz to po prostu pęknę z ciekawości! ;)
Usuńnie wiem jak ogarnonć moje cionrze... do połowy radosne i pełne optymizmu, werwy a od połowy katastrofa...
bo taki drobiażdżek w cionży od połowy to naprawdę nie ma latwo!!
UsuńNiech te laseczki dobre serce majom, to bede szczesliwa :)))
Usuńkurczaki, dziewczyny, zupełnie nie pamiętam, co to yło za dzieło.... coś chyba na pograniczu trilleru medycznego i SF.... może Olga znajdzie w necie? :)
UsuńDzieci dostały w szkole zadanie:
OdpowiedzUsuń„Napisz opowiadanie z czterema wątkami: miłosnym, religijnym, historycznym i sensacyjnym”.
Jasio napisał:
„O mój Boże! [wątek religijny] – szepnęła hrabina [wątek historyczny] – Jestem w ciąży [wątek miłosny], ale nie wiem z kim! [wątek sensacyjny]”
:DDD
Usuń:DDD
Usuńszkoda że małemu nie mogę opowiedzieć:pp
:DDD
Usuń:) :)
Usuń:)))
Usuń:DDDDD
Usuń:DDDD
Usuń:DDD
UsuńRybenko, Misiu
OdpowiedzUsuńhttp://polki.pl/we-dwoje/jak;zapobiegac;skutkom;ubocznym;sterydow;cz;1,artykul,27850.html
http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/domowa-apteczka/sterydy-steroidy-dzialanie-i-skutki-uboczne-kiedy-stosuje-sie-sterydy_38038.html
:((
Usuńdziękuję;*
a po polsku?
Usuńnie mam siłuf
KLIK
UsuńKLIK
czy o to Ci szło?
no raczej nie :DDD
UsuńLeczenia nie wolno przerywać nagle i samodzielnie. Musi odbywać się to pod kontrolą lekarza.
UsuńLeki sterydowe mają rozległe działania uboczne. Dlatego w czasie kuracji należy ściśle przestrzegać zaleceń lekarza, zwłaszcza dotyczących dawki i czasu leczenia. Jednak nie u każdego muszą wystąpić wszystkie niepożądane skutki, bo wrażliwość na kortykosteroidy jest sprawą indywidualną. Z większością problemów można sobie poradzić.
UsuńPrzyrost masy ciała z gromadzeniem się tkanki tłuszczowej na brzuchu, karku i twarzy zmniejsza poczucie własnej atrakcyjności. Są dowody na to, że właściwa dieta i aktywność fizyczna (dostosowana do możliwości chorego) mogą pomóc w rozwiązaniu tych problemów. Jedz więcej warzyw, mniej tłuszczów, zwłaszcza zwierzęcych. Potrawy smażone zastąp gotowanymi, wybieraj dania lekko strawne (zmniejszysz ryzyko problemów z trzustką, wątrobą, jelitami).
Niedobór potasu uzupełnisz, jedząc pomidory pod różną postacią. Dobre źródło tego pierwiastka stanowią ziemniaki, cytrusy i zielone warzywa liściaste. Najwięcej potasu jest w suszonych owocach, awokado, bananach. Jednak z jedzeniem ich nie przesadzaj, bo są kaloryczne. W okresie stosowania większej dawki sterydu lekarz zaleci dodatkowo tabletki z potasem. Ze względu na zagrożenie cukrzycą musisz być na diecie cukrzycowej, unikać słodyczy i cukru, węglowodany proste zastąpić złożonymi (np. białe pieczywo razowym).
Sterydy utrudniają wchłanianie wapnia, dlatego osoby, które je zażywają, od początku kuracji powinny stosować suplementację preparatami wapnia z witaminą D - to chroni przed osteoporozą. Powinno się zbadać gęstość mineralną kości, a gdy jest obniżona - przyjmować lek hamujący ubytek masy kostnej. Ze względu na zagrożenie chorobą zakrzepową unikaj długiego siedzenia i stania, odpoczywaj z uniesionymi nogami, pamiętaj o codziennym spacerze.
Badaj wzrok, by w porę uchwycić rozwój jaskry lub zaćmy i rozpocząć odpowiednie leczenie.
Problemy ze skórą (staje się cienka, z rozstępami, czasem trądzikiem, łatwo o siniaki) rozwiąże przyjmowanie niewielkiej ilości anabolicznego sterydu nadnerczowego (dehydroepiandrosteronu).
ja sobie chyba wymyślam to zmęczenie i złe samopoczucie, nigdzie o tym nie piszą!!!
Usuńewidentnie! teraz sie zasugerujesz tekstem i tkanka tluszczowa odlozy ci sie na karku. ;)
Usuńźle się podpięłam
Usuńale jednak o zmęczeniu jest!
mi się odkłada na brzuchu:((
Usuńnad apetytem nie mogę zapanować!
Lola
Usuńbiorę ten kark!
bo na razie poszło w brzuch!
Nie, żebym była upierdliwa, ale czy zmieniły się zasady głosowania, że do wczoraj był nr IP, a teraz jest adres mailowy? I nie widać ile głosów jest oddanych ( pokazało mi się cyt. głosy ukryte ).
OdpowiedzUsuńte ukryte głosy pojawiły się popołudniu
Usuńnie wiemy dlaczego
Ano właśnie miałam pytać dlaczego ukryte
UsuńSterydy stosowane są na ogół przez krótki czas i zazwyczaj powodują niewiele skutków ubocznych. Zaliczamy do nich:
OdpowiedzUsuń• Niestrawność
• Wzmożony apetyt
• Zwiększoną aktywność czasami powodującą uczucie niepokoju
• Problemy z zasypianiem
• Podwyższony poziom cukru we krwi.
Przyjmowanie sterydów podczas posiłków łagodzi niestrawność. Lekarz może także przepisać Państwu leki zapobiegające niestrawności. Jeśli podczas przyjmowania sterydów wystąpią bóle brzucha, należy informować o tym lekarza.
Przy problemach z zasypianiem pomocne może być przyjmowanie sterydów w trakcie porannego posiłku.
Czasami sterydy powodują wzrost poziomu cukru we krwi, dlatego w trakcie leczenia sterydami będą Państwu zlecane regularne badania krwi i moczu. Jeśli odczuwają Państwo wzmożone pragnienie lub zwiększy się ilość oddawanego moczu, należy poinformować o tym lekarza,.
U niektórych pacjentów występuje uczucie zmęczenia, bóle i pobolewania oraz spadek nastroju po zakończeniu leczenia sterydami. Jest to następstwem przystosowywania się organizmu do zmiany poziomu sterydów. Objawy takie zazwyczaj ustępują w ciągu dwóch, trzech dni.
Ufff
Usuńjednak jestem normalna!
wiedziałam!!! ;)))
UsuńNawet mój mąż zauważył że na twarzy się zmieniłam:(((((((((
Usuńjezdem, co tam dziewczynki?
OdpowiedzUsuńrobimy nowom listem witamin refundowanych prze NFZ
UsuńNormalny Fariatkowy Zwoinzek
aha
UsuńNapiły się i śpią czy co, że po blogu wiatr tylko hula?
OdpowiedzUsuńwłaśnie
Usuńnapiły się
może ostatni raz?
wiatr hula
i ten tego
ten tego
UsuńCza spać chyba się udać
UsuńJa też już w sumie zasypiam na siedząco
Usuńjutro też jest dzień:)))
Usuńściemniło się
OdpowiedzUsuńdo dom wróciłam:))
Widzę, że kultura niektórych osób równa wiedzy medycznej, cóż nie powinno to dziwić, jesli wyrocznią medyczna sa strony we dwoje itp. Kazdy ma prawo wyboru, tylko przed opublikowaniem czegoś na blogu dobrze byłoby zastanowić sie czy ma się wystarczającą wiedzę. W innym przypadku zaczyna przypominac to magiel.
OdpowiedzUsuńAle w jakim temacie te złośliwości?
UsuńMyślę,ze kulturę mamy na najwyższym poziomie,a wiedze medyczna pewnie nie wszystkie i tylko w tym,co nas dotyczy:)
Z czym sobie nie radzisz anonimie?
Frustracja czasem objawia sie bezpodstawnym atakiem.
No i najlepiej w sieci,anonimowo,bezkarnie.
O! Troll:)))
UsuńWszyscy śpią?
OdpowiedzUsuń