poniedziałek, 12 stycznia 2015

poczekalnia u ginekologa

idę dziś na 9, jakby kto chciał wiedzieć;)

przypomniało mi się jak chodziłam na regularne wizyty do swojego poprzedniego ginekologa będąc w ostatniej ciąży
moda koza to ja już nie byłam
zatem koleżanka, którą spotkałam w poczekalni jako,że była kilka lat tylko młodsza, miała już swoje lata
długo już była mężatką, ale dziecka nie chciały się jej pojawić
serce mi się krajało, bo wiedziałam, że z mężem będą wspaniałymi rodzicami

i oto rok po tym jak ja utrodziłam swoje ostatnie ona urodziła pierwsze
półtora roku później drugie
po następnym półtora trzecie:)))

i tak jak przypuszczałąm, stworzyli cudowną rodzinę:)




94 komentarze:

  1. Dzień dobry :)

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasze organizmy są wielce tajemnicze. Znam kilka takich przypadków zajścia w ciążę po wielu latach oczekiwania.
    A o 9 trzymam kciuki i zajmuję strategiczną pozycję za parawanem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ginekolog to dla mnie niezbyt przyjemny lekarz, mimo ze moja jest naprawde kochana. Gorszy jest jeszcze laryngolog, bo podczas badania rzygam. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z wiekiem coraz mniej lubię ginekologa.
      Współczuję tego rzygania
      i tobie i lekarzowi

      Usuń
    2. nie lubię chodzić do lekarzuf
      nie lubię iść do drugiego czuowieka jak do walki na ringu,w suusznym celu przecież

      Usuń
    3. O, tak, laryngolog jeszcze gorszy! Nie przypuszczałam, że to możliwe.
      A jednak.

      Usuń
    4. mozna się przyzwyczaić, przez cztery mieisące chodziłam codziennie na wlewy na krtań. Skadinąd nieskutecznie, więc mogłam sobie darować poświęcenie. Ale już po miesiącu nie robiły na mnie wrażenia :)

      Usuń
  4. wróciłam
    podobno od środka nie można mi nic zarzucić
    chociaż pani doktor nie podoba się, że ciągle miesiączkuję od czasu do cxzasu
    ale ostatnio dawno temu to jakoś to przełknęła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :****

      Rybciu a nie powinnaś wg pani doktor w ogóle miesiączkować?

      Usuń
    2. nie powinnam
      nie tylko wg tej doktorki
      cała wiedza medyczna jest po jej stronie
      tylko mój organizm tych podręczników chyba nie czytał:P

      Usuń
    3. hmmm,niby rozumiem ale to chyba lepiej jak kobieta miesiączkuje tzn,że gospodarka hormonalna pracuje ale poczytam sobie na ten temat z ciekawości...

      Usuń
    4. nie jak przyjmuje się tamoxifen
      w moim przypadku standardowe opinie nie działają

      Usuń
    5. miesiaczka nie kazdemu słuzy to fakt

      Usuń
    6. hehehe :) to nas więcej, przy których standardy nie działają :)

      Usuń
    7. Nie jestes Rybenko ksionszkowa, a doktory sie czepiają :)

      Usuń
    8. właśnie! nie ma obowiązku być ksiązkowym!!!

      Usuń
    9. no ja najwyżej lubiem ksionszki czytać:)

      Usuń
    10. jako typowy nieksiążkowy przypadek, popieram Dziewczyny :D

      Usuń
    11. chociaż nie, powinno być nietypowy... ;)

      Usuń
  5. http://wiadomosci.gazeta.pl/raczkowski/171472326/Raczkowski+o+pigu%C5%82kach/p#BoxSlotMT

    uśmiało mnie to masakrycznie
    kocham Raczkowskiego :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja z racji wszelkich możliwych komplikacji ciążowych musiałam odwiedzać ginekologa co tydzień,co 2-3dni albo i codziennie-i chyba wyczerpałam normę....ekhem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba jednak raz na dwa lata minimum kochana trzeba iść:/

      Usuń
    2. tak, tak, to mówię ja
      uparcie i nieustannie przypominająca wszystkim o badaniach profilaktycznych!! :)

      Usuń
  7. Rybenko,gratulujem przyzwoitego "środka"
    A miałaś badany poziom hormonów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatni raz 4 miesiące temu
      za dwa następne badanie
      raz na pół roku chyba wystarcza?

      Usuń
    2. cieszę się, że ok :)

      Usuń
  8. co tak cicho? czy fszyscy spiom w poczekalni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, to byl krotki wypad za miedze. :)

      Usuń
    2. no cicho jakoś
      nawet jakby smutno:/
      się nie zgadzam

      Usuń
    3. siedzem po cichutku..
      cieszę się, że wszystko ok;**

      Usuń
    4. miśka, a co ja od ciebie dostałam i nie moge zobaczyć?
      na mejla odpisze, o komórkie mię chodzi

      Usuń
    5. na komórkę dostałaś, żebyś sprawdziła @:))))
      ale dodałam Zdjęcie Grześka i nie przeszło;/

      Usuń
    6. tłumaczę jak dzieckom każdemu z osobna po pierdylion razy
      NIE ODBIERAM MMSÓW!!!!!

      ECHH

      Usuń
    7. a swoją drogą, to czemu nie?

      Usuń
    8. a wiesz że nigdy nie zgłębiłam tematu?
      odkad jest Whatsapp nie zależy mi

      Usuń
    9. Luśka wgrała mi Whatsapp i ...jeszcze nie wiem, co dalej:)
      i się tak, Rybeńko, NIE RZUCAJ:D

      Usuń
    10. Widzę Cię
      ale czy masz teraz włączone wifi albo internet mobilny?
      Chyba nie
      włącz

      Usuń
    11. ja też nie odbieram mms :P
      ale ja wiem dlaczego,ponieważ nie mam internetu w telefonie a łączenie z wifi nic nie daje....podobnie jak Rybcia,mam Whatsappa i jeszcze Vibera więc wymiatam:)))

      Usuń
    12. a odpyskować to Ci potrafiła :) :)

      Usuń
    13. Margo
      nie możesz mieć whatsappa jak nie masz internetu w komórce
      mms to idzie jak SMS:/

      Usuń
    14. mam whatsappa,łączę sie prze wifi
      przeca wysyłam i odpieram zdjęcia :))

      mms wiem idzie ja sms i nie moge wysłać ani odebrać,dokładnie tak jak Ty kochana :)

      Usuń
    15. ja odbieram mmsy bez problemu

      Usuń
    16. pan z mojej sieci mi tak powiedział,ze aby wysłać mms musze mieć minimalny transfer internetu,wiec mu powiedziałam,zeby sie cmoknął ....nikt nie bedzie mnie zmuszał. Podobno smartfony tak mają,bo stare komórki odbierają mms. Ale smartfon musi mieć internet,,

      Usuń
    17. aaaa
      teraz rozumiem!
      to poewnie mój przypadek
      dzęki Margo
      przeca wiem, że odbiera:)

      Usuń
    18. Zawsze jest możliwość odbierania mmsów przy wyłączonej transmisji danych, poprzez sieć komórkową
      określa się to w ustawieniach, tam gdzie ustawienia sieci komórkowej
      różne modele tel. mają różnie nazwane te opcje
      np. "zawsze otrzymuj mms'y" albo
      Menu >> Ustawienia >> Sieci zwykłe i bezprzewodowe >> Sieć komórkowa >> Transfer danych >> Zaznacz

      Usuń
    19. Olguś,co ja juz nie wpisywałam:)
      w necie jest takie forum i tam właśnie pisali co wpisać,i niby miała przy wifi odbierać,no niestety:(
      w koncu podeszłam do salonu i pan mi tak powiedział jak jw...moze coś zablokowali aby wymuszać u ludzi wykup internetu..

      Usuń
    20. pewnie, że nie można sobie pozwolić na wymuszanie
      ja też miałam na początku teki problem, ale właśnie znalazłam taką opcję "zawsze otrzymuj mms'y" i zadziałało

      Usuń
    21. to chyba też zależy od operatora

      Usuń
  9. wróciłam z masażu, uff... dziś bolało
    zapraszam na drugi rzut :))

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki!! pada, wienc podwojnom. ;)
      a dzisiaj przyjezdza do miasta kolezanka z Minnesoty, a tu kuchnia pada. :/ Ale zdaje, ze sie rozpagadza.

      Usuń
    2. fajne spotkanie rozpogodzi każde niebo :))

      Usuń
    3. to prawda
      w Londynie pada a i tak jest nam wesoło :)

      Usuń
    4. mój Londyn w ojczyźnie i tez mu wesoło:)

      Usuń
    5. pikne suonce wychodzi! ;) lecem na rantkem i psiapsiuukom. :)
      a samochod zapamnialam do garazu fstawic, calom noc padauo i piknie siem umyu. ;)

      Usuń
    6. a w Smoczogrodzie głównie pada, jest ohydnie, choć na chwilę przebijało słonko, ale chyba tylko po to, żeby wkurzyć.... i nie jest wesoło, jest pracowicie, bardzo pracowicie...

      Usuń
    7. NAJLEPIEJ AŁTA MYJOM SIEM OD ŚNIEGA:)

      Usuń
    8. kawka się przyda, albo coś mocniejszego :(

      Usuń
    9. malowana, jakie mocniejszego, ty rekonwalescentka jezdeś!!!

      Usuń
    10. eee, bo mam jakiś kryzys
      tylko wirtualnie coś mocniejszego!

      Usuń
    11. z mocnych rzeczy to kop w d...
      ale wirtualnie to by było trudno

      kryzys normalna rzecz a i tak boli
      to może tulanie jakieś?

      Usuń
    12. tulanie jest zawsze potrzebne. Póki malowana myśli to ja poproszę :)

      Usuń
    13. nawet lepiej - poproszę przytulanie, chętnie odwzajemnię uścisk :*

      Usuń
    14. to potulajmy się nawzajem :)

      Usuń
    15. To ja na drugi rzut i przytulanie dla potszebujoncych:)

      Usuń
    16. odwzajemniam ♥♥♥

      Usuń
    17. przytulanie grupowe. I robimy kółeczko! :)

      Usuń
    18. przytulasy bardzo pmagaja!!

      Usuń
    19. to mnie tez mozecie, bo mnie cisnienie skakneło dzis z rana.

      Usuń
    20. to jeszcze Cię głaszczę po główce :)

      Usuń
    21. to i ja w tej grupie!

      Usuń
    22. pomogło, już mi lepiej! ♥ można na Was liczyć :*

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. pacz pani, biednemu to zawsze wiatr w oczy....nawet komenta ukradnie

      Usuń
    2. jam niewinna
      byłam u Ciebie :P

      Usuń
    3. taaa
      Rybcia moderuje:PP

      Usuń
  11. Trzymacie za nas :)))

    Siedzimy dalej w pracy, czekamy na koniec rozmów z panią premier....a jak będzie dalej źle to będzie masakra.

    OdpowiedzUsuń
  12. An3czka czymam,zeby wszystko dobrze się skończyło

    OdpowiedzUsuń
  13. Sam jestem przypadkiem wieloletniego starania się o dziecko, niestety bezskutecznego. A przyszedł taki moment, Matka Natura i Najwyższy postanowili, że nadszedł ten czas i podarowali nam bliźniaki ;) Więc wiem jaką radość czują ci rodzice ;) Rybenka, a Ty trzymaj się cieplutko, przesyłam trzy buziaki i pięć przytuleń :)

    OdpowiedzUsuń