otóż kiedyś przyszła babcia, ostalowali jej szczękę, wszystko ładnie, babcia zadowolona wyszła. Niestety, za
parę dni wróciła wkurzona, piżgnęła szczęką, ze ona jej nie chce, bo nei pasuje. NO jak nie pasuje jak pasuje??
pod ługich i ciężkich wreszcie wyszła prawda. Otóz babcia jak nie miała swojej, to na szczególna okazje, typu do
lekarza, albo do kościoła, pożyczała od siąsiadki. No i teraz się chciała odwdzieczyć, a tu na sąsiadkę szczęka
nie pasuje!!! no i jak ona teraz wygląda??? źe się nie może wywdzieczyć nawet?
:DDDD
ha!!! i złoto!!!!
OdpowiedzUsuńnormalnie zachowałam czujność rewolucyjną czekisty!!
Usuńto się chyba nie liczy
Usuńskoro sama posta napisałaś :PPP
no jak nie jak tak?
Usuńabsolutnie :P
Usuńszał myśli, dzikie palce, niepokonana żądza walenia w klawisze:P Oł je:P Wklejam, com wcześniej napisałam. Podium?
OdpowiedzUsuńpięknie skopiowane:))
Usuńbardzo się starałam dobrze operować kotem:) Cieszę się, że doceniasz mój wkład pracy i moje zaangażowanie w sprawę. Byłoby mi niezmiernie przykro, gdybyś pominęła je milczeniem albo nie doceniła:P
Usuńa mogłoby sie tak zdarzyć, oj mogłoby!!!
Usuńa moja babcia miaua sztuczne oko i trzymała je przez noc a czasami i dzień na stoliku przy łózku w szklance z wodą, strasznie chciałam jej to oko ukrasc i straszyc nim w szkole ale nie mialam odwagi tylko siedzialam i z fascynaacją na nie paczyłam
OdpowiedzUsuńo ja pier...:D Nie spełniłaś marzenia? Nigdy? Smutne to, ale i tak leżę i kwiczę:D
Usuń:DDDD
Usuńno co wy babuni oko zajebać?
Usuńale jak sobie przypomne jak ono z tej szkanki na mnie paczyło...bomba
Usuńmoże sobie teraz kup na pocieszenie?
Usuńja bym do dzisiaj śniła koszmary!!
UsuńNauczycielka kazała dzieciom przynieść jakieś przyrządy lekarskie.
UsuńZosia przyniosła strzykawkę, Marek bandaż, a Jasiu aparat tlenowy.
Pani pyta Jasia:
- Skąd masz ten aparat?
- Od dziadka
- A co dziadek na to?
- Yhhhhhhhhhhhhh!
kawał mi się przypomniał. No nie Futrzaku, pewne rzeczy nie uchodzą.
som takie sklepy??
UsuńMP, buha ha ha
Usuńz oczami?
UsuńFutti :)))))
Usuńja to oko od urodzenia chyba oglądałam i to było dla mnie.. normalne.. że babcia oko stawia na stoliku...
Usuńdobrze że nie próbowałaś tak robić ze swoim okiem
Usuńczy próbowałaś??
nie, nie próbowałam, ale babci czasami wyjmowałam...jak pozwoliła...
UsuńDla Futti (że się tak spoufalę) to była część Babci po prostu.
Usuńto Futti ( ze tez sobie tak odważnie polecę) jako przyszłej pracownicy służby zdrowia, nie było to wstrętne :PP
Usuńooo no właśnie, to było takie normalne, nic takiego,
Usuńwidać, futi, ze miałam powołanie na pielęgniarkę :)
Usuńdla mnie mało co jest wstrętne z fizjologii. nie powiem co mi się w życiu za sytuacje trafiały, ale dla większości zapewne były by ekstremalnie obrzydliwe. albo wstrętne.
Usuńano widzisz
Usuńciekawam, czy to są cechy wrodzone?
aLusia, dobrze że jednak nie poszłaś za powołaniem:P Ciężki chleb.
UsuńNabyte chyba, przez życie,ale ja tam nie wiem
Usuńteż się zastanawiam nad aLusią :PPP
Usuńmoja Iwonka taka jest jak Ty, fizjologia to dla niej normalność, i w jej przypadku myślę, że to wrodzone
może wrodzone, może niektórzy mają to we krwi, kto wie
Usuńkto wie, kto wie...
Usuńi po co nam ta wiedza?
miało być "jesteś futi" :)
Usuńja to mam coś dokładnie na drugim biegunie :)
a zastrzyków to nawet misiom nie robiłam!!
Usuńhehe:PPP
Usuńw historię że robiłąś te zaszczyki, niegdy bym nie uwierzyła :PPP
Usuńczyli rzezywiscie juz mnie dość znasz :) :)
UsuńaLusia ubierała lalki w szpilki ;P
Usuńi ew sukienki z dekoltem zajebiaszczym:P
Usuńno jakbyście przy tym były... poważnie :)
UsuńDobrej nocy Dziewoje:)
OdpowiedzUsuńpadłam aLusia ;DDD
OdpowiedzUsuńale to mi przypomniało, że miałam kolegę na studiach, który miał sztuczne oko
i on to oko czasami wyciągał, zwłaszcza wtedy, gdy nie było miejsca na stołówce, a chciał zająć stolik dla wszystkich.
Siadał więc pierwszy i to oko wyciągał, a innym, którzy przy stoliku akurat siedzieli, jakoś dziwnie ten obiad przestawał smakować - za to nam bardzo :)
dżisaskrajst!!!!!!!! do czego to sie można przyzwyczaić :)
Usuńa jak mój kuzyn był na studiach, to z z prosektorium jeden jego kolega zwinąć penis jakiegoś denata, wsadził w rozporek i tak chdził strasząc pierwszoroczniaki :) aż przeraził jedną prawie śmiertelnie jak po jej hihihi uwadze, ihihihih, coś ci wystaje hiiihihihii, wyjął go z rozporka i przełożył do kieszeni fartucha :)
aLusia, litości!!!
Usuń:DDD
dlaczego ja?? przecież to nie ja robiłam!!!
Usuńmowilam, ze bedzie o szczence, o gaukach ocznych, tylko goopia, nie wiem czemu penisa nie przewidzialam. ;) a to byuo wrencz logiczne!
UsuńTakie tematy jak ja pracuje://
OdpowiedzUsuń