piątek, 27 czerwca 2014

granatowe spodenki, biała bluzeczka

w Polsce obowiązuje pewien kod ubraniowy w pierwszym i ostatnim dniu szkoły
i w czasie matur
a tu - nie!
ale byłam zaskoczona,że pierwszy dzień szkoły jak i ostatni to normalne dni, dzieciaki przychodzą normalnie ubrane, nie ma apelu, wręczania świadectw a w drugą stronę kwiatów
już się przyzwyczaiłam po 17 latach, ale na początku mi tego brakowało




ps w szkole małego koniec za tydzień
ps2 wszystkiego najlepszego dla nauczycieli. Odpocznijcie zasłużenie i dobrze:))





202 komentarze:

  1. Dzień dobry :))
    \o/? \o/?
    (_)> (_)> (_)> (_)> (_)> (_)> (_)>
    ]_[* ]_[* ]_[* ]_[* ]_[* ]_[* ]_[* ]_[* ]_[*
    {_}> {_}> {_}> {_}> {_}> {_}> {_}> {_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (_)? - dzięki, Olguś:*

      lecę szykować moja Gwiazdeczkę
      i od dziś dłuuuuugiiiii weekend, aż do września ;)

      Usuń
    2. Olguś kafka ,pyszności :)

      Miłego dnia dziefczyny :)))

      Usuń
    3. kawe biorę jak zwykle pyszną! Olga:*

      Cudnego Aneczko i dla Was Dziewczynki dnia!!!

      Usuń
    4. jak miuo do Olgi na kafkem fpaść z takim tofrzystwem:)))
      dzień dobry:)
      u mnie słuńce jak w michalinowej Toskanii,i nawet prawie ciepuo
      aż chce się żyć;)

      Usuń
    5. Ja poproszę najpyszniejszom kawę z sercem:***

      Usuń
    6. Kawusia dla mnie jeszcze sie jakas znajdzie? Moze byc odgrzewana, bo ja nie jestem wybredna:)))

      Usuń
    7. Star, mówiłam Ci już, tu kawa świeża o każdej porze :)
      a jakby co, to i termosik mamy ;P

      Usuń
    8. Ja tylko tak, zeby cos napisac na poczatek:)) A kawe o kazdej porze biore jak by mi sie nalezala:))

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Miśka, trzymaj się :***

      Usuń
    2. ja chyba nie w temacie, ale zaciskam.

      Usuń
    3. trzymam Miśka!
      Rudziaszku,dzielna Miśka krwi sobie upuszcza,badania

      Usuń
    4. Hesed - dzięki za wyjaśnienia, bo już sie pogubiłam.

      Usuń
    5. Ja już od rana trzymam jom za renke:
      *

      Usuń
    6. Dziękuję;)))Żyję;)
      wyniczki (hihi) w poniedziałek:)

      Byłam z Sołtysem i Grzesiem - Grześ się przyglądał i na koniec dostał naklejke w nagrodę -jakos mama nie dostała! dziiiiwne;)

      Usuń
    7. rozumiem, że nie wypadało przy dziecku mdleć ;)

      Usuń
    8. Miśka, oszukali Cię!! normalnie oszukali!! Tobie należał się "dzielny pacjent"!!! :)

      Usuń
    9. ja myślę, że w lipcu dostanę takich naklejek kilkanaście:))))

      Usuń
    10. :) myślisz, że ja też? :) :)

      Usuń
  3. Piszesz, że nie ma wręczania świadectw. To jak jest? Nie ma świadectw wcale? Tylko na ukończenie całego cyklu kształcenia? A z tym kodem to tak nie do końca, może w młodszych klasach, no ale fakt, uroczyście jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tamtej szkole pół szkolny był podzielony na trymestry i dostawało się pocztą raporty trzy razy w roku
      tu jest podobnie ale jeszcze nie wiem do końca jak

      Usuń
    2. to jakieś dziwactwo... :)

      Usuń
    3. jeszcze dziwniejsze to, że w szkole nie ma dyrektora!

      Usuń
    4. ale to dotyczy tylko lokalnych szkół,( maja zreszt a bardzo złą reputację)
      znaczy jest dyrektor ale poza szkołą, jeden na wiele szkół
      nasza szkola ma dyrektora oczywiscie

      Usuń
    5. aaa, to zmienia postać rzeczy!

      Usuń

  4. Witajcie:)
    dziękuje za życzenia :)
    rybenko, jesteś niesamowita, zawsze o wszystkich i wszystkim pamiętasz.
    A ile radości sprawiasz - ostatnio codziennie dwie notki :)
    Dzisiaj ważny dzien - wyniki matur - moje mlodsze dziecko czeka z na efekty swojej pracy - na blogu jest kilka Mam maturzystów - trzymajcie kciuki za nasze Skarby :)
    Ja przeżywam rownież "swoje" dzieci szkolne, dzisiaj okaże sie - jak ich nauczyłam - a było cieżko - bo im nie w głowie nauka :))

    Miłego dnia, Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć Ewka :)
      masz rację, dziś wielki dzień!
      trzymam za maturzystów i ślę ciepłe myśli do nauczycieli :)
      zdradzisz czego uczysz?

      Usuń
    2. To czymamy za maturzystów :)))

      Wielkie dzięki dla nauczycieli :)

      Usuń
    3. Olgo :)
      królowa nauk nie jest mi obca:)

      Usuń
    4. oooo to dlatego tak dobrze się rozumiemy :-):-)

      Usuń
    5. trzymajcie o 9 wyniki w necie można sprawdzać:P

      Usuń
    6. Margo czukamy:)
      ewka,jeszcze jeden ścisły umysł:) nie wiem o czym mówicie,ja z okolic humanistów;)

      Usuń
    7. ewka, to istotnie z młodzieżą trochę trudno :)

      Usuń
    8. Matematyka to nie moja bajka;)))
      Ewuś i dla Ciebie najlepszego;)

      Usuń
    9. ale coś mi mówi,że jakby mnie ewka uczyła,to bym matematyke zrozumiaua;)

      Usuń
    10. a przy mię by osifiaua;)))

      Usuń
    11. A matematyka tez mi nie bylo po drodze, chociaz cyferki lubie i nawet wszystkie numery telefonow pamietam:)))
      Ale moze mi wlasnie Ewki brakowalo.
      Najlepszego Ewko!!!

      Usuń

    12. Jestem szczęśliwa i bardzo zadowolona z wyników matury :) Moje szkolne dzieci, a sa bardzo, bardzo słabe zdały wszystkie :) idę świętować z córka jej bardzo dobre wyniki :) to tyle na razie, dopiero wróciłam po długiej radzie pedagogicznej :))

      Przeczytam wszystko w nocy, ale dawno nie czułam takiej radości i satysfakcji - cieszę sie i dziękuje, ze mogę sie z Wami swoją radością podzielić :))))

      Usuń
  5. Witam, dziewczynki :)
    to ja, rybciu, zwyczajowo czysta czydziesta czecia ;P
    bo lubisz pisać 2 notki per dzień ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hejka Vikuś :*
      tym bardziej, że już wiemy, zdjęć torebek nie zabraknie ;P

      Usuń
    2. torebek już brakuje
      czy dziś wyniki matur?

      Usuń
    3. dzień dobry :)
      tak Rybko
      to już rok minoł, jak myśmy czekauy :)

      Usuń
    4. ja miałam na początku lipca
      to dziś Margo stawia?

      Usuń
    5. :)))) za kilka godzin sie okaże :))
      ale w sumie tak czy siak,i tak będzie okazja do wypicia:)))

      Usuń
    6. to po kiluneczku na rozprenżenie;)
      \/ \/ \/ \/ \/ \/ \/ \/ \/

      Usuń
    7. Basia! tak rano?? ;P

      Usuń
    8. Rybcia, jak torepkuff brakuje to musisz sie wybrac do NYC po odbior bo mam kilka dla Cie:)))
      Margo, pijemy?
      bo wiesz ja moge, co prawda guofa juz nie ta, ale co sie bendem guofom przejmofac:)))

      Usuń
  6. Cześć dziewczyny.
    Ja szkoły nie trawię niestety.
    Nie mogę się doczekać końca edukacji moich dzieci.
    Dla mnie szkoła jest wyjątkową wylęgarnią absurdów.
    Strój, konwenanse mają często większe znaczenie niż rzeczywista wiedza.
    Dzisiaj nasi nauczyciele (czyt. w naszej szkole) dostaną całkiem spore prezenty i to jest kolejny absurd który tworzymy my rodzice.
    Niestety instytuacja szkoły jest tą o której mogę gadać godzinami i tylko krytycznie.
    Z góry przepraszam nasze blogowe nauczycielki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sollet
      nawet nie wiesz jak bardzo doceniam fakt że moje dzieci były w tak dobrych prywatnych szkołach. walczę o to żeby i mały taką edukację otrzymał

      Usuń
    2. To zrozumiałe Rybeńko:)
      Każda z nas marzy o tym by dzieci miały w życiu jak najlepiej.

      Usuń
    3. o tak Sollet słuszne słowa!

      Usuń
    4. ja w tym roku zbuntowałam się (nie ja jedna zresztą), gdy pewna mama z klasy Młodej wyskoczyła z propozycją, aby pani zakupić srebrną bransoletę. przecież to tylko koniec 2 klasy. w trzeciej się pomyśli.

      Usuń
    5. Nasza pani dostaje kupon do salonu z biżuterią na 500zl. (Koniec 6 klasy). W zeszłym roku dostała bransoletkę srebrną.
      Osobiście nie miałabym nic przeciwko ale ta pani nawet na wycieczkę z klasą nie pojechała...

      Usuń
    6. Sollet - ja się nie gniewam. też mam wiele zastrzeżeń do szkoły i nauczycieli. chociaż moja akurat stawia na wiedzę i ceni dobrych uczniów, a z racji istnienia klas integracyjnych pochyla się nad słabszymi, ale listę zarzutów też bym zrobiła.

      Usuń
    7. no to całkiem wypasiony prezent. tylko skoro pani tak nie do końca wypełniała swoje obowiązki wychowawcy, skąd taki drogi pomysł?

      Usuń
    8. Bo u nas po prostu daje się prezenty na koniec każdej klasy i koniec. I nie chodzi tu o wyróżnienie nauczycieli tylko żebyśmy gorsi od klasy b nie byli:)

      Usuń
    9. A moja siostra nauczycielka ta to jest dopiero radykałka. Czasami nawet mnie zdumiewają jej poglądy na szkołę. Jeden który naprawdę mnie zdumiał, to odkąd skończyła kolejny fakultet (socjoterapia) mówi, że świat jest taki piękny i tyle fajnych rzeczy można zrobić i że ona w ogóle przestałaby te dzieci uczyć tych głupot co teraz;)))
      Ona chyba już 30 lat uczy!

      Usuń
    10. cenię nauczycieli mądrych ale szkoły generalnie nie cierpię,od początku mojej edukacji na synów skończywszy,młodszy jeszcze 2 lata,uff

      Usuń
    11. a jeszcze wracając do zarzutów wszelakich, myślę niestety, że w większości przypadków za złe opinie o szkołach winę ponoszą nauczyciele, bo szkoła to tylko martwa instytucja, ale uczą w niej żywi ludzie i to oni są odpowiedzialni za atmosferę i klimat sprzyjający zdobywaniu wiedzy.

      Usuń
    12. a prezenty dla nauczycieli to chora tradycja,w czasach gdy rodzice nie mają za co wyprawki szkolnej kupić dzieciom

      Usuń
    13. Hesed - zgodzę się, ale czyja to wina? chyba nie do końca nauczycieli.
      u nas pani dyrektor oficjalnie zabroniła nam przyjmować prezenty.

      Usuń
    14. Ruda ja też napisałam, że to wina rodziców.
      U nas to jest chore wręcz. Zwłaszcza, że akurat nasi nauczyciele zarabiają bardzo dobrze (duże dodatki z gminy).

      Usuń
    15. ja też nie pochwalam prezentów dla nauczycieli, masz rację Sollet,
      a pisałyśmy już parę razy, że nie wszyscy nauczyciele nadają się do tej pracy, prócz tego system edukacji też nie jest taki jak powinien

      Usuń
    16. ja potem napiszę co o tym myślę, żelazko już syczy i paruje

      Usuń
    17. We wszystkim ważny jest umiar
      Mysza dzisiaj zakończyła 3 klasę i rozstaliśmy się z wychowawczynią
      Dostała od nas talon do salonu jubilerskiego i mam nadzieję, że sprawi sobie miłą pamiątkę, która jej będzie zawsze przypominać nasze dzieciaki
      Kwota niższa, niż te 500, ale liczy się pamięć.

      Usuń
    18. Poprosiłam Pysię, żeby zrobiła coś ładnego dla wychowawczyni Toli (Pysia pracuje w kwiaciarni) To młoda wychowawczyni, klasa Toli jest jej pierwszą wychowawczą i stoi za nią sercem i murem -Tośka zachwycona , ja zresztą też:))

      Usuń
    19. Rudziaszku,nie napisałam,że to wina nauczycieli:)

      Usuń
    20. Basiu, ja wiem, że nie to było Twoją intencją, ale przyznam, że słyszałam już niewybredne komentarze od znajomych. tak jakby ktoś im kazał, zmuszał.
      myślę też, że inna sprawa jeśli nauczyciel, jak napisała Misia, stoi sercem i murem za klasą. gdyby Młoda miała taką panią, pewnie chciałabym jej podziękować i bym się nie buntowała.

      Usuń
    21. Moja koleżanka jest dyrektorem w gimnazjum, gdzie chodziła Tola - nie zgadza się na żadne prezenty dla nauczycieli, ale Toli klasa na koniec szkoły składała się na ekstra długopis z piórem -sami chcieli, uważam, ze w takim wypadku można - ale składać się na biżuterię za 500 to już przegięcie;/

      Usuń
    22. dokładnie! tak samo jak składanie się na prezent dla księdza od dzieci komunijnych!! jak kuzynki dziecko szło to ona majątek wydała na takie rózne "składki" . Rodzice sami nakręcają taką spiralę, a potem, narzekają. Jak chodziłam do szkoły to nauczyciel dostawał po prostu kwiaty. A że nauczyciele przyjmują te prezenty, mało tego, niektórym wydaje się, że to już obowiązek rodziców, cóz.... kazdy woli dostać niż nie dostać, taka ludzka natura

      Usuń
    23. aLusia - niestety muszę się z Tobą zgodzić. znam taką jedną panią, która powiedziała wprost, że zamiast kwiatów wolałaby ... (i tu podała konkret)

      Usuń
    24. aLusia -dzieci nie składają się na prezent dla księdza, tylko dla swojego Kościoła - zdecydowana różnica;)
      Jak Tola szła do komunii z racji trzeciego dziecka ksiądz wcześniej zapowiedział, że to dar - daje kto może i ile może, a od rodzin z tróją dzieci nie mieli dawać w ogóle;)))

      Usuń
    25. Miśka, nieczęsta taka postawa...
      Ruda, ja też znam taką panią, która "wyznacza" prezent :(

      Usuń
    26. Miśka, niektórzy dla księdza i siostry

      siostra, któa uczyła Antosia religii dostała od nas piękne kwiaty
      była w szoku, bo tylko od nas
      Antoś ją bardzo lubił i te lekcje i to był najszczerszy wyraz wdzięczności

      Usuń
    27. Nic dziwnego, ze w Polsce ciagle kroluja lapowki skoro uczy sie tego dzieci od malego.
      Junior chodzil tutaj do szkoly i nigdy nie bylo zadnych skladek na prezenty, a nawet kwiaty byly rzadkoscia. Nauczyciel jak kazdy inny zawod jest platny chyba?
      Podobnie jak lekarze czy szewcy.
      No nie wiem, ale nawet w szpitalu nie dawalam nic a wrecz przeciwnie to ja dostalam czekolade od pielegniarki w dniu mojej pierwszej chemii:)))
      Jak wychodzilam to napisalismy na specjalnie do tego przeznaczonej tablicy podziekowanie dla calego personelu i tyle. Moj ulubiony doktor byl akurat na telefonie jak katem oka zobaczyl ze juz ide do windy w prywatnych ciuchach i przerwal rozmowe zeby mnie usciskac na pozegnanie. A przeciez nie dostal zadnej lapowki.
      Nie rozumiem tego zwyczaju wiecznego dawania wszystkim i za wszystko.

      Usuń
    28. wychowawczyni mojego syna z podstawówki poprosiła żeby zamiast bukietów każdy uczeń przyniósł jedną czerwoną różę.
      dostała piękny bukiet z 28 róż i tyleż obślinionych całusków :)

      Usuń
    29. qrwa!! zeżarło mi cały długaśny komentarz!!!!!!!!!!

      Usuń
    30. no to jeszcze raz spróbuję napisać to co mi ten żarłoczny blogger zeżarł!!!!

      Usuń
    31. tak się przyjęło, że nauczycielom od zarania dziejów dziękowało się kwiatkiem. Szkoła to połowa naszego życia, stąd tak wielka rola nauczycieli, którzy "dostają" nasze dzieci na wychowanie. Zwłaszcza jeśli chodzi o uczniów klas I-III. Przecież często ta ich Pani to taka druga mama... I stąd może czujemy się zobowiązani podziękować im inaczej niż szewcowi na przykład ;)
      nasza Pani dostała na koniec IIIl klasy biżuterię wartą 300zł!! oraz album ze zdjęciami dzieciaków i własnoręcznie napisanymi podziękowaniami przez każdego z nich. Daliśmy bo CHCIELIŚMY. Chcieliśmy bo ich Pani to fantastyczna nauczycielka - wymagająca, sprawiedliwa, uczuciowa, która troszczy się o słabszych i uczy dzieci empatii. Która poświęciła naszym dzieciom 14 dni i nocy i pojechała z nimi nad morze... a tam matkowała im dzień i noc, ocierała łzy, drapała po plecach, robiła tysiące (dokładnie 2 tysiące:) zdjęć.... To nauczycielka, która na koniec roku nie wyróżniła najlepszego ucznia w klasie, tylko tego najsłabszego, który bardzo się stara, ale nie zawsze mu wychodzi. Która uroniła łzę podczas ostatniego wspólnego bycia ze swoimi trzecioklasistami.
      Wiem, można było uścisnąć dłoń, dać kwiatka i iść dalej. Ale niech ma coś co jej przypomni o "jej" dzieciach, dla nas to 15 złotych na łebka, dla niej pewnie wielka przyjemność.... Tego chcieliśmy! Czy Wy nie lubicie obdarowywać tych, których darzycie sympatią???

      Usuń
    32. Mamma, ja lubiem, (napisalam na dole, bo nie wiedzialam, ze o tak poznych godzinach ktos jeszcze paczy na te gorne tematy ;)) kocham nasze panie i dajem, ale myslem, ze chodzi o to ze jest to taki psi obowiazek, ze moze byc najgorszy nauczyciel, ale i tak czeba siem zlozyc na srebnom bransoletkem. Za moich czasow to byl ekspres do kawy. ;)

      Usuń
    33. Mamma, ja już robię crl c zanim dam publikację :) a jak zeżre to najwyżej crl v :)

      Misia - mówisz o jakiejś sytuacji, która u nas nie wystąpiła :) otóz na kościół była osobna składka, na kwiaty osobna, na kwiaty do przybrania koscioła osobna, a na księdza, jak mówiłam, osobna. Ogólnie z tego zrobiło się kilkaset złotych na dziecko!!!
      Pożegnanie ukochnaej nauczycielki to tez coś innego niz obdarowywanie byle szantrapy, tyle, że ta granica się dziwnie zatarła i się zrobił mus, i tak, zgadzam się ze star - to jest pierwsza lekcja łapówkarstwa! Natomiast podarowanie ulubionej nauczycielce albumu ze zdjęciami dzieciaków to pomysł narprawde uroczy i szkoda, że więcej osób na to nie wpada...

      Usuń
    34. Mamma - dokładnie tak, jak napisałam wyżej. jeśli nauczyciel wkłada serce, to chciałoby się podziękować.
      aż się boję, co będzie za rok, jak Młoda będzie kończyć 3 klasę. pani mało dla nich robi, w ogóle nie zna dzieci i ich problemów. Młoda na wszelakie konkursy jeździła z innymi nauczycielkami, nawet na wręczenie medalu u prezydenta (miasta) z nią nie pojechała, tylko podrzuciła komuś innemu. więc z mojej strony to nie będzie do końca - bo chcę, tylko raczej - bo wypada.

      Usuń
    35. odniosłam wrażenie, że jednak potępiałyście tutaj obdarowywanie prezentami tak w ogóle..
      jeżeli jest to wola rodziców podyktowana naprawdę ogromną wdzięcznością i sympatią do danego nauczyciela - dlaczego nie?? i dlaczego od razu ma to być antywychowawczy proceder?? dzieci raczej nie zdają sobie sprawy, że to coś, co Pani dostała w ładnym pudełku, kosztowało 200, 300 czy 500zł.. a widzą raczej, że to coś sprawiło Pani ogromną radość... czy nie to jest właśnie istotą rzeczy??
      dlaczego nie sprawić przyjemności komuś, wobec kogo ma się tyle życzliwych uczuć ??

      Usuń
    36. Ruda, w zupełności Cię rozumiem i cieszę się, że u nas nie mieliśmy tego dylematu...
      a wręcz przeciwnie :)

      Usuń
    37. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    38. aLusia - łapówkę daje się przed nie po :)))))

      Usuń
    39. gdybym miała do nauczyciela wiele zastrzeżeń, obstawałabym przy co najwyżej kwiatach...

      Usuń
    40. Lola - faktycznie chyba tak się przyjęło, że dostają wszyscy (albo prawie) bez względu na zaangażowanie. bo wypada.
      ja bym takiemu co wredny i niemiluch nie dała.

      Usuń
    41. mówiłam oczywiście o prezencie -żeby nie było, że o czymś innym.

      Usuń
    42. jeżeli chodzi o "danie" niektórym, to miałam takie nauczycielki, którym do dzisiaj chętnie dałabym w dziób :) na przykład taka pinda z 2-3 klasy podstawówki - do dizsiaj wspomnienie o niej budzi we mnie agresję. I dzieci, uwierzcie mi, na prawdę wiedziały, ze niejaka Kasia, o inteligencji pomiędzy kamieniem a trawą, dostawała piątki, ponieważ jej mamusia dawała zagramaniczne prezenty, w tym bardzo pożadaną wówczas gumkę do majtek. A pani była monstrualnie gruba, więc i gumki potrzebowała dużo :)
      Natomiast w liceum był taki nauczyciel, którego nie wiem czym rodzice obdarowywali, ale uczniowie co rok, zaraz po maturze, klasycznym wpierdolem. Chyba jednak niewiele sobie z tego robił, widać miał wpisane w przyjemnośc dręczenia i poniżania. Raz była ambitniejsza klasa, więc po wpierdolu go wrzucili do grobu - akurat koło cmentarza go dopadli, ale nawet to nie pomogło

      Usuń
    43. Wiecie co?
      Dla mnie kazdy zawod powinien sie laczyc z powolaniem a co za tym idzie z wlozeniem serca w jego wykonanie. I tu nie ma znaczenia, czy to nauczyciel, ksiadz czy hydraulik. Kazdy powinien wykonywac swoja prace najlepiej jak potrafi, bo w koncu kazdy ma za to placone, tak nauczyciel, lekarz jak i wspomniany wczesniej szewc.
      Nie zgadzam sie, ze nauczyciele wychowuja nasze dzieci, to jest nasz obowiazek rodzicow, a nauczyciel ma uczyc.
      Owszem ma przy tym byc przykladem, kazdy w sumie nauczyciel bez wzgledu na to czy dobry czy zly zostawia w zyciu swoich uczniow jakis slad. Sa tacy, ktorych sie pamieta do konca zycia, a sa tacy, ze zapomina sie o nich 15 minut po ostatniej lekcji.
      Ale i jedni i drudzy maja za to placone. Wdziecznosc moze byc okazana na wiele innych sposobow niz drogie prezenty. Czy to naprawde bizuteria, voucher do SPA (bo o tym tez slyszalam w ostatnich dniach) jest wiekszym miernikiem wdziecznosci niz kubek z pamiatkowym napisem czy zdjeciem klasy?
      Czy wdziecznosc naprawde mierzy sie suma wydanych pieniedzy?

      Usuń
    44. ojej, to drastycznie było u Ciebie aLusia
      Mia, w takiej sytuacji o jakiej piszesz - ok, jeśli nauczyciel pracował i angażował się ze wszystkich sił i ponad miarę, jeśli wszyscy się lubili, jeśli jest to koniec jakiegoś etapu edukacji, pożegnanie, rozstanie itp., mały sympatyczny drobiazg na pamiątkę jest ok
      ale wkurzające jest to, że niektórzy nauczyciele wymuszają drogie prezenty, a bywa tak jak pisze Ruda, olewają pracę, czasem nawet nie zasługując na tą pensję, którą co miesiąc biorą, albo rodzice wymuszają na innych rodzicach wysokie składki na prezent wymyślny, dziwny i kosztowny, byleby tylko przebić innych

      Usuń
  7. Córka chodziła do takiego gimnazjum i liceum,że chodziła w mundurkach przez codziennie. Licealne białe koszule juz są juz pochowane,krawat na pamiątkę do pudła ze wspomnieniami:))

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuję za życzenia.
    zauważam dziwną prawidłowość - co rok rok szkolny jakby krótszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrych wakacji Ruda :*

      Usuń
    2. Ewuś, miłego wypoczynku :***

      Usuń
    3. dzięki:*
      trochę smutne było to moje zakończenie. Iwonka (moja naucz. wspomagająca) w środę ma operację, potem chemia, od września na pewno nie wróci...

      Usuń
    4. Iwonkę opleciemy modlitwą, dobra energią, serdecznymi myślami - siła nas!:)

      Usuń
    5. racja Miśka! tak zrobimy!

      Usuń
    6. tak jest!

      no nie wróć we wrzesniui, nie ma opcji

      Usuń
    7. przypomnę się we wtorek-środę o kciukuf czymanie.
      na wrzesień raczej nie ma szans, ale wierzę, że w II semestrze znowu będziemy razem pracować. zresztą Iwonka nie ma wyjścia - dyrekcja wręczyła jej (na piśmie, z pieczątkami) polecenie służbowe, że ma się stawić do pracy w lutym i żadne inne opcje nie będą brane pod uwagę.

      Usuń
    8. rozumiem,że to takie sympatyczne zaznaczenie, że wszyscy sa dobrej myśli i życzą dobrze? to takie ważne takie słowa i gesty!

      Usuń
    9. a w piśmie szereg argumentów dlaczego jest niezbędna i być musi. myślę, że fajny pomysł.

      Usuń
    10. Ruda nie bede obiecywac modlitwy za Iwonke, bo ja sie nie modle, wiec to byloby nieszczere, ale worek dobrej energii chetnie pchne w jej strone.
      A Tobie dobrego wypoczynku i zgadzam sie z tym co pisalas wyzej to RODZICE tworza ten absurd prezentow. A przeciez wystarczyloby ladne wspolne zdjecie klasowe, oprawione lub nie, bo bez oprawy latwiej przechowac z podpisami wszystkich dzieci.
      No ale to musi byc na bogato:)))
      Przykre ze ludzie narzekaja ale podtrzymuja te tradycje i co jeszcze bardziej przykre ucza tego dzieci, bo przeciez te dzieci to widza i jak gabka chlona.

      Usuń
    11. ruda, doskonały pomysł!!

      Usuń
    12. Star - mam dwa albumy klasowe i kronikę z indywidualnymi podziękowaniami. często do nich wracam.
      dzięki za życzenia. i dobrą energię dla I.

      Usuń
  9. Blogger zaś mi zjada!!

    MATURA zdana!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a miauaś wontpliwości? :)
      Gratki !

      Usuń
    2. Margo, to suuuuper !!!!

      Gratulacje dla Dziecka ,no i Mamusi bo bez niej ani rusz :)
      :***

      Usuń
    3. Gratulacje!!!
      Co dalej?

      Usuń
    4. Gratulacje Margo!!!!!!

      Usuń
    5. Margoś po co Ty nam oczywistą oczywistość potwierdzasz co??? ;P
      :**

      Usuń
    6. Gratulacje:) To teraz wysyłamy dziecko na studia:) My jej wybierzemy,czy koniecznie sama chce?;)

      Usuń
    7. nie moguo być inaczej ! :***

      Usuń
    8. gratulacje dla córy!

      Usuń
    9. super, margo :) wyniki takie jak chciała?

      Usuń
    10. super gratuluję i pozdrawiam !

      Usuń
    11. gratujuję i cieszę sie z Tobą!

      Usuń
    12. Margo, czyli stawiasz? czy kazdy sobie rzepke skrobie:)))

      Usuń
  10. no i znowu moje komcie zżera!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. gdzie moje cześć i cześć?????

    OdpowiedzUsuń
  12. snuf od rana latam - najpierw krfie dałam upuścić, potem lataliśmy za biauom koszulom, bo Młodemu rence się wydłużyły :), teraz zjadłam pyszną, chrupiącą bułkę pszenną i módlcie się cobym sraczki na akademii nie dostała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamma, a czemu Ty idziesz na akademię? też do szkoły poszłaś? ;)

      a co to za moda na to pobieranie krwi? przypomniałyście mi, że też musze!!!!! aaaa!!!!! musze zrobić badania przed wizytą, mały problemik, że nie pamiętam terminu...

      Usuń
    2. bo chciałam uczestniczyć :)

      Usuń
  13. bo Młody ma akademię o 11:00 a Młoda o 12:00
    więc lecę prasować

    OdpowiedzUsuń
  14. Mamma, ale Ty rozgadana ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. Mamma! nie mogłaś mówić -oddałabyś i moją;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miśka, ale tobie się chyba też udało?!

      Usuń
    2. udało, udało - dwie probówki brała !
      mam nadzieję, że znów na pół roku spokój!;))

      Usuń
    3. Misiu,kto mdlau? ty czy Soutys?

      Usuń
    4. no wiesz!!!
      ja już od dawna nie mdleję;))
      A Sołtys twarda sztuka - honorowo oddawał:)

      Usuń
    5. a ja obowiązkowo wręcz mdleję :) zresztą lojalnie ostrzegam, choć nei każdy słucha. Jak mi pani przed rezonansem wenflon zakładała to na moje ostrzeżenie uśmiechnęła się pobłażliwie i z taką drugą mądrą się wymądrzaly, ze jak ONE kłują, to nie ma ch... we wsi, żeby zemdleć. No, a mi się akurat zdarzyło koncertowo, nie mogły mnie docucić, nie było im łatwo przewlec mnie na leżankę itd.... a na koniec jeszcze ta jedna mówi: to czemu pani nie mówiła?? ja nie mówiłam??? WTF???

      Usuń
    6. aLusia Ty jak moj Wspanialy:))) Siedzial ze mna w szpitalu po 8-10 godzin dziennie ale jak tylko zobaczyl igle to juz byl za drzwiami:)))

      Usuń
    7. to rzeczywiście, zupełnie jak ja :) :) pozdrów go od bratniej duszy :) : )

      Usuń
    8. a ja zawsze patrzę jak mi się wbijają w żyłkę :)

      Usuń
    9. ja też na luzie podchodzę do takich zabiegów, dawno temu oddawałam krew, od lat już nie mogę

      Usuń
    10. aLusia juz przekazalam i pozdrawiam zwrotnie. Stwierdzil, ze widocznie macie jakis wspolny gen:)))

      Usuń
    11. Mia, ja tez patrze, w koncu to moja zyla, nie? :)))

      Usuń
  16. dzień dobry, dziefczynki :)))


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzień dobry Gaguniu :)
      jeszcze nie wyschła pielucha? ;P

      Usuń
    2. \o/?
      świeżutka :)))

      Usuń
    3. barchany nie wyschli ! :P

      Usuń
    4. dzienkujem , Olgusiu, za świeżutkom :)))

      Usuń
    5. cześć, Gaguniu.
      jak patrzem na to Twoje zdjęcie profilowe, to aż kompleksy mam.

      Usuń
    6. to znaczy mam ich coraz więcej chciałam napisać.

      Usuń
    7. podesle ci moje, to sie jech pozbawisz:))

      Usuń
    8. Rybciu, na profilowym zdjęciu bardzoś kulista ;)))

      Usuń
    9. Gaga, co tak fczesnie dzisiaj?

      Usuń
  17. Czytam, że maturzyści słabo zdali w tym roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie to pociesza, he he

      Usuń
    2. a dlaczego ciem to pociesza? czy ty tez slabo zdalas?

      Usuń
    3. bo curka ma zmienia uczelnie, niski poziom oznacza, ze od mniejszej ilosci punktów beda przyjmowac
      a ona ma miec języki obce nisko w polskich punktach policzone - co jest zadziwiające, jej angielski i francuski o native level, ale nie dostała 100% na maturze, więc...

      Usuń
    4. ryba, to jest skandal!! jak oni to liczom?

      a uczelnia nadal w wawie?

      Usuń
    5. tak

      bo oni liczą procentowo, czyli jak masz ocene 5/7 to dostajesz ponad 70% i tyle
      głupie to strasznie
      na polibudzie dostała za język obcy na dzień dobry 100%, bo to chyba oczywiste?

      Usuń
    6. az mi sie piesci zaciskaja. ://
      u nas w liceum byla dziewczyna, ktora 5 lat mieszkala we Francji, tam chodzila do szkoly, jej francuski swietny, duzo lepszy niz nauczycielki, a na ustanej maturze dostala 3. Nauczycielka jej strasznie nie lubila i uznala, ze slabo sie wypowiedziala na dany temat. Tematem byla "moda". Dziewczyna wymienila slawnych projektantow, nagada tyle, ze inni nauczyciele wpadli w zachwyt nad jej francuskim, a ta glupia baba, a podaj nazwiska wspolczesne, ze niby jakies mlode, wschodzace talenty i dostala 3!! Oczywsicie na wstepnych na studia dostala 100%.

      Usuń
    7. dobrze, że byly wtedy jeszcze wstępne!

      Z jak widzę sie tym nie przejmuje, i dobrze,
      punktów i tak powinno jej wystarczyć

      Usuń
    8. oburzające to, co piszesz!

      Usuń
    9. oczywiście chodziło mi o to, O CZYM piszesz!
      bo wyszło tak jakoś niezręcznie

      Usuń
  18. U nas tez nie ma bialych koszul, tzn, som, ale nie na zakonczenie roku. Nie ma zadnych akademii, dzieci maja impreze klasowa, pizze, pani zawsze robi pauer pointa ze zdjeciami z calego roku, dzieci paczom i siem chichrajom, matki paczom i puaczon, jak to siem dziecka przez ten rok zmienily. Prezenty daje kto chce, ale to zazwyczaj sa karty. Ale nikt niekomu tego nie sprawdzi bo karty sa w kartkach, rownie dobrze mozna przyniesc karteczke z podziekowaniem. Pani nie otwiera kopert przy dzieciach, juz dzieci tych uczyc nie bedzie, bo u nas nauczyciel ma dana klase tylko rok wiec nie ma presji. Ja zawsze lubie cos zalaczyc, bo zazwyczaj kocham te panie i chce im podziekowac. Dla mnie nie ma trudniejszego zawodu niz nauczyciel.

    A swiadectw tez nie ma, bo u nas sa cztery, no wlasnie co? nie semestry, nie trymestry, i pod koniec kazdego sa wystawiane oceny.

    Margo, gratki!!! :)))))

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziewczyny, robię kawę, zapraszam :)
    kto mi potowarzyszy?

    \o/? \o/?
    (_)> (_)> (_)> (_)> (_)> (_)> (_)>
    ]_[* ]_[* ]_[* ]_[* ]_[* ]_[* ]_[* ]_[* ]_[*
    {_}> {_}> {_}> {_}> {_}> {_}> {_}> {_}>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z nieba spadasz!!! :)))

      Usuń
    2. o! jakie miłe towarzystwo :)
      dziś niby mam słońce, ale jakiś taki dzień ciężki i kawy się chce

      Usuń
    3. ja też desperacko potrzebuję!
      dzień miałam co najmniej zaganiany i mam jeszcze jedno spotkanie, godzinę drogi stad, miłe, ale jadę z dzieckiem i po 2 godzinach trzeba bedzie sie zwijac

      Usuń
    4. Olga, no niech to slonce sie juz rozgrzewa, bo niedlugo przylatujemy. ;)

      rybenka, ojacie tyle jazdy na tak malo gadania ;)

      Usuń
    5. i na tak mało picia!!! :P

      Usuń
    6. moze jedzeniem sobie wyrownasz. :PP

      Usuń
    7. woda, Rybcia, woda!
      :P

      Usuń
    8. ech
      co człowiekowi przyszło na stare lata i koniec tygodnia..
      :P

      Usuń
    9. O kawka mmmm bardzo potrzebna, jakiś nakręcony dzień, czy ja jakaś nie tędy, nie wiem.

      Rybeńka wybieraj dietetycznie :)))

      Usuń
    10. rybenka, to jusz siem kompletnie nie oplaca. za benzynem ci siem nie zwroci. :PP

      an3czka, nie strasz, u nas siem dopiero zaczyna. ;)
      Mlodsza ma wystep w teatrze. :) Rola "prawie glowna" wiec przezywamy. :)

      Usuń
    11. kiedyś moja córka w pewnym przedstawieniu grała rolę prawie główną
      generalnie jest nieśmiała i wiele się nie spodziewaliśmy
      a zagrała tak, że dostała owacje!!

      Usuń
    12. Lola to świetnie :)))
      To czymamy za główną aktorkę :*

      Chusteczki zabierzcie :)))

      Usuń
    13. Występ dziecka jest zawsze wzruszający Lola ,obojętnie co by nie zagrało.
      Ale przeżycie jest !

      Usuń
    14. Ona byla tak niesmiala jako dziecko, ze myslalam ze mi do nogi przyrosnie, dlatego cieszy mnie, ze tak umiala ta wrodzona niesmialosc pokonac. :)

      Na pewno bedzie wielkie przezycie. Przypomniala nawet, ze kwaity bylyby bardzo mile widziane. :PPP

      Usuń
    15. Tosz Ci aktoreczka:))) ,biegaj po kwiaty i daj znać czy nie zabrakło chusteczek :P

      Usuń
    16. tych przedstawien jest kilka i smieje sie, ze nie bedziemy ich z celofanu rozpakowywac tylko bedziemy je dawac i odbierac. :P

      Usuń
    17. ale to są fajne przeżycia! :)
      Lola, gratulacje!
      zbierz dla nas autografy!

      Usuń
    18. rybenka, tak robia profesjonalisci! ;)
      sama widzialam jak corka brala udzial jako aniolek w Dziadku do Orzechow. Zafsze na koniec uczniowie baletu wreczali dyrektorowi i jego zonie ten sam bukiet, a potem spowrotem do wiaderka, bo byly dwa spektakle na dzien :P Muszem pamientac o wiaderku. :P A w nocy wlozem do lodofki. :P

      Olga, som. :) dzieki. :)

      Usuń
  20. A ja to nie zasłużyłam??? A wakacji nie mam...
    Aż sie zastrzelilam...

    OdpowiedzUsuń