czwartek, 8 maja 2014

blog i rak, rak i blog


Blog często  jest miejscem, które powstaje w trudnym momencie życia.
Np w momencie pojawienia sie ciężkiej choroby
np raka
 Osoba chora na swoim blogu opisuje swoje emocje,życie i przeżycia w trakcie leczeniai i jakiś czas po
Czasem sprawy kończą się źle i blog przestaje sie odnawiać...

A jeżeli wszystko jest ok, najczęściej znika z blogosfery, czasem się zdarza, że blog zmienia kompletnie profil , ale to rzadkość

wcale się nie dziwię
to nuda pisać, że wszystko ok, kolejne badania do przodu, itp, itd
poza tym to dobrze, że sie wraca do "normalności"

ale też sobie tak myślę że dla wielu osób informacja, że można gada pokonać i żyć normalnie jest bardzo ważna i podnosząca na duchu

może te rakowe blogi powinny mieć automatyczna funkcę commiesięcznych wpisów - HELLO!!! ŻYJĘ I MAM SIĘ ŚWIETNIE:) ??



a ta torebka w rzeczywistości jest brązowa, nie udało mi się zrobic lepszego zdjęcia:)))




143 komentarze:

  1. Dzień dobry!
    \o/? \o/?
    (_)> (_)> (_)> (_)> (_)> (_)> (_)>
    ]_[* ]_[* ]_[* ]_[* ]_[* ]_[* ]_[* ]_[* ]_[*
    {_}> {_}> {_}> {_}> {_}> {_}> {_}> {_}>
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    (_)> (_)> (_)> (_)> (_)> (_)> (_)>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzień dobry!
      głosy oddane?? ;)
      dziękuję
      i kawkie poproszę

      Usuń
    2. Olga???
      Czy Ty sypiasz?

      Usuń
    3. dzień dobry.
      czy szykuje się jakaś gwałtowna zmiana pogody? głowa boli potwornie, a przecież wczoraj nic nie piłam.
      spróbuję poratować się kawą.

      Usuń
    4. dzien dobry:)
      tez dzisiaj potrzebuję kawy...

      Usuń
    5. dzień dobry :) Fitajcie moje kofane ludziki :))) Stenskniuam siem sa herbatkom. Biorem zielonom! :***

      Usuń
    6. o pogodzie sie nie wypowiem bo szkoda suff
      kafke musiauam wylac bo mi pan przez przypadek z kofeina nalal ale tylko dlatego ze maszyna sie popsula
      no i byla gratis

      Usuń
    7. Dzień dobry
      Jakoś refleksyjnie tu dzisiaj czy tylko mi się zdaje?

      Usuń
    8. Dosiu, sypiam :) ostatnio nawet nieźle :)

      Usuń
    9. u mnie całą noc lało i leje nadal
      ale jest ciepło :)

      Usuń
    10. u nas ślicznie, prawda Margo?? ;)

      Usuń
    11. u mnie też słonecznie i całkiem ciepło. to dobrze, bo planuję realizować się ogrodniczo.

      Usuń
    12. prawda Mia! :)) choć obawiam się,że coś nam przyniesie ta pogoda deszczowego :(

      Usuń
    13. u mnie grad był! na szczęście nie taki, jak w zeszłym roku. i tylko przez chwilę.

      Usuń
    14. a u mnie wyszło piękne słońce po krótkim zachmurzeniu i malutkim deszczu....dziwna ta pogoda....

      Usuń
    15. dziwna,
      po 17 zupełnie niespodziewanie wyszło słońce :)

      Usuń
  2. Torebeczka do fariatkowego boa? :))))

    Mam nadzieję, że to nie jest Twoja zapowiedź zamknięcia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie:-)
      mi bardzo żal tych zanikających blogów
      mój zresztą nie jest jakiś bardzo rakowy

      Usuń
    2. ufff...ulżyło mi :)))))
      nie wyobrażam sobie, że mogłabyś zrezygnować z pisania!
      to wyjątkowe miejsce, bo i Gospodyni wyjątkowa :*

      Usuń
    3. no jusz ras se myślauam, że jakby tu ktoś trafiu w poszukiwaniu info, mógłby siem zdziwić :)

      Usuń
    4. ja jestem raczej za wersją że goście nie z tej ziemi tu zachodzą:-)

      Usuń
    5. Lucha! czasem coś daje. i nawet piszę o raku!
      a w ogóle to mi się dziś śnił lipiec. przez Gagę i Luchę!

      Usuń
    6. ojej:) i jak siem spauo? ;p

      Usuń
    7. nic nie było przygotowane
      więc jak myślisz?

      Usuń
    8. czyli miauaś dużo wolnego czasu :p

      Usuń
    9. a to Ty coś chcesz przygotowywać?? :)

      Usuń
    10. wykosi trawe pod płotem;))

      Usuń
    11. Miśka:DDDD
      może lepiej nie,mienkciej bendzie:DDD

      Usuń
    12. tez mam takiego fuczaka:))

      Usuń
    13. ooo, ryba, to miałaś takie wrażenia jak ja przed ślubem? też mi się śniło, że to już, za dwie godziny, a ja butów, ani nawet bielizny nie mam.... i że niby poszłam w takich barchanach - na bogów, nawet nie miałam takich! i w tenisówkach- czeszkach.... :)

      Usuń
    14. aLusia, paduam. :PPP

      Usuń
  3. Przemiana tego bloga to fenomen.Jak Rybeńka kiedyś zauważyła-chyba niewiele ma w nim do powiedzenia;P Bo to miejsce szczególne,wyjątkowe,wszystkie jesteśmy tu ważne i mówimy i jesteśmy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój blog Rybeńko znam od roku, ale dopiero po jakimś czasie - dość sporym dodam - zorientowałam się, że ma cokolwiek wspólnego z rakiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby nie te linki do "rakowych" blogów, też bardzo długo nie wiedziałam co ich tak dużo

      Usuń
  5. Nuda jest najlepszym scenariuszem i ja na nude narzekac nie zamierzam.
    dzien dobry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z całym brakiem skromności uważam, że tu nie jest nudno!:))

      Usuń
    2. prawda! nuda to chyba ostatnia rzecz jaką tu można spotkać ;)
      czasami tylko robi się nudno jak wszystkie wyjeżdżają na majówkę albo klenczom w kościele w niedziele ;))

      Usuń
    3. to mnie chyba zle zrozumiano
      ja bardziej globalnie sie wypowiedziauam

      Usuń
    4. nuda potrafi być bardzo interesująca :) zresztą - nudzą się tylko głupki bez wyobraźni :)

      Usuń
  6. Nigdy nie myślałam o Twoim blogu jako "rakowym".
    To raczej dobre, energetyczne miejsce stworzone przez wspaniałą kobietę.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tez nie mysle o swoim blogu jako o rakowym, i wpis dotyczy raczej innych blogow, a raczej zjawiska blogowego
    tak w kwestii jasnosci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i całe szczęście :)
      ale jednak, gdyby nie rak, to tego bloga by pewnie nie było

      Usuń
    2. racja
      bo bym nie trafila do blogosfery
      ale załozyłam go już po radio kilka miesięcy

      Usuń
    3. rybeńko, czyli jednym słowem szczęście w nieszczęściu ;)

      Usuń
    4. A ja wlasnie walcze, zeby moj blog nie stal sie blogiem rakowym, niestety jest to w tej chwili dominujace w moim zyciu i nie jest latwo o tym nie pisac... a tak nie lubie skupiac sie na chorobach;/

      Usuń
    5. Twoje pisanie Stardust pomaga w tej chwili sporej rzeszy ludzi... a mnie to już w ogóle stawia do pionu na baczność.
      Ewa

      Usuń
    6. Ewo, dziekuje. Lejesz miod na moje serce:)

      Usuń
    7. Rybciu, no jak dajom to spijam;))

      Usuń
  8. A ja się cieszę,że obrałam słuszną drogę i jest tu z Wami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margo dodaj: jedyną słuszną drogę ::)))

      Usuń
    2. zgadzam się z Wami Dziewczynki, to była jedynie słuszna droga, ta, która mnie tu przywiodła! :)))

      Usuń
    3. :)))
      znowu te dziupki :PPP

      Usuń
    4. no ale same powiedzcie, czy nie fajnie tak z tym miodzikiem?? ::)))
      lepsze to niż branie się za kudły ::)))

      Usuń
    5. taaaa ja też wolę subtelność :))

      Usuń
    6. Rybciu, w końcu trzeba te parę słów prawdy powiedzieć :P
      dziupki som de best :)

      Usuń
    7. zwłaszcza na takich suotkij ryjkach :P

      Usuń
  9. a ja to siem musiauam fpraszać ! :P

    OdpowiedzUsuń
  10. dzień dobry, dziefczynki :)))

    macam kubek i biere , s podzienkowaniem :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Torebka wygląda na świnka morska :)
    Czytam Cię ciechaczem i bardzo lubię Twoje wpisy.
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to się nazywa świerze spojżenie:))
      i bardzo mi miło:)
      tu każdy witany serdecznościowo:))

      Usuń
  12. Hi, hi... tak sobie pomyślauam, sze mojego bloga tesz zeszarł sfoisty rak ;-))) niech siem zaksztusi... jego smakiem ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  13. dziś po 13 w pierwszym programie Polskiego Radia audycja o Radiu Luksemburg

    OdpowiedzUsuń
  14. Czyli ze msm se otworzyć I pisać żyje i pije:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochaniutka
      masz robic tak, jak uważaszże dla Ciebie najlepiej!!

      Usuń
    2. Jasne ze otworzyć, Ostre! A ściana wygranych u Ciebie to wiesz jaka jest potrzebna???
      pozdrawiam, Ewa

      Usuń
    3. Mi siem też ta ściana bardzo podobała!

      Usuń
    4. pisac
      straszna cisza taka
      nafet nie wiadomo o czym obgadywac!

      Usuń
    5. cisza, że trudno ją znieść
      bośmy w nałóg czytania wpadły
      i zwyczajnie tęsknimy za Ostrą :*

      Usuń
  15. dostałam bardzo przykrą wiadomość i się poryczałam :(

    OdpowiedzUsuń
  16. A wiecie ze mniej- wiecej teraz jest nasza rocznica. ;)
    Trzebaby u viki sprawdzic kiedy namowila nas na to spotkanie "twarza w twarz". :))))

    Pamietam, ze przyszlam do rybenki i gaga opowiadala mi o Luszce, a Lucha wtedy zdawala mature. Normalnie prawie jak wczoraj. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja tez tak pamietam:))
    Rybcia i Lucha zdawały maturę,trzymałam kciuki a One obiecały trzymać za mnie za rok:P
    I......dotrzymały słowa!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. alesz czas leci, koleszanka w pracy w tym roku zdaje i o coś mnie zapytaua- ja nic jusz nie pamientam s tych matur :)

      Usuń
    2. Luszka, opowiadałaś synu Potop
      przewidziałaś tematy na ten rok :P

      Usuń
    3. :DDDDD
      ja za rok też już pewnie nic :)

      Usuń
    4. faktycznie :D a pisauam Żeromskiego :p

      Usuń
    5. a co z Gagom, bo molo jej...

      Usuń
    6. ukochaj jom od nas. bardzo jej tutaj brakuje. :(
      niech fraca!

      Usuń
    7. a ja z Potopu :PP

      ode mnie też utulaj Jom,tom gage

      Usuń
    8. z Potopu to bym f zyciu pisac nie kciala. Szacun dal coreczki, Margo.

      Usuń
    9. to siem okaze jak wyniki bendem Lolek:*

      Usuń
    10. z czego ja pisauam??

      Usuń
    11. hmmmm.....pomyślę:))))

      Usuń
  18. machnęłam ręką, zbiłam kieliszek ( pusty!!) i mam duzo ranuff na ręce
    i się cieszę
    że to prawa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kieliszek to na szczęście
      ale rany mnie martfiom :*

      Usuń
    2. kref się lała rzęsiście
      ale bendem żyła
      raczej :PP

      Usuń
    3. a fakt, że na szczęście
      jak komu potrzebne, oddam :))

      Usuń
    4. ojoj! dużo ranuff??
      :*

      Usuń
    5. może nie jakoś strasznie
      ale dwa plastry z uciskiem załozyłam!

      Usuń
    6. palce ukrwione mocno

      Usuń
    7. czyś Ty kciaua siem zarżnonć??????

      Usuń
    8. a może znaleźć usprawiedliwienie??? :PPPPP

      Usuń
    9. szystko możliwe...
      cierpię jednakowoż
      za milijony???

      Usuń
    10. bo za milijony kocham i cierpię katusze :)

      Usuń
    11. Olga widzę,ze ta maturalna atmosfera ma wpływ :)))))

      Usuń
  19. Rybenko, nie pisze tu czesto, ale czytam codziennie przed zasnieciem:) Jestes swietna, ciepla i serdeczna dziewczyna. Ja jestem jednym z tych przypadkow, ktoremu sie udalo (rak piersi 9 lat temu). Da sie dziewczyny! Serdecznie pzdr Eluta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze że jesteś
      przypominaj choć od czasu do czasu, ze może się udac!!
      za duzo blogów, na których się nie udaje
      pragniemy NADZIEI!!!

      Usuń
    2. da się! ja też to wiem :)
      pozdrawiam Elu :)

      Usuń
    3. Olga jest naszom rekordzistkom:))
      na codzien nam daje Nadzieje:))

      Usuń
  20. No - przecież to wymuszony przez nas blog.
    Możesz tu wygadać się do woli i czynisz to. Twój blog to opowieść o wydarzeniach w Twoim życiu , o poglądach, a raka w nim zaledwie szczypta.
    Ściskam płetewkę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń