piszę sobie nowego posta z pewnym wyprzedzeniem
Tak sobie myślę ,że jak dorwę się do netu to tylko klik! i jest opublikowany:))
Lubicie podróżować samochodem? Bo ja bardzo! Jak w końcu uda się zamknąć dom zasiąść i ruszyć to już jest fajnie. Jesteśmy na kupie wszyscy pięcioro, jedziemy zwykle w wesołym celu, jest dużo czasu, żeby po prostu ze sobą pobyć.
Zdarzało się oczywiście, że podróż nie przebiegała gładko.
Pierwsza nasza wyprawa nad morze we czwórke, Piotrek lat 3, Zosia1, ktoś nam doradził, że z dziećmi to najlepiej podróżować w nocy, bo śpią.
KATASTROFA!!
Po 10 km Piotrek zaczął wymiotować, A Zosia narobiła tak w pampersa, że musieliśmy wrócić do domu na przebranie towarzystwa. Po umyciu i przebraniu ruszyliśmy znowu. Dzieci nie spały, Piotrek żlesię czuł, my ledwo żywi dojechaliśmy na miejsce rano. I nie mogliśmy pójść spać. bo dzieci...
KOSZMAR
Nigdy więcej podróży nocnych.
Tym razem wszystko odbyo się super, jesteśmy po dobrej mocy:)))
Ot łobuzica i spryciara.
OdpowiedzUsuńMocy,mocy...
szybka jesteś! niczym błyskawica :P
OdpowiedzUsuńno i bystra niczym potok
UsuńA jaka zmęczona!!!
Usuńi szczęśliwa zapewne
UsuńBardzo
UsuńBardzo
jak co? :D
UsuńNie lubię podróżować samochodem.
OdpowiedzUsuńW zasadzie w ogóle nie lubię podróżować. Ale jeździliśmy kiedyś, z dwójką dzieci, a potem dodatkowo z kotem i szczurem.
Potem odmówiłam jazd.
W związku z czym dzieci jak chcą, to jeżdżą sobie same, a mąż bywa częściej u moich rodziców niż ja. (Za to rozmawiam z nimi praktycznie codziennie, a czasem częściej, no i czytają mnie:)
Wbił mi się w pamięć wyjazd na wesele do Łeby.
Kot całą drogę się darł, ponieważ uznał, że chce podróżować na kolanach mojego męża albo na kierownicy.
Czuję się zmęczona na samą myśl o tym
Wcale się nie dziwię że tak pamiętasz tę podróż, brrrr
Usuńa miała być wolna chata...
OdpowiedzUsuńgoście pospraszani na urodzinoworudą imprę...
Ty chyba dostaniesz rozge pod choinkę!
Usuńprzypomniałaś mi jak wracałam z dziećmi z nad morza, młody miał rok, a młoda niecałe trzy.
OdpowiedzUsuńcałą drogę mieli takie przygody żołądkowe że do Poznania wjechaliśmy w samych pampersach:D
przypomniałaś mi jak wracałam z Młodym z Poznania to miał taką rzyg-przygodę, która skończyła się po 2ch miesiącach w szpitalu:[
Usuńa ja lubiłam podróżować, samochód wydawał mi się luksusem, dziś najlepiej wspominam stuk-stuk, stuk-stuk, stuk-stuk pociągów :)
Rybcia to Ty jedziesz czy nie pojechałaś jeszcze ? Jak to z Tobą jest ?
OdpowiedzUsuńJestem po dobrej stronie mocy czyli w ojczyźnie
UsuńAle mam slaby net i urządzenie do kontaktu ze światem wirtualnym
Najważniejsze,że już blisko, coraz bliżej. Ile godzin jedziesz ? Daleko jeszcze?
UsuńNie wiem dlaczego tak piszę niezrozumiale.
UsuńJestem wswoim polskim domu od wczesnego popoludnia.
Podróż rozłożyłam na dwa dni tym razem.
Można przejechać przez 12 godzin
no to witamy w kraju. prawda, że ciepło nie jest? natrafiliście na śnieg?
OdpowiedzUsuńzdarza mi się latać (umieram wtedy ze strachu)i jeździć. Ostatnio 3 razy zaliczyliśmy Chorwację, wyjeżdżając wieczorem. na początku Młoda zawsze ogląda jakieś filmy, potem pada i śpi ok.8-9 godzin. nie nudzi się, nie marudzi i to najważniejsze.
Sniegu w sam raz. Pięknie zimno, dom się niemoże rozgrzać :))
UsuńWitamy w kraju:)
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńOdezwę się niedługo ;)
To jesteś już u siebie. Witaj.
OdpowiedzUsuńWitam, dziękuję
UsuńPędze na zakupy:))
mam nadzieję, że zapobiegliwi rodacy nie wykupili wszystkiego i uda Wam się jeszcze kupić to i owo.
UsuńHe, podróże to jedna z moich pasji - gdy podróżuję, to wiem ,że żyję.
OdpowiedzUsuńCo wiecej, jestem na tyle pokrecona, że uwielbiam latać samolotem- kiedy o tym mówię, ludzie patrzą na mnie z niedowierzaniem.
Lubię tez jazde samochodem, ale taką no circa about 200 km/h.
Wolna to absolutnie mnie nie rajcuje.
Pamietam naszą ostatnia jazdę do Krakowa- trasa ok. 800 km pokonana w 7 godzin, w tym trzy tanknięcia.
Ale o tym ćśś..
Ani mru mru ;)
UsuńRybeńko, jesteś wyjątkowa :)
OdpowiedzUsuńDla Ciebie, i Twoich bliskich życzenia na to Boże Narodzenie :
http://www.youtube.com/watch?v=41XcrQw1i_c
Wszystkiego najlepszego, czego sama sobie życzysz :*
♥
Ewa, i co jam powiedzieć?
UsuńBardzo dziękuję :))
:*:*:*