Łagodna bajka, bardzo potrzebujemy dobrych historii odpowiadających o przyjaźni, bezinteresowności, miłości, zaufaniu. Dlatego film bardzo polecam
Przez cały film się zastanawiałam, skąd ten tytuł? Dlaczego po polsku nie przetłumaczono na "Projekt Zdrowaś Mario"? Odpowiedź na to pytanie bardzo mnie zaskoczyła. Nie wystrczy znać dość dobrze język angielski, żeby znać wszystkie kulturowe niuanse.
Dla tych, co też nie wiedzieli, wyjaśnienie.
Rzecz się wzięła z futbolu amerykańskiego.
Sformułowanie zostało rozsławione jako „Hail Mary pass”. Oznacza ono desperackie, bardzo dalekie podanie piłki w ostatnich sekundach przegranego meczu. Zawodnik rzuca piłkę w tłum rywali, licząc wyłącznie na ślepy traf i cudowne złapanie jej przez partnera z drużyny.
Nie ma dobrego polskiego tłumaczenia tego wyrażenia, można by nazwać Projekt jedynej/ostatniej szansy ale nie wiem, czy to by było lepsze.
Takczysiak.
Życzę wam jak najwięcej dobrych chwil z bliskimi ludźmi.
Dzień dobry!
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
Film widziałam, piękna bajka, ale takie lubię.
OdpowiedzUsuńZa wyjaśnienie dziękuję, bo nie wiedziałam...
Też lubię
UsuńI bardzo przypadkowo poznałam to znaczenie. Syna zapytałam z głupia frant. A on o filmach wie wszystko to ten
No ale jak to, opowieść o miłości, przyjaźni i zaufaniu to łagodna bajka? To życie ma być! I to bez wspomagaczy na łagodność.
OdpowiedzUsuńNapisała ta, co się codziennie o byle co wścieka a potem mówi, że to przez guza.
Łagodna. Czuła. Dobra. I dlatego bajka bo codzienność tak nie wygląda
Usuńmógłby być "Ślepy traf", ale ten tytuł już zarezerwowany
OdpowiedzUsuńAle to nie chodzi o jakoś traf, tylko o działanie.
UsuńNie oddawałoby moim zdaniem
Moze bardziej "beznadziejna proba"(usilowanie)? Albo "ostatnia szansa"?
UsuńBardziej ostatnia szansa
Usuńno ja byłam na premierze światowej w kinie, tak mi się podobał 😃
OdpowiedzUsuńFju fju!
UsuńFilmu nie widziałam.
OdpowiedzUsuńMiłego
Miłego:)
UsuńWidziałam film i oglądałam go z przyjemnością, ale, jako że jestem fanką literatury science fiction, oczywiście przyczepiłam się do kilku szczegółów. Na przykład przedstawiciel obcej cywilizacji był, moim zdaniem, ukazany strasznie protekcjonalnie. Zachowywał się trochę jak piesek, który radośnie podskakuje, machając ogonem, a czasem wydając wibrujące dźwięki przypominające mruczenie kota. No po prostu człowiek zawsze najwyżej w hierarchii. Niektóre rzeczy przybliżała mi córka, która przeczytała książkę.
OdpowiedzUsuńI tytuł nieprzetłumaczony - to też raczej niefortunne. Faktycznie, trudno ten tytuł przetłumaczyć, ja zrozumiałam go dopiero po przeczytaniu Twojego posta. Córka czytała książkę w wersji oryginalnej, lecz nie interesuje się futbolem amerykańskim, więc też nie mogła go jakoś wytłumaczyć, choć wiedziała, co to znaczy. Ale jak można było przetłumaczyć "Dirty dancing" na "Wirujący seks", to i tutaj by się coś znalazło, hrehrehre.