Od wielu miesięcy nie udaje mi się skontaktować z macochą. A że wczoraj były jej imieniny to postanowiłam podrążyć. Udało mi się dodzwonić do bardzo przeze mnie lubianej wnuczki. Ona nie ma z nią kontaktu dłużej niż ja. (Macosze udało się skłócić z całą swoją rodziną..) Ale skądś wie, że miała kobieta udar. To znaczy córce macochy powiedziała to taka Marysia, co zadzwoniła do takiego Marka. Marek niby miał się opiekować macochą za mieszkanie. Ale nikogo z bliskich nie zawiadomił o sytuacji no bo jeszcze by staruszkę do zmiany zdania namówili 🙈.
Poprosiłam o kontakt do tej Marysi. Ona do mnie zadzwoniła, z mieszkania macochy. Wstrząśnięta, mówi, że mieszkanie to obraz nędzy i rozpaczy! Lodówka pusta! Z domu powynoszone rzeczy, w tym telefon!
W poniedziałek idzie to zgłosić do opieki społecznej. Zobaczymy, co będzie dalej.
Jak to się czasem wszystko źle potoczy...
PS. Nie oceniajcie rodziny, to wszystko jest bardzo skomplikowane...
Dzień dobry!
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
Bardzo skomplikowana sprawa. Obawiam się, że takiego zapisu nie da się tak łatwo cofnąć...
OdpowiedzUsuńChyba trzeba iść do sądu
UsuńA to jest prawie niemożliwe...
Ojoj, sprawa niemal kryminalna!
OdpowiedzUsuńJak dla mnie nie niemal ale całkowicie!
Usuńkażdy zapis można cofnąć.
OdpowiedzUsuńjeśli macocha jest świadoma i nie ubezwłasnowolniona.
mareczek sie nie spisał.
Ale czy ktoś pójdzie do sądu w tej sprawie?
UsuńTrzeba zapytać prawnika
ale po co do sądu? wystarczy iść do radcy prawnego i zmienić zapis, dopóki nie jest jeszcze za późno. MJ przepisała mi aktem darowizny swoje mieszkanie...ale czy to oznacza, że nie może cofnąć tej decyzji... dopóki nie jest za późno i ja jej z tego mieszkania nie wywaliłam na ulicę i nie sprzedałam?? razem z nią, jak to się niektórym zdarzało...znam takie przypadki. horror jakiś.
Usuństarsi ludzie zdani na dalszą rodzinę, samotni niestety często padają ofiarą takich sytuacji a już gdy mają czy mieli trudny charakter to ...wiadomo.
nie jestem więc za obciążaniem rodziny swoją osobą, sprzedam dom i grzecznie pójdę do fajnego domu spokojnej starości? czy to nie jest bezpieczniejsze? zwłaszcza gdy się jest skłóconym z całą rodziną. albo nie ma kontaktu ?
z drugiej strony, wyżywać się na starej kobiecie teraz na jej ostatnie dni, to mało eleganckie.
Muszę zapytać prawnika. Nie jestem pewna, czy można to cofnąć
UsuńZawsze można cofnąć.
UsuńJeśli ktoś za opiekę ma otrzymać mieszkanie ( oczywiście jeśli jest to notarialnie udokumentowane)
A ten ktoś nie wywiązuje się z zobowiązania.
Wystarczą świadkowie potwierdzający taka sytuację
Ale są rozne rodzaje umów - przypuszczam,ze w tym przypadku to jest tzw.umowa dozywocia( dozywotnia opieka w zamian za mieszkanie)Jest trudniejsza do rozwiązania niz darowizna,choc w określonych przypadkach - jesli ma się dużo czasu i kasy na sądy - możliwa.
UsuńAnonimowy, kurcze, choć wymyślone imię byś napisał, bo jak dyskutować???
UsuńTutaj było za dożywocie i opiekę, notarialna umowa.
Tu nie ma ani czasu, ani pieniędzy na sądy
Nie ma skomplikowane, nie ma sklocona......wszyscy są winni , którzy mieli wiedzę o zaistniałej sytuacji i.nie zgłosiły sprawy odpowiednim służbom.
OdpowiedzUsuńAle u nas larum się robi wtedy ,gdy jest już za późno.
Martyna
Przede wszystkim człowiek jest wolny. Macocha miała prawo dobierać sobie towarzystwo tak, jak się jej podobało. Niestety, inną sprawą jest, że tzw. osobami trudnymi łatwo manipulować. One nienawidzą swoich bliskich jeśli ci żyją wg własnego pomysłu, za to bardzo dobrze reagują na pochlebstwa i udawanie, że działa się zgodnie z ich wolą (stąd nienawiść do rodzeństwa, lub dzieci, ale ufanie Markom-przechodniom, którzy powtarzają ciągle "tak, tak, tak").
UsuńMiędzy wolnością człowieka a jego ubezwłasnowolnieniem z powodu niewydolności jest bardzo cienka granica. Dlatego nie oceniam rodziny. Człowiek sam sobie mości łóżko na starość.
Rodzina nie wiedziała, nie mieli kontaktu, z winy macochy.
UsuńMonika
UsuńCiekawe, co napisałaś, że osobami trudnymi łatwo manipulować. Tutaj by się bardzo potwierdziło...
Może warto sprawdzić czy macocha jeszcze jest właścicielką tego mieszkania, bo może Mareczek zdążył już je sprzedać, a ona nawet o tym nie wie... Skoro już coś poznikało (telefon), to kto wie co jeszcze się tam zadziało.
OdpowiedzUsuńA swoją drogą, to było jej mieszkanie? Czy wspólne, jej i Twojego ojca?
Tylko i wyłącznie jej, ufff
UsuńJest właścicielem, bo nie płaci czynszu i przychodzą listy w tej sprawie
UsuńMnie to już nic w stosunkach rodzinnych nie zdziwi.
OdpowiedzUsuńPoproszę o moce dla mojego dzieciątka, po chirurgicznym usunięciu zęba coś za mocno cierpi, boję się powikłań..
Cypel
Ojej!
UsuńMoce leco!
I przykro mi słyszeć, że rodzina cie zawiodła...