Jeden lepiej drugi gorzej
Znaczy nie. Nie ma lepszych i gorszych marzeń.
Ja tam lubię sobie odpalić jakąś fantazję prawieżerealną. Np że spędzę noc polarną w Trømso. Mój rozum wie, że nie dałabym rady ale pomarzyć można.
Kiedyś marzyłam, żeby mieć na własność cały 10 piętrowy blok. Nie, żeby coś wynajmować. Ale mieć. Dzieckiem wtedy byłam, w malutkim mieszkanku mieszkaliśmy, to pewnie stąd to marzenie.
Albo, że pójdę na kolejne studia. Na socjologię. A co! I to po francusku 😂😂
Takie tam nieszkodliwe i bezkosztowe snucie szalonych wizji.
Macie takie?
A i jeszcze muszę to dodać, choć tak zalało internety, że pewnie wszyscy widzieli.







.jpg)

