Jedziemy pomóc najstarszym dzieciom w przeprowadzce. Daj Boże żeby korków nie było to dojedziemy wieczorem. Stęskniłam się bardzo za dziewczynkami i mam plan żeby je rozpieszczać.
Zauważyliście ile szumu jest wokół figury matki boskiej? A ja jak nigdy nie mam zdania. W ogóle mnie to nie obchodzi. Nie wybieram się tam, nie fundowałam, nie muszę na to patrzeć to czemu by miało mnie obchodzić?
Ludzie mają prawdziwe dramaty.
I jest mi bardzo smutno, że Jan Frycz nie żyje...





