piątek, 9 października 2026

"Czy my się skądś nie znamy?"



Piętro pod nami jest mieszkanie podzielone na pokoje na długoterminowy wynajem. Kilka dni temu jeden z  lokatorów zadzwonił do nas domofonem, że zapomniał klucza. 
Ok. Wpuściłam go. 
Właśnie wychodziłam z domu. I co ja pacze 
Pan podszedł do swoich drzwi, zrzucił buty zauważył, że schodzę, poszedł za mną. Boso. Pójdę boso, jak to śpiewają. 
Wywiązała się dyskusja. (W tym momencie muszę nadmienić, że Pan był pod wpływem. Nie mojej nienachalnej urody rzecz jasna)
Padło pytanie, czy my się skądś nie znamy?
-A ile czasu pan tu mieszka?
-Ponad rok ( w tym momencie muszę nadmienić, że w bloku w 3 mieszkania)
-To może stąd?
-hmmm
-Kogoś mi pani przypomina! (Hmmm)
Koleżankę z pracy! 
- raczej się w pracy nie poznaliśmy 
-A skąd pani pochodzi?
-Z Polski
-Tak! Ona była z Czech! (Stąd to podobieństwo pewnie ☠️☠️☠️) 
No cóż. Ta rozmowa raczej nie należała do uczty intelektualnej...

Udało mi się szybko wsiąść do samochodu i uciec. 

No ale wczoraj 
Dzwoni domofon
Pan ( jakby nawet bez wpływu) mówi, że ma świeże gazety. Ja że nic nie zamawiałam. Ale on, że znowu zapomniał kluczy. To go wpuściłam. A chwilę później wychodząc zobaczylam chyba 10 egzemplarzy naszej lokalnej darmowej gazetki informacyjnej leżących przed drzwiami jego mieszkania. Znaczy hotelu. To naprawdę dziwne...Zwłaszcza że kilka godzin później na tej kupce pojawił się....pilot do telewizora...

A na zakończenie dnia było tak:




Do tego zniknęła moja roślinka ku ozdabianiu wejścia!
Przypadek??

Bać się??

Ps
A w nocy, koło 4, czuć było trwały smród spalenizny, że byłam bliska wezwania straży pożarnej. Jakieś coś sztucznego się paliło. Na szczęście mamy czujki i skoro one milczały to sobie pozwoliłam na nie wzywanie
Ale nie spałam dzisiaj dobrze...

Buuuu 

Edit.

Jeszcze im prąd wysiadł rano 
Albo i w nocy w czasie tego pożaru czy jak to tam zwać🙈



czwartek, 8 października 2026

Pływanie i uszu zatykanie

 Zastanawiam się, czy wartko kupić sobie zatyczki do uszku do pływania. Kiedy wracam z pływalni zachowuję się jak chora na Huntingtona, albo co, walę się w głowę skaczę raz na jednej raz na drugiej nodze. Pomaga średnio.

Boję się, że te zatyczki za bardzo wygłuszą mi otoczenie.

Swoją drogą przyszła mi do głowy mysl, że mozna by tochę unowocześnić niektóre nasze przysłoia i powiedzenia

Np

Kto pływa nie błądzi!

Co dwa czepki to nie jeden

Cel uświęca brzeg

Człowiek pływa a Panu Bogu nie ubywa

I w Paryżewie nie zrobią basenu na drzewie

Pływał wilk razy kilka, popłynęli i wilka.


macie inne pomysły?

środa, 7 października 2026

Czekanie

 Czekam na kilka rzeczy, dwie z nich trochę/bardzo stresują.  

A jedna zaczyna irytować. 

Przed wakacjami zamówiliśmy nową kanapę, stara się w jednym miejscu zepsuła po 14 latach i postanowiliśmy kupić sobie nową. I wprawdzie uprzedzono nas, że czas oczekiwania będzie co najmnie 4 miesiące to po 3 zaczęliśmy się już denerwować, bo co ma być! Załatwiliśmy już wywóz starej, na szczęście bardzo elastyczny pan się znalazł i przyjedzie i zabierze kiedy zechcemy.

Ale ja sie trochę nie mogę tej nowej doczekać, bo ma takie funkcje rozkładanych podnogów to ten:) Nadchodzi wszak czas ciemnych i kominkowo serialowych dni. 

Polecam serial "The crowded room" na aplu 

No i zaczęliśmy Lalkę na Netflixie 

Nam się podoba 

wtorek, 6 października 2026

Mówi się

 Że we środę będzie deszcz

Pożywiom uwidim

Póki co trwają cudowne spektakle na niebie



Tutaj widać wyraźnie, że trwają opryski.


Tutaj nie jestem pewna, ale coś musi być na rzeczy;))



No jak się dobrze przypatrzeć to widać, że ktoś coś gdzieś kiedyś. 

Na szczęście jest wytłumaczenie tych zjawisk



To mi przypomina, że znam jedną Mietłę!

Niech da znać, czy to nie jakaś jej koleżanka tak rozrabia😜

poniedziałek, 5 października 2026

Czarna owca

 




Moje kwiaty balkonowe przeżywają kolejną młodość, są ładniejsze niż w sierpniu. Ale się ubawiłam bo pomiędzy różowymi wyrósł taki czarny! Wyrodził się!

A obok w donicy takie coś



A posadziłam jeden kolor!

Kocham te kwiatki!
Nawet czarną owcę.  Bo nie jest aż taka czarna;))

Przeczytałam, że z powodu suszy w Luksemburgu tylko 1/7 drzew jest całkiem zdrowa. 
Cieszmy się przyrodą póki jest czym...

niedziela, 4 października 2026

Kaszpirowski umarł! A Doda zmniejsza sobie usta😂😂😂

 Nie tylko ja myślałam, że już dawno nie żyje, a nawet nie był taki stary, 87 lat to jeszcze mógł puścić jakieś nagrania ze sobą leczącym i by się wyleczył, cokolwiek mu tam było.

Dziwne były te lata 90 w Polsce. W telewizjach pojawiały się tokszoły, gdzie można było posłuchać, jakie to fajne być słingersem albo aktorką porno ( tak, teraz też to jest w podkastach wszelkiej maści ale się wypikuje pewne słowa i nie są tak powszechne)

W telewizji Kaszpirowski leczył przez ekran.

Mafia pruszkowska rządziła, koło mojego mieszkania wybuchła bomba....

Na łóżkach polowych zaczęło się lka fortun.

A pod pałacem kultury można było kupić od ruskich za bezcen kawior i kosmetyki Lancome. 

Tak że ten. 

Dobrej niedzieli. 

Doda zmniejsza sobie usta serio serio!

sobota, 3 października 2026

To nie jest świat dla starych ludzi;)

 Dziś prawie że idę na imprezę

Tyle, że nie idę. 

Zajawka fajna, muzyka z lat 90, ino tylko początek jest o 22... Ja o tej porze to już szukam, gdzie moje łoże!

Zresztą zawsze tak miałam, za młodu też nie szalałam. Syndrom kopciuszka, nie raz o tym pisałam. W domu trzeba być przed północą;)

Ale bym sobie potańczyła do tej muzyki z lat 90! Kiedyś to dużo się tańczyło. Na prywatkach, dyskotekach. W "Parku" w Warszawie były dwie tury dyskotekowe. Ta nie dla gówniarzy zaczynała się też o 22 czy 23. Zgadnijcie, czy na niej bywałam. Tej drugiej turze😂😂

Aa, i mój obecny mąż pierwszy raz wziął mnie za rękę właśnie po dyskotece! W Stodole:)). Podobno tylko przypadkiem nie przyszedł tam ze swoją ówczesną dziewczyną 😂😂

Jak to życie się plecie...