Złożyliśmy wczoraj papiery na kartę dużej rodziny. O dziwo się nam należy! Wielkich profitów z tego nie ma ale co tam.
Widzieliśmy się też z dawno nie widzianym kuzynem. Są tacy ludzie, nie widzisz się 5 lat a gadasz jakby to było wczoraj.
Dużo było o jego starszych rodzicach. W naszym wieku z rówieśnikami rozmawia się o rodzicach. I problemach z nimi...
Pierwszy raz u Klarki przeczytałam o ludziach kanapkowych. Jeszcze maja dzieci na głowie a rodzice już dają się we znaki...
Inny ciekawy wątek. W pewnym momencie dorosłe dziecko się wkurza. I czuje, że powinno nakrzyczeć na rodzica. I krzyczy. Choć całe jego ciało mówi, no no no. Jesteś dzieckiem. Nie ważne, że masz 50 lat...
Ja strasznie nakrzyczałam na ojca, kiedy miałam 39 lat, to było przekroczenie rubikonu. Ale musiałam...
Krzyczałaś kiedyś na rodzica?
