środa, 21 stycznia 2026

Potrójna babcia

Czasem zapominam, że jestem babcią. Chyba faktycznie jakoś mam zakodowane, że babcie to już powoli chodzą, mają siwe włosy, od dawna nie malują ust ani rzęs, kochają gotować wnukom przysmaki, i to koniecznie w podomce.

Żadna znana mi współcześnie babcia 70 minus taką nie jest. Fajnie, że czasy się zmieniły i coraz rzadziej używa się słów, wypada, nie wypada. 

Kupiłam sobie z tej okazji nowe obcisłe jeansy i plecak, też jeansowy. Ha!

Pozdrawiam wszystkie babcie i dbajcie o siebie 💚

A to tak, dla rozrywki dla babć. Dla fejsbukowuch

wtorek, 20 stycznia 2026

Zegary

 Czyli jak rozpętałam trzecią wojnę światową. Hue hue

Ani trochę o tym nie będzie, koniec tematu. 


Oglądałam serial Seven Dials na podstawie powieści Agaty Christi. ( dial to po angielsku tarcza zegarka) Pojawia się tam wątek budzików, i się rozczuliłam. Przecież jeszcze tak niedawno trzeba było codziennie nakręcać te budziki, zegarki na rękę. Ta czynność była tak naturalna i codzienna, że w ogóle nie pamiętam tego nakręcania. Czy robiłam to rano, czy wieczorem?. 


Mój budzik był duży, czerwony. Ach jak mi żal, że nie ocalał... Nienawidziłam go trochę, bo codziennie bezlitośnie mnie budził głośnym terterter. 


Wspomnienia z przeszłości są bardzo subiektywne, prawda? Ale co jest obiektywne w tym świecie? Nie chciałabym być sędzią roztrzygającym kto mówi prawdę, kto kłamie. Chyba też nie mam po prostu takiego daru. Naiwnie wierzę każdemu;)

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Szukanie prawdy

MEGI zarzuciła mi wczoraj, że słucham opowieści byłych członków Świadków Jehowy i na tej podstawie wyrabiam sobie zdanie o świadkach. No tak, ale dobrze wiedzieć, że w dużej części ich relacji pozytywnie przedstawiają wiele aspektów życia w tej wspólnocie. Ale odeszli bo spotkała ich jakaś krzywda, albo utracili wiarę. I o tym mówią. Czy człowiek opowiadający o tym, że nie wolno mu było wziąć cukierka od kogoś w klasie, kto świętował urodziny i że z tego powodu był nieszczęśliwy i czuł się wykluczony, czy ta opowieść jest subiektywna? Pewnie jakoś tak. Czy to jest ok, że się nie odchodzi ze zboru bo się boi, że już nigdy do niego nie odezwie się mama ani tata? Co by mi w tej opowieści dało świedectwo kogoś wierzącego? Kto to rozumie i dla kogo to jest ok? Dla mnie nie jest i nigdy nie będzie. Moja koleżanka katoliczka wyrzekła się homoseksualnego dziecka, to jest dla mnie też chore.

Czytałam też książki Moniki Białkowskiej, Połamany celibat i Siostry

O księżach, którzy mieli problem z celibatem i o siostrach, które odeszły bo nie wytrzymały życia zakonnego. Czy mam wykrzywiony obraz życia prezbiterów i sióstr zakonnych? 

 Nie mogę zaprzeczyć doświadczeniom konkretnych osób.  A jeżeli mam zaufanie do autora to tym bardziej ufam historiom. 

Byłoby skandalicznie głupie, gdybym chcąc wiedzieć, jak to jest być księdzem, siostrą, świadkiem J, słuchała tylko oficjalnych przekazów. Tylko szczęśliwych ludzi. Tylko ludzie zaślepieni będą się burzyć, że się słucha wszystkich stron. 

Lubię słuchać historii ludzkich to ich słucham. I tyle.

Chyba namotałam 😂😂😂


Ps 

Muszę dodać. Świadkowie Jehowy twierdzą, że 144 tysiące ludzi ocaleje z Armagedonu. Daty tegoż zmieniają częściej niż ja rękawiczki. Ale niech sobie wierzą w co chcą. Tylko niech nie krzywdzą innych.

niedziela, 18 stycznia 2026

Niebo

 No i zaczęłam oglądać na HBO  serial Niebo. Z fantastycznym Kotem w roli głównej. Rola aktora grającego Sebastiana/Azraela/Zawsze mniej mniej przekonuje póki co. 

Za to fabuła, miodzio... Na tacy podane jak człowiek wsiąka w sektę. I znowu kołacze mi się pytanie, czy dałabym się wciągnąć. No i chyba mam odpowiedź.

 Za bardzo się bałam mamy o taty, żeby uciec z domu, to po pierwsze primo. Po drugie primo, no ja za nic w te prymitywne warunki bym nie poszła! W taki kołchoz bez prywatności! Brak prądu, brak prysznica z ciepłą wodą. No nie. 

Chyba przed sektą uratowała mnie higiena😂😂😂


sobota, 17 stycznia 2026

Taka jestem, ryba

 Znak zodiaku zobowiązuje

Jestem podwójną rybą i myślę raz tak raz tak.


Dlatego lubię zmiany, codziennie pije kawę w innym kubku, nie mogłabym mieć tatuażu bo co jakby mi się za tydzień znudził? Nie lubię jeździć na wakacje w to samo miejsce, choć do kilku bym czasem wróciła. Kiedyś miałam ulubione sandałki i jak trafiłam na możliwość kupienia takich samych tak zrobiłam i cóż... Nie były używane zbyt mocno. Paznokcie maluję za każdym razem na inny kolor, czasem wracam do jakiegoś ale nie, że jeden po drugim, musi pomiędzy być jakiś inny.

Moja najlepsza przyjaciółka jest pod tym wzgędem niesamowicie inna. Może dlatego się przyjaźnimy, bo jeśli chodzi o ludzi, jestem niesamowicie wierna. Trudno mi się narazić. Jak kocham to po całości.

a Wy?


piątek, 16 stycznia 2026

Pożegnać

 Wczoraj odstawiłam dziecię na lotnisko, fajnie jak był, teraz też jest fajnie, szczęśliwy syn to najważniejsze.

A za tydzień pojadę do Polski pożegnać koleżankę. 

Może zobaczę kawałek słynnej zimy;)

Wczoraj u mnie było plus 10, dzisiaj zapowiadją tylko plus 9. Słońca tylko brak, ale też ma się nawrócić;)

I czuję, naprawdę, że dni są coraz dłuższe. A Gaga?? Czujesz??

czwartek, 15 stycznia 2026

Czy można się złościć na nieboszczyka

 Nie pamiętam tytułu tego filmu, Chustce się bardzo podobał. Kobieta dostaje diagnozę rak, za późno na leczenie i postanawia ukryć to przed najbliższymi. Że niby w ten sposób okazuje się miłość rodzinie. Okłamuje ici do końca. 

Kompletnie się z tym nie zgadzam i nie wybaczyłabym tego bliskim, że nie dali mi szansy na pożegnanie, na intensywniejszy kontakt. Na bycie blisko i wspieranie.

Takie ukrywanie to jest okrucieństwo. 

Choć oczywiście wiem, że dla chorej osoby to może być sposobem na radzenie sobie z rzeczywistością. Jeżeli nikt nie wie, to TEGO nie ma. Nie będą na mnie patrzeć z litością. Nie będą szukać w wyglądzie objawów choroby. Będą traktować "normalnie." 

Ale żal tych co zostali może być ogromny przez to. Mój jest..