sobota, 14 marca 2026

Trudno o tubylca


W pierwszej restauracji obsługiwał nas młody, bardzo fajny chłopak z Gdańska. 

Kiedy pojechaliśmy na wycieczkę na fiordy kierowcą był Argentynczyk a przewodniczką Włoszka. Jedliśmy po drodze lunch w restauracji gdzie pracują prawie sami Polacy

Wczoraj na wycieczkę na zorzę wiózł nas busik z polskim kierowcą i hiszpańskim przewodnikiem 

No naprawdę trudno spotkać Norwega w tej Norwegii:))

Ps jutro będzie o zorzy. 

piątek, 13 marca 2026

60 mgnień wiosny

Co to więcej rzec. 

Od 2011 roku żyję na kredyt. Każdy dzień, miesiąc, rok, mam podarowany przez współczesną medycynę. Dlatego szóstka na początku mnie uśmiecha. Taka zaleta chorowania na raka;))
Najlepszym prezentem dla mnie byłyby dobre wyniki peta mojej najlepszej połówki. Badanie we środę. 

Fajnie by też było zobaczyć zorzę, jedziemy dziś wieczorem, trzymajcie kciuki  🌌

Tu i teraz jest mi bardzo dobrze. Mam wspaniałą rodzinę, dużo kochających mnie osób wokół, dużo osób do kochania. 

Jestem szczęśliwa. Nie powiedziałabym tego kiedy miałam 20 lat. Tak że ten,))


Ps. Wracamy do hotelu po knajpce a tu tak:



czwartek, 12 marca 2026

Prognozy

 I realizacje 

Dziś jedziemy na fiordy,  wieczorem miał być wyjazd na zorzę, ale się okazuje, że lepsza prognoza zorzowa jest na piątek to dziś nie jedziemy. 

Wczoraj poszliśmy do norweskodaniowej knajpki, kelner, młody chłopak, bardzo serdecznie nas przywitał, byliśmy też pod wrażeniem jego poziomu angielskiego, bez akcentu. Kiedy do nas podszedł po chwili  odezwał się czystą polszczyzną, też bez akcentu. Bo to chłopak z Gdańska, 2 lata temu tu przyjechał. Bardzo dobrze znał się na jedzeniu w restauracji, podobnie na winach. Dużo opowiadał też o tym, jak się aklimatyzował i jak jest ciężko w czasie nocy polarnej tutaj. Jak dużo wtedy jest samobójstw... One musiał skorzystać z pomocy specjalisty, bo nie wyrabiał psychicznie tej ciemnicy...

A jedzonko było mniam


A ja spotkałam niedźwiedzia


Dziś będzie ostatni dzień,  5 w latach na początku. :))

środa, 11 marca 2026

Do Dubaju nie lecę

 10 lat temu polecieliśmy do Izraela. Wiele osób się dziwiło, bo zawsze Izrael uchodził za miejsce zagrożone atakami terrorystycznymi. Nie bałam się, być może powinnam. Ale w tym czasie, kiedy byliśmy w Telawiwie w Brukseli na lotnisku doszło do ataku bombowego. Tak że ten. 

Teraz też wyjeżdżam okrągłourodzinowo. Lecimy bardzo na północ. Zamachów tam nikt nie zrobi, jest zimno i nie wiem, czy tę zorzę uda się zobaczyć. Na wszelki wypadek mam jedną ze sobą. 


Żeby tylko loty sprawnie leciały. 


wtorek, 10 marca 2026

Ideał piękna?

 Demi Moore pojawiła się ostatnio na czerwonym dywanie i wywołała skrajne reakcje. Od "ohbożejakonawspanialewyglądadwadzieścialatmłodziejniżmówimetrykaachachochachoch"




Do "obożejakonastraszniewyglądajakśmierćnachorągwinormalniestrachnawróble"



Szczerze mówiąc bliżej mi do tej drugiej opinii. Trochę nie rozumiem dlaczego im chudsza tym ładniejsza. Może z zazdrości, huehue.

Fakty są takie, że żeby mieć taką twarz w tym wieku trzeba mieć naprawdę bardzo dużo pieniędzy. I czasu na te zabiegi. Ja wolę wydawać na inne rzeczy a czas to najcenniejsze co mam, nawet u fryzjera tracę cierpliwość po godzinie. 

No, może kiedyś powiększę sobie usta 💋

poniedziałek, 9 marca 2026

Niech rosną zdrowo!

 Cieszę się na wieść o kolejnych bąbelkach. Dorotko jeszcze raz gratulacje. 

Wczoraj było intensywnie, z chórem śpiewaliśmy popowe covery, na widowni tysiąc plus i razem z nami,  mammmaaaa mijaaaaa hir aj kam egeeeeinnn. Dużo emocji, dużo frajdy. Jeszcze nie śpiewałam takiego koncertu jeszcze nigdy, ciekawe doświadczenie. 

A wiecie, że apaszka to po słowacku jest siatka??

A siatka to taszka. 

A po walijsku cześć to szumajer. 

Szkoda, że nie umiem zapamiętać więcej ciekawych słów w różnych językach, nie umiem wykorzystać do końca tego, że przebywam w otoczeniu ludzi z całego świata. 

Swoją drogą, jaka to jest wspaniała okoliczność życiowa, możliwość spotykania na codzień tylu różnych, kolorowych ludzi. Sama sobie tego zazdroszczę. 

niedziela, 8 marca 2026

Sto lat siostry!

 Mam w otoczeniu wiele wspaniałych kochanych kobiet. Nawet w sytacjach konfliktowych okazywało się, że powodem kłótni jest jakieś nieporozumienie a nie chęć zrobienia krzywdy celowo. A nawet w czasie pandemii poglądy na szczepienie nie poróżniły nas, a kilka moich koleżanek nie uznało za konieczne zaszczepienie się. 

 Może to tylko szczęście do ludzi?

Ja w każdym razie lubię towarzystwo kobiet. I czuję siostrzeństwo. ( Choć zdarza mu się łapać za głowę jak widzę koleżankę bez przerwy strofującą swojego męża albo bez przerwy na niego narzekającego. )

Dobrego dnia kochane baby. Dziś nie gotujecie, nie sprzątacie.  Leżycie i pachniecie. 

Ja akurat będę śpiewała ale to akurat najlepszy prezent:))