niedziela, 22 marca 2026

Ach ten Wiśniewski.

 Nawet nie zakonotowałam że się ponownie ożenił a już wydał oświadczenie, że się rozwodzi. Piąty raz. Ożenił się z mamą 4 dzieci, teraz jest ich 6. Wierzę, że będzie uczestniczył w ich wychowaniu. I życzę mu żeby jednak znalazł przystań życiową. 

Mało wiem o rozwodach. W mojej dużej rodzinie praktycznie nie występują. Jedna kuzynka się rozstała z mężem ale on był też taki poraniony jak Wiśniewski trochę. 

Myślę, że to bardzo dobrze jest, jeśli się uda przejść przez życie z jednym partnerem, ile to daje spokoju dzieciom np. 

Pomijam sprawy przemocy, mówię o przeciętnych rodzinach, ni złych ni dobrych.

I nie oceniam, uważam, że to nie jest oczywiste, że się w wieku dwudziestu paru lat wie, w co się człowiek pakuje. 

Moim dzieciom też tego życzę i póki co myślę, że jest dobrze. Syn ożenił się jak na dzisiejsze standardy wcześnie, miał 26 lat. Córka 29. I widzę, że jest dobrze. Obie pary przetrwały remonty pierwszych mieszkań, teraz drugich. A jak wiadomo

Nic tak nie łączy jak wspólny kredyt. Nic tak nie dzieli jak wybór kafelków do łazienki;)))


Dobrej niedzieli!

sobota, 21 marca 2026

Pierwszy dzień wiosny

 Chodziłam na wagary w ten dzień, wtedy jeszcze groziło za to suspendowanie albo i relegacja ze szkoły. Taka ze mnie kombatantka.  

Uwielbiam ten czas. Kiedy chorowałam to miałam taką myśl, że nie chcę umierać kiedy jest zima, brzydko, bez liści, buro i szaro. Głupie to trochę bo co to ma za znaczenie? Ale jakoś tak w duszy raźniej kiedy kwitną krzaki i zielenią się drzewa. 


Jak nic, to jest polska żaba;))

piątek, 20 marca 2026

Takie kfiatki

 Dostałam kfiatki od brata. DPD przywiozło. Raz mnie nie zastali to przybył kurier następnego dnia. Roślinki o dziwo wytrzymały. Prawie. Sprytnie są zapakowane w specjalny wazonik.



Cieszę się podwójnie bo brat przez wiele lat miał duże problemy zdrowotne i psychiczne i prawie nie było z nim kontaktu a coś jakby drgnęło, jakby się obudził. Bosheeee. Boję się cieszyć....

I od takiej jednej przyjaciółki dostałam coś takiego



Karteczka urodzinowa. no cuuudooo!

Mam pracowity piontunio, gościnie na jutro zaprosiłam, trzeba będzie w kuchni posiedzieć.
A co tego męczy mnie katar buuuu.


czwartek, 19 marca 2026

Urinary leash/moczowa smycz

 Bardzo ciekawy artykuł Marka Rabija jest w najnowszym numerze Tygodnika Powszenego. Kilka artykułów w miesiącu można przeczytać niedopłatnie a ja jak zawsze serdecznie polecam tę gazetę.

Otóż opowiada on o braku dostępności do toalet publicznych w Polsce i o tym jak to wyklucza miliony osób z normalnego życia. Nie tylko kobiety w ciąży czy karmiące ale też i mężczyzn, bo oni też mają kłopoty z trzymaniem moczu czy chorują na jelita. No I oczywiście starszych ludzi, dla których np tojtojka to mission impossible.

Ja się zawsze zżymam jak widzę kolejkę do damskiej toalety a do męskiej nie ma, to jest najlepszy dowód na brak równości płci. Nie pojmuję jak można nie pomyśleć o tym, że kobiety częściej korzystają z toalety bo muszą. Bo miesiączkują, bywają w ciąży. 

Ale ten artykuł wnika głębiej, bardzo jest ciekawy.

Polecam klik 

środa, 18 marca 2026

Co by było gdyby

 Gdybaniem często odbieramy sobie radość z tego co tu i teraz. 

Kiedy pojechaliśmy szukać zorzy, daleko na północ, daleko od miasta, widok był raczej słaby. Było za dużo chmur. Następnego dnia chmur nie było i nawet w mieście widok był wspaniały. No ale pojawia się myśl. Gdybyśmy to dzisiaj pojechali na tę wyprawę po zorzę...

I zamiast cieszyć się tym co jest, a jest naprawdę dobrze, czujemy żal, że nie jest lepiej. Przeważnie to jest bardzo głupie. Odbierasz sobie w ten sposób szansę na szczęście. Na radość z tej właśnie chwili. 

Zawsze coś może być lepiej, wspanialej, ale zawsze też może być gorzej. Smutniej. 

Bierzmy życie takim jakie jest. A jak nie jest takie jak chcemy... Cóż... Wtedy nie wiem. No dzisiaj nie wiem...


wtorek, 17 marca 2026

Jeszcze o lataniu

 Koleżanka przyleciała do Norwegii tylko z bagażem podręcznym 

Zapomniała, że ma to w torebce...


Przechodziła przez kontrolę uwaga, dwa razy! I NIKT nie zauważył... Na wszelki wypadek na wzięłam do walizki nadawanej, bo uj wie, co by się stało w drodze powrotnej. Mam taką szaloną teorię, że gaz pieprzowy jest bardziej niebezpieczny niż woda. Jak myślicie?

Lecąc 3,5 g godziny miałam takie atrakcje 



Całą książkę przeczytałam, Małeckiego Rdzę. Trochę przygnębiające. 


poniedziałek, 16 marca 2026

Stan pourodzinowy

 


Leżę tak porażona szczęściem. Chwilą.  Nasycam się na zapas. Aczkolwiek to chyba jest niemożliwe, nie do końca. 

To teraz trzeba zaplanować podróż na zaćmienie słońca. Taki jest plan a plany mają to do siebie, że czasem trzeba je zmienić. A czasem nie. 

I jeszcze mam pytanie po cholerę ostatnio na lotniskach wsadzają ludzi do samolotów grupami??
Jeżeli ostatnie rzędy mają ostatnią grupę???
Co za geniusz to wymyślił i po co??