Przed upałem dzisiejszym. Spędzę go w samochodzie. Dojadę tylko do granicy. Udaję, że mam wakacje, fajny hotel, świetna restauracja.
Potem jadę na prawdziwe wakacje, do Hiszpanii. Z pewnym lękiem bo w pobliżu wynajętego domu szaleją pożary ale oczywiście zarazem myślę, że mnie to nie dotknie. Często się tak myśli, że zło na nie dotyczy. Rak, śmierć najbliżej osoby, powódź, pożar. Aż tu nagle..
Odwiozłam resztki z lodówki do lodówki, jadłodzielni. Odkąd ją odkryłam często to robię. W lodówce jałodzielniowej było mało rzeczy, po mojej wizycie jest dużo, mam nadzieję, że ktoś skorzysta. Polecam! Oddawanie zwłaszcza.
Pijcie wodę tę upały, albo co



