czwartek, 9 lipca 2026

Mąż zjechał na kontrol;)

 Cały dzień wczoraj sprzątałam 😂. Nawet kwiaty do wazonu kupione!

10 dni się nie widzieliśmy, normalnie się stęskniłam. 

Zauważyłam, że wielu znajomych idealizuje nasze małżeństwo a naprawdę jesteśmy normalni a wióry czasem lecą że ho ho ho! No I myślałam, że dzieci widzą że jesteśmy nieidealni. Aż tu nagle!

Mówię w pewnym momencie, że się na tatę zezłościłam. Synowa na to, o, to coś nowego! Zaskoczona pytam syna, no ale Ty chyba wiesz, że różnie u nas bywa. A on patrzy, jakbym się z choinki urwała. Tak że sama zaczęłam się zastanawiać, czy jednak nie jesteśmy idealnym związkiem 👻😁😁

W lux upały, to sobie mąż i syn odetchną w deszczu i chłodzie hue hue.

środa, 8 lipca 2026

Założyłam duolingo

 A tak pomyślałam, że a nuż się poduczę. Padło na niemiecki, bierna znajomość jest jako taka ale rzadko używam paszczą to sobie postanowiłam, że będę się edukować. 

Śmiesznie się zrobiło jak postanowiłam pójść na wyższy poziom. I byłabym przeszła gdyby nie...słownik 😅. Pozamieniał mi słowa np z das na dasz no i szansa stracona😭😭🤣🤣🤣.

I to trochę oczywiste, że mam wpływ na pokój między ludziami taki jak te miss, czyli żaden. Moja przewaga polega na tym, że ja się w bikini nie muszę rozbierać. 

A to jest blog wymuszony a nie misyjny, jakby kto nie zauważył, choć trochę czuję misję walki o życie i zdrowie ludzi. 

Wczoraj zrobiłam 650 km... Do i z Poznania. Robię za firmę przeprowadzkowom. 

wtorek, 7 lipca 2026

Jestem jak miss

 Chcę pokoju na świecie. I to najlepiej od razu. 

No i żeby nie było hejtu w internetach. Żeby orientacja seksualna przestała być tematem. Żeby każdy mógł wierzyć w co chce i żeby nikogo to nie wkurzało. 

To takie tam, odbicia 

Dyżur poszedł bardzo dobrze, dzieci chyba ustalą mi częste spotkania hue hue.

Wprawdzie prawie cała woda z bidonika wylądowała na moim swetrze i było mi mokro na spacerze. A stres związany z wychodzeniem z domu ( nie kasy to takie łatwe, trzeba zjechać na poziom garażów, żeby nie nosić wózka) no to ten stres sprawił, że przez 5 minut szłam ubrana jak menelka z biustonoszem ma wierzchu. A potem jeszcze plecak miałam otwarty. Ale to nic

Wprawię się 

Ps. I tak, bolą mnie wszystkie mięśnie,))

poniedziałek, 6 lipca 2026

Hmmmmm

Mój siedmioletni syn radośnie się kiedyś pomylił i ciasteczko z wróżbą nazwał ciasteczkiem z klątwą. Bardzo nas to ubawiło wtedy i bawi też dzisiaj, bo naprawdę czasem te wróżby brzmią jak klątwy. 

Taka mi się wczoraj trafiła 



 
 

W naszej obecnej sytuacji odbieram to wywczas jak groźbę ☠️

Ps. Mam dziś dyżur z ośmiomieszęcznym wnukiem. Rodzice idą na randkę;). Trzymajcie kciuki!

niedziela, 5 lipca 2026

Pływanie jest najważniejsze!

 Mój ośmiomiesięczny wnuk wczoraj zaczął naukę pływania. Starsze wnuczki zaczynały w podobnym wieku i teraz to są dwie, nomen omen, rybki. Zwłaszcza ta młodsza zwraca uwagę na basenie, bo naprawdę w wodzie czuje się jak ryba. 

Moje dzieci dużo później zaczęły naukę, bo 30 lat temu nie było takich możliwości za bardzo. Ale wiedziałam że nawet będę zmuszać, ale pływać muszą się nauczyć. Utonięcia to druga przyczyną zgonu dzieci, zaraz po wypadkach drogowych. 

Najbardziej musiałam zmuszać najmłodszego, nie lubił pływalni ale umie pływać i o to chodzi. 

Za to najstarszy lubi i narty był w drużynie szkolnej pływackiej. 

Ps. Śpię u przyjaciółki i nie wolno mu wyjść z sypialni przed 9. Tak że ten. 

sobota, 4 lipca 2026

Każdy zna

 Są takie indywidua, które pod płaszczykiem fałszywej troski z niewinnym uśmiechem na facjacie umieją wbijać bolesne szpile waląc centralnie między oczy. Nie, nie po to, żeby wesprzeć ale żeby dowalić. 

Albo manipulatorzy. Nie chcesz zjeść piątego kotleta, bo mnie nie szanujesz. Nie chcesz mnie odwiedzić, bo oczywiście X albo Y jest dla ciebie ważniejszy ( nie ważne, że 5 dni z rzędu byłaś u tej osoby). 

Ja niestety jestem dość naiwna, moi bliscy często łapali się za głowy, bo często biorę/brałam głupie teksty za dobrą monetę. 

Ale wredne anonimy widzę od razu jak trzeba. 

I mam władzę kasowania komci, hue hue:))

Nie dajcie się złym mocom! Dobrych ludzi jest więcej👌💪🦾

A Amerykanom pięknego dnia, na pohybel Trumpowi!

piątek, 3 lipca 2026

Muszę kupić pralkę

 Czy ktoś z was ostatnio kupował i ma przemyślenia?

Spotkałam się wczoraj z koleżanką, poznaną 31 lat temu na patologii ciąży. Boże kochany, ile się w międzyczasie wydarzyło. Obie urodzilyśmy zdrowe córeczki. Jej mąż zginął tragicznie jak najmłodsze dziecko miało miało kilka miesięcy. Ona zachorowała na raka. Kilka lat później ja. Teraz mój mąż. Ja zostałam babcią, teraz ona. 

Nasza znajomość opiera się na rozmowach raz w roku i aż dziw, ale to działa! 

No i faktycznie się ochłodziło...

Podobno nie na zbyt długo, oby mury zdążyły się naziębić.