Ale nie za często. Niestety dla przyrody
Mąż nawracajacy się z Azji w sobotę miał w sumie fajne przeżycie. Wystartował w południe w sobotę, po drodze miał ok 3 godzin nocy po czym przeżył świt ...sobotni! I wylądował w Europie po 13 godzinach w sobotę. Człowiek jednak jest stworzony do życia w jednej strefie czasowej.
A tymczasem ja nie zmieniam stref, korzystam z tej pięknej jesieni.
I kupuję prezenty świąteczne🌲
Serio serio
Ten mój mały kraj jest dużo ładny:))


