środa, 8 lipca 2026

Założyłam duolingo

 A tak pomyślałam, że a nuż się poduczę. Padło na niemiecki, bierna znajomość jest jako taka ale rzadko używam paszczą to sobie postanowiłam, że będę się edukować. 

Śmiesznie się zrobiło jak postanowiłam pójść na wyższy poziom. I byłabym przeszła gdyby nie...słownik 😅. Pozamieniał mi słowa np z das na dasz no i szansa stracona😭😭🤣🤣🤣.

I to trochę oczywiste, że mam wpływ na pokój między ludziami taki jak te miss, czyli żaden. Moja przewaga polega na tym, że ja się w bikini nie muszę rozbierać. 

A to jest blog wymuszony a nie misyjny, jakby kto nie zauważył, choć trochę czuję misję walki o życie i zdrowie ludzi. 

Wczoraj zrobiłam 650 km... Do i z Poznania. Robię za firmę przeprowadzkowom. 

wtorek, 7 lipca 2026

Jestem jak miss

 Chcę pokoju na świecie. I to najlepiej od razu. 

No i żeby nie było hejtu w internetach. Żeby orientacja seksualna przestała być tematem. Żeby każdy mógł wierzyć w co chce i żeby nikogo to nie wkurzało. 

To takie tam, odbicia 

Dyżur poszedł bardzo dobrze, dzieci chyba ustalą mi częste spotkania hue hue.

Wprawdzie prawie cała woda z bidonika wylądowała na moim swetrze i było mi mokro na spacerze. A stres związany z wychodzeniem z domu ( nie kasy to takie łatwe, trzeba zjechać na poziom garażów, żeby nie nosić wózka) no to ten stres sprawił, że przez 5 minut szłam ubrana jak menelka z biustonoszem ma wierzchu. A potem jeszcze plecak miałam otwarty. Ale to nic

Wprawię się 

Ps. I tak, bolą mnie wszystkie mięśnie,))

poniedziałek, 6 lipca 2026

Hmmmmm

Mój siedmioletni syn radośnie się kiedyś pomylił i ciasteczko z wróżbą nazwał ciasteczkiem z klątwą. Bardzo nas to ubawiło wtedy i bawi też dzisiaj, bo naprawdę czasem te wróżby brzmią jak klątwy. 

Taka mi się wczoraj trafiła 



 
 

W naszej obecnej sytuacji odbieram to wywczas jak groźbę ☠️

Ps. Mam dziś dyżur z ośmiomieszęcznym wnukiem. Rodzice idą na randkę;). Trzymajcie kciuki!

niedziela, 5 lipca 2026

Pływanie jest najważniejsze!

 Mój ośmiomiesięczny wnuk wczoraj zaczął naukę pływania. Starsze wnuczki zaczynały w podobnym wieku i teraz to są dwie, nomen omen, rybki. Zwłaszcza ta młodsza zwraca uwagę na basenie, bo naprawdę w wodzie czuje się jak ryba. 

Moje dzieci dużo później zaczęły naukę, bo 30 lat temu nie było takich możliwości za bardzo. Ale wiedziałam że nawet będę zmuszać, ale pływać muszą się nauczyć. Utonięcia to druga przyczyną zgonu dzieci, zaraz po wypadkach drogowych. 

Najbardziej musiałam zmuszać najmłodszego, nie lubił pływalni ale umie pływać i o to chodzi. 

Za to najstarszy lubi i narty był w drużynie szkolnej pływackiej. 

Ps. Śpię u przyjaciółki i nie wolno mu wyjść z sypialni przed 9. Tak że ten. 

sobota, 4 lipca 2026

Każdy zna

 Są takie indywidua, które pod płaszczykiem fałszywej troski z niewinnym uśmiechem na facjacie umieją wbijać bolesne szpile waląc centralnie między oczy. Nie, nie po to, żeby wesprzeć ale żeby dowalić. 

Albo manipulatorzy. Nie chcesz zjeść piątego kotleta, bo mnie nie szanujesz. Nie chcesz mnie odwiedzić, bo oczywiście X albo Y jest dla ciebie ważniejszy ( nie ważne, że 5 dni z rzędu byłaś u tej osoby). 

Ja niestety jestem dość naiwna, moi bliscy często łapali się za głowy, bo często biorę/brałam głupie teksty za dobrą monetę. 

Ale wredne anonimy widzę od razu jak trzeba. 

I mam władzę kasowania komci, hue hue:))

Nie dajcie się złym mocom! Dobrych ludzi jest więcej👌💪🦾

A Amerykanom pięknego dnia, na pohybel Trumpowi!

piątek, 3 lipca 2026

Muszę kupić pralkę

 Czy ktoś z was ostatnio kupował i ma przemyślenia?

Spotkałam się wczoraj z koleżanką, poznaną 31 lat temu na patologii ciąży. Boże kochany, ile się w międzyczasie wydarzyło. Obie urodzilyśmy zdrowe córeczki. Jej mąż zginął tragicznie jak najmłodsze dziecko miało miało kilka miesięcy. Ona zachorowała na raka. Kilka lat później ja. Teraz mój mąż. Ja zostałam babcią, teraz ona. 

Nasza znajomość opiera się na rozmowach raz w roku i aż dziw, ale to działa! 

No i faktycznie się ochłodziło...

Podobno nie na zbyt długo, oby mury zdążyły się naziębić.


czwartek, 2 lipca 2026

Lęki nasze codzienne

 Podobno nasze sny najlepiej opowiadają o tym, czego się boimy na jawie. Mój koszmar nocny to m.in taki, że nie mogę zapalić w nocy światła. 

Nie boję się ciemności jako takiej

 Nie mogłabym spać przy zapalonym świetle. Ale muszę mieć świadomość, że w każdej chwili mogę włączyć lampę. 

Przedwczoraj jeszcze czytałam w łóżku kiedy z powodu awarii prądu na całym osiedlu straciłam poczucie bezpieczeństwa. Wkrótce włączyli ale i tak bardzo źle spałam. No nie lubię...

A w katolickim świecie grube wydarzenie. Część Kościoła sie odłączyła. Na własne życzenie wypowiedzieli nieposłuszeństwo Papieżowi. Bez względu na mój osobisty pogląd na hierarchię KK i Watykan to akurat w tej sytuacji jestem po stronie papieża i że tak powiem zgadzam się że albo albo. Albo uznajesz struktury albo odchodzisz. Tym bardziej jeżeli odłamała się gałąź okropnie zachowawcza i arogancka. Może powieje świeżym wiatrem?