Cały dzień wczoraj sprzątałam 😂. Nawet kwiaty do wazonu kupione!
10 dni się nie widzieliśmy, normalnie się stęskniłam.
Zauważyłam, że wielu znajomych idealizuje nasze małżeństwo a naprawdę jesteśmy normalni a wióry czasem lecą że ho ho ho! No I myślałam, że dzieci widzą że jesteśmy nieidealni. Aż tu nagle!
Mówię w pewnym momencie, że się na tatę zezłościłam. Synowa na to, o, to coś nowego! Zaskoczona pytam syna, no ale Ty chyba wiesz, że różnie u nas bywa. A on patrzy, jakbym się z choinki urwała. Tak że sama zaczęłam się zastanawiać, czy jednak nie jesteśmy idealnym związkiem 👻😁😁
W lux upały, to sobie mąż i syn odetchną w deszczu i chłodzie hue hue.
