Znowu😂
Ale nie religijny, luz.
Z 10 lat temu obejrzałam dokument "Leaving Neverland". Dwóch dorosłych mężczyzn opowiadało o tym, jak byli molestowani przez MichaelaJacksona. Wbiło mnie w fotel. Słyszałam już wcześniej o oskarżaniach wobec MJ ale świadectwa tych młodych facetów mnie poraziły. To już było po śmierci gwiazdora, żaden z ocalałych nie chciał pieniędzy od rodziny. Zrobili to w momencie, kiedy urodziły im się dzieci i kiedy do nich dotarło co przeżyli w sypialni Michaela. Rodzina wiele lat walczyła i wywalczyła, dokument zniknął z platformy. Ale nie ma mowy o tym, że panowie kłamali.
Na Netflixie jest kolejny dokument. Werdykt. O procesie z 2005 roku. Suchy, bez komentarza. Widzimy wypowiedzi obu stron. Przysięgam, że nie wiem, jak można uwierzyć w niewinność Jacksona. No nie wiem. Trzeba być fanatykiem.
A każdego przekonanego o jego niewinności chcę zapytać. Pozwoliłabyś, pozwoliłbyś swojemu małemu dziecku spać w łóżku z Michaelem Jacksonem?? No bo skoro jest niewinny, a jak sam mówił, spanie z dzieckiem to największy wyraz miłości, to chyba nikt przekonany o czystości intencji sławnego i bogatego nie odmówi mu przyjemności spania z jego dzieckiem.
Tak, wiem, że MJ nie żyje, ale postawcie sobie to pytanie
Wczoraj było 40 stopni
Dziś ma być podobnie...

