Riquewihr
Nie pytajcie się, jak wymówić, bo nie wg francuskich zasad, no ale jesteśmy w Alzacji a to taka Francja inaczej.
Przeurocze miasteczko otoczone winnicami
Riquewihr
Nie pytajcie się, jak wymówić, bo nie wg francuskich zasad, no ale jesteśmy w Alzacji a to taka Francja inaczej.
Przeurocze miasteczko otoczone winnicami
Mieliśmy plan
Kupiliśmy bilety na Cypr. Na surprise party dla koleżanki. No ale sami mamy niemiły surprise i nie lecimy. Chcesz rozśmieszyć Pana Boga itp itd.
Ale żeby sobie trochę wynagrodzić jedziemy do Alzacji tłumaczyć polskim bocianom, że zabłądziły i mają natentychmiast lecieć do tych pól zielonych gdzie tamta dzięcielina a róg cętkowany giętki jak ten nasz język ojczysty.
A i na balkoniku coraz ładniej:)
Ile się trzeba narobić, żeby tylko balkon ładnie wyglądał🙈
Zaszczepiłam się wczoraj na pneumokoki i półpaśca. A raczej przeciw. Przy okazji dopytałam się o szczepienie dla syna lat 21. Luksemburg właśnie wprowadził bezpłatne szczepienia dla osób do 25 roku życia. Chętnie skorzystam, głupio przegapiłam wcześniejszą możliwość i byłam gotowa za to zapłacić ale nie muszę, tadaaam
Kłopocik jest w tym, że trzeba drugą dawkę przyjąć po 6 miesiącach. Trzeba dobrze popatrzeć w studenta kalendarz.
No i umyłam prawie wszystkie okna. Żeby rozruszać rękę i szyję po szczepieniu. Nie jestem pewna, czy to był dobry pomysł;))
A Łukasza Litewki cholernie żal....
Odmładzam się przez kontakty z młodymi ludźmi. Bardzo lubię rozmawiać z dziećmi moich znajomych i rówieśnikami moich dzieci. Mam z nimi dobry kontakt. Zwierzają mi się z różnych rzeczy, chwalą nowymi partnerami. Czasem umawiamy się na drinka. Wczoraj jadłam lunczyk z taką Olą,. Kilka miesięcy temu urodziła córeczkę, nie mogłyśmy się nagadać.
Nie przypominam sobie z młodości żadnego dorosłego, z którym miałabym taki kontakt. Młodzi i ich rodzice to były dwa różne światy. Były ciocie,wujki, panie i panowie. Ja jestem po imieniu z młodymi, których lubię, jest ich dużo!
Nie mówię, że to obowiązkowe, nie czepiajcie się. Niech każdy ma jak lubi. Ja mam wrażenie, że mniej dziadzieję;)
Prawie dwa lata temu kupiliśmy bezprzewodowy odkurzacz Dysona. Za miliony. Nie wyobrażam sobie życia bez takiego urządzenia pod ręką. Wisi lekko ukryty w kuchni, sięgam i od razu mogę coś sprzątnąć.
No ale się zepsuł! I zgadnijcie, czy znalazłam rachunek 🙈🙈🙈
Byłam załamana ale postanowiliśmy się nie poddawać. Z wydrukiem visy na którym była opłata za odkurzacz pojechaliśmy do sklepu i taaadaaaam!! Odnaleźli transakcję i urządzenie pojechało do naprawy!!
Czasem świat jest dobry...
W weekend byliśmy na ciekawym wernisażu. Do podziwiania sztuki dołączono degustację win luksemburskich. Jakby ktoś nie wiedział, to Luksemburg produkuje fantastyczne białe wina, winnice są głównie wzdłuż Mozeli, malowniczo to wygląda a z winogron wytwarza się boski trunek.
A były tam też fajne torebki;))
Ale trudno było mi robić zdjęcia i mam tylko to
A.
I to były nie tanie rzeczy.