Moje kwiaty balkonowe przeżywają kolejną młodość, są ładniejsze niż w sierpniu. Ale się ubawiłam bo pomiędzy różowymi wyrósł taki czarny! Wyrodził się!
Nie tylko ja myślałam, że już dawno nie żyje, a nawet nie był taki stary, 87 lat to jeszcze mógł puścić jakieś nagrania ze sobą leczącym i by się wyleczył, cokolwiek mu tam było.
Dziwne były te lata 90 w Polsce. W telewizjach pojawiały się tokszoły, gdzie można było posłuchać, jakie to fajne być słingersem albo aktorką porno ( tak, teraz też to jest w podkastach wszelkiej maści ale się wypikuje pewne słowa i nie są tak powszechne)
W telewizji Kaszpirowski leczył przez ekran.
Mafia pruszkowska rządziła, koło mojego mieszkania wybuchła bomba....
Na łóżkach polowych zaczęło się lka fortun.
A pod pałacem kultury można było kupić od ruskich za bezcen kawior i kosmetyki Lancome.
Tak że ten.
Dobrej niedzieli.
Doda zmniejsza sobie usta serio serio!
Dziś prawie że idę na imprezę
Tyle, że nie idę.
Zajawka fajna, muzyka z lat 90, ino tylko początek jest o 22... Ja o tej porze to już szukam, gdzie moje łoże!
Zresztą zawsze tak miałam, za młodu też nie szalałam. Syndrom kopciuszka, nie raz o tym pisałam. W domu trzeba być przed północą;)
Ale bym sobie potańczyła do tej muzyki z lat 90! Kiedyś to dużo się tańczyło. Na prywatkach, dyskotekach. W "Parku" w Warszawie były dwie tury dyskotekowe. Ta nie dla gówniarzy zaczynała się też o 22 czy 23. Zgadnijcie, czy na niej bywałam. Tej drugiej turze😂😂
Aa, i mój obecny mąż pierwszy raz wziął mnie za rękę właśnie po dyskotece! W Stodole:)). Podobno tylko przypadkiem nie przyszedł tam ze swoją ówczesną dziewczyną 😂😂
Jak to życie się plecie...
Od zawsze jestem przeciwniczką kary śmierci. W Polsce była wykonywana do 1985 roku. Nie tylko za brutalne morderstwa czy zdrady. Jednym z zabitych był Stanisław Wawrzecki , który przyjmował łapówki. Zaiste za to powinno się ludzi wieszać...
Nie ma w mnie zgody na zabijanie człowieka, którego bez problemu można odizolować od społeczeństwa. Oko za oko? No nie!
Na pewno wszyscy słyszeli o Christa Pike. Kobieta popełniła straszną zbrodnię ponad 30 lat temu. Miała wtedy 18 lat. Jej mózg jeszcze nie był ukształtowany do końca. Była ofiarą przemocy i molestowania seksualnego. Czy wykonanie wyroku tyle lat po morderstwie to sprawiedliwość czy zemsta?
A żeby jeszcze skomplikować sprawę kobieta przeżyła podanie 2 śmiercionośnych zastrzyków. Osobiście uważam, że ci, co chcieli, żeby ona umarła, powinni wejść do celi śmierci i po prostu ją dobić. Pałkami, duszeniem, bejsbolem, widelcem. Co tam kto by miał. A najlepiej, żeby odtworzyć zbrodnię z przeszłości à rebours.
Kurtyna
Znajomy ma dziś ostatnie badanie potwierdzające, że to rak. Chciałabym napisać, że "wykluczające" ale znam wyniki poprzednich badań i nie zostawiają za bardzo złudzeń. Kolega i jego żona radzą sobie tak, że wypierają, zakładają, że to jednak może nie być to. Każdy sobie radzi w takich momentach jak umie. Jeszcze 10 dni temu do głowy nikomu nie przyszło, że może być taka diagnoza.
Ja trochę też wypierałam. Mimo, że już po pierwszym badaniu usłyszałam, że to rak. Ale jeszcze idąc na operację miałam w głowie, że po okaże się, że to rak ale taki żaden, bździdełko, gówienko, wycinamy i zapominamy. Dopiero jak obudziłam się bez węzłów chłonnych to mnie strzeliło w łeb i zaczęłam umierać😵💫
Z mężem było inaczej, od pierwszego podejrzenia byłam przerażona, i raczej czarnowidząca. Póki co, wydaje się, że powinnam była być mniej zestresowana. Ale co zrobić, jestem jaka jestem. Za to teraz jestem pewnie bardziej optymistyczna niż powinnam🙃
Także poproszę o mocowe wsparcie dziś dla kolegi a jutro dla mężowatego, ma petka który poproszę, żeby pokazał regresję choroby 🙏🙏
27 stopni na termometrze... Uznałam, że trzeba odświeżyć kolor na pazurach nożnych,hue hue.
Deszcz tylko w marzeniach a raczej największych pragnieniach.
Do fryzjera pójdę.
A w ogóle to papież jest teraz w Francji. Przedwczoraj był obok mnie, w Metz. Nie miałam czasu bo bym pojechała.
Bez względu na to, co się myśli o katolicyzmie, papieżu, czy się wierzy czy nie. Żaden, żaden inny mieszkaniec tego globu nie zgromadzi takich tłumów. I to niezależnie od kraju, w którym jest. Trzeba przyznać, że to jest fenomen.
Edit
Jeden lepiej drugi gorzej
Znaczy nie. Nie ma lepszych i gorszych marzeń.
Ja tam lubię sobie odpalić jakąś fantazję prawieżerealną. Np że spędzę noc polarną w Trømso. Mój rozum wie, że nie dałabym rady ale pomarzyć można.
Kiedyś marzyłam, żeby mieć na własność cały 10 piętrowy blok. Nie, żeby coś wynajmować. Ale mieć. Dzieckiem wtedy byłam, w malutkim mieszkanku mieszkaliśmy, to pewnie stąd to marzenie.
Albo, że pójdę na kolejne studia. Na socjologię. A co! I to po francusku 😂😂
Takie tam nieszkodliwe i bezkosztowe snucie szalonych wizji.
Macie takie?
A i jeszcze muszę to dodać, choć tak zalało internety, że pewnie wszyscy widzieli.