niedziela, 23 lipca 2017

kolejna torebeczka:)


może do kościoła w niedzielę bym nie poszła z nią
ale znalazłoby się kilka okazji:))






wolność na kilka tygodni się zbliża
dziecko małe na wakacje bez mamuni wyjeżdża

jakie małe??
wszyscy jak go widzą zamiast cześć dziecko mówią - ALE TY UROSŁEŚ!!

szkoda, że na mój widok nie krzyczą - -ale ty schudłaś!!!:ppp











118 komentarzy:

  1. Dzień dobry :)

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo Ty już jesteś wystarczająco chuda! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ściemniasz!
    Nie wiem z czego chciałabyś chusc!

    OdpowiedzUsuń
  4. A na moj widok mowia, co prawda nie wszyscy, ale ta bardziej spostrzegawcza czesc spoleczenstwa. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze że ja to wiem bo ja z tej mniej spostrzegawczej części: pp

      Usuń
  5. Torebeczka na specjalne okazje:)
    Nie widziałam, ale wierze na slowo i mowie: Ale Rybka schudla! Cieszysz sie?
    No i korzystaj z wolności, wyciskaj ją, te wolność, jak cytrynę:) Carpe diem, Rybko!(pozdrowienia dla Carpe).

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj te wakacje dziecka się zaczynają?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojego Koguta wołami na żaden obóz itp nie wyciągniesz,nie ma opcji (no może jakby kolega jechał)i tak bylo od malego.
      Rybko,ale SCHUDŁAŚ!!!!
      Pamiętaj ze zbyt wielkie "schuscie"b postarza,więc nie przesadzaj :D

      Usuń
    2. Jako dziecko raz pojechalam na kolonie i nigdy wiecej! Nie podobalo mi sie, ze wszystko trzeba bylo na godzine:( Wolalam do babci na wies:)

      Usuń
    3. Iza, to tak jak ja :)
      Na kolonie raz.
      Potem już jako starsza, to na obozy wędrowne, które były sto razy lepsze, albo rajdy :)

      Usuń
  7. Bo to po dzieciach widać jak szybko leci czas. Oczywiście my się nie starzejemy ale dzieci rosną:-D

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja sobie wizualizuję..Woody Alen i jedna z jego ulubionych aktorek 30 lat wcześniej..
    I tak sobie wyobrażam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszyscy mojemu młodemu tak mówią, ze urósł, a mnie się wydaje ze jest caly czas taki sam 😉
    Otwieram oczy kiedy cala garderobę trzeba wymienić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mela to ja tak mam jak przytyję
      dopiero jak z szafy tzw dodatkowej trzeba duże ciuchy przynieść to zauważam :PP

      Usuń
    2. O masz! A ja u siebie zauważam każdy gram 😱

      Usuń
  10. Skoro dzisiaj drugi (i chyba ten właściwy) dzień urodzin, to wszystkiego najlepszego Martek!
    Wielu udanych podróży😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dzisiaj ten właściwy dzień urodzin 😀

      Usuń
    2. Dzisiaj drugi dzien swietowania😀
      Sollet dziekuje bardzo :***

      Usuń
    3. Martek, niech żyje nam!!!! :)))
      :**

      Usuń
  11. I chciałam zaznaczyć oficjalnie, że jak cię zobaczyłam, to powiedziałam, że schudłaś! A ty co? Mówiłaś, że ubranie masz wyszczuplające. To ja też takie chcę!
    No i nie wiem czy czasem focha nie szczelić?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sollet,ale serio ubraniem można sie wyszczuplic :-)
      Ja teraz chodzę w "workach namiotowych"to ktos patrząc z zewn.nie wie czy pod namiotem chowa sie tluszczyk czy nie:-)
      Rybka jest przecież szczupla!!!Kiedys ja widziałam na focie :-)

      Sollet,czy Twoja Latorośl dostała się tam gdzie chciała?

      Usuń
    2. Mnie się już nie da żadnym ubraniem wyszczuplić Otwocku !! 😜

      Sollet, masz prawo szczelic Focha!! 😉

      Usuń
    3. Sollet, masz prawo do focha, bo Rybka kokietuje:) Kokietka z iskierkami w oczetach! Widzialas Rybke, to wiesz, co mowisz i nie nabierzesz sie. Nam moze wmawiac:)

      Usuń
  12. Dzisiaj poprawiny...umieram po tym maratonie rozkoszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ty przywykniesz do codziennosci? A zycie to nie je bajka:)

      Usuń
  13. A moje dzisiaj właśnie wraca z wakacji :D Z łupami zebranymi od całej rodziny! Już nie ogarniam ilości zabawek!

    A jakby co, to ja mogę krzyczeć, że schudłaś, tylko musisz mnie odwiedzić! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tu nie obdarowac dziecka lupami, kiedy wraca do domu? Tez obdarowuje swoje wnuki, choc czasem zdaje sobie sprawe, ze to czy tamto juz maja, ale...:)

      Usuń
  14. A ja pewnie wsadzę kij w mrowisko- najwyżej Rybeńka skasujesz, bo może wyjść długie. Fascynuje mnie od dawna fenomen szczupłości i tego niezależnego od wieku nieustannego kultu bycia szczupłym. I co najgorsze, komentowania czyjegoś wyglądu w tym kontekście. Sama tego doświadczam nader często,jako że zmieniam wagę i wygląd w tempie expresowym ( tylko księżyc jest ode mnie szybszy),a ponieważ różnice są rzeczywiście duże jestem cały czas skazana na komentarze i mimo, że więcej słyszę komplementów , kiedy schudnę, to ja tego nie lubię, sama wiem jak wyglądam i wiem czy mi się to podoba czy nie.Nie wiem dlaczego ludzie dają sobie prawo do komentowania czyjegoś wyglądu, czyjejś wagi . Przecież to tak samo "kulturalne" jak ocenianie innych walorów a przecież nikt nie mówi "o kurcze ale się postarzałeś " albo "no dzisiaj jakoś młodziej wyglądasz niż ostatnio" albo " teraz lepiej się ubierasz" czy też " no, bez odrostów o wiele lepiej "Natomiast waga to jest to ,co można głośno i bez ogródek oceniać i komentować.I samo ufiksowanie kobiet na punkcie ich wagi. Czasem nadziwić się nie mogę, jak słucham pacjentek (a polskie pacjentki również oceniają moją wagę tzn zwykle tylko kiedy akurat chudnę-tzn pewnie wtedy głośno :P a jak tyję, to za drzwiami gabinetu; chociaż niektóre zawsze czy tyję czy chudnę) jak niesamowicie ważne ( żeby nie powiedzieć najważniejsze ) jest dla nich bycie szczupłą, chudą, czasem tak dalece ,że już nie dziwią mnie tego typu dialogi: "
    lekarz: pani Haniu odstawimy już tą chemię, bo..... a pozostawimy leki p/bólowe i Megace (zwiększa znacznie apetyt)
    pacjentka: Megace!!!??? jeny, błagam tylko nie to!!!
    lekarz: dlaczego???
    pacjentka: bo ja po tym mam taki apetyt, że znów utyję !! nie chcę utyć!! płacz"
    Nie utyła....nie zdążyła.
    Może to bardzo drastyczny przykład, ale nie pojedyńczy. Przeraża mnie, że coraz więcej kobiet wykazuje cechy zachowań anorektycznych i nie są to jak kiedyś nastolatki. Nie, to są kobiety dojrzałe, czasem nawet bardzo dojrzałe (zaczynam podejrzewać własną Mamę- wiek 82 ) Co się dzieje? Mam warażenie, że same kobiety oceniają siebie i inne kobiety( !) przez pryzmat wagi. I nieważne czy włosy zawsze umyte, zęby w komplecie( a nie z tyłu braki-bo nie widać) , paznokcie zadbane ....tzn to wszystko inne jest mniej ważne, bo atrakcyjność to chudość ! I tak uczy się małe dziewczynki a potem lament , że wieku 9 lat dziecko wpada w bulimię, bo mama mówiła, żeby słodyczy nie jeść , bo się po nich tyje. A dziewczynka lubi (np krufki albo czekoladę :PP ); chłopców już też to dotyka. Sorry Rypka,miałam w czwartek właśnie taką pacjentkę i ten dzisiejszy wpis ....no i tak wyjszło :P
    I jeszcze muszą to napisać , że jestem niezmiernie szczęśliwa, że mam wspaniałą paczkę ludzi z liceum. Spotykamy się z różną częstotliwością , czasem co miesiąc, czasem co trzy. I nigdy, nigdy nie miałam żadnych zahamowań czy jestem w rozmiarze 38 czy 44 bo wiem, że nikt mnie nie ocenia, nie komentuje i nie cieszy się :P kiedy tyję.

    I jestem bardzo, bardzo ciekawa czy jak Rybka napisała, na prawdę lubicie jak ktoś Wam mówi, że schudłyście ? czy tylko ja jestem jakimś odmieńcem :-Ooo

    a teraz czas na ciasto z jabłkami i morelami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko !!
      nie wiedziałam że tego aż tyle

      Usuń
    2. Ajda, wazny glos w dyskusji. Te nasze komentarze sa pol zartem-pol serio (tak mysle). Nie ocenia sie ludzi NIGDY po wygladzie! Liczy sie rozsadek, kto madry, ten przeciez wie.
      A mnie raz sasiad rodzicow po latach niewidzenia powiedzial tak: Iza, ale Ty sie postarzalas!
      Fajnie, ze masz sprawdzonych przyjaciol, ktorych towarzystwo sprawia, ze czujesz sie dobrze. To jest najwazniejsze-czuc sie dobrze w swoim ciele!

      Usuń
    3. I tez mam ciasto-serniczek na zimno z brzoskwiniami i galaretka, a na wierzchu bita smietana:)

      Usuń
    4. Zgadzam sie calkowicie, tez nie lubie komentowania na temat wygladu. A na temat odchudzania osobiscie nic nie wiem, bo nigdy tego nie robilam. W ostatnich latach spadanie z wagi kojarzy mi sie tylko z rakiem, wiec boje sie panicznie chudniecia. Kiedy podczas ostatniej chemii stracilam 10 kg marzylam zeby jak najszybciej odzyskac te kilogramy.

      Usuń
    5. Ajda, ale dlugie wypracowanie!

      Usuń
    6. Iza, wiesz że nie lubię bitej śmietany -asz mię to dziwi :PP
      serniczek chętnie :)

      Usuń
    7. Marigold dokładnie o tym myślę. Komentowanie obojętnie w którą stronę.
      Ja też parę lat temu chudłam bez odchudzania i sama byłam przerażona, jak waga spadała poniżej 50kg a zewsząd jeszcze komentarze. Ha a ile razy słyszałam, że zazdroszczą, chociaż wyglądałam tragicznie.
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
    8. o rany, Iza ale sąsiad !

      Usuń
    9. Nie komentuje w zadna strone.
      Bita smietane moge odlozyc, jesli Cie to zadowoli, Ajda:)
      Marigold, dobrze ze sie odezwalas:) Rozsadek ponad wszystko!

      Usuń
    10. Nie lubisz bitej śmietany???!!!

      Usuń
    11. Mela a Ty lubisz jak komentują Twoj wygląd, wagę ?
      cionży nie liczymy :PP

      Usuń
    12. W sumie to nie lubię ... Ale może gdybym cale życie była szczupła To by mi to nie przeszkadzało 😋

      Usuń
    13. Niestety, chyba akurat jestem mocno sterroryzowana kultem szczupłości i poddałam się temu. Jak przytyję - sama nie znoszę siebie i myślę, że jestem beznadziejna. Mam też takie wahania - od 38 do 44 i waga jest dla mnie ważniejsza niż powinna być. Podoba mi się szczupłość, chudość wręcz. A nie musiałabym się tak bardzo przejmować, bo jak tyję, to rozkłada mi się proporcjonalnie i wcięcie w talii zawsze jest zachowane. Ale i tak nie mogę na siebie patrzeć i źle się oceniam "całościowo" wtedy, myślę, że po prostu jestem beznadziejna.

      Usuń
    14. Aniu, Ty beznadziejna??? Przestan! I nie oceniaj sie "calosciowo", bo nabawimy sie kompleksow. A zrezzta nie oceniamy innych, nie oceniamy siebie. Po co?
      A mnie drazni kult mlodosci! Na kazdym kroku mlode buzie (nie zawsze madre!). Chyba bierze sie to stad, ze slabo sobie radze z uplywajacym czasem. Jakos mi zal...
      Aniu, utwor w Twoim ostatnim poscie moj ulubiony, cudny:)

      Usuń
    15. Radiohead? Tak, jeszcze to wykonanie z Glastonbury, jak cała publiczność śpiewa.
      Ale ja mam doła jak rów marianski. Chory popieprzony łeb. Dlatego zamknęłam komentarze.

      Usuń
    16. Czadami takie wykonanie koncertowe, kiedy śpiewa cala publiczność, rzuca na kolana!
      A ja myślałam, ze nie moge wpisac komentarza, bo cos "nagrzebalam".
      Co do dołów, to nie będę sie wypowiadać, zeby nie doszlo do licytacji:)

      Usuń
    17. Teraz "wycieczki" co do wyglądu są powszechne. Nawet w komentarzach do bieżącej polityki, zamiast merytorycznej dyskusji. Żenujące.

      Sama słyszałam, że jak mi spadła waga, po operacjach, że tylko mi pozazdrościć? Czego? się pytam. )Owszem, nie lubię jak mi się robi ciasno w spodniach, bo przeraża mnie zmiana garderoby ;) Moje tycie i chudnięcie oscyluje +/- 5 kg, więc nie ma tragedii. Sterydy spowodowały zmiany w sylwetce, szczególnie w jej górnej części i twarzy, no ale przecież nie przestanę ich brać, kiedy lekarz zaleca. Nie ma takiej opcji.

      Pamiętam taką sytuację u mojej przyjaciółki, którą rozłożył kręgosłup i dostała leki. Odwiedziłam ją i mówię: dostajesz sterydy? A ona, że tak, i aż się rozpłakała, bo od wszystkich innych usłyszała: aleś przytyła!

      Usuń
    18. Aniu no właśnie kto jak nie Ty, wie dokładnie, że obojętnie czy masz więcej czy mniej na wadze, nadal jesteś tą samą wartościową Dziewczyną. Przecież nie jesteśmy inni jeśli waga pokazuje inną cyferkę albo spodnie się nie dopinają. Można być gupią, pustą blacharką i mieć rozmiar 34 albo puszystom wartościową osobą (patrz Anna Dymna) i odwrotnie oczywiście też ! Waga nie ma nic do tego:P

      Usuń
    19. i zeby nie było, ja też nie lubię jak mi spodnie wrzynają się w brzuch
      i też estetycznie zdecydowanie wolę się w wersji S ale to nie znaczy, że jestem gorsza czy głupsza czy mniej wartościowa w wydaniu L czy nawet XL
      Bo nie jestem trzodą której wartość i cena zależą od kilkograma żywej wagi :PP

      Usuń
    20. Ajda, mądrze, a nawet bardzo mądrze, prawisz!

      Usuń
    21. Bardzo ważna jest akceptacja samej siebie, ale również akceptacja bliskich nam osób. Jeśli ktoś na co dzień słyszy od partnera, że coś z naszym wyglądem jest nie tak, to trudno się dziwić, że wpada w doła albo zabiera się za kolejną dietę, bo jeszcze do tego cały świat trąbi, że mamy być szczupli, zdrowo się odżywiać, etc...I jak tu nie wpaść w kompleksy albo popaść w frustrację? A często bywa tak, że nasza waga jest powiązana nie tylko z tym jak się odżywiamy, ale z naszym zdrowiem, braniem leków, etc...

      Usuń
    22. No wlasnie, kluczowa jest akceptacja samej siebie. Ja akurat raczej nie tyje i od 20 lat waze miedzy 50 a 55, czyli rozmiar 36. Ale nigdy nie wplywalo to w żaden sposób na moja samoocenę, innych ludzi tez nie oceniam po wygladze ani wadze. Znam fajne osoby chude i grube i odwrotnia. Jedynie co zdarza mi sie skomentować to ewidentnie otyle dzieci bo wg mnie to problem i niesprawiedliwość jeśli rodzice takiego dziecka beztrosko twierdza ze "on tak lubi jesc kielbaske i chipsy"

      Usuń
    23. Roksanno dokładnie tak, większość otyłych to chyba właśnie z powodu różnych zaburzeń , a nie kaprys czy świadoma "wina " a tak są najczęściej postrzegani .
      Lidko, za otyłe i źle żywione dzieci to ja bym kuratora wyznaczała. Jak słyszę, że dziecko 2, 3 czy 4 letnie tylko parówki i frytki- to szlag mnie trafia.

      Usuń
    24. Ja akurat tej akceptacji dla siebie nie mam wcale. A przytyłam, gdy zaczęłam brać antydepresanty. To był ratunek dla życia. I tak u mnie kilogramy dodatkowe to był prawie jedyny skutek uboczny.

      Usuń
    25. ja jestem L ale chciałabym byc M
      nie za wszelką cenę jednakowoż
      i sama nigdy ludzi wg wagi nie oceniam
      ale jak widzę że ktoś schudł to to mówię, bo wiem, że częst ta osoba czeka na taa uwagę
      ale ja zauważam różnice typu plus minus 10 kilo dopiero:p

      Usuń
    26. no ale jednakowoż wypowiadasz się na temat czyjegoś wyglondu ; no chyba że WIESZ że dana osoba rozpływa się pod wpływem tych komplementów.
      Mnię szlag trafia , dlatego innym też nie mówię, chyba że mnię ktoś zapyta czy widzę albo czy widać ....wtedy chwalę -bez pytania nigdy;)

      Usuń
    27. a mojej Mamy koleżanka zafsze na takie pochfały odpowiadała " wiem, wiem (że schudła) mam lustro w domu, zauważyłam "

      Usuń
  15. Martku Kochany najlepsze życzenia
    wszystkie do spełnienia !
    Zdrowia i miłości
    szczęścia i wszelkiej obfitości :)
    NIech zwiedzanie Cię pochłania
    pij dziś z nami aż do rana
    pij szampana z fariatkami
    lub demonstruj pod sądami.
    Lepiej z Martkiem dzis swiętować
    niż z Adrianem się całować
    lepiej Martkowi wręczyć kfiatki
    niż nosić latem ciepłe gatki
    WSZYSTKIEGO co najlepsze :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajda!!! :))))

      Martek, jeszcze raz wszystkiego co najlepsze!:*

      Usuń
    2. Ajda-jestes boska 😀 Dziekuje Kochana:***
      Roksanna jeszcze raz zyczenia przyjmuje i pieknie dziekuje:**

      Usuń
  16. Najlepszości dla Martka :***

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziefczynki Kochane,dzieki Wam i mezowi swietuje juz drugi dzien☺
    Zostawiam Wam otwarty bareczek i znikam do rodzinki.
    Dziekuje za cudowne zyczenia😚😚😚
    ☕☕☕☕☕☕☕☕☕☕☕☕☕
    🍹🍹🍹🍹🍹🍹🍹🍹🍹🍹🍹🍹🍹
    🍷🍷🍷🍷🍷🍷🍷🍷🍷🍷🍷🍷🍷
    🍸🍸🍸🍸🍸🍸🍸🍸🍸🍸🍸🍸🍸
    🍨🍨🍨🍨🍨🍨🍨🍨🍨🍨🍨🍨🍨
    🍬🍬🍬🍬🍬🍬🍬🍬🍬🍬🍬🍬🍬

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a coś suotkiego tutaj jest ?

      Usuń
    2. just widzem i biorem ,dzięki :) :*

      Usuń
    3. I specjalnie dla Ciebie🍫🍫🍫🍫🍫🍫

      Usuń
    4. kielich wina wznoszę zatem:))

      Usuń
    5. Ja pijem dalej.
      A rano muszem dojechac do pracy
      Mam nadzieje,ze nie bedem musiala dmuchac😃

      Usuń
  18. Rybko, ale dlaczego do kościoła nie, ze za malo elegancka czy cos ?

    OdpowiedzUsuń
  19. Boszeee jak ja się dzisiaj obijam, przyjdzie mi korzenie wyrywać z sofy chyba :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak , jeden kawałek został :(

      Usuń
    2. Mówisz o tym jablkowo- motrelowym robionym w nocy????

      Usuń
    3. ajda, osobiście Ci się należy!!

      Usuń
  20. wruciłam
    co słychać?
    idę czytac wpis ajdy, ale aż siem bojam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie urodziłam jeśli o to pytasz 😜

      Usuń
    2. a kiedy upau się kończy?:p

      Usuń
    3. Jeszcze likent stał na przeszkodzie :P
      Ale dzisiaj coś się dzieje bo z przerwami brzuch cały dzień boli 😱
      Może jutro? Mój tata ma jutro urodziny 😉

      Usuń
    4. Sprawdzałam prognozy
      Od ftorku ochłodzenie :pp

      Usuń
    5. Pewnie się powtórzę, ale kiedy rodziłam Tuśkę, to miałam termin na września, jeden dzień po moich urodzinach, we wrześniu też ma urodziny mój tata, a my mamy rocznicę ślubu. I tak mając trzy a daty do wyboru, Tuśka wstrzeliła się idealnie: w pierwszą rocznicę ślubu :) Kiedy doszłam do przytomności po cesarce, moje pierwsze pytanie było: czy zdążyłam, bo to już noc była ;))) wyciągnęli ją przed 23.

      Usuń
    6. Rybka, dzięki za wyrozumiałość 😜
      Roksanna, to był dopiero prezent!

      Usuń
    7. moje chłopaki rodziły się w okolicach rocznicy naszych ślubów, jako że mamy dwie daty, cywilną i kościołową
      ze starszym wyszłam ze szpitala w jedną rocznicę, a z młodszym w drugą;))

      Usuń
    8. dzięki, któremu OM ( już wyjaśniam OM- osobisty monż) ma do ogarnięcia o jedną datę mniej, i przynajmniej pamięć mu nie szwankuje ;p
      Ja całe lato przechodziłam, utyłam ponad 20kg, tak, że woda w wannie za mną nie spływała, więc dokładnie wiem jak ciężko w upałach być w cięnżkiej cionży...;)

      Usuń
    9. Roksanna, jakoś te ostatnie dni już wytrzymam ; )
      Rybka, właściwie to na ftorek mam inne plany niz rodzenie :pp

      Usuń
    10. Rybka, to też fajnie z tymi rocznicami :)

      Usuń
    11. Mela
      nie to, żebym chciała być upierdliwa
      ale mam wrażenie, że Ty nie masz czasu na rodzenie w najbliższej pieńciolatce!:pp

      Usuń
    12. Mela, naprawdę fajie, ale czerwiec mamy przebejany jeżeli chodzi o różne daty:pp

      Usuń
    13. No wiesz!? Mówisz jak Ajda :pp
      Ale mówię Ci, we wtorek muszę upiec ciasto bo w środę mam imieniny i umowilam się na wtorek z koleżanką
      a w poniedziałek upał
      No to jak rodzic jak nie ma kiedy? 😉😄

      Usuń
    14. Czerwiec to fajny miesiąc, można świętować ;)

      Usuń
    15. Musiałabym sprawdzić prognozy :pp

      Usuń
    16. tylko ie muf, że deszczu sie lękasz!!!

      Usuń
    17. Deszcz byłby ok 😄
      Lekam się porodu!!😲😱

      Usuń
    18. Rypko a ona tak w kółko :PP albo włosów nie umyje, albo musi ciasto piec albo chszonszcze łapie albo ma opryszczkem....no siłów brak. Może jak nie kce, niech nie rodzi :PP

      Usuń
    19. Właśnie! Opryszczka jeszcze mi się nie wygoila :pp

      Usuń
    20. Mela dobra, może poczekaj na 40stkę sobie Aleksandra urodzisz, zaraz do pszedszkola pujdzie :)

      Usuń
    21. no co?? Test źle. Jesteś odroczona o 4 lata- tylko trochę cienszko może byń nosić tę cionsze

      Usuń
    22. Melus cos niezdecydowana jestes😉
      Mysle,ze Olus wezmie sprawy w swoje rece 😀

      Usuń
    23. Chyba pójdę spać
      Obudziłam się wcześniej niż zwykle i jestem niewyspana
      Chociaż po 11 szczelilam sobie drzemeczke 😃

      Usuń
    24. Myslisz,ze sen powstrzyma porod?😉

      Usuń
    25. Zawsze tak myślę, już Ci kiedyś mówiłam 😉
      Jak coś się dzieje to idę spać i udaje ze się nic nie dzieje 😉😄

      Usuń
    26. Na jutro jeszcze upał zapowiadajom więc sama rozumiesz 😜

      Usuń
    27. Upal to ogromna przeszkoda😜Nafet porodofki ftedy nieczynne😉

      Spij spokojnie!Olus jeszcze cierpliwie poczeka😊

      Usuń