poniedziałek, 15 maja 2017

niechciana tajemnica

zdarzyło wam się wejść w posiadanie tajemnicy o kimś wbrew waszej woli?

niedawno coś takiego mi się przytrafiło
koleżanka opowiedziała mi o swojej znajomej coś w tajemnicy, a potem się zorientowałam, że ja znam tę osobę
było już za późno, żeby się przyznać
i nie da się odusłyszeć pikantnej historii o małżeńskiej zdradzie....

zresztą za młodu też miałam taką sytuację, wiele osób było zaangażowanych, nikt nie wiedział, kto co wie, ostatnio ucięłam sobie rozmowę z bohaterka tej afery i już wiem, co wiedziała podówczas a wtedy całe środowisko udawało, że nikt nic nie wie, nie dawało się rozmawiać:ppp


czy to jest jasne co ja napisałam??!!



i wszystkiego najlepszego dla Zosiek:))))
wcale nie zimnych!!!


109 komentarzy:

  1. Dzień dobry :)

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkim Zosiom 100 lat!!

    I kciuki za dzisiejsze wizyty medyczne! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za pamięć :PPPP

      Usuń
    2. Jestes Zosia Ossa?:pp
      Czy masz wizyty medyczne?:)

      Usuń
  3. Tak, to jest jasne i zrozumiałe :)
    Sama jakiś czas temu miałam taką sytuację, ale na szczęście prawda szybko wyszła na jaw, ta męcząca sytuacja się skończyła i już dało się normalnie rozmawiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem lepiej jak nie wyjdzie na jaw

      Usuń
  4. Na szczęście nie miałam takiej ale inna sytuacje, rownie mało komfortową;)

    Dla ZOSIEK!!! Najlepszości🌷

    OdpowiedzUsuń
  5. W tajemnicy Ci powiem że dobiegłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I żyjesz?
      Gdzieś czytałam że nie koniecznie!

      Usuń
  6. uchylę rąbka tajemnicy- 23 lata temu była burza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Post jasny, a treści znane mi, niestety.
    Kciuki za wizyty lekarskie!
    100 lat dla Zosiek:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzę uśmiechu przy wyjściu z gabinetów lekarskich :)
    Zofiom spełnienia marzeń i radości 🌸🌷💐🌹🌺🌻

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nawet było mi wesolo zwłąszcza że w jednej poczekalni spotkałam koleżankę:))

      Usuń
  9. Fszyskiego najlepszego dla Zosiuf i tych, którzy opchodzom dziś urodziny :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak!
      znam takiego jednego, mature zdaje i świętuje

      Usuń
  10. Kiedyś widziałam jak moją przyjaciółkę zdradził ówczesny chłopak.Wszyscy wiedzieli ale tylko ja lojalnie jej powiedziałam. Nie uwierzyła mi tylko jemu.
    Wole nie wiedzieć bo potem nie ma już dobrego rozwiązania. Czy powiesz o tym czy nie i tak będzie źle. A ciężko coś wiedzieć i patrzeć tej osobie w oczy. Osobiście nie potrafię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie, że posłańcy złych wiadomości lekko nie mają...

      Usuń
  11. Jasne.
    Bywa też, że ktoś nam mówi coś w tajemnicy o sobie, więc nic nie mówisz nikomu, a potem się okazuje, że towarzystwo swobodnie o tym gada wraz z samą autorką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wtedy ty masz komfort, ze dotrzymalas tajemnicy :) Tez mialam takie przypadki!
      Dla Zosiek buziaki, tez mam w domu Zoske, wiec swietujemy :)

      Usuń
    2. ja mam taka sytuację teraz
      koleżanka chorowała na raka, ale nie chciała się przyznać, ja przypadkowo się dowiedziałam, ona zobowiązała mnie do tajemnicy, ale wszyscy skądś wiedzą!!!
      A ona ciągle myśli, że nikt nic nie wiem, tylko ja!
      Jak się dowie, bedzie na mnie!

      Usuń
    3. Znam to. To sama kolezanka rozpowiada wszystkim. Sa takie osoby co mówia o tym dookoła prosząc o dyskrecje. W takich sytuacjach czuje sie jak gupek kiedy przez przypadek sie dowiem ze wie o tym Kasia,Krysia, Ola i 6 innych osob...no😄

      Usuń
    4. poza tym - jak babka, która przywiązuje ogromną wagę do swojego wyglądu nagle pojawia się z króciutkimi siwymi włosami to tylko głupek się nie domysli, co się dzieje...

      Usuń
    5. Rybka, niekoniecznie, bo ktoś ( jest taki???) kto nie miał styczności z rakiem nie kojarzy od razu wyglądu z chorobą.

      Moja PT dwa lata temu solidarnie ( dla mnie) obcięła włosy na króciutko i nie farbowała. I zauważyłam trend, że sporo kobiet zadbanych, eleganckich nie farbuje włosy mimo siwych.

      Usuń
    6. ponieważ akurat ja jakiś czas przed nią chorowałam, to środowisko tak to od razu skojarzyło
      poza tym, gdyby tylko były krótkie - one były SIWE!!
      A to osoba, co w domu nawet w szpilkach chodzi

      Usuń
  12. Moja mama i babcia- obie Zofie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętamy o wszystkich:)

      Usuń
    2. Pamietamy!
      Moja Mama tez Zosia

      Usuń
    3. No pewnie, ze pamietamy! Beda zyly w naszej pamieci. :)

      Usuń
  13. jakby co, ot śrotka wyglondam wzorowo!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Cię przejrzeli!! Na wylot! ;)
      Brawo Ty! :)

      Usuń
    2. na przelot nawet, bo na samolocie byłam :pp
      sama w tiwi widziałam sfuj środek!

      Usuń
    3. Takie możliwości w Lux dają???? Też bym obejrzała swój środek! :p

      Usuń
    4. no chyba wszędzie mozna
      jak idziesz na usg w ciąży to przecież też widać na ekranie
      badanie środka bez dziecka różni się tylko tym, ze w środku nie ma dziecka:)))

      Usuń
    5. Brawo Twój środek:)

      Usuń
    6. Dobre wieści trzeba uczcić!!!

      Usuń
    7. Zdrowie dobrych wiesci!! :))

      Usuń
  14. Wiem o czym piszesz i szukam w głowie takich sytuacji, ale nie mogę znaleźć. Może mi się nie zdarzyły? I wolałabym, żeby tak zostało! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy w życiu nie powiedziałabym komuś o zdradzie partnera.
    Zimne lubię, ale nóżki , ale już ich nie zjem, bo już nie jem ssaków
    Zośkom życzę ciepłych nóżek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żałuj, ja kocham ssaki!!

      Usuń
    2. ja też i dlatego już ich nie jem
      nie żałuję, znam ich smak, ale wiem też jak są zabijane i dlatego nie mogę się do tego przyczyniać
      muszę jeszcze przestać jeść drób, który własciwie rzadko jest na moim talerzu, wyjsciem jest kupowanie "ze wsi"

      Usuń
    3. A dlaczego sonicu nie?
      Sama nie wolalabys wiedziec?

      Usuń
    4. ja zawsze chciałam wiedzieć
      a jak sie dowiedziałam to jednak wolałabym nie

      Usuń
    5. Czyli jakby co to jednak nie mowic?

      Usuń
    6. moim zdaniem lepiej nie
      wiedza zniszczyła mi zycie

      Usuń
    7. Lola, bo są różne sytuacje, jednorazowe wyskoki, po nich często żal i wstyd, a ujawnienie tego może zniszczyć i rozwalić taki związek, który bez tej "wiedzy" mógłby istnieć aż po grób. Tak jak mówi Repo, ta wiedza niszczy zycie. Często osoby takie sobie wybaczają, ale zadra, upokorzenie trwa do końca życia. Nigdy nikomu nie powiedziałbym o tym, nie chciałabym mieć czyjegoś związku na sumieniu. Poza tym, jeśli kobieta jest mądra, to sama się może domyśleć, jeśli to jest jakaś dłuższa historia. Powiem wiecej, nie chciałabym wiedzieć o jakimś wyskoku mojego partnera i ja gdybym to z robiła też bym nie powiedziała. Przed tym przyznanie przestrzegają psycholodzy- to zrzucanie cieżaru z siebie na swojego , bogu ducha wonnego partnera, krzywdzenie go.

      Usuń
    8. Trudne dywagacje.
      I chyba zelezy kiedy zyciowo to mialoby miejsce.
      Jesli jestem mloda, bezdzietna, to szkoda zycia dla zdrajcy; jesli sa dzieci, a kandydacie potencjalni dawno osiwieli lub umarli, to pewnie lepiej naiwienie wierzyc, ze ma sie na skladzie aniola, a nie kutasa ;)

      Usuń
    9. tak, są różne sytuacje
      dlatego ja sie w takie historie nie mieszałam, mimo pewnej wiedzy czasem

      Usuń
    10. Też tak myślę że nie można mieszać się do czyjegoś związku. Nasz wspólny kolega pomyłkowo napisał do mnie sms o treści wskazującej na dużą zażyłość, adresowaną do jakiejś kobiety o imieniu innym niż imię jego żony( mojej bardzo dobrej koleżanki) Jak ja się stresowałam, miałam dylemat-w końcu zapytałam zaprzyjaźnionego Dominikanina i po rozmowie z nim uspokoiłam się i nic a nic nie powiedziałam. Małżeństwo trwa; wygląda na szczęśliwe a ja już dawno zapomniałam o tym incydencie; ot Twój post mi przypomniał właśnie.
      Ale gdybym została np zapytana wprost o coś o czym wiem, to chyba nie umiałabym tak w oczy skłamać... :-/

      Usuń
    11. Ale gdyby to bylo przed slubem?
      Ja chyba wtedy chcialabym wiedziec i zycia dla oszusta nie marnowac.

      Usuń
    12. nie no przed to inna inszość chyba :p
      ale przed ślubem to raczej takich zdarzeń nie ma; no za moich czasów pszynajmniej nie byuo :P

      Usuń
    13. O Sonic, doczytałam,przybijam piontkem -tesz nie jem żadnych ssaków;)

      Usuń
    14. Ja kiedyś omyłkowo napisałam smsa do znajomego. Tęsknię. Tylko tyle. Miałam komórkę od bardzo niedawna. I pech chciał że żona znajomego odczytała. Od razu oddzwonił. na szczęście. Chociaż ja myślałam że umrę

      Usuń
    15. :PPPP
      tez dobrze, ze tylko "tesknie". :P

      Usuń
  16. Najlepiej zatem trzymac buzie i nie rozmawiac o innych za ich plecami, a zadne pikantne tajemnice nie ujrza swiatla dziennego. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, oj tam, kiedy to takie ciekawe te ploteczki;))

      Usuń
    2. Aniu to była moja pierwsza myśl ale nie odważyłam się napisać ;)

      Usuń
    3. o, strachliwa się znalazła!!

      Usuń
    4. to po co siem spotykać ? :pppp

      Usuń
    5. Mozna rozmawiac o teorii kwantowej albo ratowaniu srodowiska. Buhahaha...!!!
      Pic tez mozna, ale po piciu jezor sie rozwiazuje.

      Usuń
    6. Panterko ja o miim psie mogen godzinami a z pokazem zdjenć to hoo, hoop ile czasu.
      A jak zacznę wspominać fszystkie poprzednie to już wogle :p

      Usuń
    7. dwie "pijaczki" o piciu gadajom!!!

      Usuń
    8. Dla Was bym sie poswiecila i napila. :)))

      Usuń
    9. NO NIE WIERZĘ!!!!
      Ale skrzętnie notuje. I mam dowód!! na piśmie!

      Usuń
    10. Nie znasz zatem potegi mojego poswiecenia. ;)

      Usuń
  17. To nie mialam takiej sytuacji. Mialam bardzo podobnom gdy powiedzialam kolezance "a pamietasz jak pomalowalysmy szminka usta Mona Lisie na obrazie na scianie?", a ona odparla, to nie bylo ze mnom i potem siem balam ze mnie i tom koleznake z ktora to zrobilysmy wyda. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to ze sklerozy ;)
      to i mnię się zdarzyuo :p

      Usuń
    2. i potem musialas czuowieka zabic? :PP

      Usuń
    3. Powiedziałam do koleżanki "a pamiętasz jak Twój tata wrócił wcześniej do domu a twój Piotrek(wtedy świeży chuopak) w kuchni w fartuszku jajecznicę smażył?" Noo tylko, że to wprawdzie był TEN Piotrek ale u innej naszej koleżanki ( do której startował wcześniej ale dostał kosza).....Wprawdzie jak to mówiłam to Piotrek jej mężem był już ponad dwadzieścia lat, ale minę miaua niezachfyconom a ja jeszcze gorszom :PP Myślałam, że siem zapadnem pod podłogem

      Usuń
    4. PADUAM!!
      ja też szczelam takie gafy!!!

      Usuń
    5. nie strasz! do tej pory to moja najgorsza :P

      Usuń
    6. kiedyś koledzy przy mnie rozmawiali o jakims Arturze
      ja pytam, a kto to?
      oni zamilkli grobowom ciszom

      po pół godzinie sobie przypomniałam
      to mój były chłopak!!!

      Usuń
    7. Dobre! :PPP
      Dobrze, ze jajecznice, a nie inne seksualne pikantne njuanse smazyl na tej patelni. :P

      Usuń
    8. jajecznica, nie pisałam z czego :PP

      Usuń
    9. Caue szczescie bo jeszcze kogos bym rozpoznaua! :PP

      Usuń