środa, 15 marca 2017

ślady

obrazek

dom, w domu mieszkała staruszka wdowa, umarła kilka tygodni temu
pod dom podjeżdża ciężarówka
pakują do niej WSZYSTKO
meble, szklanki, torebki, biżuterię,
szklanki, serwisy, sztućce
kieliszki do jajek, rzeźby, obrazy, pamiątki z wakacji
parasolka, walizka, dywanik

ciężarówka jedzie do komisu
wypakowują z niej WSZYSTKO

wchodzi Rybeńka do komisu

patrzy na te rzeczy, zbierane i przechowywane z pieczołowitością
wyczekane prezenty
dowody miłości

dla nikogo już nie ważne

tyle z nas zostanie co w ludzkich sercach i pamięci
nie gromadźmy rzeczy, zbierajmy ludzi


MOŻNA POMÓC , KTÓŻ NIE ZNA ANUKA NASZEGO
KLIKNIJCIE I POMÓŻCIE!!
KLIK KLIK KLIK



105 komentarzy:

  1. Dzień dobry :)

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień dobry! Dziękuję za apel o pomoc dla Anuk...nadzieja umiera ostatnia ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogusiu, wierzę, ze obie dacie raze pokonać chorobę!!!!

      Usuń
    2. Anuk i Bogusiu, pamietamy o Was:) Trzymajcie sie!

      Usuń
    3. trzymajcie się Dziewczyny :***

      Usuń
  3. Jezeli tylko zostanie po nas pamiec, to naprawde niewazne, co stanie sie z naszymi dobrami. Moze ktos bedzie mial z nich jakis pozytek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam sobie za grosze kryształowy kieliszek do porto. I tak sobie myślę ile ich kiedyś ktoś miał? Za czyje zdrowie pił?

      Usuń
    2. Chocial rzeczy trafia w, mam nadzieje, dobre rece. Zobacz, ile dla Ciebie juz ta wdowa zrobila, ta zaduma, zastanowienie.... Gorzej jak wszystko laduje w smietniku, wtedy to naprawde jest przykro. Ale to prawda, nie powinnismy sie przywiazywac nadmiernie do rzeczy, choc czasem ciezko. Ja do swoich rzeczy nie mam wielkiego sentymentu, ale juz do rzeczy, ktore nalezaly do babci juz tak, nie dam nikomu ruszyc, choc pekniete czy zaplamione.

      Usuń
    3. ja bardzo luię wiele swoich rzeczy, nie ma w tym chyba nic złego
      tylko taka naszła mnie refleksja - nadzy się rodzimy nadzy umieramy

      Usuń
    4. Mam po mojej Teściowej wazony kryształowe i 2 talerzyki zawsze jak wkładam do nich kwiaty do wazonów lub jem z tych talerzyków zawsze przypominają mi ją .
      Ja niestety bardzo przywiązuję się do rzeczy i mam ich bardzo dużo , lubię sobie czasami je przejrzeć i powspominać dawne czasy i moje córki powiedziały ze ich nie wyrzucą .m.g

      Usuń
    5. dobrze, że masz, dobrze, w nich są zaklęte dobre emocje
      one nie wylądują w second handzie

      Usuń
  4. Ludzie sa najwazniejsi, ale pewne drobiazgi jako pamiatki tez maja znaczenie. Obrazek smutny:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są też wina. Stare zbierane przez Pana domu zapewne...

      Usuń
    2. My takie rzeczy ogladamy. Podoba nam sie lub nie, na cos zwrocimy wieksza uwage, na inna wcale. A dla wlasciciela taki drobiazg kojarzy sie z kims, czyms, przywoluje wspomnienia... Mam porcelanowy dzbanuszek po prababci, jedyna pamiatka.

      Usuń
    3. Ja po babci mam tylko chusteczkę na głowę.

      Usuń
    4. Ostatnio brat mamy przywiozl mi sandalki (znalazl je na strychu w babci domu). Malutkie sandalki-moje pierwsze, wiec maja prawie 60 lat! Patrze i nie wierze... One takie stare czy ja?

      Usuń
    5. one:)
      uwielbiam lity mojej prababci Eugenii do pradziadka Teofila, dziadków( kompletny jadłospis z wczasów w Ustce w 1954) i rodziców. Mam mnóstwo starych zdjęć, na szczęście poopisywanych i grzecznie wklejonych w albumy.

      Usuń
    6. Ja mam zaswiadczenie wystawione przez polozna, ktora mnie odbierala (w domu). Swietne sformulowania. Potem moze przytocze:)
      Tez zdjecia opisuje.

      Usuń
    7. Zazdroszczę takich pamiątek
      na wsiach nie zbierało się reczy tak

      Usuń
    8. Iza, to ja mam list babci do mamy, jak leżała na porodówce mama, wtedy nie było odwiedzin. I stoi czarno na białym:
      " Nie martw się Zosiu, że dziecko takie brzydkie, najważniejsze, że zdrowe"

      Usuń
    9. Babcia niesamowita!
      To kiedy maz odbieral mnie z porodowki z synem, mowil corce, ze ma slicznego braciszka. Spojrzala i NIC nie powiedziala. Synus byl chudy i mial wielkie oczy! Uroda nie grzeszyl, wiec mala sie zastanawiala, co my sie tak zachwycamy:)

      Usuń
    10. Moja Mama ma jedyna swoja fotografie z dziecinstwa, ocalona po powstaniu, znaleziona na zgliszczach ich domu.

      Usuń
    11. Repo, Twoja babcia Zofia byla osobowoscia niepowtarzalna i tego sie nie da zapomniec chocbys chciala:) A i my wszystkie tutaj bedziemy babcie Zofie i dziadka Kazimierza pamietac i czule wspominac.

      Usuń
    12. Jak sie cieszę, że nie zginą w mrokach niepamięci:)

      Usuń
    13. Ja tez mialam pradziadka Teofila
      i prababcie Balbine :)

      Usuń
  5. Przytłoczył mnie ten obrazek. Ale z mocą oddaje to co napisałaś. Gromadźmy ludzi wokół siebie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przywiązuję zbytniej wagi do przedmiotów, ale jest trochę przedmiotów, w sumie dość banalnych, które przechowuję niczym relikwie.
    A ważni dla mnie ludzie, którzy już odeszli, powracają ilekroć ich wspomnę. Na przykład moja Mama ożywa ilekroć wpadnie mi w szufladzie w rękę łyżka, którą bardzo lubiła i nikomu nie pozwalała jej używać.
    A kiedy jem kanapkę z pomidorem i cebulą, zawsze w mym wspomnieniu pojawia się mój teść, który gdy byliśmy u niego na wakacjach jak byłam w ciąży, codziennie rano przynosił z pobliskiej piekarni świeżutki, jeszcze ciepły i chleb i wtranżalałam na śniadanie górę kanapek właśnie z pomidorami i cebulą. Ja sama mam zwyczaj wyjmowania moczącej się w szklance torebki z herbatą gołymi palcami, parząc się przy tym przeokropnie. Musisz wyciągać herbatę paluchami? - pyta moja córka, a ja odpowiadam - muszę, bo dzięki temu kiedy umrę, ile razy będziesz piła herbatę z torebki wspomnisz, jak się twoja mama w palce parzyła, a ja powrócę tu na chwilę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo do mnie przemawia ten moment wyciagania torebki z herbata paluchami. Bardzo i gleboko.
      Tak naprawde to pamieta sie wlasnie takie chwile, takie obrazy wyrwane gdzies z kontekstu calej sceny i to jest piekne.

      Usuń
  7. Tak jak pisza dziewczyny- wiele przedmiotów ktore gromadzimy stanowi dla nas wartosc sentymentalna a dla kogos obcego beda to kurzolapki i smieci. Sama mam wiele drobiazgow od czytelnikoe, koty, kubki z kotami, kolczyki z kotami, obrazki z kotami i pelno kotow wszedzie gdy ktos nie wie o co chodzi to mysli ze mam komletnego kota we lbie a to po prostu mily gest wiec stoja, acha, dostalam rowniez 4 pary skarpetek z kotami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach, ja mam wręcz zagracony dom różnymi rzeczami
      ale tak myslę, dopóki jest mi z tym po drodze niech sobie będą.
      Nie są dla mnie najważniejsze na świecie, ale tworzą mój świat.

      Usuń
    2. Ty dostajesz upominki z kotami, a ja z sowami. Wszystkie mnie cieszą i przechowuję je pieczołowicie.

      Usuń
    3. dobrze wiedzieć:)))
      żebym tylko umiaua zapamiętać:/

      Usuń
  8. Wiem, ze kiedyś te moje zbiory będą nie potrzebne innym pokoleniom. No może jakiś drobiazg, który poruszy tej osoby serce. Lubie, a wręcz potrzebuje takie utensylia. Od dziecka zbieram moje SKARBY - taki spokój dla duszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, piszesz na blogu osoby, co ma pińcet prawie torebkuf;))

      Usuń
    2. i milion wejść :) kaw, uśmiechów, mądrości...
      niesamowity zbiór dla życia i po życiu :)

      Usuń
    3. ludzi wolę od torebkuf, bez Was nie moge żyć:))

      Usuń
  9. No dobra, pisalam wyzej ze nie przywiazuje sie do swoich rzeczy za bardzo ..... hm.... zdalam sobie wlasnie sprawe, ze tak jak Rybka ma pincet torebek troche jakby niepotrzebnych (przepraszam Rybko, nie bij), to ja mam pincet par butow (niewatpliwie niepotrzebnych)... I nadal smak na nowe piekne pary. To ja chyba mam jednak rozdwojenie jazni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście w tym sensie to wszystko jest niepotrzebne, że się z braku nie umiera
      ale dlaczego ma być coś złego w tym, że coś lubimy?
      czym różni się od filatelistyki czy innego zbieractwa?

      Usuń
    2. mnie chodzi raczej o to, że to co się posiada ma znaczenie tu i teraz
      i dobrze:)

      Usuń
    3. no tak, buty mnie ciesza tu I teraz stanowczo :-)

      Usuń
    4. a trzeba się umieć cieszyc chwilą:))

      a tak konkretniej
      jakie buty?
      szpilki li tylko??

      Usuń
    5. a no glownie szpilki wszelkiej masci, ze szczegolnym naciskiem na sandalki I kozaczki. Kozaczkow zmszowych mam z 6 par (no bo to takie praktyczne w blotnista zime :-). troche sportowych, nawe mam takie ciezkie buciory jak na budowe - nie wiem po co mi one, ale takie ladne byly :-) troche biznesowych, troche sexi (mam sandalki na szpilce z futerkiem :-) No ogolnie to jak widze buty to malpiego rozumu dostaje. Nie mam tylko na platformie bo nie lubie. A, no I baleriny nie dla mnie, nie umiem w nich chodzic a juz o jezdzie samochodem to mowy nie ma (uwielbiam jezdzic w szpilkach)

      Usuń
    6. TAK CZUŁAM!!!
      Buty zbieraja tylko kobiety, które kochaja wysokie obcasy:)))
      ja też lubie dobre buty, mam kilka szpilek, w tym jedne wygodne tak, że ja, nie chodząca na szpilkach całe wesele przebyłam!!!

      ale torebeńki to jest coś:)))

      Usuń
    7. Taaaa.... Torebki tez lubię, i kilka, no moze kilkadziesiąt mam no ale nie tak jak Ty 😊. To ja chyba skasuje mój wcześniejszy komentarz ze sie do rzeczy nie przywiązuje 😊. No jakby mam swoje zdanie ale sie z nim nie zgadzam 😊

      Usuń
  10. Dzień dobry! podczytuję czasami blogi (te ciekawsze dla mnie)i temat ten "wciągnął" mnie i też podzielę się "swoją" pamiątką po mojej śp. Mamie.Otóż kiedyś ze 20 lat temu to było ,po kolejnych u Niej odwiedzinach nie zastałam Jej w mieszkaniu (mieszkała w bloku) ale na wyrwanej byle jak kartce napisała "Zaraz wracam" i podpisała się nazwiskiem .Po latach,kiedy już Jej nie było na tym świecie,znalazłam te kartkę.Była zgnieciona,ale charakter pisma (wprost kaligraficzny) z takim zawijaskiem przy nazwisku,wprowadził mnie w dziwny stan.Teraz jest karteczka oprawiona pod szkłem w ramkę i stoi na honorowym miejscu przy innych fotografiach.A czy mi jest smutno czy wesoło,to spoglądam na nią i czytam na głos " z a r a z w r a c a m " i się do siebie uśmiechamy.To jest taki mój talizman.Pozdrawiam Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za to podzielenie się:))
      Uśmiechnęłam się też:))

      Usuń
    2. Taką samą kartkę z napisem Zaraz wracam zostawił ktoś z mojej rodziny. Jego córka też ją zatrzymała i też pieczołowicie ją chroni.
      A ja mam listy i pocztówki od mojej Mamy i czasem myślę z przykrością, że po mojej śmierci nie będą już ważne dla nikogo...

      Usuń
    3. Olga, czasy inne inne sytuacje
      normalnie łzy mi się w oczach zakręciły
      masz tyel osób wokól siebie
      a brak kawy o 5 rano beędzie bolesna dziura dla setek!!

      npo a za sto lat to nikt o nikim z dzisiaj nie bedzie pamiętał
      chociaż ponieważ w nbecie ic nie ginie, to może przezyjemy sławę jak Van Gogh??;))
      :***

      Usuń
    4. Olga I Anonimowa, to moze wy jestescie rodzina :-)

      Usuń
    5. Nie, nie Lidka :) w moim przypadku chodziło o mężczyznę

      Rybeńko, pisałam o tym, że pocztówki tak ważne dla mnie, wylądują zwyczajnie na śmietniku...
      A co do mnie, to nie martwię się, wiem że dla kilku osób jestem ważna i że będą o mnie pamiętać czas jakiś :))
      Kawa będzie jutro, mam nadzieję :)
      ja się nigdzie nie wybieram, chyba że kłopoty techniczne wynikną,
      jak dzisiaj
      a to podobno był jakiś atak na Google

      Usuń
    6. naprawdę???
      matejko, świat jest groźny

      niestety, te pocztóki prędzej czy później ląduja na śmietnikach:(

      Usuń
    7. ano
      taka kolej rzeczy

      Usuń
    8. czeba akceptować
      wtedy jakby uatwiej:))

      Usuń
  11. Mysle, ze czy chcemy czy nie skazani jestemy na zapomnienie. Pamietamy moze naszych pradziadkow, ale prapradziadkowie juz przepadli we mgle. Dlatego trzeba sie cieszyc tymi krotkimi 5 minutami ktore tu mamy. A drobiazgi ciesza mnie ogromnie i mysle, ze nie bedzie mialo dla mnie znaczenia jesli wyladuja na smierniku. One sa tu i teraz dla nas; nie kupujemy ich przeciez dla potomnosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, ale tak właśnie trzeba podchodzić
      że te rzeczy sa dla mnie
      i że z nich sie cieszymy teraz a nie kiedys tam na emeryturze np:))

      Usuń
    2. A mensza babacia zbierala dzwonki i kazdej wnuczce i prawnuczce dostalo sie po dzwonku. I to jest bardzo fajne, starsza wziela swoj dzwonek do swoejgo pokuju, a mlodsza polozyla swoj kolo rodzinnych zdjec kolo kominka i czasami go poglaszcze i zadzwonie i wtedy mam wrazenie ze ona myk jest przy nas. :)
      Moze tez kazdej wnuczce i prawnucznce dasz po torepce. ;)

      Usuń
    3. Musiałabym ze sto dzieci adoptować😂

      Usuń
    4. albo może będę po 100 rozdawać? :pp

      Usuń
    5. to by bylo prostsze.
      ale czy to nie pojscie na uatfiznem. :P

      Usuń
    6. ale skoro ustaliliśmy na początku, że czeba czunic co nam miłe, a ja nie jeste pracowitości wzrocem , wienc....:P

      Usuń
    7. to niech bendzie :P

      Usuń
    8. niech te nieadoptowane stracom :P

      Usuń
    9. w lux jest bardzo wysoki dodatek do każdego dziecka
      podobno od 6 już mozna rzucic robote
      a przy stu to chyba moznaby kupować złote klamki :pp

      Usuń
    10. A pozniej musialabys jeszcze sprawiedliwie te klamki rozdzielic. ;)

      Usuń
    11. o Matejko, chyba musze żyć wiecznie!!

      Usuń
  12. http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21463018,ksiadz-nazwal-kaczynskiego-lgarzem-wykorzystuje-kosciol-do.html

    to są moje myśli ubrane przez tego księdza w słowa!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że kolejnemu fajnemu księdzu zamknęli usta? Ksiądz Krzysztof Mądel był bardzo aktywny w sieci. Niestety dzisiaj dostał zakaz wypowiadania się w mediach społecznościowych.

      Usuń
    2. ten ma farta, bo nie podlega polsim biskupom!

      Usuń
  13. Jak Wam wieczór mija? :)
    Mi w kuchni! :)
    Robię frytki z cukinii i marchewki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi ciekawie:)
      Ja wracajac od mechanika wstapilam do cukierni. Teraz siedze z M.przy kawce i kremowkach😊

      Usuń
    2. w oleju czy f piekarniku?
      siedzę sobie
      monż za dalekom granicom
      łykam ciut czerwone winko:)

      Usuń
    3. w piekarniku :)
      Pyszne wyszły!

      kremówki i winko...takie bym sobie połączenie zrobiła! :)

      Usuń
    4. eeee, winko wytrawne jednakowoż lepiej ze serem i szynkom

      ale jak kto w cionży to fszystko pasi:ppp

      Usuń
    5. :PPP

      Wybieram gładkie rzeczy, bo gardło mnie boli ;P

      Usuń
    6. serek mientki zatem pleśniowy polecam:)))

      Usuń
    7. ale deser też mogę zjeść?? :P

      Usuń
    8. ja znowu smażyłam racuchy jabłkami,
      dla kolegi z pracy, którego szykuję na zięcia:p

      Usuń
    9. a, to powazna inwestycja:pp

      Usuń
    10. Te rzeczone kremówki 😜

      Usuń
    11. kremówki na deser! Pytałaś jaki deser- więc odpowiadam! ;P

      Usuń
  14. troche w klimacie- Wojciech Młynarski nie żyje :( zostawił piękny dorobek

    OdpowiedzUsuń
  15. Młynarskiego widziałam latem w Warszawie
    wydawał się stary i chory
    czułam się zaszczycona, że go widzę
    jego teksty były proste i wieloznaczne zarazem...

    spoczywaj w pokoju...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od ponad roku był bardzo chory. A od grudnia, po drugim udarze chyba bez kontaktu...

      Usuń
    2. no ...
      teraz myślę, czy tego tamtego lata czy 2015
      co to ma za znaczenie...

      odszedł KTOŚ

      Usuń
    3. żal
      i/ale po odejściu ostatnimi czasy wielu osób, których twórczość towarzyszyła mi od dziecka uświadamia mi, że były starsze jednak ode mnie:|

      Usuń
  16. wielka strata - miał tylko 75 lat!

    OdpowiedzUsuń