sobota, 18 lutego 2017

czego nie lubie w podróżach

pakowania
i nie dlatego, że to żmudna czynność
ale dlatego że przy okazji jem jak wyglodniały smok!
każde przejście w okolicy kuchni kończy się zjedzeniem dwudaniwego obiadu
a ponieważ chodzę dużo pakując się, więc....

to chyba taki atawizm, czy cuś??



45 komentarzy:

  1. Dzień dobry :)

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgubisz kalorie na stoku :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa
      zwłaszcza przy tym pysznym jedzeniu!

      Usuń
  3. Jak czlowiek opuszcza dom, MUSI porobic zapasy (chocby tluszczyku na biodrach), nigdy bowiem nie wiadomo, co go w drodze moze spotkac i kiedy bedzie nastepny posilek.
    Taki atawizm... :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale widzę że nie wszyscy tak mają buuuu!

      Usuń
    2. Bo niektore ludzie bardziej sie wyewoluowaly. ;)

      Usuń
    3. no tak, a ja jeszcze z wody nie wyszłam :pp

      Usuń
  4. tralala
    u mię plus dwa ! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli wywołałam wczoraj wiosnę? :)

      Usuń
    2. A u mnie dzis +15C a jutro ma byc nawet +18C
      Wlasnie wybywamy z domu za chwile.

      Usuń
  5. Ja się nie pakuje a apetyt od kilku dni mam ogromny

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie napada gastrofaza, gdy jestem na wakacjach. Wystarczy hop do samochodu, mimo, ze po sniadaniu, zaraz jestem wilczo glodna. I cokolwiek bym zjadla to wpada jak do studni, i gotowa jestem na wiecej. Lubie ten stan :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Założę się że jesteś chuda:)

      Usuń
    2. E tam, zaraz chuda. Ja z tych niewyrosnietych :-) Rozmiarowka dla krasnali.

      Usuń
  7. Grześ tak ma w pociągu -jeszcze pociąg nie ruszy, a on już woła jeść;D
    Będziesz szaleć na stokach, to zgubisz wszystko, chudzinko;D

    OdpowiedzUsuń
  8. dobrze robisz, nigdy nie wiadomo czy człowiek nie wyląduje na środku lodowej pustyni i do jedzenia będzie tylko biały niedźwiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę wagę musze mniej podróżować

      Usuń
  9. Dla mnie z kolei najuciążliwsze jest rozpakowywanie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Podwójne, ogromne, prosto z serca płynące MOCE DLA LAILI!!!❤❤❤❤❤

      Usuń
    2. zaciska mnie z żalu normalnie, niech jej te dochtory pomoga!!

      Usuń
    3. trzymaj się Laila :***

      Usuń
    4. Dolaczam z mocami i pozytywnymi fluidami.

      Usuń
    5. Oczywiscie mocy cale mnostwo.

      Usuń
    6. też moce ode mnie!!!!!

      Usuń
    7. Jestem:-* moce oczywiście!

      Usuń
    8. Ja tez przesylam! Wlasnie doczytalam. Trzymaj sie!

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. śniek jest, ale jakoś jakby mniej niż zwykle:/
      za mieszkamy tuż obok taich co to z nimi żaden bark śnieku mi ni straszny:pp

      Usuń
    2. Przez grzeczność nie zaprzeczę

      Usuń
  12. Rybcia, ale czy mam rozumiec, ze wybierajac sie w podroz pakujesz talerze, patelnie, kubki, szucce?
    No bo niby po co idziesz w czasie pakowania do kuchni?
    Ja pakuje to co zwykle jest w szafach (ubrania) i lazience (kosmetyki) jakos nigdy w czasie pakowania przed podroza nie mialam potrzeby isc po cos do kuchni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnię wystarczy że przejdę obok! !!!
      O to chodzi w tej tragedii! !!

      Usuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń