środa, 28 września 2016

wiem, wiem, ide na łatwiznę:))


oraz nie jest to zachęta do picia!




raczej do uśmiechu:)


143 komentarze:

  1. Dzień dobry :)

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Usmiechne sie, jesli w tej lodowce jest wino czerwone. ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mąż mój posiada specjalną lodówkę na takowe. Zapraszamy:)

      Usuń
    2. hmmm.... czerwonego nie trzyma się w lodówce....

      Usuń
    3. alez oczywiście że się trzyma
      w specjalnych lodówkach do wina
      największym błędem jest podawanie czerwonego wina w tzw temperaturze pokojowej, czyli np 30 stopni, podczas gdy może to byc najwyzej 18
      niestety to bardzo częsty błąd, rónież w dobrych restauracjach

      Usuń
    4. aLusia, wlasnie dlatego sie usmiechne.
      A jeszcze szerzej, kiedy wsadzicie to wino do zamrazarki. ;)

      Usuń
    5. nie było mowy o specjalnej lodówce. W specjalnej się trzyma :)

      Usuń
    6. aaa, przepraszam, widać, że czytam bez zrozumienia :)
      była mowa o specjalnej :) :)

      to zwracam honor!!! :)

      Usuń
    7. zastanowiem siem na udzieleniem nagany wzrokowej :p

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. przypomniało mi się jak zrobiłam drinka dla siebie i MałgosiK, wzięłam z zamrażalnika wódkę, wlałam taką słuszną porcję do szklanek półlitrowych, nakroiłam do tego cytryny i wrzuciłam lód a wszystko to dopełniłam martini! Zapomniałam o spricie ale i tak nie było przecież miejsca w szklance. Przeżyłyśmy bez kaca.

      Usuń
    2. mnie się od samego opisu kacowo robi!
      szacun normalnie:p

      Usuń
  4. Od razu o winie Meli pomyślałam
    Od szfagra 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! :D
      I teraz nie wiem...
      Czy mam je włożyć do lodówki???

      Usuń
    2. Postawić na stół!!!😜

      Usuń
    3. wysłąć do mie pocztom!

      Usuń
    4. To po co sciemniasz o tej lodoufce w poście?????;)

      Usuń
    5. to nie ja, to pani Buka:p

      Usuń
    6. ;DDD
      Zafsze sie umiesz wykręcić! ;P

      Usuń
    7. albo wyśliznonć, jako ta ryba:)

      Usuń
  5. A wiecie jak nigdy wina nie lubiłam
    Poza tanim, słodkim i musującym

    OdpowiedzUsuń
  6. Wczoraj piłam dobre wino, bo do krotkochwilowego lokatora przyjechał znajomy z żoną i okazało się że ja znam tą żonę!o!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem jak u Was, ale u mnie dzisiaj piątek, świętowałam też w czwartek, wina wyciągnęłam, nawet 3 😉😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu ne ma sprawiedliwości!
      I jak tu nie pić? :p

      Usuń
    2. Lailus juz teraz zazdraszczam piatku ;)
      U mnie dopiero wtorek :(
      Chyba sie napije😀

      Usuń
    3. ja mam poczucie, że jest poniedziałek:/

      Usuń
    4. O nie! Tylko nie poniedziałek!!!

      Usuń
    5. no dobra
      poniedziałek po południu

      Usuń
  8. Do Meli.
    Chodziło mi o to że np pani od polskiego robiła błędy językowe i wtrącała słowa francuskie. Do tego uczy geografii i historii. Nie jest nauczycielką geografii i historii. Byłam załamana niewiedzą mojego dziecka. Pani od informatyki była lingeistką i nie znosiła dzieci z polskiej sekcji. Pan od wf nie radził sobie z lekcją z 4 sekcjami językowymi.
    Ale byli też bardzo dobrzy nauczyciele oczywiście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym się tam nie odnalazła ani nie zalapalabym co do czego ;p

      Usuń
    2. jako uczeń czy nauczyciel? :p

      Usuń
    3. I jedno i drugie ;)
      Ale myślałam raczej o sobie jako nauczycielu
      Nienawidzę pracy w chaosie, nie znoszę robienia czegokolwiek na ostatnią chwilę, szybko, bylejak
      No i w ogóle ;p

      Usuń
    4. no to nie jest łatwe miejsce
      nie zazdroszczę nauczycielom, ale dobry nauczyciel ma spore pole do popisu też, i na pewno sie nie nudzi:)

      Usuń
  9. ale bym siem napiua tekili....
    mniammmmm

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, środa na przykład jest w sam raz.

    OdpowiedzUsuń
  11. zasadniczo, mogę dziś uczcić, że ulubieni sąsiedzi jadą na wakacje... no i jak żyć bez nich dwa tygodnie??? to jest okazja, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dodając środę to masz nawet dwie okazje:)

      Usuń
    2. no to widzę jasno, że nie mam wyboru :)

      Usuń
  12. Poswięcam dzisiaj drzemkę na rzecz marszu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomaszerujcie za mnie też

      Usuń
    2. taki transparent - Fariatkowo idzie z nami :ppp

      Usuń
  13. Nie mogem siem podpiońć sorry
    Transparent zaraz wyrychtuję
    marsz w ramach czarnego protestu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeee może jednak nie?
      jeszcze ktos to opacznie zinterpretuje? ;pp

      Usuń
  14. Rybko, a jak tam dzis wyjscie do szkoly przebeglo ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. normalnie
      bez entuzjazmu
      ale i bez rozpaczy
      oraz z dyskusją ogólnie o szkole w samochodzie
      bardzo mi to przypomina rozmowy z najstarszym synem:((

      Usuń
    2. Na pocieszenie powiem że u mojego Olka też kryzys i kłopoty

      Usuń
    3. no mnie to nie pociesza - w sensie, że to nie jest dobra wiadomość:*

      Usuń
    4. Najwazniejsze za bez rozpaczy, no bo nie wymagajmy entuzjazmu :-)

      Usuń
    5. Rybko, wrzesien wciaz jest!

      A w ogole to drazysz, czemu bez entuzjazmu? Tzn. szkola to jednak jest szkola, ale jak sie przygotowuje do lekcji itp. to stresu nie powinno byc duzego. Zawsze tam jakis jest, ale fakt, ze sie zobaczy z kolegami powinien jakos stres lagodzic? No i zawsze sa choc jedne zajecia, ktore dziecko lubi. Nie ma tak? (ja generalnie w obiegu nie jestem, wiec tak sobie teoretyzuje)..

      Usuń
    6. drążę drążę
      ale nowe okoliczności przyrody sa jakie są \musi się przyzwyczaić

      Usuń
  15. Ta środa jest magiczna
    Wtorek był nieziemski:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak ja bym chciala, zeby u mnie byla ta godzina, co jest teraz u Was, no! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale w soboye wieczór to juz tak nie myslisz, co?

      Usuń
    2. Hehe, w niedziele rano zazwyczaj.. :]
      Ale w kazdy jeden piatek Wam zazdraszczam. :p

      Usuń
    3. to w sumie jest rónowaga
      ja zazdraszczam w niedziele rano

      czy powinnam się cieszyc, że już pojutrze piatek?

      Usuń
    4. Absolutnie! Ja juz sie ciesze niezmiernie, choc u mnie jeszcze ranek jest :p

      A co do wina, to dobra pora na wino to jest 5pm (czy 17.00).. wiec ja nie wiem, co Wy z ta sroda.. :p

      Usuń
    5. to mamy jeszcze kilka minut na herbatkę :pp

      Usuń
    6. To ja juz na wino sie lapie :-)

      Usuń
    7. To ja chyba tez:) Idę na łatwiznę, Rybko?

      Usuń
    8. Ze jak wybieram wino na poprawę nastroju, to znaczy sie ze idę na łatwiznę? O to mi chodziło:)

      Usuń
    9. no to zalezy
      Mela np żadnym winem by se nastroju nie poprawiła!

      Usuń
    10. A ja raczej chyba na pewno poprawilabym. Chociaż... juz sama nie wiem:(
      Meli to sie dziwie. Jak można nie lubić wina??? Rozumiesz to?

      Usuń
    11. no tego to nie można pojąć :p

      Usuń
    12. a ja Melę rozumiem :))

      Usuń
    13. Olga :))
      Cieszę się ze ktoś mnie rozumie :)

      Usuń
    14. rozumie kto się nie zna!!

      Usuń
    15. O proszę! Jaka ryba tolerancyjna!

      Usuń
    16. Mela, ale Ty tylko wina nie lubisz, czy w ogole procentow?

      Usuń
    17. Oj to ciezko.. ja bym nie dala rady na dluzsza mete.. :p
      Ja z racji historii trzymam sie z daleka od calej reszty, ale wina czerwonego nie potrafie sobie odmowic.

      A jeszcze teraz jesien, to bedzie grzane wino, z gozdzikami i cynamonem.. mmmm..

      Usuń
    18. historii rakowej?
      no ja generalnie mocno ograniczyłam procenty, nie ma mowy o kieliszku codziennie, a szkoda :ppp

      Usuń
    19. Kas, wcale nie jest mi ciężko! :D

      Usuń
    20. jesooo, zabrzmiało, jakbym kiedys piła codziennie :ppp

      Usuń
    21. No to pisze, ze mnie ciezko.. jak to czytam :P

      Rybko, no ja tez sie staram nie pic codziennie tego kieliszka, ale jakos tak w podsumowaniu wychodzi ze 4 lub 5 razy w tygodniu :p za to zadko mi sie zdarza wiecej wypic niz jeden kieliszek. Tak mi sie krew przyzwyczaila, ze jak wypije dwa, to jestem pijana. :p

      Usuń
    22. to w sumie zdaje się nie wypijasz więcej niz przewiduje zdrowe spożycie, brawo Ty!

      Usuń
    23. Moj onk w czerwone nie wierzy.. mowi, ze w ogole nie powinnam, a jak juz musze to nie wiecej niz kieliszek tygodniowo.. ja nie wiem, ale kieliszek tygodniowo to by mnie w depresje wpedzil, wyobrazasz sobie czekac caly tydzien na ten jeden kieliszek?? A jeszcze wybrac dzien, kiedy to wino bedzie mi najbardziej potrzebne?!.. :p :p :p

      Usuń
    24. O MATKO!!
      UMIESZ CZŁOWIEKA PPRZESTRASZYĆ!!
      dobrze, że moja nko o takich głupotach nie mówi:pp

      Usuń
    25. No bo tu akurat jemu nie zawierze (inaczej bym nie pila), wierze w resveratrol.. :P

      Usuń
  17. Tak myslem i myslem i nie mogem napisac nic w odniesieniu do notki. :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Ty, Lola, nie myśl, tylko wyjmij wino z lodówki i tyle będzie w odniesieniu do notki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ona musi do swojej 17 jeszcze pare godzin czekać :p

      Usuń
    2. No wlasnie, u mnie 10 rano. :P

      Usuń
    3. Oj to ja mam blizej do wina, u mnie juz po 13.. :D

      Usuń
    4. To ja już śmiało mogę otwierać kolejną butelkę ;P

      Usuń
  19. czyszczenie ciasteczek nie pomogło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ciasteczka się piecze i zjada a nie czyści

      Usuń
    2. Bo ja jestem lepsza w pieczeniu i jedzeniu niż mówieniu o tym

      Usuń
    3. a ja wrencz naprzecifko:p

      Usuń
  20. wino szkodzi niestety, w nadmiarze, mój lokator własnie po drugiej wypitej z moim ojcem butelce wina planowali udać się rowerami po trzecie.
    Udaremniłam wycieczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli najważniejsze, żeby do nadmiaru nie dojszło:p

      Usuń
  21. A jak ma sie ma wino do rzp?
    Mozna czy tszeba? :P
    Bo chyba cos mi siem zaczyna. :((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz na mysli RZS?
      to chyba dobrze:pp
      a tak serio - lekarz tak mówi?
      to kurna no
      ale są leki...
      i dietę właśnie zaczynam nową, jak zadziała, to Ci powiem

      Usuń
    2. tak, rzs. :P
      wino mowisz dobrze sluzy???
      mof, mof, poftusz to!

      Usuń
    3. poftarzam!
      wino dobrze działa na psychikie, a psychika jest najważniejsza!!

      ale mię zmartwiłaś!

      Usuń
    4. Ja tez zaczynam diete
      bez cukru!!!
      i cwiczem
      i pijem herbatem z kurkumom
      i zamowilam krople ktore Olga polecila
      a twoja dieta jaka?

      Usuń
    5. wyślem Ci @ , wywiad z dietetyczkom

      Usuń
    6. cos w tym jest,
      jakos tak w ostatnich kilku tygodniach duzo wolowiny bylo w moim menu.
      i mam wrazenie ze tak nagle z grubej rury mnie zabolalo

      Usuń
    7. to też taka choroba, z remisjami i atakami
      cięzko z dnia na dzień się przstawić będzie, ale trzeba spróbować

      Usuń
  22. Byłam w pierfszym rzędzie i dęłam w wuwuzelę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dużo, jak na Lublin szczególnie
      byli i przeciwnicy z billboardem z rozkawałkowanym płodem

      Usuń
    2. a z tego co wiem, to teraz aborcja to farmakologia
      zresztą to nie o to chodzi
      ależ mnie to wkurwia!

      Usuń
    3. było sporo starszych ludzi
      miłe zaskoczenie

      Usuń
    4. czyli takich w naszym wieku? :p

      Usuń
    5. Czyli takich młodych inaczej?

      Usuń
    6. Albo młodych dawniej, kiedys:)

      Usuń
    7. generalnie mądrych, pieknych, myślących, kochających, współczujących
      no

      Usuń
    8. No, tak trzeba bylo od razu, a nie starszych:)

      Usuń
    9. Ja nie wiem jak Wy, ale jak Zyrafka pisze o starszych, to ja widze 80-latki..

      Usuń